ďťż

Kocioł gazowy z kotłem na paliwo stałe??





endji - 06-06-2004 16:43
witajcie,
Widzę, że ci najmądrzejsi oprócz zacytowania fragmentów jakichś tam artykułów, naukowych wywodów i PN, nic praktycznego nie są w stanie napisać, np: "A stać się może, w przypadku zagotowania wody w instalacji zamknięte naczynie wzbiorcze nie będzie w stanie przejąć obciążenia." słuszne spostrzeżanie tylko, że zacytowane, właśnie poto są ZAWORY BEZPIECZEŃSTWA, no bo w tym wypadku będzie robił zawór bezpieczeństwa, oczywiście odpowiednio dobrany, np. na ciśnienie 2,5 atm. i o odpowiedniej przepustowości (i oczywiście nie "zakorkowany"), przecież przy tym ciśnieniu kocioł nie wybucha, jak napisał Bio istnieje ciśnienie próbne, stosujemy więc zawory bezpieczeństwa o dużo niższym progu zadziałania niż ciśnienie próbne, któremu poddawane są kotły,
na całym zachodzie takie kotły są stosowane w układach zamkniętych, tylko, że tam nie ma takiej głupiej przemądrzałości, ludzie, którzy czegoś nie wiedzą, nie boją się tego okazać, po prostu dobre rady daje ten, który coś na ten temat wie, a nie na zasadzie, jak w tym forum, w dyskusję wtrącają się przemądrzalscy tylko po to żeby powiedzieć, że pieców nie ma tylko są kotły, ja swój piec będę nazywał piecem, a nie kotłem, bo i tak doskonale wszyscy wiedzą o co chodzi, ktoś, bo może mu już głupio nawołuje do zakończenia dyskusji, ale widzę, że też potrafi zacytować tylko innych zapominając albo wcale nie wie, po co są zawory bezpieczeństwa, jak dotychczas, tu mądrale błyskają Kelvinami, kiloPascalami, megaWatami, 0,5mm/rok itp, itd ale nikt nie wysilił się na odpowiedź na zadane przeze mnie pytania, łatwo krytykować, drwić z czyjegoś zachowania i niewiedzy, nasyłać na mnie moderatora, jak dotychczas nie ma przekonywujących mnie odpowiedzi.
pozdrawiam wszystkich mądrych i tych oczekujących rzetelnej i fachowej odpowiedzi.
Andrzej Kaczmarek zwany Endjim





Bio - 06-06-2004 20:26

Ostrzegamy. Rozwiązania proponowane przez użytkownika endji są niebezpieczne dla zdrowia i życia! Nie radzimy stosować. Pozdrawiamy
Endji. Takich ludzi jak Ty nie jest w stanie przekonać nikt i nic. Piszesz o tych zaworach bezpieczenstwa z uporem maniaka. Endji- ja jestem konstruktorem kotłów, ale widocznie wiadomościami nie dorastam Tobie do pięt, a więc chylę czoło przed Twoją bogatą wiedzą praktyczną. Nieśmiało tylko wtrącę, że nawet 100 zaworów bezpieczeństwa nie uratuje kotła c.o. przed zniszczeniem.

P.S.
Słowo daję Endji. Nie cytuję nikogo, jeżeli chodzi o kotły c.o. Oprócz ciśnienia próbnego, cisnienia próbnego typu, występuje: maksymalne dopuszczalne ciśnienie robocze. Z tego co piszesz, zawsze jest w Twoim przypadku przekroczone. Ale sorki- ja taki nieuk w tych sprawach.....Wybacz.



jeżyk - 06-06-2004 21:54
Nie odpisywałem, bo widzę, że nic nie jest w stanie zmienić Twego poglądu. Eksperymentuj dalej ze swoim PIECEM - powodzenia.[/u][/b]



endji - 06-06-2004 22:00
Witaj Bio,
Ciągle cytujesz teorię, budujesz piece,
wytłumacz, dlaczego nawet 100 zaworów nie uratuje pieca,
nie potrafisz tego przełożyć na język ludu?
A może sam nie wiesz,
może ktoś, kiedyś wbił Ci to głowy i nie potrafisz inaczej mysleć,
może stoisz, nie idziesz z duchem czasu,
Błagam, wytłumacz to w prosty sposób, bez zbędnych naukowych zwrotów i określeń.
Ja chcę żyć, ale nie w niewiedzy...
A ty stwarzasz sytuację: "ja wiem, że to się nie da zrobić i tyle", " Ale sorki- ja taki nieuk w tych sprawach.....Wybacz. "
po co to?
sprawiasz wrażenie, że nie umiesz tego wytłumaczyć..
Pamiętaj: każda teoria, oprócz założenia wymaga dowodu ....
właśnie tego oczekujemy, my pytający na forum od mądrzejszych i bardziej doświadczonych od nas....
mam nadzieję, że usłyszę od Ciebie kilka słów na dowód Twojej teorii..
być może to ja nie mam racji, ale jak dotychczas oprócz opieprzenia mnie nikt, powtarzam nikt nie potrafił przełożyc teorii na nasz język,
dlaczego w UE myślą inaczej ?
pozdrawiam
Endji





Bio - 07-06-2004 01:15
Cześć Endji !

Widzisz trudno jest wytłumaczyć dość złożony problem na forum. Jeszcze trudniej jest to przekazać osobie, która z załozenia wszystko neguje. Ale dobrze. Rzut na taśmę. Postaram się jak mogę, chociaż zdaję sobie sprawę, że marny nauczyciel ze mnie. Postaram sie odpowiedzieć na Twoją wątpliwość, dlaczego nawet 100 zaworów bezpieczeństwa nie zapewni bezpieczeństwa dla kotła. Posłużę sie przykładem, jeżeli pozwolisz. Swego czasu znajomy przywiózł do mojej firmy zbiornik cwu-popularny bojler. Zbiornik mu ciekł. Nie mógł pojąć, jak to sie stało, że zbiornik zrobiony z rury ciepłowniczej fi 500, o grubości ścianek chyba 13mm, z dennicami zrobionymi z płyty stalowej grubości 20mm nie wytrzymał nawet roku. Miał zawór bezpieczeństwa. Sprawny zawór. Zauważyłeś chyba, że wszystkie zbiorniki cisnieniowe, w tym i popularne bojlery mają kształty wyoblone. Nie chodzi tutaj przecież o estetykę wykonania, tylko o rozkład sił działajacych na poszczególne scianki zbiornika. Ciśnienie (siły ) stara się wyprostować materiał z którego jest zrobiony zbiornik. Najlepiej to widać np. na pustym balonie. Powłoka jest pomarszczona. Ale pompująć go, wszystko sie wygładza. Wróćmy do tego bojlera. Otóż te dennice nie były wyoblone. Były przyspawane do tej rury pod kątem prostym. Przyjmijmy, że w sieci jest cisnienie 3 atn. Na dennice działa więc siła: Pixr2=3,14 x 25cm x 25cm ( pi r kwadrat)=1962,5 cm2 x 3 kg = 5887,5 kg. Prawie 6 ton przy 3 atn. Ciśnienie to jest jednak zmienne. Podgrzewamy wodę-wzrasta ( do wartości na jaka jest ustawiony zawór ), pobieramy wodę- maleje. Dochodzą uderzenia hydrauliczne ( uderzenie hydrauliczne, to chwilowy wzrost cisnienia w rurociągu spowodowane np.szybkim zamknięciem kranu ). Cały czas inne wartości siły działają na scianki bojlera. Na balonie widać to gołym okiem. Na bojlerze nie za bardzo. Te dennice chcą się zaokrąglić przy wzroście cisnienia. W miejscu połączenia z rurą spaw zaczyna się łamać. Te ruchy dennicy są niezauważalne prawie, ale są. Każda zmiana ciśnienia na plus, czy minus to ruch dennicy.W ciągu dnia, ile razy odkręcamy jakikolwiek kran w domu, to w bojlerze następuje zmiana ciśnienia. Bojler jest częścią systemu naczyń połączonych. W ciągu miesiąca tych zmian ciśnienia jest kilka tysięcy. W ciągu roku-kilkadziesiąt tysięcy. Spaw został złamany w końcu. Blacha grubości 20mm nie wytrzymała. Zazwyczaj bojlery są zrobione z blachy 2 do 4mm i wytrzymują lata, ale są odpowiednio wyprofilowane ścianki. Tam nie ma prawa przy zmianach ciśnienia nic się łamać. Tam wszystko pracuje na rożciąganie. Nie ma sił gnących.
Wróćmy teraz do kotła c.o. Kocioł, to taki kiepsko wykonany bojler. Owszem, są kotły pracujące w układach zamkniętych i wtedy jako naczynia ciśnieniowe mają odpowiednią konstrukcję. Są wyoblone wszelkie zmiany przebiegu ścianek, a tam gdzie tego nie ma, np. blachy sitowe przy płomieniówkach, maja tak blisko siebie otwory i wspawane rury, że nie występuje w tych miejscach łamanie spawów. Często kotły olejowe i gazowe są żeliwne ze wzgledu na łatwiejszą kostrukcję. Chodzi właśnie o te wyoblenia. Kocioł stoi zazwyczaj w najniższym punkcie instalacji. Działa na niego określony słup wody. Dla przejrzystości przyjmijmy, że jest to 10m. 10m sł.H2O = 1atn. Czyli na każdy cm2 płaszcza wodnego kotła działa siła 1 kG. Bardzo często zewnętrzna powierzchnia tego płaszcza ma metr kwadratowy powierzchni i wiecej. Czyli 100cm x 100cm = 10000cm2 x 1 kG = 10000 kG, tj 10 ton! 10 ton na jedną sciankę ! Policzyć to wszystko razem, to wyjdzie nam kilkadziesiąt ton. Przy naczyniu otwartym te kilkadziesiat ton raz "rozepchało" ścianki do odpowiednich wymiarów i wszystko zastyga w bezruchu. Nic sie nie dzieje. Spawy są naprężone, ale nie pracują na zginanie. Są tylko rozciągane. Stosujac naczynie zamknięte, każda zmiana temperatury wody spowoduje zmianę ciśnienia w instalacji i oczywiście kotle c.o. Zawór bezpieczeństwa nie stabilizuje nam ciśnienia. On czuwa tylko nad tym, żeby jakies graniczne ciśniene na który jest nastawiony nie zostało przekroczone. A więc ciśnienie w instalacji nam skacze. Temperatura wzrasta -wzrasta cisnienie i na odwrót. Jeżeli w 150 litrowym bojlerze mamy około 4 mb spawu, to w kotle o pow. 2 m2 około 30mb. W bojlerze mamy prawidłowo wyprofilowane scianki, w kotle zazwyczaj nie. Tak jak powiedziałem wyżej kostrukcja kotłow olejowych i gazowych jest inna. Dlatego też są droższe. Dlatego właśnie 100 , czy też 100000 zaworów bezpieczenstwa nie zagwarantuje nam stabilności ciśnienia. Ciśnienie jest zmienne, to nie ma siły na to, by naczynie o płaskich ściankach ( a takim naczyniem jest kocioł ) długo zachowało szczelność. W przypadku naczynia otwartego, ciśnienie nie zmienia się. Kocioł jest pod stałym ciśnieniem. Nie są łamane spawy. Pracuje lata. Aha. Robisz śmiechy z tego, że napisałem o rocznym zużyciu scianek kotła 0,5mm. To jest wartość uśredniona. Przy węglu przyjmuje się 0,2mm, a przy drewnie nawet 1mm. To zalezy od bardzo wielu czynników. Ksiażkę można napisać na ten temat. To co tutaj napisałem, dotyczy tylko samego zniszczenia kotła, rozszczelnienia. Nie ma zazwyczaj nic wspólnego z eksplozją kotła. Tutaj zazwyczaj kocioł zaczyna przeciekać na zewnątrz. Dlatego, gdyż zewnętrzne ścianki mają wiekszą powierzchnię, działają na nie większe siły, a są zrobione z cieńszej stali. Eksplozja kotła także jest związana z naczyniem zamknietym, ale to już może innym razem. I jeszcze jedno. Nawet jeżeli w UE jakis kocioł jest dopuszczony do pracy w systemie zamkniętym, to musi mieć on odpowiednią konstrukcję. Nie w czambuł wstawiamy wężownicę schładzajacą i wszystko gra. W Polsce po serii wypadków z tak zabezpieczonymi kotłami wprowadzono przepisy zakazujace tego procederu. Pa

P.S.Endji. Chciałeś po chłopsku, to masz po chłopsku. Bardziej prosto już nie wiem jak można to wytłumaczyć. Może w ten sposób, że gdybyś Ty Endji miał racje, to bojlery i inne zbiorniki cisnieniowe nie byłyby budowane w kształcie brył owalnych. Kocioł w układzie zamknietym jest naczyniem cisnieniowym !



endji - 07-06-2004 10:31
witaj Bio,
dziękuję za obszerna odpowiedź, widzę, że teoretycznie jesteś dobry, chociaż są błędy w Twojej teorii, np. tu: "Nic sie nie dzieje. Spawy są naprężone, ale nie pracują na zginanie. Są tylko rozciągane" – błędna teoria, spawy na pewno pracują na zginanie, tylko tyle, że nie ma w tym przypadku wahań sił naprężających,
Spawy nie są aż tak kruche jak w przypadku opisywanego bojlera, ktoś po prostu źle pospawał, domowym sposobem, jeśli 20 mm ścianka wyłamała spaw.
zużycie ścianek kotła 0,2 do 1mm/rok, owszem na pewno występuje to zjawisko, agresywne związki zawarte w spalinach powodują korozję stali, dlatego też w moim przypadku piec pracował w zakresie temperatur 65-75 st.C. w zakresie temperatur powyżej punktu rosy,
oczywiście, masz rację żaden zawór bezpieczeństwa nie zapewni stabilizacji ciśnienia, ale odpowiednio dobrany zapobiegnie wybuchowi. Więc jak dowiodłeś wybuch pieca to kwestia zaworu bezpieczeństwa, tylko wcześniejszego zużycia pieca, jeśli na zewnętrzne ścianki działa większa siła, to zazwyczaj rozszczelnienie tam nastąpi, nie grozi to zalaniem rozżarzonego paleniska, poza tym spawy nie pękają na całej długości tylko z czasem następuje wyciekanie coraz większej ilości wody.
Dopracowałem taki system kontroli temperatury, że pompka obiegowa uruchamiana była przy 65 st.C, a przy przekroczeniu 85 st.C. system kontroli uruchamiał dodatkowe obiegi , np.: grzanie garażu, mam podzielony system grzania na trzy obiegi, parter, piętro garaż, każdy obieg ma indywidualny termostat tygodniowy i elektrozawór, tylko CUW (połączony z kolektorem słonecznym) jest ciągle zasilane gorącą wodą z CO, cały ten system kontroli zasilany jest poprzez UPS, taki układ (oprócz solarnego, bo od około 3 lat) pracuje już 15 lat bezawaryjnie, ciśnienie w piecu waha sie miedzy 1,4 do maksymalnie 1,6 atm.
Dziękuje za wykład.
pozdrawiam
Endji



Bio - 07-06-2004 10:45
Endji ! Chcąc przedstawic po chłopsku zagadnienie upraszczałem dla lepszego zrozumienia pewne sprawy. Tak jak przyjmuje się np. scisliwość wody zero, chociaż można ją ścisnąć. Temperature wrzenia przyjmje się 100 st.C, bez dodawania, że w normalnych warunkach itd. Prosiłeś bez wymądrzania się, to tak zrobiłem. Widzę Endji, że jestes w tym alfą i omegą. Nie ma dla Ciebie partnera do dyskusji. Nie dowiesz sie więc dlaczego nastepuje wybuch kotła. Chociaż nie tyle kotła, co całej kotłowni Endji. Wybuch nie kotła, a kotłowni, ze względu na brak naczynia otwartego. Kocioł swoją drogą, a kotłownia swoją. Skąd się bierze Endji ciśnienie rzędu 50-70 atn w pomieszczeniu kotłowni Endji? W pomieszczeniu kotłowni, nie w kotle. Wytłumacz to. Wytłumacz, że twój prawidłowo ustawiony zawór bezpieczeństwa zapobiegnie przesunięciu np.stropów w kotłowni. Nie dowiesz sie tego z moich ust. Jestem dla Ciebie zbyt głupi :( Pozostali dyskutanci też. Nie jestem więc osamotniony.

Chylę czoło przed Twoją mądrością Endji. Chciałem wykasować wszystkie swoje wątki dotyczące tej dyskusji, ale przeciez są inni, nie tylko Endji.



endji - 07-06-2004 12:56
dzięki Ci, Bio za szczerość
Endji



Majka - 07-06-2004 14:59
[b]KONIEC[/b]



Bio - 07-06-2004 15:37

[b]KONIEC[/b]
Już dobrze Pani Lider. Po co tak zaraz krzyczeć :lol: [/b

( strach się nie bać )




godul1 - 08-06-2004 11:26
A ja poprosze o Bio jako fachowca o choćby pobieżny opis reakcji zachodzacych w trakcie eksplozji pieca/kotła.



Bio - 08-06-2004 11:41

A ja poprosze o Bio jako fachowca o choćby pobieżny opis reakcji zachodzacych w trakcie eksplozji pieca/kotła. Przykro mi, ale ten wątek już jest zamkniety. Tym bardziej, że jest to mój ostatni wpis w dziale
zrób to sam Może przy okazji jakiegoś innego tematu i jak zaznaczyłem- nie w tym dziale.



endji - 08-06-2004 19:45

A ja poprosze o Bio jako fachowca o choćby pobieżny opis reakcji zachodzacych w trakcie eksplozji pieca/kotła. Przykro mi, ale ten wątek już jest zamkniety. Tym bardziej, że jest to mój ostatni wpis w dziale
zrób to sam Może przy okazji jakiegoś innego tematu i jak zaznaczyłem- nie w tym dziale. witajcie wszyscy forumowicze oczekujący jakiejkolwiek fachowej porady..
Na pewno jej nie otrzymacie, popatrzcie tylko:
A ja poprosze o Bio jako fachowca o choćby pobieżny opis reakcji zachodzacych w trakcie eksplozji pieca/kotła.
Przykro mi, ale ten wątek już jest zamkniety. Tym bardziej, że jest to mój ostatni wpis w dziale zrób to sam Może przy okazji jakiegoś innego tematu i jak zaznaczyłem - nie w tym dziale.
to po co wogóle się jeszcze odzywał, nie proś go godul1, bo nabijasz mu "dumę"
albo to: Już dobrze Pani Lider. Po co tak zaraz krzyczeć, przecież to lizus..
Chciałem wykasować wszystkie swoje wątki dotyczące tej dyskusji, ale przeciez są inni, nie tylko Endji.
i tak oprócz dużej ilości "mądrego" tekstu, nic z nich nie wynikało, jeden wątek zaprzeczał drugiemu..
i jeszcze: Nie dowiesz sie tego z moich ust.
czuję się jak w zoo, w ptaszarni z pawimi ogonami, rozpostartymi na całą wysokość.
nadmienie, ze oprócz korespondencji na forum wysłałem prywatne pytanie do Bio, nie otrzymałem odpowiedzi, woli błyszczeć na forum..
I jak sie okazało, to ja właśnie miałem rację, najmądrzejsi tylko pomądrzyli się, błysnęli fachowymi terminami, polskimi normami, kelvinami, pascalami, megawatami, kotłami itp., narobili zamętu nad fachowym nazewnictwem, nawet nie zastanowiali się nad treścią zapytania otwierającego ten temat, miałem już nie pisać, ale po tym co Bio napisał, postanowiłem jeszcze raz otworzyć się, bo Bio wie tylko tyle co wyczytał, może nawet nie do końca,
Bio na pewno nie posłuży Ci dobrą radą, co zresztą wykazał,
doszedłem do wniosku, że forum w Muratorze to tylko miejsce dla zakompleksionych mądrali, bo gdzie indziej są ignorowani z uwagi na swoją niewiedzę i przemądrzałość,
ja nie wsztydziłem podać się swojego imienia i nazwiska.
motto: masz problem, radź sobie sam,
na forum, na pewno nie otrzymasz rzetelnej odpowiedzi,
ale możesz być wyśmiany za brak znajomości tematu i niefachowe słownictwo, niezgodne z PN.
pozdrawiam
Endji

a teraz Bio odpowiedź na Twoje pytanie:
Nie dowiesz sie więc dlaczego nastepuje wybuch kotła. Chociaż nie tyle kotła, co całej kotłowni Endji. Wybuch nie kotła, a kotłowni, ze względu na brak naczynia otwartego. Kocioł swoją drogą, a kotłownia swoją.
juz Ci tłumaczę, kotłownia wybucha jeśli:
1. będzie wypełniona mieszanką wybuchową, to wykluczamy, nie bo skąd tam mieszanka, chyba, że jest tam nieszczelna instalcja gazowa..
2. nastąpi tam wybuch, być może pieca lub innego urządzenia będącego pod bardzo dużym ciśnieniem, bo skąd w kotłowni nagle 50-70 atm.? zastanów sie co Ty piszesz, skąd ta Twoja wyobraźnia, swoją drogą marnujesz się, spróbuj jako scenarzysta filmów katastroficznych, naprawdę, tam sie sprawdzisz, wracając do tematu, aby w kotłowni nagle powstało ciśnienie 50-70 atm musi tam nastąpić wybuch urządzenia znajdującego się tam, w którym ciśnienie w trakcie wybuchu wynosi wielokrotnie wiecej niż iloczyn obętości kotłowni przez objetość komory urządzenia, które wybuchło, to wiemy z fizyki szkoły podstawowej, mówiono nam wtedy, że jesli litr powietrza sprężonego np. do 10 atmosfer wpuścimy do większego naczynia, wtedy ciśnienie tego powietrza zmniejszy się proporcjonalnie do iloczynu objętości gazu przed i po.
albo może bardziej obrazowy przykład, zakładam, ze jeździsz samochodem, stoisz pod swiatłami jako drugi, raptem walisz w stojącego przed Tobą, stąd wniosek, że ktoś z tyłu nie "miał zaworu bezpieczeństwa" i uderzył w Ciebie, ale gdybś miał dużą ciężarówkę, na pewno mnie popchnąłby Cie na stojący przed Tobą samochód, ale gdyby to była też duża ciężarówka, obaj z prędkością dwa razy mniejszą (niż ta druga, która wjechała na Ciebie, zakładając, ze macie jednakowe ciężarówki) najechalibyście na stojący przed Tobą samochód (energia kinetyczna, szkoła najwyżej średnia, zakres obowiązujący nawet w Liceum Medycznym).
Własnie takiej odpowiedzi oczekiwałem od Ciebie, ale wnioskuję, że wielu zjawisk wogóle nie rozumiesz i dlatego udajesz bardzo, ale to bardzo mądrego...
Bio, Ciebie też pozdrawiam i do "grzechu" namawiam
wypijmy na zgodę, a łatwiej będzie o urodę,
rozchmurz się,
chodź na piwo,
ja stawiam
ja zamawiam
powiedz jakie lubisz
wstawię do lodówki aby schłodzić
napisz kto będzie płacił u barmana...
jeśli Ty? zapraszam wszystkich forumowiczów,
jeśli ja... to pomyślimy...
przy piwie o wiele łatwiej rozwiązuje sie problemy,
sprawdzałem już nie raz...
nie dwa
nie trzy
endji stop, bo nie wszyscy potraktują to na wesoło..
czekam na propozycje..
ale już tylko piwne ..
o piecach współpracujących w układzie zamkniętym więcej nie chcę słyszeć...
temat wyczerpany, zamknięty..

z poważaniem
andrzej kaczmarek



400 - 08-06-2004 21:17

Ostrzegamy. Rozwiązania proponowane przez użytkownika endji są niebezpieczne dla zdrowia i życia! Nie radzimy stosować. Pozdrawiamy
Widzę, że jesteś daltonistą. Redakcja napisała, że:
Ostrzegamy. Rozwiązania proponowane przez użytkownika endji są niebezpieczne dla zdrowia i życia! Nie radzimy stosować. Pozdrawiamy.

Przysięgam: przepisałam słowo w słowo.

Wczoraj w Alytusie-Litwa, poparzyło kobietę. Rozerwał się kocioł. Wrzątek poleciał jej na plecy, jak juz opuszczała pomieszczenie kotłowni. Przepalała tylko, bo chciała zagrzać wodę do kąpieli, a przy okazji spalić smieci. Dobrze, że tylko kocioł, bo mogło być gorzej. Wyjdzie podobno z tego. Kocioł był zabezpieczony naczyniem przeponowym plus zawór bezpieczeństwa ustawiony na 1,4 bara.



ariete - 08-06-2004 22:10
Jeżeli kotłownia leci w powietrze, to zazwyczaj przyczyna tego jest wybuch gazu wodnego, inaczej zwanym generatorowym.



endji - 08-06-2004 23:03
Przysięgam: przepisałam słowo w słowo.

Wczoraj w Alytusie-Litwa, poparzyło kobietę. Rozerwał się kocioł. Wrzątek poleciał jej na plecy, jak juz opuszczała pomieszczenie kotłowni. Przepalała tylko, bo chciała zagrzać wodę do kąpieli, a przy okazji spalić smieci. Dobrze, że tylko kocioł, bo mogło być gorzej. Wyjdzie podobno z tego. Kocioł był zabezpieczony naczyniem przeponowym plus zawór bezpieczeństwa ustawiony na 1,4 bara.

witaj
skąd masz te wiadomości?
pozdrawiam
Endji



endji - 08-06-2004 23:05

Jeżeli kotłownia leci w powietrze, to zazwyczaj przyczyna tego jest wybuch gazu wodnego, inaczej zwanym generatorowym. witaj
proszę o bardziej czytelne opisanie tego zjawiska, jeśli potrafisz.
pozdrawiam
Endji



kabak1 - 08-06-2004 23:18
Popieram endji
Proponuję poczytać sobie pewnie jest to literatura fachowa "Instalator" jest tam kilka artykułów na temat naszego prawa i kotłów na paliwa stałe w układach zamkniętych.
pozdrawiam



ariete - 09-06-2004 00:33
Endji
nie wiem czy potrafię.

Najmniejszy saksofon do kotła parowego ma srednicę fi 40. Najmniejszy ! Już przy ciśnieniu maxymalnym 0,7 atn wywala parę z wielkim gwizdem z kotła w komin. 0,7 to maksymalne cisnienie w kotłach, które nie podlegaja dozorowi technicznemu (para ). Teraz do naszego wodnego kotła wracamy. Nie ma niebezpieczeństwa eksplozji, jeżeli nie ma możliwości zagotowania wody. Np. kocioł przymały, opał kijowy. Wtedy zazwyczaj kocioł tylko pęka. Zalewa kotłownie i nas krew, że taki matoł nam robił instalacje. Jeżeli zagotuje wodę, to zawór bezpieczeństwa który jest niedozwolony bo musi być układ otwarty ( no jaką on ma fi ?-20,25?-3/4,1"-?) nie zdąży wywalić pary. Wiecej jest jej produkowanej niz usuwanej. Ciśnienie rośnie i to wyjatkowo szybko. Rośnie temperatura blach. Blachy zaczynają płynąć. Na którejś zespórce robi sie dziura. Para-przegrzana wali w rozgrzane palenicho. Powstaje gaz generatorowy (poszukaj w literaturze proces produkcji tego gazu). Nastepuje odpowiednie stężenie-zawsze musi byc odpowiednie stężenie bo inaczej nie walnie. I. I wtedy jak nie pier....nie. Okna, drzwi u sąsiada. Kocioł jak róża rozkwitła. Na początku napisałem o kotle parowym. Tam własnie też ciśnienie w takim niskoprężnym jest regulowane poprzez system rur połaczonych bezposrednio z atmosferą. Jedynym zamknieciem jest korek wodny w saksofonie ( aparat wyrzutowy). Wystarczy?



jeżyk - 09-06-2004 00:43
Mam pewną wątpliwość: skąd para przegrzana ?



ariete - 09-06-2004 01:36

Mam pewną wątpliwość: skąd para przegrzana ? Z tej wody która zagotowała sie w kotle.

PS. Ciśnienie w kotle nie musi już być wcale duże. Wystarczy,że nie ma w nim wody, gdyż para jej nie dopuszcza. Kocioł jest nią wypełniony. Nawet zawór może już jej nie wypuszczać. Mając otwarty układ, para spokojnie sobie uciekłaby do atmosfery, a na jej miejsce napływałaby woda. Woda chłodząca scianki kotła.



jeżyk - 09-06-2004 05:12
Nie prekonuje mnie to wcale. Moim zdaniem bedzie to para mokra o temperaturze wynikającej z ciśnienia ( zgodnie z i-s ). Twiedzisz, że rośnie ciśienie i temp. pary, blachy zaczynają płynąć, a para przegrzana wali do paleniska. Temp. pełzania blachy to około 800K, takie przegrzanie pary mona uzyskać w kotle energetycznym. wydaje mi się, że kocioł niszczy wzrost ciśnienia (wyrtrzymałość na rozciąganie). Parę można przegrzać po odparowaniu całej objetości wody, a nie wydaje mi sie ażeby było to możliwe w opisywanym przypadku. :roll:



jeżyk - 09-06-2004 05:30
Ps. wraz ze wzrostem ciśnienia spada stopień suchości pary (przegrzania). nie bedzie mnie na forum przez dwa dni .



endji - 09-06-2004 07:56

Endji
nie wiem czy potrafię.

Najmniejszy saksofon do kotła parowego ma srednicę fi 40. Najmniejszy ! Już przy ciśnieniu maxymalnym 0,7 atn wywala parę z wielkim gwizdem z kotła w komin. 0,7 to maksymalne cisnienie w kotłach, które nie podlegaja dozorowi technicznemu (para ). Teraz do naszego wodnego kotła wracamy. Nie ma niebezpieczeństwa eksplozji, jeżeli nie ma możliwości zagotowania wody. Np. kocioł przymały, opał kijowy. Wtedy zazwyczaj kocioł tylko pęka. Zalewa kotłownie i nas krew, że taki matoł nam robił instalacje. Jeżeli zagotuje wodę, to zawór bezpieczeństwa który jest niedozwolony bo musi być układ otwarty ( no jaką on ma fi ?-20,25?-3/4,1"-?) nie zdąży wywalić pary. Wiecej jest jej produkowanej niz usuwanej. Ciśnienie rośnie i to wyjatkowo szybko. Rośnie temperatura blach. Blachy zaczynają płynąć. Na którejś zespórce robi sie dziura. Para-przegrzana wali w rozgrzane palenicho. Powstaje gaz generatorowy (poszukaj w literaturze proces produkcji tego gazu). Nastepuje odpowiednie stężenie-zawsze musi byc odpowiednie stężenie bo inaczej nie walnie. I. I wtedy jak nie pier....nie. Okna, drzwi u sąsiada. Kocioł jak róża rozkwitła. Na początku napisałem o kotle parowym. Tam własnie też ciśnienie w takim niskoprężnym jest regulowane poprzez system rur połaczonych bezposrednio z atmosferą. Jedynym zamknieciem jest korek wodny w saksofonie ( aparat wyrzutowy). Wystarczy?

witaj jeżyk
dziękuję, oczywiście, rozumiem co napisałeś,
właśnie takich wiadomości oczekuję, pełnych i rzetelnych .

myślę, że podobnie jest w motoryzacji, jak masz "przewymiarowane" auto i brak wyobraźni, to kraksa pewna, nie pomoże nawet układ otwarty..
pozdrawiam
Endji



ariete - 09-06-2004 08:16
.......



Szadam - 09-06-2004 08:16
Wiecie co? Czuję się pouczony :o :oops:
Śledzę ten wątek i staram się zrozumieć te zasady fizyki, które dla sporej części instalatorów są rodem z Harego Pottera.
Przekonała mine kwestia dynamiki procesów i możliwości gwałtownego wrzenia wody w całej instalacji w przypadku otwarcia zaworu bezpieczeństwa. Rozpisywano się tu o kotłach lub jak kto woli piecach, ale wyobrażam sobie, że wszelkie opisane procesy mogą być śmiertene dla instalacji ( to o tych denkach..... rozumiem że dotyczy również rur i grzejników), a tą mam w posadzce i nie chciałbym niszczyć domu za dwa lata.

Mam pytanie:
Jak otworzyć układ zamknięty??? Czy wystarczy do instalacji wstawić pionowe rury na poddasze i tam zainstalować zbiornik.
Rzecz w tym że instalacje miałem zrobioną pod gaz, który zamiast w grudniu zrobiono pod koniec marca. Z tego powodu do instalacji włączyłem kocioł ogniwo, ze sterowaniem i dmuczawą. Pracował super i nic się nie działo. Zrobiłem próbę zaniku napięcia i po 8 godzinach przy rozpalonym kotle temperatura nie przekroczyła 90 stopni.
Powiedzcie czy jest to możliwe, a wówczas pogadamy o szczegółach.



endji - 09-06-2004 08:27

Proszę proszę. Endji. Jeszcze kilka postów wyżej nawalałes na Jezyka. Jaka metamorfoza. Jeżyku, w przeciwieństwie do Endjiego jesteś widać kumatym gosciem. .Ha ha, ale ubaw. Ha ,ha. Napisał: oczywiście rozumiem co napisałeś. Ale jaja. Endji zabłysnął. Rozumie :) Tylko pytanie Endji ? Co rozumiesz ? :) witaj
czytaj dokładnie moje posty,
chyba Ty coś nie rozumiesz..
pozdrawiam
Endji



ariete - 09-06-2004 08:50
Płynięcie stali uzależnione jest od siły z jaka na nią działamy. Im wyższa temperatura tym wartość tej siły spada. Nie zawsze dochodzi do eksplozji. Ale zawsze jak kocioł walnął od srodka, widać wybrzuszenia właśnie od strony paleniska pomiedzy zespórkami. Nie zawsze wali od środka, zazwyczaj od strony zewnętrznej. Ale jak juz zagotowaliśmy wodę i nie ma układu otwartego to od srodka. Od środka pomimo tego, że jest tam grubsza blacha i są mniejsze powierzchnie płaskie, a więc działają na nie mniejsze siły, a jednak wali od srodka. Widać kolor nalotu. Widać, że blacha była przegrzana. Jednym słowem widać coś takiego jak pikowaną poduszkę. Trudno jest dyskutować z kimś kto pisze: wydaje mi się, że......Nie jestem fizykiem, i jeżeli nawet ktoś udowodniłby mi, że faktycznie w kotle nie ma pary przegrzanej, to nie bedę z nim dyskutował, bo to nie istotne. W kotle nie ma cieczy która go studzi. To właśnie jest bardzo istotne. Stal może nagrzać się praktycznie prawie do temperatury paleniska. W kotle jest tylko para, czyli płyn majacy kiepskie własności chłodnicze w stosunku do wody. Ktoś napisał, że im kocioł solidniejszy, tym skutki złego zabezpieczenia gorsze. Prawda.



400 - 09-06-2004 09:11
Każdy kocioł, nawet przymały, może stać się w każdym momencie przewymiarowany. Przykład: odcinamy część grzejników bo jest nam za gorąco, lub z innego powodu. Podkładamy do kotła. Zapominamy zamknąć drzwiczki. Kocioł zaczyna pracować na przeciążeniu z mocą np.150%. Może taka sytuacja wystąpić? Po to właśnie jest otwarte naczynie wzbiorcze, aby w takich sytuacjach zapobiec nieszczęściu. To odpowiedź na niemądry post Endjiego z tym przykładowym samochodem. Brak Ci wyobraźni właśnie :(



ariete - 09-06-2004 09:23

Endji
nie wiem czy potrafię.

Najmniejszy saksofon do kotła parowego ma srednicę fi 40. Najmniejszy ! Już przy ciśnieniu maxymalnym 0,7 atn wywala parę z wielkim gwizdem z kotła w komin. 0,7 to maksymalne cisnienie w kotłach, które nie podlegaja dozorowi technicznemu (para ). Teraz do naszego wodnego kotła wracamy. Nie ma niebezpieczeństwa eksplozji, jeżeli nie ma możliwości zagotowania wody. Np. kocioł przymały, opał kijowy. Wtedy zazwyczaj kocioł tylko pęka. Zalewa kotłownie i nas krew, że taki matoł nam robił instalacje. Jeżeli zagotuje wodę, to zawór bezpieczeństwa który jest niedozwolony bo musi być układ otwarty ( no jaką on ma fi ?-20,25?-3/4,1"-?) nie zdąży wywalić pary. Wiecej jest jej produkowanej niz usuwanej. Ciśnienie rośnie i to wyjatkowo szybko. Rośnie temperatura blach. Blachy zaczynają płynąć. Na którejś zespórce robi sie dziura. Para-przegrzana wali w rozgrzane palenicho. Powstaje gaz generatorowy (poszukaj w literaturze proces produkcji tego gazu). Nastepuje odpowiednie stężenie-zawsze musi byc odpowiednie stężenie bo inaczej nie walnie. I. I wtedy jak nie pier....nie. Okna, drzwi u sąsiada. Kocioł jak róża rozkwitła. Na początku napisałem o kotle parowym. Tam własnie też ciśnienie w takim niskoprężnym jest regulowane poprzez system rur połaczonych bezposrednio z atmosferą. Jedynym zamknieciem jest korek wodny w saksofonie ( aparat wyrzutowy). Wystarczy?

witaj jeżyk
dziękuję, oczywiście, rozumiem co napisałeś,
właśnie takich wiadomości oczekuję, pełnych i rzetelnych .

myślę, że podobnie jest w motoryzacji, jak masz "przewymiarowane" auto i brak wyobraźni, to kraksa pewna, nie pomoże nawet układ otwarty..
pozdrawiam
Endji Sorki Endji, ale faktycznie źle Cię zrozumiałem. Witasz się z Jeżykiem, to myślałem, że tak gadka jest skierowana do tekstu Jeżyka. Jeżeli do mnie to jeszcze raz sorki :( Pisz wyraźnie do kogo się zwracasz.



ariete - 09-06-2004 10:11
Zjawiska które opisałem, każdy może podważyć. Dlatego, gdyż jest w tym trochę teorii. Raczej naukowca przy eksplodującym kotle nie było. Są jeszcze co najmniej dwie teorie na ten temat. Może więcej, ale ja znam dwie. Czyli razem trzy.



400 - 09-06-2004 10:40
Przepisy są po to by je łamać. Są niestety takie, których nie opłaci się łamać. O większosci wybuchów kotłów nie wiemy, bo następują w prywatnych domach.



Bio - 09-06-2004 11:40

Mam pewną wątpliwość: skąd para przegrzana ?
Sorki, że łamie słowo, ale nie wytrzymałem. Jeżyku! - Ty zawodowiec zadajesz takie pytania? Jest takie coś jak stopień redukcji pary. Jest to stosunek ciśnienia pary o duzym cisnieniu (przed zaworem redukcyjnym- w naszym przypadku w kotle) do ciśnienia pary o zredukowanym-mniejszym ciśnieniu ( w naszym przypadku już w palenisku kotła). Im większy jest stopień redukcji pary, tym temperatura pary zredukowanej jest wyższa od temperatury odpowiadajacej jej ciśnieniu nasycenia. Taka para staje się parą przegrzaną Na rozgrzany węgiel naciera para przegrzana !

A teraz do Endji. Jest kłamstwem, że kiedykolwiek pisałeś do mnie coś na priva. Jeżeli chodzi o Majkę-lidera forum, to jest to moja koleżanka z czata, dlatego znając jej poczucie humoru sam zażartowałem. Nikomu nie muszę się podlizywać.



semp - 09-06-2004 11:49
Gaz generatorowy to chyba inaczej gaz wodny?? Czyz nie tak??



Bio - 09-06-2004 11:52

Gaz generatorowy to chyba inaczej gaz wodny?? Czyz nie tak?? Tak Sempie. 109 % racji :)



Szadam - 09-06-2004 11:57

Wiecie co? Czuję się pouczony :o :oops:
Śledzę ten wątek i staram się zrozumieć te zasady fizyki, które dla sporej części instalatorów są rodem z Harego Pottera.
Przekonała mine kwestia dynamiki procesów i możliwości gwałtownego wrzenia wody w całej instalacji w przypadku otwarcia zaworu bezpieczeństwa. Rozpisywano się tu o kotłach lub jak kto woli piecach, ale wyobrażam sobie, że wszelkie opisane procesy mogą być śmiertene dla instalacji ( to o tych denkach..... rozumiem że dotyczy również rur i grzejników), a tą mam w posadzce i nie chciałbym niszczyć domu za dwa lata.

Mam pytanie:
Jak otworzyć układ zamknięty??? Czy wystarczy do instalacji wstawić pionowe rury na poddasze i tam zainstalować zbiornik.
Rzecz w tym że instalacje miałem zrobioną pod gaz, który zamiast w grudniu zrobiono pod koniec marca. Z tego powodu do instalacji włączyłem kocioł ogniwo, ze sterowaniem i dmuczawą. Pracował super i nic się nie działo. Zrobiłem próbę zaniku napięcia i po 8 godzinach przy rozpalonym kotle temperatura nie przekroczyła 90 stopni.
Powiedzcie czy jest to możliwe, a wówczas pogadamy o szczegółach.
Halo czy ktoś zauważył moje pytanko???



semp - 09-06-2004 12:05
Który powstaje poprzez przepusczenie pary wodnej przez rozrzażone paliwa stałe (koks wegiel). W wyniku czego powstaje miesznina 50% wodorku, 40% tlenku wegla (też palny), 10% innych związków. Czyż nie tak ???



ariete - 09-06-2004 12:10

Który powstaje poprzez przepusczenie pary wodnej przez rozrzażone paliwa stałe (koks wegiel). W wyniku czego powstaje miesznina 50% wodorku, 40% tlenku wegla (też palny), 10% innych związków. Czyż nie tak ??? 2 x 109 % sempie :) podejrzewam, że znam nastepne pytanie. Nie wiem kto je zada, ale wiem, że tak bedzie. Zdeponuję je u sempa na privie. Mam nadzieje, że mi wybaczysz i potwierdzisz jeżeli trafiłem.

Szadam. Jest to możliwe. O tym pisano tutaj juz wielokrotnie.



semp - 09-06-2004 12:20

Wiecie co? Czuję się pouczony :o :oops:
Śledzę ten wątek i staram się zrozumieć te zasady fizyki, które dla sporej części instalatorów są rodem z Harego Pottera.
Przekonała mine kwestia dynamiki procesów i możliwości gwałtownego wrzenia wody w całej instalacji w przypadku otwarcia zaworu bezpieczeństwa. Rozpisywano się tu o kotłach lub jak kto woli piecach, ale wyobrażam sobie, że wszelkie opisane procesy mogą być śmiertene dla instalacji ( to o tych denkach..... rozumiem że dotyczy również rur i grzejników), a tą mam w posadzce i nie chciałbym niszczyć domu za dwa lata.

Mam pytanie:
Jak otworzyć układ zamknięty??? Czy wystarczy do instalacji wstawić pionowe rury na poddasze i tam zainstalować zbiornik.
Rzecz w tym że instalacje miałem zrobioną pod gaz, który zamiast w grudniu zrobiono pod koniec marca. Z tego powodu do instalacji włączyłem kocioł ogniwo, ze sterowaniem i dmuczawą. Pracował super i nic się nie działo. Zrobiłem próbę zaniku napięcia i po 8 godzinach przy rozpalonym kotle temperatura nie przekroczyła 90 stopni.
Powiedzcie czy jest to możliwe, a wówczas pogadamy o szczegółach.
Halo czy ktoś zauważył moje pytanko??? 1) Lączysz naczynko na poddaszu z kotłem rurą calówką (zgodnie z przepisami) i masz juz układ otwarty. Oczywiście po drodze nie może byc żadnych zaworów.
2) Na to palenie nie mogę ci dać odpowiedzi ponieważ:
- jest różnica czy paliłeś papierami czy węglem , czy drzewem , czy koksem
- nie wiadomo jaki masz dobrany kocioł (może masz za duż to i 70 stopni nie nagonisz)
- nie wiadomo czy na dworzu bylo cieplo, czy może basen jeszcze podgrzewasz czyli chodzi o odbiór ciepla
3) OTWÓRZ SOBIE INSTALACJĘ I ŚPIJ SPOKOJNIE



semp - 09-06-2004 12:22

Który powstaje poprzez przepusczenie pary wodnej przez rozrzażone paliwa stałe (koks wegiel). W wyniku czego powstaje miesznina 50% wodorku, 40% tlenku wegla (też palny), 10% innych związków. Czyż nie tak ??? 2 x 109 % sempie :) podejrzewam, że znam nastepne pytanie. Nie wiem kto je zada, ale wiem, że tak bedzie. Zdeponuję je u sempa na privie. Mam nadzieje, że mi wybaczysz i potwierdzisz jeżeli trafiłem.

Szadam. Jest to możliwe. O tym pisano tutaj juz wielokrotnie. Nie ma sprwy heheheheeh.



endji - 09-06-2004 13:10
Bio: A teraz do Endji. Jest kłamstwem, że kiedykolwiek pisałeś do mnie coś na priva. Jeżeli chodzi o Majkę-lidera forum, to jest to moja koleżanka z czata, dlatego znając jej poczucie humoru sam zażartowałem. Nikomu nie muszę się podlizywać.

witaj

na pewno wysłałem,
potem nie mam już kontroli nad moim listem wysłanym na priva,
napisałem to zaraz po tym jak "odgrażałeś" się, że więcej tu nie zajrzysz...
jestem tu od niedawna, więc koniec potraktowałem poważnie i Twoje lizustwo też..

pozdrawiam
pieknej pogody i wesołych świąt Bozego Ciała
Endji
p.s. przepraszam za pomyłki w nickach...
w przyszłości postaram się być bardziej uważny,



Szadam - 09-06-2004 13:51
semp dzięki. Zrobię tak przed następnym sezonem grzewczym. Otworze sobie układ. Próbę robiłem z węglem przy zamkniętym piecu. W instalacji mam trochę ponad 1atm ( chyba dobrze pamiętam) co ozncza, że moje naczynie wzbiorcze da podobne ciśnienie. Rozumiem że naczynie przeponowe może sobie pozostać.



semp - 09-06-2004 14:02
1) Widzisz sam sobie odpowiedziałeś "przy zamkniętym piecu". A pójdzie zonkowska palic śmiecie zostawi otwarte drzwiczki i juz problem może być.
2) Cisnienie będziesz mial takie, na jakiej wysokości zamocujesz naczynko wzbiorcze czyli, jak np na wys. 5 metrów to na dole kotła będziesz mial ciśnienie 0.5 atmosfery i im wyzej tym ciśnienie niższe.
3) Mozna zostawic.



ariete - 09-06-2004 14:36
No i znaleźli się dwaj tacy, którzy dyskusje sprowadzili na cywilizowany poziom. Mam na mysli Sempa i Szadama :)

Ale mimo wszystko warto było drzeć te koty. Jedna kotłownia uratowana. Moze jeszcze inni sie skuszą. :)



Szadam - 09-06-2004 15:09
Uczestnictwu w tym forum zawdzięczam wiele cennych rozwiązań, które w praktyce wykorzytałem w budowie mojego domu.
Mimo że spotkałem się z wypowiedzami, że dużo tu amatorstwa i miernej wiedzy. Ja z takimi poglądami się nie zgadzam. Są bzdurne wypowiedzi, są głupie pytania, ale są też te mondre, wynikające z wiedzy i doświadczenia. Nasza własna, osobista, inteligencja odpowiada za to jakie wnioski wyciągniemy po wyczytaniu różnych argumentów. Kto pyta nie błądzi, kto czyta ten niech myśli.
W końcu są tacy którzy wierzą że Lepery w Parlamencie Europejskim to najlepsza reprezentacja naszego kraju :-?
Może ta reprezentacja jest reprezentatywna :wink:



tomaszz - 02-07-2004 21:36
Pierwszy raz widzę tyle postów właściwie nie na temat !

Moim głównym źródłem ciepła jest kocioł na ekogroszek. Do tego dołączyłem kociołek gazowy (używany-po co przepłacać) dla "bezpieczeństwa energetycznego" i do grzania CWU w lecie. Wszystko działa, że miło. Oczywiście albo jeden, albo drugi.
Dodam, że kotłownię wyposażyłem sam w full automatykę (17 czujników temp. z tymi w kotłach) i pracuje toto w układzie otwartym.
W tym roku dorzucę solar.



Alupin - 01-07-2007 16:54
Witajcie moi mili..

Stoję przed zakupem kotła na paliwa stałe..

Chcę podłączyć do układu zamkniętego ( kocioł gazowy ) przez wymiennik płytowy.

Do tego chcę zamontorać zbiornik akumulacyjny ( do układu otwartego z kotłem na paliwo stałe ).. ( krótki obwód )

Czy muszę mieć do tego jakiś zawór mieszający, czy tez Ladomat ( czy jakoś tak )..

Zabezpieczeniem układu otwartego będzie naczynie wzbiorcze ( otwarte )..

Kocioł na paliwa strałe ma wspomagać pracę kotła gazowego ( nie przeszkadza mi długi czas ładowania bufora i duża bezwładność układu )..

Czy musze kupować te dodatkowe duperele, czy wystarczy kocioł, bufor, wymiennik płytowy i otwarte naczynie wzbiorcze>>??

Robert



kabak1 - 01-07-2007 21:14
A u mnie obydwa kotły chodzą w układzie zamkniętym już kilka lat i też jest ok.
Jakie czarne wizje tu przedstawiacie. W certyfikacie mojego kotła na paliwo stałe jest napisane "dopuszczony do układów otwartych i układów zamkniętych we wszystkich krajach UE z wyłaczeniem Polski"



Piotr32S - 07-08-2007 23:15
Podlaczenie kotla na paliwo stale do ukladu zamknietego c.o. jest niebezpieczne sam mam tak zrobione i uwazam ze jest zle nie chodzi mi tutaj o normy jakie obowiazuja ale trzezwo myslac w ukladzie c.o. zamknietym jest bardzo mala ilosc wody w przypadku zagotowania sie wody w kotle moze nastapic katastrofa jesli nawet mamy zalozone zawory bezpieczenstwa np2,5 bara ja mam tez zabezpieczone tez przed zanikiem napiecia wstawilem ups od kompa w celu podtrzymania ale mimo wszystko jesli zdarzy sie tak ze nie dopilnujemy kotla i zagotuje wode to moze sie stac tragedia i dlatego musze przerobic to wszysto na uklad otwarty i polaczyc przez wymiennik plytowy jednym zdaniem nie polecam takiego rozwiazania chyba ze chcecie siedziec caly czas przy kotle i pilnowac. Nawet sterownik na kotle nie jest 100% zabezpieczeniem!



kraktom - 08-08-2007 23:35

Własnie przerabiam ten temat. Planuję dać do zrobienia akumulator
( zbiornik 3-płaszczowy)
1 płaszcz zewnętrzny - układ otwarty - kocioł węglowy lub na drzewo
2 płaszcz środkowy - układ zamknięty - obieg centralnego
3 płaszcz całkiem wewnątrz - ciepła woda użytkowa (do niego podłączona wężownica solara i wężownica z kotła gazowego.

W lecie solary nagrzewają zbiornik wewnętrzny i ciepło rozchodzi się na zewnątrz.
W zimie grzeję ostro kotłem węglowym i ciepło rozchodzi się do wewnątrz.

Zawszę mogę włączyć kocioł gazowy i podgrzać szybko ciepłą wodę. a przez nią również płaszcz c.o.. Rozwiązanie proste. Maksimum powierzchni wymiany, minimum automatyki.

Akumulator jest oczywiście dobrze odizolowany. Pozwala na połączenie układu otwartego i zamkniętego i co najważniejsze ich jednoczesną pracę. Dzięki temu obieg c.o. może być zamknięty co zwiększa jego wydajność i trwałość.
Ułatwia też znacznie ewentualną zamianę źródeł ciepła bez konieczności znacznego przerabiania kotłowni. (Np zastępujemy kocioł węglowy pompą ciepła - daleka przyszłość)
Witam taki zbiornik buforowy można po prostu kupić, albo eko-vimar olański, allbo termica dąbrowa tarnowska (te ostatnie z nierdzewki).



kraktom - 08-08-2007 23:37

Podlaczenie kotla na paliwo stale do ukladu zamknietego c.o. jest niebezpieczne sam mam tak zrobione i uwazam ze jest zle nie chodzi mi tutaj o normy jakie obowiazuja ale trzezwo myslac w ukladzie c.o. zamknietym jest bardzo mala ilosc wody w przypadku zagotowania sie wody w kotle moze nastapic katastrofa jesli nawet mamy zalozone zawory bezpieczenstwa np2,5 bara ja mam tez zabezpieczone tez przed zanikiem napiecia wstawilem ups od kompa w celu podtrzymania ale mimo wszystko jesli zdarzy sie tak ze nie dopilnujemy kotla i zagotuje wode to moze sie stac tragedia i dlatego musze przerobic to wszysto na uklad otwarty i polaczyc przez wymiennik plytowy jednym zdaniem nie polecam takiego rozwiazania chyba ze chcecie siedziec caly czas przy kotle i pilnowac. Nawet sterownik na kotle nie jest 100% zabezpieczeniem! I tu brawa dla trzeźwo myślącego użytkownika. Szkoda że dałeś sobie taką bombę zamontować ale widzę, że wiesz co robić. Żaden sterownik nie jest zabezpieczeniem kotła na paliwa stałe. Zabezpieczeniem jest układ otwarty a jeżeli instalacja jest w systemie rozdzielaczowym to dodatkowo urządzenie schładzające jak specjalna wężownica lub zawór mieszający podłączony do wodociągu prod. np Caleffi.



kraktom - 08-08-2007 23:44

A u mnie obydwa kotły chodzą w układzie zamkniętym już kilka lat i też jest ok.
Jakie czarne wizje tu przedstawiacie. W certyfikacie mojego kotła na paliwo stałe jest napisane "dopuszczony do układów otwartych i układów zamkniętych we wszystkich krajach UE z wyłaczeniem Polski"
A zastanowiłeś się dlaczego? W Polsce przepisy dotyczące zabezpieczenia takich instalacji są w lesie. Dopiero co niedawno konsultowałem projekt Ministerstwa Infrastruktury w zakresie zmiany tych przepisów i może za rok coś się zmieni. Eksportuję kotły do krajów Europy zachodniej i wierz mi pracują w układach zamkniętych ale porządnie zabezpieczone. A jak znam życie to ponieważ zabezpieczenia są drogie to i tak nikt u nas nie będzie ich montował... Więc może lepiej przepis zakazujący wogóle takiego montażu... Po cholerę ma dom za domem w powietrzu latać?



kraktom - 08-08-2007 23:49

Witam,
Przepisy przepisami, a ludzie swoje robia.
Niedawno bylem u kolegi, ktory ogrzewa dom piecem na wegiel. Piec 35 kW (coby za czesto nie dokladac). I jaka instalacja? Zamknieta.
Zbiornik (ten z przepona) faktycznie - duzy, tak srednicy 0,5 m i wysokosci tez 0.5m. Zawory bezp. na kotle i przy zbiorniku.
Pytam czy nie bylo problemow - zadnych.
Mowi, ze max temp. jaka udalo mu sie osiagnac to 80 C - kiedy naprawde mocno chajcowal. Pompa obiegowa chodzi non-stop.
Przy temp. ok. 0 C na dworze, temp zasilania 40 C (wiem ze za niska), ale tyle wystarczylo aby w domu bylo cieplutko.
Tak wiec przepisowo nie mozna (chyba ze przez wymiennik) w praktyce nie widze problemow. Wlaczamy w szereg i po herbacie.
Pozdrawiam
Mirek
No pięknie. A potem Buuum i budujemy od nowa... Przepona w naczyniu przeponowym pracuje do temperatury 90*C nie wyżej (podaje to każdy producent) później to jest zwykły baniak który przeważnie nie wybucha bo guma wulkanizuje mu wlot (i całe szczęście), dlatego wybucha kocioł. Zaworów bezpieczeństwa po rozgotowanych kotłach też widziałem setkami, żaden nie spełnił swojego zadania a były porządne, atestowane. TO JEST OGROMNA SIŁA!!! nieporównywalna z palniczkiem kotła gazowego czy olejowego, siła nad którą ciężko zapanować szczególnie w panice bo grzejniki skaczą po ścianach... Tak więc przepisy przepisami, a życie jest tylko jedno...



kraktom - 08-08-2007 23:51

Korekta mojej wcześniejszej wypowiedzi:
Ostatnio przeczytałem sobie Instalatora i co tam wyczytałem. Jak pewnie wiecie od maja wchodzimy do unii. W krajach unii dopuszczone są piece na paliwa stałe podłączane do układów zamkniętych tylko muszą spełniać pewien warunek muszą mieć spiralę schładzającą. Autor artykułu prognozuje że jak już będziemy w unii u nas tez coś takiego będzie obowiązywało. Także poczekam sobie do maja i złożę piecyk zgodnie z przepisami do układu zamkniętego (piec odbieram dopiero w kwietniu troszkę sobie postoi w garażu) Widziałem taki piec podłączony do ukł. zamkniętego działa fajnie i nie ma żadnego niebezpieczeństwa - jeżeli temperatura wzrasta ponad dopuszczalną otwiera się zawór i schładza piec w ciągu 2 minut. Pytałem tego człowieka u którego ten piec działa ile razy w ciągu 2 sezonów piec się przegrzał i musiał być schładzany przez spiralę powiedział że jeden raz jak wyłączyli mu prąd a piec był rozbychany na fest. Także po tym co widziałem mój będzie chodził w układzie zamkniętym zostanie mi sporo forsy w kieszeni (zbiornik buforowy, pompa ,i zbiorniczek wyrównawczy prawie 2 tyś zł)
pozdrawiam Kabak
Przepisy unijne nie znoszą obowiązywania przepisów krajowych, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa, jeżeli ustawodawca nie wydał odpowiedniej ustawy w oparciu o przepisy unijne w mocy pozostają krajowe.



Gafinka - 19-09-2007 11:59
Mam problem i pytanie do fachowców - chcę podłożcyć piec na paliwo stałe i piec kondensacyjny na gaz - oczywiście jeden w ukadzie zamkniętym, drugi otwartym itd .... zgodnie z zaleceniami i schematami jakie znalazłam choćby w muratzorze - ale pojawił się problem - Gaspol twierdzi, że nie mogę w jednej kotłowni zamontować pieca na paliwo stałe i pieca na gaz ? Jak to jest naprawdę ? Kominiarze twierzdzą, że można i że takie instalacje często widują, instalatorzy ( kilku ) twierdzą tak samo - tylko firma Gaspol twierdzi inaczej i ich projektant ale nie podaje podstawy prawnej na to, że według nich prawo na to nie zezwala ?

Czy ktoś jest mi w stanie pomóc i podpowiedzieć - wolno czy nie - tak w pełni zgodnie z prawem ?



Alupin - 01-04-2008 19:23
Witam serdecznie

Mam pytanie do ekspertów..

Posiadam instalację grzewczą z zamkniętym obiegiem ( kocioł gazowy ) i chcę dołaczyć do tego kocioł na paliwo stałe - przez wymiennik )..

I teraz zastanawiam się nad zakupem zbiornika akumulacyjnego 9 ok. 750 litrów ) i zamontowanie ot tak wprost do kotła ( kocioł grzał by cały czas wodę w zbiorniku i stamtąd woda płynęła by do wymiennika płytowego.. )..

Wiem że czas ogrzania wody będzie dosyć długi, ale chodzi mi o to, żebym mógł palić w kotle wtedy kiedy mam czas, a nie wtedy, kiedy muszę ..

Czy takie rozwiązanie ma sens, oraz czy po wychłodzeniu wody w układzie z kotłem na paliwo stałe i buforem ( jak nie będę palił ) woda w układzie zamkniętym ( z kotłem gazowym i grzejnikami nie będzie się wychładzała poprzez wymiennik i zimną wodę w obiegu z kotłem na paliwo stałe..

Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

Robert
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl



  • Strona 2 z 2 • Wyszukano 254 wypowiedzi • 1, 2