czy jest ktoś kto nie pracuje "ciężko"?
retrofood - 17-12-2008 12:21
ciągle protesty, strajki, manifestacje... wszyscy domagają się wyższych płac, bo za taką ciężką pracę nalezy się więcej. I także kiedy czytam, czy to w necie czy w prasie, lub słucham w radiu czy telewizji, to nie ma takiej profesji, która by pracowała inaczej. Górnicy, hutnicy, rolnicy, nauczyciele, stoczniowcy, policjanci, sędziowie, adwokaci, rolnicy, pielęgniarki, pracownicy wesołych miasteczek, pisuardessy, kelnerzy, taksówkarze, złodzieje, bezrobotni ... wszyscy pracują "ciężko". Więc nasuwa mi się kilka pytań:
1. czy ktoś słyszał, że inni przyznali się, że "lekko" pracują?
2. czy naprawdę nie ma "lekkiej" pracy?
3. Po jaki ch..j wszyscy od razu wybierają "ciężką" pracę zamiast uczyć się w szkole lekko pracować?
agnieszkakusi - 17-12-2008 12:30
ja przyznaję, mam lekką pracę i nie będę strajkować :wink:
Trociu - 17-12-2008 14:00
ja też nie narzekam ;)
oczywiście nie mówię o pracy na budowie, bo tam to ciężko bywa.
retrofood - 17-12-2008 14:40
ja przyznaję, mam lekką pracę i nie będę strajkować :wink: dobra, dobra, a Twoi Koledzy/żanki nie mówią, że cięzko pracują? Tak prywatnie to ja też paru "lekkich" znajdę. Nawet w najcięższych zawodach.
Ale jak kamera...
Xiff - 17-12-2008 16:34
Strajkujaca pani w kasie pkp tez ciezko pracuje. bo to przeciez pkp... ciekawe ze panie z biedronki ma lzej....
matka dyrektorka - 17-12-2008 19:16
a mnie moja praca przyjemność sprawia :D
ale chyba zacznę strajkować przeciwko ZUS
chyba że ktoś mi wytłumaczy dlaczego mam to g...o opłacać ,w sytuacji kiedy często wysokość składki przekracza zarobki ,nie dostając niczego w zamian (przecie emerytury nie doczekam bo znowu wiek przesuną :evil: a leczę się prywatnie)
kosy w dłoń i na Zakład Utylizacji Składek :D
malka - 17-12-2008 20:08
Strajkujaca pani w kasie pkp tez ciezko pracuje. bo to przeciez pkp... ciekawe ze panie z biedronki ma lzej.... A to akurat Palikot dziś powiedział :D
i jeszcze coś o związkach zawodowych było :lol:
A na ZUS to i ja z kosą wyruszę, kiedy zryw ?
matka dyrektorka - 17-12-2008 20:34
na zus jak więcej wkur..nych i chętnych do pospolitego ruszenia
retrofood - 17-12-2008 20:45
no to jak tylko trawa podrośnie i dla konnicy nie trzeba będzie brać paszy... wyruszamy!!!! Szykuj się kto może!
batko lenin - 17-12-2008 21:55
A któż to tak protestuje? Lekarze, pielęgniarki, PKP, górnicy, stoczniowcy, celnicy, i czort wie kto jeszcze...Ciekawe, kiedy zaczną protestować hydraulicy, glazurnicy czy ludzie od więzby dachowej??? :lol: Na jakim poziomie stoi budżetówka, każdy widzi. Wystarczy iść do przychodni, błeeee :evil: Cudów nie ma, żeby komuś dać, komuś trzeba za.....ić! Moja rada: do roboty się wezta, a jak się państwowa posadka nie podoba, to za piże i na powietrze świże!!! :lol:
malka - 17-12-2008 22:25
Ja nie pracuje cięzko :D
- ja poprostu zapierda.am
Xiff - 18-12-2008 09:44
...i dlaczego place drugi raz skladki zdrowotne tylko dlatego ze mam wlasna dzialalnosc pomimo pracy na etacie....
ja sie chetnie przylacze do kosynierow... a czy moze byc kosa spalinowa..?
Jak macie tradycyjne kosy to nie ostrzcie ich.. bedzie bardziej bolalo.. :)
kaśka maciej - 18-12-2008 13:57
Ja nie pracuję ciężko :) :)
Jestem na urlopie 8) :lol:
mikolayi - 18-12-2008 14:23
Jestem na urlopie 8) :lol: urlop się nie liczy :evil: oszukujesz :evil: :wink:
amalfi - 18-12-2008 21:20
A ja jutro jade w delegacje. Spędze 6 godzin w pociągu, więc się chyba nie napracuję ciężko?
Seba7207 - 18-12-2008 21:35
Ja odpoczywam sobie na emeryturce (po 16 latach w armii).
Bełatka - 18-12-2008 21:50
A ja jestem w sobotę urodzona i mnie praca lubi, wręcz nie wiem w co ręce wsadzić tyle jej mam (szkoda tylko ,że mało płatna) :cry: :cry:
amalfi - 18-12-2008 21:55
A ja jestem w sobotę urodzona i mnie praca lubi, wręcz nie wiem w co ręce wsadzić tyle jej mam (szkoda tylko ,że mało płatna) :cry: :cry: Więc musisz zastrajkować. Ja jutro podpisuję nową umowę i jak nie będzie podwyżki, to zdemoluję firmę, zamkną mnie, stane się sławna, pójdę do big brothera i będę zyć z niczego jak Jola Rutowicz. Taki mam plan 8)
EZS - 20-12-2008 23:27
A ja jutro jade w delegacje. Spędze 6 godzin w pociągu, więc się chyba nie napracuję ciężko? u mnie w pracy czas przejazdu nie wlicza się do czasu "pracy podczas delegacji". Znaczy byczysz się przez 6 godzin 8)
Zawsze mówiłam, że praca szkodzi. Każdy pracownik powinien dostać chorobę zawodową i rentę. Hough.
elutek - 21-12-2008 07:19
ja lubię pracować, im ciężej, tym lepiej - może dla niektórych to dziwne,
ale taka bardziej spełniona się wtedy czuję
gdy z jakiś powodów nie będę mogła pracować, to "zwariuję" chyba :roll: 8)
muszę po prostu stale coś robić i niestety, jest minus takiego zachowania -
nie za bardzo potrafię wypoczywać, chyba, że czynnie, i to mnie ratuje 8) :)
Last Rico - 21-12-2008 18:25
Sprawa prosta. ZUS nas robi w bambuko, bo nie potrafimy się zorganizować. Wielcy mają swój BBC
i on ich reprezentuje, spotykają się z Rządem, zgłaszają uwagi do ustaw itp. Mali przedsiębiorcy
po pierwsze nie mają czasu (ZUS doskonale o tym wie heheeeee), po drugie nie mają reprezentacji
(ZUS też o tym wie ). Łatwo jest zebrać 2000 górników, 3000 kolejarzy czy lekarzy. Po prostu ludzie
przychodzą do pracy, a tu szef związków mówi że dzisiaj nie pracujemy, proszę bardzo autokar
już stoi zagrzany, wsiadamy i jedziemy na Warszawę.
Niech teraz ktoś spróbuje umówić na jeden dzień mechanika samochodowego, grafika komputerowego,
weterynarza, murarza i protetyka. Tylko tych pięć osób. :D
Ten dzisiaj nie może, ale mógłby jutro, drugi ma robotę na wczoraj, trzeci nie pojedzie, bo akurat jakaś
epidemia się szerzy na wsi, czwartemu właśnie przerabiają auto na gaz, piąty robi zęby dla kuzyna,
już dawno obiecał - musi mu zrobić bo ten się w końcu obrazi. :( Innemu dziecko choruje...
To nie to samo co krzyknąć: Chłopy !! Wsiadać dniówka leci, Panie Waldek zapalaj pan i jedziemy !
(i o tym też doskonale ZUS wie) :)
Zatem dopóki nie powstanie jakieś zrzeszenie ludzi płacących ten zdzierczy podatek, wszystko będzie
po staremu. Noo.....właściwie to nie będzie po staremu. Za chwilę stawka wzrośnie niestety...
matka dyrektorka - 21-12-2008 18:37
no to zakładamy związek :D
kto na prezesa ???
nie wiem jak wy ale ja mam dość :evil:
zielony_listek - 21-12-2008 19:33
Odkąd w prywatnym gabienecie kardiologicznym podsłyszałam pewną rozmowę, to nie narzekam na swoja pracę i płacę.
Starszy pan opowiadał, że poprzednia wizyta z badaniami kosztowała go około 300-400 zł. I dodał: "Co miałem robić? Wziął człowiek kredyt bo przecież trzeba się leczyć". On nawet nie narzekał, on opowiadał. A wyglądał na naprawde spracowanego człowieka.
Nefer - 21-12-2008 19:49
Starzeję się , więc mam wrażenie, że pracuję coraz cieżej. Ale jak sie nad tym zastanowię, to mi wychodzi, że bluźnię.
W końcu mogłam zawsze wyjechać na budowę kiedy chciałam, mogłam wziąć zawsze urlop jak miałam ochotę ( i konieczność budowlaną) albo nie brać urlopu tylko pracować z budowy.
Więc bluźnie. Wyszło mi , że generalnie to ja się opierdalam. I tak ma być :)
e-Mandzia - 20-03-2009 10:25
Odkąd w prywatnym gabienecie kardiologicznym podsłyszałam pewną rozmowę, to nie narzekam na swoja pracę i płacę.
Starszy pan opowiadał, że poprzednia wizyta z badaniami kosztowała go około 300-400 zł. I dodał: "Co miałem robić? Wziął człowiek kredyt bo przecież trzeba się leczyć". On nawet nie narzekał, on opowiadał. A wyglądał na naprawde spracowanego człowieka. Nigdy nie narzekałąm na pracę zawodową, nawet jak było ciężko - po przeczytaniu tego:
Uroczyście oświadczam, że nigdy narzekać nie będę, chyba że będę musiała brać kredyt na leczenie.
bogdan65 - 20-03-2009 17:57
dobra, dobra, a Twoi Koledzy/żanki nie mówią, że cięzko pracują? Co prawda pytanie nie do mnie, ale...
po skończonej pracy mówimy sobie przy piwku komentując dzień: "zrobiliśmy dużo."
Czasami ocieramy pot z czoła. Jednak nikt nie mówi, że ciężko pracuje, lub że się narobił.
Na nasze usprawiedliwienie przemawia 150% średniej krajowej i roczna premia w wysokości 2-3 wypłat.
Mymyk_KSK - 20-03-2009 19:32
Ja pracuję z radością i przyjemnością :D
żeby jeszcze jaka mamona konkretna z tego była... ;-)
PaniG(dżi) - 21-03-2009 21:18
W zasadzie to nie tyle pracuję lekko ,co pracują na mnie inni.
Pozdrawiam.
madd - 23-03-2009 16:01
Ja też nie narzekam.
W pracy se forum czytam :lol:
daggulka - 23-03-2009 18:19
Ja też nie narzekam.
W pracy se forum czytam :lol: ja podobnie, ale zdarzają się dni kiedy nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć ...ostatnio coraz częściej :roll:
madd - 23-03-2009 18:32
Wrzuć na luz
daggulka - 23-03-2009 18:40
Wrzuć na luz tia...obawiam się że samo się nie zrobi :lol:
EZS - 23-03-2009 21:12
mnie dopadła infekcja i pracuję baaardzo lekko. własciwie wcale. zaszyłam się w pokoju (wolę w pracy, bo w domu zawsze praca się znajdzie :roll: ) wzięłam tabletki, odpaliłam kompa i udawałam, że pisze publikację... Ale niestety, długo się tak nie da :-?
Pyrekcb - 12-04-2009 01:14
...i dlaczego place drugi raz skladki zdrowotne tylko dlatego ze mam wlasna dzialalnosc pomimo pracy na etacie.... Ile (słowo klucz - netto) tych składek płacisz? :roll:
bobiczek - 12-04-2009 18:21
no to jak tylko trawa podrośnie i dla konnicy nie trzeba będzie brać paszy... wyruszamy!!!! Szykuj się kto może! proponuję Retro wybrać na przewodniczącym.
Potem zarejestrujemy, wystartujemy (poparcie idei mamy 100%-towe), wygramy, obsadzimy i porzadzimy :)
PS:
pamiętaj Retro jak będziesz dobierał współpracowników i "wicków" , kto Ci podsunął pomysł :D
bobiczek - 12-04-2009 18:35
ja podobnie, ale zdarzają się dni kiedy nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć ...ostatnio coraz częściej :roll: Tylko w kieszenie spodni czasami nie wkładaj , bo jak nic zostaniesz okrzyknięta obibokiem, bumelantem, wałkoniem i leserem.
:)
ja akurat mam te ksywy wszystkie od lat :D
retrofood - 12-04-2009 22:46
no to jak tylko trawa podrośnie i dla konnicy nie trzeba będzie brać paszy... wyruszamy!!!! Szykuj się kto może! proponuję Retro wybrać na przewodniczącym.
Potem zarejestrujemy, wystartujemy (poparcie idei mamy 100%-towe), wygramy, obsadzimy i porzadzimy :)
PS:
pamiętaj Retro jak będziesz dobierał współpracowników i "wicków" , kto Ci podsunął pomysł :D Żaden przewodniczący!!! :evil:
Najwyżej Czyngis-chan II :D
Ineso - 12-04-2009 22:53
Ja też nie narzekam.
W pracy se forum czytam :lol: Też tak miałam, dopóki mi specjaliści od IT security nie poblokowali:(
W pracy, jak w życiu - człowiek zaczyna doceniać pewne rzeczy dopiero jak mu zabiorą.
daggulka - 14-04-2009 21:40
ja podobnie, ale zdarzają się dni kiedy nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć ...ostatnio coraz częściej :roll: Tylko w kieszenie spodni czasami nie wkładaj , bo jak nic zostaniesz okrzyknięta obibokiem, bumelantem, wałkoniem i leserem.
pomimo mojego bardzo łagodnego do pewnych momentów charakteru - żaden z moich pracowników chyba by się nie odważył :wink: :lol:
Darex - 14-04-2009 21:52
ja podobnie, ale zdarzają się dni kiedy nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć ...ostatnio coraz częściej :roll: Tylko w kieszenie spodni czasami nie wkładaj , bo jak nic zostaniesz okrzyknięta obibokiem, bumelantem, wałkoniem i leserem.
pomimo mojego bardzo łagodnego do pewnych momentów charakteru - żaden z moich pracowników chyba by się nie odważył :wink: :lol: No chyba, że zostanie wylany na zbity pysk. Wtedy to mu będzie wisiało.... :D
daggulka - 14-04-2009 22:10
ależ ja jestem pewna że swoje myślą, kwestia wyartykułowania :lol:
Darex - 14-04-2009 22:16
ależ ja jestem pewna że swoje myślą, kwestia wyartykułowania :lol: łoj, żebyś się kiedyś nie zdziwiła....(czego oczywiście Ci nie życzę) :)
mcmagda - 14-04-2009 23:51
Mnie się wydaje, że w budżetówce dosyć często lekko się pracuje. Nie mówię, że wszędzie. Kumpel w jednej instytucji tak się nudził, że aż doktorat w pracy napisał. Bardzo się denerwował, bo we wtorek kończył robić zadania na cały tydzień. Druga kumpela w innej centralnej instytucji to szła na L4 jak pies kichnął. Obydwoje odeszli bo z nudów nie wytrzymywali.
magpie101 - 15-04-2009 13:51
Strajkuja nie Ci, ktorzy ciezko pracuja ale Ci, ktorym placi panstwo, strajkuja, bo maja nadzieje wysepic wiecej, a wcale nie wszyscy strajkujacy ciezko pracuja.
A narzekaja, ze maja ciezko w pracy i nedznie zarabiaja wszyscy moi znajomi, taka jest natura Polaka.
Ja nie stekam nigdy, nawet majac w podtfelu 2 zl na chleb tylko nigdy nie narzekalam, a tak nieraz sie zdarzalo.
Ostatnio odwiedzil mnie znajomy taki co tylko sobie "czesc" mowilismy i pyta "jak w pracy", na co ja mu odpowiedzialam, ze rewelacyjnie, roboty masa i kryzysu nie widac - szczeka mu opadla, glupio sie zasmial i nie wiedzial co powiedziec, bo byl przygotowany na odpowiedz narzekajaca.
marek_lap - 22-06-2009 11:55
Ja pracuję ciężko- jestem lekarzem, pieniędzy tez na razie z tego nie ma bajecznych ale lubie to co robie i dziwi mnie ze w ogole ktokolwiek strajkuje- jak można wybrac sobie zawod który cie frustruje pieniadze nie są najważniejsze
Hocki_klocki - 23-06-2009 18:41
Ja pracuję ciężko- jestem lekarzem, pieniędzy tez na razie z tego nie ma bajecznych ale lubie to co robie i dziwi mnie ze w ogole ktokolwiek strajkuje- jak można wybrac sobie zawod który cie frustruje pieniadze nie są najważniejsze Pewnie zapomniałes dodać , że jestes młodym lekarzem.
Życzę powodzenia ... i szanuj swoją pracę Kolego ... dla otrzezwienia proponuje zaprosic hydraulika do przykręcenia rurki.
galka - 23-06-2009 20:25
Ja pracuję ciężko- jestem lekarzem, pieniędzy tez na razie z tego nie ma bajecznych ale lubie to co robie i dziwi mnie ze w ogole ktokolwiek strajkuje- jak można wybrac sobie zawod który cie frustruje pieniadze nie są najważniejsze Pewnie zapomniałes dodać , że jestes młodym lekarzem.
Życzę powodzenia ... i szanuj swoją pracę Kolego ... dla otrzezwienia proponuje zaprosic hydraulika do przykręcenia rurki. No i masz jak na dłoni-jak ktos mówi że jest zadowolony to zaraz mu proponują coś na otrzeżwienie :lol:
e-Mandzia - 24-06-2009 10:46
Ja pracuję ciężko- jestem lekarzem, pieniędzy tez na razie z tego nie ma bajecznych ale lubie to co robie i dziwi mnie ze w ogole ktokolwiek strajkuje- jak można wybrac sobie zawod który cie frustruje pieniadze nie są najważniejsze Pewnie zapomniałes dodać , że jestes młodym lekarzem.
Życzę powodzenia ... i szanuj swoją pracę Kolego ... dla otrzezwienia proponuje zaprosic hydraulika do przykręcenia rurki. No i masz jak na dłoni-jak ktos mówi że jest zadowolony to zaraz mu proponują coś na otrzeżwienie :lol: Bo zadowolony lekarz - to musi być albo młody, albo nawalony :wink: :D
1950 - 24-06-2009 16:22
ja, nie pracuję ciężko, :roll:
ja, w ogóle nie pracuję,
mam duszę artysty,
a od roboty są konie i traktory,
te zajęcia które wykonuję, traktuję jako relaks :lol:
ten kto mówi że lubi pracować to zboczeniec, :evil: :evil: :evil:
elutek - 24-06-2009 18:08
ten kto mówi że lubi pracować to zboczeniec, :evil: :evil: :evil: jestem zboczeniec, jestem zboczeniec... :D :lol:
ale chyba teraz to "lekko przegięłam" :roll: wzięłam dodatkową pracę i odczuwam znaczący brak czasu,
/ a przede wszystkim FM 8) :( /
jarook - 25-06-2009 21:31
Ja odpoczywam sobie na emeryturce (po 16 latach w armii). Ja tak jak kolega również się nie przemęczam :D :D :D
Hocki_klocki - 26-06-2009 09:47
Ja odpoczywam sobie na emeryturce (po 16 latach w armii). Ja tak jak kolega również się nie przemęczam :D :D :D
Obiboki.
shell - 29-06-2009 09:12
jestem zboczeniec, jestem zboczeniec... :D :lol:
ale chyba teraz to "lekko przegięłam" :roll: wzięłam dodatkową pracę i odczuwam znaczący brak czasu,
/ a przede wszystkim FM 8) :( / jesteś na dobrej drodze żeby Ci się ptasie mleczko z krowimi plackami kojarzyło :wink: :lol:
Mufka - 02-07-2009 14:50
Ja wypoczywam w pracy :) i wracam zadowolona 8)
W końcu znalazłam idealna robotę :P
Każdemu polecam - znajdźcie zajęcie, które lubicie :D
maysee - 02-07-2009 19:58
Ja wypoczywam w pracy :) i wracam zadowolona 8)
W końcu znalazłam idealna robotę :P
Każdemu polecam - znajdźcie zajęcie, które lubicie :D Nie no oczywiscie, a ja kazdemu polecam jak najwiecej zdrowia, samozadowolenia i spelnienia wszystkich marzen. Aha i moze jeszcze flaszeczke zeby bylo git. To proste!
mcmagda - 02-07-2009 20:04
Ja wypoczywam w pracy :) i wracam zadowolona 8)
W końcu znalazłam idealna robotę :P
Każdemu polecam - znajdźcie zajęcie, które lubicie :D No wiesz, to wszyscy musielibyśmy forum moderować :)
EZS - 03-07-2009 18:58
Ja pracuję ciężko- jestem lekarzem, pieniędzy tez na razie z tego nie ma bajecznych ale lubie to co robie i dziwi mnie ze w ogole ktokolwiek strajkuje- jak można wybrac sobie zawod który cie frustruje pieniadze nie są najważniejsze Pewnie zapomniałes dodać , że jestes młodym lekarzem.
Życzę powodzenia ... i szanuj swoją pracę Kolego ... dla otrzezwienia proponuje zaprosic hydraulika do przykręcenia rurki. A ja jestem starym (hmmm) lekarzem i nadal lubię robić, co robię. Tylko nie znoszę miejsca i warunków, gdzie muszę to robić. Bo jak zaczynam robić coś, co nie zależy wyłącznie ode mnie, np potrzeba mi najmniejszej pomocy od sekretarki czy pielęgniarki choćby (nie mówiąc o szefie!), to mi rzeczywistość zaczyna skrzeczeć i ręce opadają... I zapał pryska.....
galka - 03-07-2009 20:42
Najważniejsze EZS jest to ,że kiedy myjąc zęby zerkniesz w lustro możesz
sobie powiedzieć: może i jestem starym ( hmmm :D ) lekarzem ale jeszcze
ciągle mi się chce :D
batko lenin - 03-07-2009 23:15
Zapierniczam ciężko i fizycznie, ale szczęście w nieszczęściu lubię swoją pracę, czego wszystkim życzę :D
Mufka - 04-07-2009 11:07
(...)
Nie no oczywiscie, a ja kazdemu polecam jak najwiecej zdrowia, samozadowolenia i spelnienia wszystkich marzen. Aha i moze jeszcze flaszeczke zeby bylo git. To proste! Trochę wyszło Ci sarkastycznie :P , ale powiem Ci, że przez lata "brałam co dali" czyli chwytałam się roboty jaka akurat była, nie wybrzydzałam, przekwalifikowywałam się itp. teraz robię co lubię i widzę różnicę i gdybym przypadkiem straciła te robotę to już i tak nie zmienię podejścia w tej kwestii, będę robić co lubię, choćby i na własna rękę 8)
zuz@nka - 06-07-2009 18:19
a ja jeszcze nigdy nie pracowałam - czy czas to zmienić ??!!:roll: :roll: :roll:
batko lenin - 06-07-2009 20:49
nieeee!!! jak możesz, to nie pracuj!
zuz@nka - 06-07-2009 20:55
nieeee!!! jak możesz, to nie pracuj! tak mówiesz :roll: :roll:
ale ja juz chce tylko jakos czasu nie mam :roll: :wink: :lol: :lol:
batko lenin - 06-07-2009 21:05
Czasu nie ma, kiedy za dużo pracujemy. To co ty właściwie robisz kobito? :wink:
zuz@nka - 07-07-2009 12:10
Czasu nie ma, kiedy za dużo pracujemy. To co ty właściwie robisz kobito? :wink: angażuje sie w co sie da i kiedy sie da i komu sie da....
i taki ze mnie wieczny student, teraz mysle czego by tu sie tym razem pouczyc....
bombel79 - 08-07-2009 09:40
ja od prawie roku jestem na wczesniejszej emeryturze... zeby domek wybudowac zrezygnowalem z dyrektorowania na rzecz "stanowiska do spraw trudnych i zawilych" :lol: i tak patrze, ze pracuje jakies 1/5 co kiedys... a moi sasiedzi z pokoju burza sie jak mowie ze sie opierniczam... no nic, administracja publiczna to administracja publiczna :)
Afrodyta - 08-07-2009 10:43
ciągle protesty, strajki, manifestacje... wszyscy domagają się wyższych płac, bo za taką ciężką pracę nalezy się więcej. I także kiedy czytam, czy to w necie czy w prasie, lub słucham w radiu czy telewizji, to nie ma takiej profesji, która by pracowała inaczej. Górnicy, hutnicy, rolnicy, nauczyciele, stoczniowcy, policjanci, sędziowie, adwokaci, rolnicy, pielęgniarki, pracownicy wesołych miasteczek, pisuardessy, kelnerzy, taksówkarze, złodzieje, bezrobotni ... wszyscy pracują "ciężko". Więc nasuwa mi się kilka pytań:
1. czy ktoś słyszał, że inni przyznali się, że "lekko" pracują?
2. czy naprawdę nie ma "lekkiej" pracy?
3. Po jaki ch..j wszyscy od razu wybierają "ciężką" pracę zamiast uczyć się w szkole lekko pracować? Tak jakoś mi się wydaje, że to nie chodzi o pracę samą w sobie, ale o ilość kasy z niej płynącej.
Kiedyś /w 2007/ dopadłam artykuł, w którym były rezultaty ankiety "Jaki zawód powinien jaką kasę zarabiać", na rękę oczywiście. I tak /z tego co pamiętam/:
-sprzedawczyni w spożywczym 1500
- hydraulik 1800
- nauczyciel w podstawówce 2000
- lekarz pierwszego kontaktu 3500
W zasadzie wszyscy mieli więcej o ok 500-1000 prócz notariusza -3000 i adwokata -1000. Natomiast lekarz specjalista +3000 /pewnie z nadzieją, że będzie wtedy bezpłatny i dostępny- wcale bym się nie obraziła/
Obok było dla porównania ile zarabiają.
Jeśli już pracuję, to trafiam na fajnych ludzi i to jest "szczęście", bo nawet ciężka praca sprawia wtedy przyjemność. Od tygodnia znów się byczę w domu z dziećmi :D