Polne głazy w fundamencie?
Andrzej Koneczny - 16-05-2005 15:04
Z wcześniejszych wypowiedzi wynika, że nie można do wykopu pod ławę wrzucać polnych kamieni (gruz) - tak, by nie uszkodzić zbrojenia. Natomiast sąsiad radzi, by wykorzystać kilka metrów sześć. kamieni leżących na mojej działce, co nie osłabi lawy fund. a nawet ją wzmocni. Oczywiście zaoszczędziło by się na ilości betonu. Co jest prawdą? Można czy nie należy? Proszę doświadczonych fachowców o radę.
rafallogi - 16-05-2005 15:21
Można wykorzystać, ale z umiarem i oczywiście kamienie o mniejszej średnicy- do 10 cm.
Patras - 16-05-2005 15:33
Oczywiscie ,ze mozna wykorzystywac kamienie polne i gruz (ale tylko betonowy). Zastanow sie nad kamieniami czy warto zalac je betonem czy lepiej zostawic na skalniaczek lub np miejsce parkingowe dla samochodu.
M@riusz_Radom - 16-05-2005 15:33
Powiem Ci, że ostatnio, wywożąc gruz z działki, miałem możliwość wyrwania starych, 40 letnich fundamentów zbudowanych w oparciu o kamienie polne i cement.
Skutek był taki, że koparka stawała dęba - takie to "dziadostwo" było mocne.
Ja byłbym skłonny dodać troche tych kamieni..
Jankes - 16-05-2005 15:41
Potwiedzam slowa Mariusza. Na mojej dzialce do rozbiorki fundamentu z polnymi kamieniami trezba by pewnie uzyc dynamitu. Atlas- taka wieksza koparka-sobie nie poradzil.
Pozdrawiam
Jankes
Geno - 16-05-2005 16:12
Wrzucajcie głązy, wrzucajcie - wyknawca w razie spękań fundamentu będzie miał przynajmniej argument żeby odrzucić reklamację
Przekorek - 16-05-2005 16:29
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi.
Geno - 16-05-2005 18:08
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi. Według mnie największe dopuszczalne wielkości kruszywa to 80mm...
kolo - 16-05-2005 19:32
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi. Według mnie największe dopuszczalne wielkości kruszywa to 80mm... Dlaczego 80mm, a nie np. 90. Takie "widzimi się", czy są na to jakieś "normy"?
Geno - 16-05-2005 19:38
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi. Według mnie największe dopuszczalne wielkości kruszywa to 80mm... Dlaczego 80mm, a nie np. 90. Takie "widzimi się", czy są na to jakieś "normy"? Widzi-misie to ja mam tylko jak chodzę po Tatrach - w każdej innej sprawie polegam na normach,literaturze ,kadrze naukowej.....
Geno - 16-05-2005 19:40
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi. Według mnie największe dopuszczalne wielkości kruszywa to 80mm... Dlaczego 80mm, a nie np. 90. Takie "widzimi się", czy są na to jakieś "normy"? Widzi-misie to ja mam tylko jak chodzę po Tatrach - w każdej innej sprawie polegam na normach,literaturze ,kadrze naukowej.....
kolo - 16-05-2005 20:08
Nie, no bez przesady: Ławy zazbroić i wylać osobno, a potem można w sciane fundamentową nawrzucac. Tylko zawibrować, albo choć łomem podziobać, aby sie dobrze betonem pokryły i aby nie było pustki (powietrza) między nimi. Według mnie największe dopuszczalne wielkości kruszywa to 80mm... Dlaczego 80mm, a nie np. 90. Takie "widzimi się", czy są na to jakieś "normy"? Widzi-misie to ja mam tylko jak chodzę po Tatrach - w każdej innej sprawie polegam na normach,literaturze ,kadrze naukowej..... To jesteś szczęściarzem, że chodząc po Tatrach widziałeś 1 z trzech misi tam występujących :wink: .
To teraz podaj proszę normy, literaturę, kadrę naukową i inne fakty.
:wink:
pawelurb - 16-05-2005 20:20
a czy opłaca się oszczędzać na tych paru metrach sześciennych betonu? ja też miałem ( i mam ) sporo kamieni obok działki , początkowo chciałem je wrzucić do ławy , ale pomyslałem że to nie będzie duża oszczędność, a pozatym taka ława jest jakąś tam belką, która się zgina i rozciąga, chyba lepiej dla całej konstrukcji jak materiał jest jednorodny i o jednakowych własniwościach ? jakby tak nie było to , to czemu nikt nie wrzuca kamieni do wieńcy, podciągów i stropów? ....,oim zdaniem jakieś inne zastosowanie dla tych kamieni się znajdzie.
Geno - 16-05-2005 20:21
PN-EN 12620:2004 Kruszywa do betonu
Jak będe miał czas to zacytuję....
kolo - 16-05-2005 20:52
PN-EN 12620:2004 Kruszywa do betonu
Jak będe miał czas to zacytuję.... Nie trzeba znajdę
8)
Geno - 17-05-2005 12:56
Mam nadzieję ,że kolega "kolo" znalazł już informację na ten temat i nie będzie dalej forsował rozwiązań niezgodnych ze sztuką budowlaną....
Janussz - 17-05-2005 13:18
Mam taką książeczkę z serii "Będę fachowcem". "Jak przygotować beton".
Przepiszę kawałeczek.
Jakie mogą być największe ziarna kruszywa? Do żelbetu stosujemy największe ziarna przechodzące przez sito o tłoczonych w blasze otworach okrągłych o średnicy 40mm.
kolo - 17-05-2005 18:46
Mam nadzieję ,że kolega "kolo" znalazł już informację na ten temat i nie będzie dalej forsował rozwiązań niezgodnych ze sztuką budowlaną.... Niczego nie forsuję. To było pytanie o istniejące normy regulujące to zagadnienie.
Ty natomiast napisałeś " według MNIE największej dopuszczalne wielkości kruszywa to 80 mm".
Czyli mogłem z tego wywnioskować, że jest to Twoj prywatna opinia, co też uczyniłem.
Według Ciebie to niestety nie to samo stwierdzenie co "według norm".
No chyba, że to właśnie TY te normy tworzysz, a o czym ja akurat wiedzieć nie musiałem.
p.s. Dziennika ustaw nie sprawdzałem i wcale nie mam zamiaru tego robić. Wierzę Ci na słowo.
Jeszcze jedno - teraz proponuję polemikę z Janusszem. Chyba Wasze informacje są zdecydowanie bardziej rozbieżne.
Pozdrawiam
Geno - 17-05-2005 18:57
Mam nadzieję ,że kolega "kolo" znalazł już informację na ten temat i nie będzie dalej forsował rozwiązań niezgodnych ze sztuką budowlaną.... Niczego nie forsuję. To było pytanie o istniejące normy regulujące to zagadnienie.
Ty natomiast napisałeś " według MNIE największej dopuszczalne wielkości kruszywa to 80 mm".
Czyli mogłem z tego wywnioskować, że jest to Twoj prywatna opinia, co też uczyniłem.
Według Ciebie to niestety nie to samo stwierdzenie co "według norm".
No chyba, że to właśnie TY te normy tworzysz, a o czym ja akurat wiedzieć nie musiałem.
p.s. Dziennika ustaw nie sprawdzałem i wcale nie mam zamiaru tego robić. Wierzę Ci na słowo.
Jeszcze jedno - teraz proponuję polemikę z Janusszem. Chyba Wasze informacje są zdecydowanie bardziej rozbieżne.
Pozdrawiam
Mogą być rozbieżne bo po prostu są różne normy (stare i nowe) , różne elementy i w różnych miejscach stosowane - wczoraj bodajże zaglądałem do nowszej normy i tam jest napisane ,że kruszywo max. 63 mm - te 80 mm to mi się zapamiętało z czasów szkoły średniej i poradnika majstra budowlanego - niemniej jednak "głazy" to jest juez znaczna przesada granicząca z głupotą....gdyby mi tak pracownik nawrzucał głazów do ławy to poleciał by z nimi....
mack - 07-07-2005 22:07
no właśnie dzisiaj widziałem że na dnie wykopu pod ławę leży wielki kamień - zapytałem się mojego wykonawcę co z tym zrobić - a ten chyba powiedział że będzie go kryszyć młotem.
Nie wyobrażam sobie go włączenia w ławę - bo będzie przeszkadzał w przebiegu zbrojenia.
kabietka - 11-07-2006 18:04
witam!! :D
Wczoraj wylewali u mnie ławę fundamentową i patrzę a tu jeden z pracowników zbiera kamienie i wrzuca do betonu :o
Wiem że może nic by się nie stało z ławą fundamentową ale pytam się po co wrzuca te kamienie to mi odpowiada że wyjdzie mi mniej betonu :o
Może i tak ale nie po to dają B-20 by dodawać kamienie a korzyści tylko pozorne !!
Tak więc wpadło w ławe z 8 kamieni i nie więcej.
:D
bladyy78 - 11-07-2006 20:10
U mnie do lawy poszla cala wywrotka kamienia polnego i gruzu betonowego i wcale sie nie obawiam ze bada jakiec kąplikacje. Kiedys wiekszosc fundamentów dodawano kamienie polne i jakos budynki stoja i maja sie dobrze.
jabko - 11-07-2006 21:30
Odradzam większe niż 600mm - nie chcą dziady wejść w wykop :lol:
- 11-07-2006 21:58
podobnie jak bladyy78 - bez obaw do scian fundamentowych dodawałem kamień i gruz ...
Odradzam większe niż 600mm - nie chcą dziady wejść w wykop :lol: jabko to prawda ze z tymi wiekszymi jest kłopot .... :-?
ale jak nie chcą włazić to przeciez jest młot ...
:wink:
pzdr
Geno - 11-07-2006 22:08
beton rodzynkowy - relikt lat 50 kiedy był deficyt na beton - obecnie więcej szkód niż pożytko , szczególnie w ławach zbrojonych. W łąwach bez zbrojenia do przełknięcia.
KPR - 11-07-2006 22:26
[quote="bladyy78"]U mnie do lawy poszla cala wywrotka kamienia polnego i gruzu betonowego i wcale sie nie obawiam ze bada jakiec kąplikacje. Kiedys wiekszosc fundamentów dodawano kamienie polne i jakos budynki stoja i maja sie dobrze.[/qu
Kruszywo stosowane do betonów powinno posiadać wymaganą wytrzymałość (dla betonów niskowytrzymałościowych jak B-20 kruszywo otoczakowe), tak aby jego uziarnienie (frakcje kruszywa) zapewniało optymalną szczelność dzięki czemu, (ale nietylko) mieszanka betonowa osiągnie porządane parametry. Dla betonu zwykłego ogranicza się stosowanie ziaren grupszych niż 32mm dla konstr. żelbetowych, 63 mm dla konstr betonowych.Zmniejszenie wymiarów ziaren kruszywa może być uzależnione od projektowanego zbrojenia elementów konstr. (przeważnie nie dotyczy domków jednorodzinnych z uwagi na niewielkie obciążenia) Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, w rezultacie pęknięcia, nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia, utratę nośności a w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną. .Przy dzisiejszej ekonomi technologi i produkcji betonów dodanie kamieni i gruzu do m. betonowej byłoby bardzo ryzykownym posunięciem.
KPR - 11-07-2006 22:32
[color=darkred]
U mnie do lawy poszla cala wywrotka kamienia polnego i gruzu betonowego i wcale sie nie obawiam ze bada jakiec kąplikacje. Kiedys wiekszosc fundamentów dodawano kamienie polne i jakos budynki stoja i maja sie dobrze.
--------------------------------
Kruszywo stosowane do betonów powinno posiadać wymaganą wytrzymałość (dla betonów niskowytrzymałościowych jak B-20 kruszywo otoczakowe), tak aby jego uziarnienie (frakcje kruszywa) zapewniało optymalną szczelność dzięki czemu, (ale nietylko) mieszanka betonowa osiągnie porządane parametry. Dla betonu zwykłego ogranicza się stosowanie ziaren grupszych niż 32mm dla konstr. żelbetowych, 63 mm dla konstr betonowych.Zmniejszenie wymiarów ziaren kruszywa może być uzależnione od projektowanego zbrojenia elementów konstr. (przeważnie nie dotyczy domków jednorodzinnych z uwagi na niewielkie obciążenia) Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, w rezultacie pęknięcia, nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia, utratę nośności a w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną. .Przy dzisiejszej ekonomi technologi i produkcji betonów dodanie kamieni i gruzu do m. betonowej byłoby bardzo ryzykownym posunięciem.
Pozdrawiam
Duży Boban - 12-07-2006 09:11
Do betonu można dodawać głazów ale sztuka w tym aby wiedzieć ile, jakich i jak. Najlepiej dodawać je w betoniarni podczas produkcji betonu - tam dodadzą właściwe kruszywo we właściwych proporcjach a przynajmniej jest na to duża szansa. Dodane podczas produkcji betonu kruszywo dokładnie wymiesza się z cementem i wodą dając jednorodną mieszankę. Dodawanie polnych kamlotów na etapie wylewanie ławy może tylko tę homogenicznę mieszankę osłabić. Lepiej z wykopanych z gruntu kamulców zrobić jakiś skalniaczek albo obłożyć nmi oczko wodne.
Geno - 12-07-2006 09:17
Do betonu można dodawać głazów ale sztuka w tym aby wiedzieć ile, jakich i jak. Najlepiej dodawać je w betoniarni podczas produkcji betonu - tam dodadzą właściwe kruszywo we właściwych proporcjach a przynajmniej jest na to duża szansa. Dodane podczas produkcji betonu kruszywo dokładnie wymiesza się z cementem i wodą dając jednorodną mieszankę. Dodawanie polnych kamlotów na etapie wylewanie ławy może tylko tę homogenicznę mieszankę osłabić. Lepiej z wykopanych z gruntu kamulców zrobić jakiś skalniaczek albo obłożyć nmi oczko wodne. Za dodawanie kamieni w betoniarni szybko wylatuje się z roboty.
Duży Boban - 12-07-2006 09:26
Za dodawanie kamieni w betoniarni szybko wylatuje się z roboty. No popatrz, a ja myślałem, że betonu bez kruszywa nie da się zrobić.
Geno - 12-07-2006 09:40
Za dodawanie kamieni w betoniarni szybko wylatuje się z roboty. No popatrz, a ja myślałem, że betonu bez kruszywa nie da się zrobić. Pisałeś o głazach w rozumienu dla mnie nienormatywnych :)
Do betonu można dodawać głazów ale sztuka w tym aby wiedzieć ile, jakich i jak.Najlepiej dodawać je w betoniarni podczas produkcji betonu - tam dodadzą właściwe kruszywo we właściwych proporcjach a przynajmniej jest na to duża szansa
- 12-07-2006 20:19
...Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia, utratę nośności a w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną ...
...Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, KPR - mysle ze sie mylisz
czym sie to objawia ... to osłabienie ... w jaki sposób je rozpoznajesz ?
gdybyś napisał zanieczyszczonego błotem i kurzem gruzu - byłbym w stanie się zgodzic z Tobą
...w rezultacie pęknięcia, - ciekawe to co piszesz, bo ja znów czytałem o ławach bez dodatku kamieni... za to zbrojonych, i te własnie dostawały rys lub miały pęknięcia ...
a ile sie czeka na to zeby pekły - te z gruzem i kamieniem ?
tydzień, miesiąc, rok, 10 lat czy 100 lat ?
nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia - uwazasz, ze w rezultacie popękania - ławy osiadaja nierówno ?
a nie odwrotnie ? osiadaja i pekaja dlatego ze grunt pod nimi był do d ... y czyli nie miał odpowiedniej nosnosci lub był niejednorodny, lub został osuszony ...
bardzo ciekawe teorie ...
utratę nośności utrata nosności ?:o czyli co ? kamienie rozpuszczaja sie ? powstaje tam próznia ?
w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną ... sorry, wiem ze straszysz forumowiczów w szczytnym celu, ze chcesz ich dobra ... ze pragniesz im jakos pomóc ...
ale zapytam wprost - znasz choc jeden przypadek utraty nośności ( a moze chodzi Ci o wytrzymałość na sciskanie ...) fundamentów z powodu dodania kamienia do ław ?
widziałes jakąś katastrofe budowlana z powodu kamieni w fudamencie ?
sam dodawałem kamienie i gruz (nie do ław co prawda ... tylko do scian) i ciekaw jestem Twojej opinii kiedy wg Ciebie moje sciany popekają ... straca nośność (wytrzymałość na sciskanie) ... i czy nastapi jakas katastrofa ?
bo mają sie dobrze ... juz kilka lat ...
pzdr
Mis Uszatek - 12-07-2006 21:22
Ej ludziska, uspokójta się. Konstruktor to taki zawód, że MUSI dmuchać na zimne, bo jak się sypnie to może iść do więzienia.
To, że komuś, gdzieś się udało, nie znaczy, że to zgodne ze sztuką budowlaną. Mógł mieś szczęście, bo kamienie były właściwego rodzaju (nie np. cegły lub wapień), odpowiedniej wielkości, czyste, równomiernie i we właściwym miejscu wrzucone, dobrze wmieszane, itd, itd. Raz na 10 razy się uda. Jeśli Ci to wystarcza, to wrzucaj śmiało.
Aha - Twój konstruktor oczywiście obliczył wytrzymałość fundamentu tego rodzaju... prawda?
- 12-07-2006 22:02
Ej ludziska, uspokójta się. Konstruktor to taki zawód, że MUSI dmuchać na zimne, bo jak się sypnie to może iść do więzienia. myslisz Misiu , ze kazdy panikarz, który tu cos napisze jest konstruktorem ?
ej, chyba przewrażliwiony Jestes ... wiecej luzu Misiu ... :wink:
To, że komuś, gdzieś się udało, nie znaczy, że to zgodne ze sztuką budowlaną. a to, ze komus sie wydaje, ze sie "coś" moze zawalic, nie
znaczy wogóle, ze wie co to jest "sztuka budowlana" ...
bo czasem sobie chce nabic postów, czasem lubi ostrzec ludzi
a czasem zwyczajnie jest panikarzem ...
pzdr Misiu
budulec - 12-07-2006 22:20
U mnie do lawy poszla cala wywrotka kamienia polnego i gruzu betonowego i wcale sie nie obawiam ze bada jakiec kąplikacje. Kiedys wiekszosc fundamentów dodawano kamienie polne i jakos budynki stoja i maja sie dobrze. Nie wiem na jakim jesteś etapie , ale tak do końca budowy (strop, podciągi, wieńce, słupy) to Ci jeszcze ze trzy wywrotki tych kamieni wejdą.
Tylko pamiętaj żeby dać z 5mm otuliny.
pzdr
budulec - 12-07-2006 22:23
Brzoza, Ty jak zwykle sobie jaja z ludzi robisz.
Ja juz widziałem jak koleś zamiast zbrojenia dał koło od rowetu, miskę i dwa garnki, i co najważniejsze też mu nie pęka. :D
pzdr
Mis Uszatek - 12-07-2006 22:47
tak do końca budowy (strop, podciągi, wieńce, słupy) to Ci jeszcze ze trzy wywrotki tych kamieni wejdą.
Tylko pamiętaj żeby dać z 5mm otuliny.
pzdr ... czwarta i piąta zamiast styropianu na ocieplenie!
KPR - 12-07-2006 22:47
...Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia, utratę nośności a w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną ...
...Dodanie kamieni, oraz gruzu spowoduje poważne osłabienie ław fundamentowych, KPR - mysle ze sie mylisz
czym sie to objawia ... to osłabienie ... w jaki sposób je rozpoznajesz ?
gdybyś napisał zanieczyszczonego błotem i kurzem gruzu - byłbym w stanie się zgodzic z Tobą
...w rezultacie pęknięcia, - ciekawe to co piszesz, bo ja znów czytałem o ławach bez dodatku kamieni... za to zbrojonych, i te własnie dostawały rys lub miały pęknięcia ...
a ile sie czeka na to zeby pekły - te z gruzem i kamieniem ?
tydzień, miesiąc, rok, 10 lat czy 100 lat ?
nierówne osiadanie ław z uwagi na ich uszkodzenia - uwazasz, ze w rezultacie popękania - ławy osiadaja nierówno ?
a nie odwrotnie ? osiadaja i pekaja dlatego ze grunt pod nimi był do d ... y czyli nie miał odpowiedniej nosnosci lub był niejednorodny, lub został osuszony ...
bardzo ciekawe teorie ...
utratę nośności utrata nosności ?:o czyli co ? kamienie rozpuszczaja sie ? powstaje tam próznia ?
w konsekwencji nawet katastrofę budowlaną ... sorry, wiem ze straszysz forumowiczów w szczytnym celu, ze chcesz ich dobra ... ze pragniesz im jakos pomóc ...
ale zapytam wprost - znasz choc jeden przypadek utraty nośności ( a moze chodzi Ci o wytrzymałość na sciskanie ...) fundamentów z powodu dodania kamienia do ław ?
widziałes jakąś katastrofe budowlana z powodu kamieni w fudamencie ?
sam dodawałem kamienie i gruz (nie do ław co prawda ... tylko do scian) i ciekaw jestem Twojej opinii kiedy wg Ciebie moje sciany popekają ... straca nośność (wytrzymałość na sciskanie) ... i czy nastapi jakas katastrofa ?
bo mają sie dobrze ... juz kilka lat ...
pzdr ========================
Na marginesie, rysy nie świadczą o tym ,że konstrukcja budynku ma się za chwilę zawalić. Rysy konstrukcyjne o określonej grubości ze względów urzytkowych są dopuszczalne i nie są one spowodowane wadą konstrukcji. Zarysowania o zanacznej grubości (można je nazwać pęknięciami) mogą stwarzać podejrzenia co do prawidłowej pracy konstr. Przyczyną ich powstania mogą być np: nieprawidłowo zaprojektowane lub wadliwie wykonane zbrojenie, niedostateczna nośność gruntu (zagęszczenie,grunty wysadzinowe, rumoszowe itp.), zbyt niska marka betonu w stosunku do projektowanej (dodane "kruszowo" które w rezultacie pogorszyło jego wytrzymałość)
Często bywa takl, że o stanie naszych fund. dowiadujemy się wówczas gdy chcemy np. rozbudować piętro lub zmienić pokrycie dachu. Należy wtedy wykonać ekspertyzę techniczną polegającą na odkopaniu ław fund. i sprawdzeniu wytrzymałości betonu (młotek Szmita pol.) lub metodami radiacyjnymi określenie ułożenia zbrojenia i jego średnicy. Badanie betonu bardziej gruntowne możemy przeprowadzić wycinając próbkę z ławy fund. i zbadaniu jej w laboratorium, co z kolei pozwoli określić wytrzymałość betonu, skład chemiczny (zastosowane plastyfikatory i dodatki wiążace itp.), granulację kruszywa i wiek betonu. Po przeliczeniu wszystkich obciążeń przypadających na ławy fund. określimy czy nasz beton jest nośny.
Ostrzegam i nalegam abyście nie wrzucali kamieni w ściany i ławy.
Pozdrawiam Brzoza.
Geno - 12-07-2006 23:02
Tak jeszcze po taczce śmieci by się przydało i fundament będzie git :wink:
Antoi Zamojda - 12-07-2006 23:29
Ktoś widział dom postawiony na ławach z kamieniami i niepopękany, ktoś inny widział dom postawiony na ławach bez kamieni a popękany.
Ja mogę dodać, że widziałem dom postawiny bez ław i to niepopękany i co - to znaczy, że mam zabrać głos na forum i twierdzić, że dom nie potrzebuje ław?.
Znam blisko 90-cio letniego Pana Janka, który palił i pali papierosy - twierdzi, że szkodliwość palenia to bzdura.
Na jednym, czy nawet kilku przykładzch nie buduje się teorii.
Jest przecież obiektywna wiedza. W tym przypadku można ją ładnie nazwać - sztuka budowlana.
Zgodnie ze sztuką budowlaną do ław nie wrzucamy kamieni i koniec.
A dlaczego - długo by dyskutować.
- 13-07-2006 12:29
Na marginesie, rysy nie świadczą o tym ,że konstrukcja budynku ma się za chwilę zawalić. Rysy konstrukcyjne o określonej grubości ze względów urzytkowych są dopuszczalne i nie są one spowodowane wadą konstrukcji... z tym sie zgadzam
Często bywa takl, że o stanie naszych fund. dowiadujemy się wówczas gdy chcemy np. rozbudować piętro lub zmienić pokrycie dachu. Należy wtedy wykonać ekspertyzę techniczną polegającą na odkopaniu ław fund. i sprawdzeniu wytrzymałości betonu (młotek Szmita pol.) lub metodami radiacyjnymi określenie ułożenia zbrojenia i jego średnicy. Badanie betonu bardziej gruntowne możemy przeprowadzić wycinając próbkę z ławy fund. i zbadaniu jej w laboratorium, co z kolei pozwoli określić wytrzymałość betonu, skład chemiczny (zastosowane plastyfikatory i dodatki wiążace itp.), granulację kruszywa i wiek betonu. Po przeliczeniu wszystkich obciążeń przypadających na ławy fund. określimy czy nasz beton jest nośny... KPR
i własnie na podstawie badań budynków budowanych wiele lat temu, po wykonaniu takiej ekspertyzy najczesciej okazuje sie, ze fundament nie posiadał zbrojenia, ze wykonany był z betonu słabej klasy (cement to góra 250 a nie 32,5 jak obecnie, dostepne wtedy kruszywo było słabej jakości, zanieczyszczone i o nieodpowiednich frakcjach )
z betonu mieszanego w warunkach "polowych" czesto nawet bez uzycia betoniarki..., mimo ze wrzucano do niego gruz i kamienie, mimo ze dawniej nie praktykowano wogóle wykonywania ław fundametowych !!!
a budynek posiada wyłacznie sciany fundamentowe ...
to i tak jest to zrobione z takim zapasem ... ze kwalifikuje budynek do nadbudowy lub zmiany pokrycia ( na cięższe) ...
pzdr
KPR - 13-07-2006 17:18
Na marginesie, rysy nie świadczą o tym ,że konstrukcja budynku ma się za chwilę zawalić. Rysy konstrukcyjne o określonej grubości ze względów urzytkowych są dopuszczalne i nie są one spowodowane wadą konstrukcji... z tym sie zgadzam
Często bywa takl, że o stanie naszych fund. dowiadujemy się wówczas gdy chcemy np. rozbudować piętro lub zmienić pokrycie dachu. Należy wtedy wykonać ekspertyzę techniczną polegającą na odkopaniu ław fund. i sprawdzeniu wytrzymałości betonu (młotek Szmita pol.) lub metodami radiacyjnymi określenie ułożenia zbrojenia i jego średnicy. Badanie betonu bardziej gruntowne możemy przeprowadzić wycinając próbkę z ławy fund. i zbadaniu jej w laboratorium, co z kolei pozwoli określić wytrzymałość betonu, skład chemiczny (zastosowane plastyfikatory i dodatki wiążace itp.), granulację kruszywa i wiek betonu. Po przeliczeniu wszystkich obciążeń przypadających na ławy fund. określimy czy nasz beton jest nośny... KPR
i własnie na podstawie badań budynków budowanych wiele lat temu, po wykonaniu takiej ekspertyzy najczesciej okazuje sie, ze fundament nie posiadał zbrojenia, ze wykonany był z betonu słabej klasy (cement to góra 250 a nie 32,5 jak obecnie, dostepne wtedy kruszywo było słabej jakości, zanieczyszczone i o nieodpowiednich frakcjach )
z betonu mieszanego w warunkach "polowych" czesto nawet bez uzycia betoniarki..., mimo ze wrzucano do niego gruz i kamienie, mimo ze dawniej nie praktykowano wogóle wykonywania ław fundametowych !!!
a budynek posiada wyłacznie sciany fundamentowe ...
to i tak jest to zrobione z takim zapasem ... ze kwalifikuje budynek do nadbudowy lub zmiany pokrycia ( na cięższe) ...
pzdr =========================
Skąd masz takie informacje ??? cyt."dostepne wtedy kruszywo było słabej jakości, zanieczyszczone i o nieodpowiednich frakcjach, awniej nie praktykowano wogóle wykonywania ław fundametowych !!! "
Nie zgodzę się z żadnym Twoim zdaniem w tym poście z wyjątkiem jednego, masz rację kiedyś był cement marki 250,....był też 350,450,550, wg PN-74/B - 3000 ,dzisiaj mamy podstawowe CEM I, CEM II, CEM III, CEM IV - 32,5, 42,5 52,5 z dodatkami i bez (dużo by pisać na ten temat), zmieniło się nazewnictwo i normy które dzisiaj są zharmonizowane z europejskimi, ale można powiedzieć że teoretycznie zasada projektowania betonu pozostała niezmienna i jakość użytego spoiwa i kruszywa musiała posiadać swoją jakość /chyba że była to stodoła sołtysa z kamieniami w ławach/.
Odnośnie ław fund. ,do dzisiaj projektuje się budynki które nie zawsze mają ławy fund, mogą mieć tylko ściany fund lub stopy fund, mogą być zbrojone lub betonowe, obciążenia również może przenosić płyta żelbetowa, zależy to bowiem często od względów ekonomicznych (nie tylko dot. zabudowy jednorodzinnej)
Dla forum: Kupując beton towarowy z wytwórni która go nam dostarcza wraz z świadectwem jakości , deklarując na nim że beton który nam dostarcza jest dobrej jakości, gwarantuje nam jego wytrzymałość i dobre właściwości użytkowe. Nie można łudzić się na zmniejszenie kosztów wżucając do ław fund. polne głazy!!!
Pozdrawiam
dominikams - 13-07-2006 18:06
Odradzam większe niż 600mm - nie chcą dziady wejść w wykop :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
gibzwein - 13-07-2006 18:53
A co ze składem mieszanki betonowej (wystarczy wam zaczynu)???. Nie manipulujcie przy konstrukcji bo będziecie płakać.
M@riusz_Radom - 13-07-2006 19:34
Och dałbym Ci ja chętnie kilof i kazał rozkuwać ten fundamen zbudowany głownie w oparciu o kamienie ;) Słup energetyczny - taki zwyczajny jakich wiele się widzi - wykonany z zazbrojonego betonu poległ od razu, fundament lekko się tylko skruszył ;)
Nie chcę się z nikim spierać, ale ja jestem skłonny dodać pewną ilość starannie dobranego kamienia. Nie oznacza to jednak, że wysypię wykop kamieniami i wyleję na to B-20 ;)
am00 - 13-07-2006 20:32
Pomimo obaw i wątpliwości zgodziłem się na fundament z kamienia polnego i nie żałuję, bo cenowo wyszedł śmiesznie tanio. Buduję na wsi i uznano by mnie za dziwaka i frajera gdybym zrobił inaczej.
W okolicy jest wyjątkowy urodzaj na te kamienie i pomimo, że rok wcześniej wszystkie wywieziono na :o budowę zapory wodnej - starczyło i dla mnie.
Geno - 13-07-2006 20:39
Proponuje jeszcze naprawiać nowe samochody młotkiem i przecinakiem bo się na wsi będa śmiać jeśli podłączyć auto do komputera.... :wink:
- 13-07-2006 20:58
Skąd masz takie informacje ??? cyt."dostepne wtedy kruszywo było słabej jakości, zanieczyszczone i o nieodpowiednich frakcjach, awniej nie praktykowano wogóle wykonywania ław fundametowych !!! "
Nie zgodzę się z żadnym Twoim zdaniem w tym poście z wyjątkiem jednego, masz rację kiedyś był cement marki 250,....był też 350,450,550, trudno, zebym Ci robił wykład z histori wspołczesnej, ale widac ze bedzie potrzebny ... aby kupic cement w latach 70 czy 80 tych tych to trzeba było wpierw uzyskac na niego przydział ...
jesli napisałeś w podaniu, ze potrzebujesz tone cementu to dostawałes przydział na 100 kg ...
w teorii mogłes wybierac 350, 450,550 ale w praktyce jesli Ci sie udało dopaść przydziałowe 2 worki dwustupięćdziesiątki to byłes w siódmym niebie ... (to taka nirwana ...:roll: )
żwir wydobyty z rzeki na galar, był zwirem z nazwy ... to była pospóła w której były kamory i wielkie głazy równiez ...
odkop sobie fundamenty jakiegos budynku jednorodzinnego z lat 70 tych czy 80 tych a przekonasz sie czy ma ławy i czy jest w nich zbrojenie ...
(dodam, ze stal równiez była deficytowa i dlatego wymyslono kostke gierkówke ... budynek ze stropodachem z papy zamiast dachu z blachy aby zaoszczedzic stal ( blache) - za która Polska miała cenne dewizy ...)
a mimo to fundamenty tych budynków czołgami trudno rozerwac ... tak jak napisał M@riusz_Radom
wtedy tez zdaje sie projektanci nie panikowali, ze grunt pod fundamentami sie zapadnie i ze fundament ma (na wszelki wypadek) byc tak przesadzony aby pracował jak belka pod która zabrakło oparcia ...
oni wyliczali ze fundament lezący na ziemi i jest wyłacznie sciskany z góry
a kamienie zarówno małe jak i duze sa bardzo odporne na sciskanie ...
...Nie można łudzić się na zmniejszenie kosztów wżucając do ław fund. polne głazy!!! a ja uważam, ze wrzucajac do ścian fundamentowych polne głazy uzyskałem realne oszędności i nie popełniłem żadnego błedu ...
pzdr
brams - 13-07-2006 21:38
Pod tym co pisze kol. brzoza - podpisuje się oburącz.
Sam aktualnie mieszkam w szeregowcu (budowa - koniec lat 80-tych), w którym ławy - grunt gliniasty - były oprócz zbrojenia i betonu "wspomagane" 2 wywrotkami kamieni polnych. Po 17 latach od zamieszkania - absolutnie nie żałuję tamtej decyzji.
Ze ścianami nie dzieje się kompletnie nic, tak jak z wieloma budynkami, które stawiane - nawet przed wiekiem - w większości były w ten sposób, i do tego bez zbrojenia.
Poproszę o jakieś przykłady katastrof budowlanych spowodowanych zastosowaniem takiego rozwiązania, bo czczym gadaniem, podpierając się normami niczego nie osiągniemy. Dla mnie najbardziej przemawia doświadczenie (czasy od Kazimierza Wielkiego do współczesności :D )
i fakty.
P.S. A w aktualnie budowanym domu fundamenty zrobiłem z betonu, bo....na działce nie było kamieni z wykopu :wink:
Geno - 13-07-2006 21:47
Raczej nie należy rozpatrywać w kontekście katastrofy , bardziej mniejszej trwałości , szczególnie jeśli chodzi o elementy zbrojone - wraz z wrzucaniem głazów zwiększamy sobie ryzyko powstawania kawern, raków itd. mogących być ogniskiem korozji, w dużych objętościowo ławach raczej aż tak wielkiego ryzyka to nie niesie - sam kiedyś skorzystałem z metody przy ławach murów oporowych rzek, ławy były niezbrojone, wibrowane i kamienie w miarę możliwości porozrzucane w taki sposób aby nie były zagęszczone - wymiary ławy dosyć sporo jak na murek 1,4 tj. ława 1,30 x0,60 m.
am00 - 13-07-2006 23:09
Proponuje jeszcze naprawiać nowe samochody młotkiem i przecinakiem bo się na wsi będa śmiać jeśli podłączyć auto do komputera.... :wink: Zadziwiające są awarie NOWYCH samochodów i wobec braku zrozumienia dla tego faktu, w bezradności chętnie potraktowałbym je młotkiem. :evil: :evil: :evil: :oops:
Geno - 13-07-2006 23:48
Proponuje jeszcze naprawiać nowe samochody młotkiem i przecinakiem bo się na wsi będa śmiać jeśli podłączyć auto do komputera.... :wink: Zadziwiające są awarie NOWYCH samochodów i wobec braku zrozumienia dla tego faktu, w bezradności chętnie potraktowałbym je młotkiem. :evil: :evil: :evil: :oops: Nie zrozum mnie źle - jeśli ktoś sam sobie wykonuje fundament to może sobie na wet płyty CD powrzucac jeśli mu pasuje - raczej mam zastrzeżenia do Wykonawców pretendujących do miana budowlańców a nie chałupników - a na wsi buduje się jak najtaniej i niekoniecznie ze sztuką budowlaną :wink:
Antoi Zamojda - 14-07-2006 07:23
Widzę, że moje pisanie pozostaje bez oddźwięku. mimo to niesmiało spróbuję jeszcze raz.
Wypowiedzi w stylu "gdzieś tam wrzucono kamienie polne do ławy i nic złego do disiaj się nie stało" dowodzą, że osoba je pisząca po prostu nie zna się na budownictwie. Przecież tego typu wypowiedź kogoś kto na tym forum ma dopisek "NAJLEPSZY DORADCA" , "FORUMOWICZ TO BRZMI DUMNIE", itp. mogą innym nie znającym się na rzeczy ludziom sugerować, że do ław można wrzucać kamienie, przecież pisze to forumowy ekspert. Można by sądzić - po co by pisał jeśliby się na tym nie znał.
Jest to kompletnie nieodpowiedzialna postawa.
Na tej zasadzie, wykazując brak odpowiedzialności, mógłbym twierdzić, że domy nie wymagają ław w ogóle, bo widziałem takich pare i stoją całe już wiele lat. Albo, że można przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle przecież robiłem to wiele razy i żaden samochód mnie nie potrącił itp, itd.
Rozwagi więcej, by się przydało..
- 14-07-2006 08:05
Widzę, że moje pisanie pozostaje bez oddźwięku. mimo to niesmiało spróbuję jeszcze raz.
... chyba jednak za niesmiało ... :( bardziej przekonałby nas przykład,
prosimy o jakiś ...
może być nawet drastyczny ...
pzdr
Geno - 14-07-2006 08:18
Widzę, że moje pisanie pozostaje bez oddźwięku. mimo to niesmiało spróbuję jeszcze raz.
Wypowiedzi w stylu "gdzieś tam wrzucono kamienie polne do ławy i nic złego do disiaj się nie stało" dowodzą, że osoba je pisząca po prostu nie zna się na budownictwie. Przecież tego typu wypowiedź kogoś kto na tym forum ma dopisek "NAJLEPSZY DORADCA" , "FORUMOWICZ TO BRZMI DUMNIE", itp. mogą innym nie znającym się na rzeczy ludziom sugerować, że do ław można wrzucać kamienie, przecież pisze to forumowy ekspert. Można by sądzić - po co by pisał jeśliby się na tym nie znał.
Jest to kompletnie nieodpowiedzialna postawa.
Na tej zasadzie, wykazując brak odpowiedzialności, mógłbym twierdzić, że domy nie wymagają ław w ogóle, bo widziałem takich pare i stoją całe już wiele lat. Albo, że można przechodzić przez jezdnię na czerwonym świetle przecież robiłem to wiele razy i żaden samochód mnie nie potrącił itp, itd.
Rozwagi więcej, by się przydało.. Antoi jeśli piłes do mnie to specjalnie dla Ciebie zeskanuje działy z podręczników o budownictwie betonowym fragmenty betonie rodzynkowym, Neville chyba też cos o tym pisał tylko w starym wydaniu. Beton rodzynkowy to relikt lat 50-60 , pownieneś go znać nawet z podręczników, ja się uczyłem z podręczników z lat 90 więc teoretycznie to nie powinienem wiedzieć. Później najwyżej przeprosisz 8)
P.S. Prosiłbym róniez p zacytowanie fragemntu w którym namawiam do wrzucania kamieni w ławę 8)
aru - 14-07-2006 08:29
j.w.
z tym w ogóle to trochę Pan AZ też przesadził, ale są takie i nie jest to błąd (chodzi o ławy) i mogą być, tylko prawie nikt tego nie bierze pod uwagę
Antoi Zamojda - 14-07-2006 08:59
Geno
Czy aby na pewno przeczytałeś moją inforcję?
Skąd przypuszczenie, że "piję" do ciebie?
Sądziłem raczej, że w tym temacie mamy podobne zdanie.
Masz przecież znakomitą książke znakomitago autora, to mam prawo sądzić, że ją czytasz. Pamiętać musisz jedynie, że książka ta startuje z pewnego poziomu wiedzy. Ktoś kto opisuje przebieg zmienności funkcji, czy logarytmy jest pewien, że czytelnik zna tabliczkę mnożenia.
Jak się ma beton rodzynkowy do żelbetonu jakim jest ława fundamentowa?.
Od wielkości największych ziaren kruszywa zależy np. wielkość otuliny. A po co jest minimalna otulina i dlaczego zależy od wielkości kruszywa to już sobie przeczytaj.
Unikam tutaj wnikania w szczegóły chemii, fizyki, technologii itp.
Myślę, że nie o to chodzi.
Geno - 14-07-2006 09:21
Geno
Czy aby na pewno przeczytałeś moją inforcję?
Skąd przypuszczenie, że "piję" do ciebie? Antoi może przeczytaj co napisałes jeszcze raz z naciskiem o osobach z napisem "najlepszy doradca" a chyba w tym temacie oprócz mnie wypowiadał się tylko Janussz.
Przecież tego typu wypowiedź kogoś kto na tym forum ma dopisek "NAJLEPSZY DORADCA"...
Sądziłem raczej, że w tym temacie mamy podobne zdanie. De facto mam dosyć negatywne ale nie histeryczne.
Masz przecież znakomitą książke znakomitago autora, to mam prawo sądzić, że ją czytasz. Pamiętać musisz jedynie, że książka ta startuje z pewnego poziomu wiedzy. Ktoś kto opisuje przebieg zmienności funkcji, czy logarytmy jest pewien, że cytelnik zna tabliczkę mnożenia. Proszę tylko nie z takimi uwagami bo nie jestem piekarzem.
Jak się ma beton rodzynkowy do żelbetonu jakim jest ława fundamentowa?. Antoi czy każda ława jest żelbetowa? Ja np. pisałem o betonie rodzynkowym w ławie betonowej a o stosowaniu tej metody w ławach zbrojonych napisałem o swoich wątpliwościach.
Od wielkości największych ziaren kruszywa zależy np. wielkość otuliny. A po co jest minimalna otulina i dlaczego zależy od wielkości kruszywa to już sobie przeczytaj. Zachowujesz się jak małe dziecko doprawdy i to jeszcze takie co śpi z ksiązkami pod poduszką - nie czuj się wyjatkowy pod wzgledem zdobytej wiedzy.
Unikam tutaj wnikania w szczegóły chemii, fizyki, technologii itp.
Myślę, że nie o to chodzi. Można się spierać godzinami o czym dobrze wiesz :wink:
Antoi Zamojda - 14-07-2006 10:11
Geno
1. Użyłem również "forumowicz to brzmi dumnie, itp.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć myśl zawartą w tym tekście?
2. Skąd przypuszczenie, że ja mam histeryczne?.
Chodzi mi o genezę opinii niektórych forumowiczów. Chyba przesłanie
mojej wypowiedzi nie jest aż tak skomplikowane.
3. A skąd ja mam wiedzieć kim jesteś?
A czy bycie piekarzem to coś złego?
4. A czy ja twierdzę, że każda ława jest żelbetowa?
Ten temat dotyczy ław żelbetowych.
5. Czuję się raczej staro, z ksiażkami pod poduszką nie śpię już od
dawna. A moja wiedza - cóż nie mnie to oceniać. Jedno jest pewne
Geno - wiedza w jakimś temacie to nie jedna czy dwie
na prędce przeczytane książki, ich autorzy też potrafią się mylić,
teorie i poglądy zmieniać. Aby móc się do tego odpowiedzialnie odnosić i
interpretować trzeba mieć, własnie wiedzę, a to znaczy bardzo wiele przeczytanych książek i wiele lat praktyki.
6. Tak, można się spierać godzinami, ale aby spór naprawdę był sporem
potrzeba....... tu się pohamuję.
Geno - 14-07-2006 10:29
Geno
1. Użyłem również "forumowicz to brzmi dumnie, itp.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć myśl zawartą w tym tekście? Antoi pisząc o osobie z tytułem "najlepszy" chyba miałeś swiadomość ,że umieściłęś mnie na tej samej półce z tymi co bezsprzecznie popierają takie rozwiązanie? Bardzo trudno zrozumieć tersć zawartą w tekście ze względu,że najpierw umieszczasz mnie po jednej stronie barykady a potem usiłujesz bagatelizować to co napisałeś. Nie ma zamiaru domniemywac o czym i o kim tak naprawdę myślałęś, polegam na tym co napisałęś a a w jakis sposób to zrobiłeś chyba masz świadomość czy może w Twoim stylu - to takie trudne aby zrozumieć?
2. Skąd przypuszczenie, że ja mam histeryczne?.
Chodzi mi o genezę opinii niektórych forumowiczów. Chyba przesłanie
mojej wypowiedzi nie jest aż tak skomplikowane. Darowałbys sobie uszczypliwe uwagi rodem z pdręcznika psychologii dla gimnazjalisty.
3. A skąd ja mam wiedzieć kim jesteś?
A czy bycie piekarzem to coś złego? Tak jeśli piekarz udaje budowlańca :wink:
4. A czy ja twierdzę, że każda ława jest żelbetowa?
Ten temat dotyczy ław żelbetowych. Powiedz mi Antoi gdzie jest w tym temacie wspomniane ,że dotyczy tylko ław żelbetowych?
5. Czuję się raczej staro, z ksiażkami pod poduszką nie śpię już od
dawna. A moja wiedza - cóż nie mnie to oceniać. Jedno jest pewne
Geno - wiedza w jakimś temacie to nie jedna czy dwie
na prędce przeczytane książki, ich autorzy też potrafią się mylić,
teorie i poglądy zmieniać. Aby móc się do tego odpowiedzialnie odnosić i
interpretować trzeba mieć, własnie wiedzę, a to znaczy bardzo wiele przeczytanych książek i wiele lat praktyki. Mogę Cię zapewnić,że nie przeczytałem jednej czy dwóch książek, nie mogę też powiedzieć,ze wszystko wiem i wszystko widziałem, dokłądnie teore sie zmieniają i eweoluują , widac to zresztą po wydaniach Nevilla.
6. Tak, można się spierać godzinami, ale aby spór naprawdę był sporem
potrzeba....... tu się pohamuję. As you wish.
Antoi Zamojda - 14-07-2006 11:22
Geno
Znasz angielski to już zawsze coś.
Pisząc ten tekst nawet nie myślałem o Tobie, aż tak sobie nie pochlebiaj.
A jeżeli chodzi o ławę i kamienie to co ja takiego napisałem?. A jak nie masz zamiaru domniemywać o co chodzi piszącemu, to po co czytasz takst?
Po której stronie barykady jesteś to twój problem.
A jest podręcznik psychologii dla gimnazjalisty? Nie wiedziałem, a jednak jestem niedouczony.
Jeżeli piekarz udaje budowlańca, to już problem piekarza.
Temat się zaczyna następująco:Andrzej Koneczny
Cytuję: Z wczeniejszych wypowiedzi wynika, że nie można do wykopu pod ławę wrzucać polnych kamieni (gruz) - tak, aby nie uszkodzić zbrojenia. Koniec cytatu.
Beton ze zbrojeniem to żelbeton. A może i nie. Pewnie z tytułem "najlepszy" wie.
Geno - 14-07-2006 11:29
Oj Antoi a jak wrzucą na 1m3 betoniu 1 pręt fi 12 dł. 1 m to też jest żelbet? I ja i Ty wiesz o co chodzi o definicję nie będziemy się spierać...
Temat dawno się przerodził w dosyć ogólny dlatego nie traktuje tylko o żelbecie - zreszta czepiając się samej nazwie tematu nic o żelbecie nie ma ale nie o to chodzi. O negatywnych skutkach w elementach zbrojonych pisałem więc mam negatywne podejście do takiego zastosowania.
Co do Tytułu chyba napiszę do redakcji o odebranie bo naprawdę zaczyna mnie to lekko wpieniać :evil: jak co chwilę ktoś się rzuca jakbym sobie tytuł sam nadał.
"Pisząc ten tekst nawet nie myślałem o Tobie, aż tak sobie nie pochlebiaj. "
Antoi to o kim myślałęś pisząc o "najlepszych" jeśli w temacie wypowiadały się tylko 2 osoby z tym tytułem?
Zawsze tak masz,że jak piszesz A to myślisz B?
brams - 14-07-2006 11:29
Pewnie z tytułem "najlepszy" wie. Zupełnie nie czaję tego prztyczka , skoro Geno zasłużył ilością (i jakością - wystarczy trochę poczytać) postów na taki tytuł - to o co biega?
Panowie - Loooose!
Antoi Zamojda - 14-07-2006 11:48
A kto nadaje tytuł NAJLEPSZY i na jakich zasadach?
Na forum trafiłem przypadkiem, nie wiem kto ocenia wypowiedzi, ale teksty niektórych NAJLEPSZYCH bywają szokujące. ( Ku sprecyzowaniu - chodzi mi ogólnie o forum.) Dlatego mogę mieć poważne wątpliwości nie tylko co do autorów wypowiedzi, ale i co do oceniających.
Geno - 14-07-2006 11:57
A kto nadaje tytuł NAJLEPSZY i na jakich zasadach?
Na forum trafiłem przypadkiem, nie wiem kto ocenia wypowiedzi, ale teksty niektórych NAJLEPSZYCH bywają szokujące. ( Ku sprecyzowaniu - chodzi mi ogólnie o forum.) Dlatego mogę mieć poważne wątpliwości nie tylko co do autorów wypowiedzi, ale i co do oceniających. Tytuł nadaje chyba Redakcja idąc za głosami forumowiczów, kryterió nie znam, tytuł "najlepszy" nie oznacza jednej ,jedynej osoby na tym forum.
http://forum.muratordom.pl/viewtopic...=39529&start=0
Nadal bedę ciągnął temat - o kim Antoi myślałęś pisząc tak negatywnoe o "najleszych" a później twierdząć,że nie myślałęś o mnie , jeśli są tylko 2 osoby z tym tytułę wypowiadjące się i jedna z nich tj. Jnaussz nie pisze w sposób pozytywnie oceniający wrzucanie kamieni. Masz jakieś problemy z oceną co ,kto , gdzie i jak?
Mam taką książeczkę z serii "Będę fachowcem". "Jak przygotować beton".
Przepiszę kawałeczek.
Jakie mogą być największe ziarna kruszywa? Do żelbetu stosujemy największe ziarna przechodzące przez sito o tłoczonych w blasze otworach okrągłych o średnicy 40mm.
Antoi Zamojda - 14-07-2006 15:21
Podziwiam tych ludzi co nie mają problemów z oceną co, kto, gdzie i jak.
Trafiłem na forum niedawno i przypadkowo. Przeglądając kilka tematów spotkałem się z wieloma radami i opiniami powstającymi na zasadzie - a u mojej cioci to zrobiono tak i tak i jest dobrze, lub wyrywkowych wiadomości z jakiejś literatury. Myślałem właśnie o takich autorach.
Dlaczego zareagowałeś właśnie Ty?
Aby komuś radzić, powinno się przede wszyskim WIEDZIEĆ a nie myśleć, że się wie. Trzeba mieć na względzie, że może ktoś postąpi według tych wskazówek i opinii.
A bywa, że temat dotyczy rzeczy bardzo istotnych jak rzeczone ławy.
Na przkład kamienie w ławach.
Jest rzeczą oczywistą, że szkodzą (tak jak sęk w desce), ale równierz jest możliwe, że bywają okoliczności pozwalające na ich wrzucenie bez szkodliwych konsekwencji. Ale żeby na to pytanie odpowiedzieć trzeba się na tym znać trzeba również znać budowę: budynek, sposób jego posadowienia,grunt itd. Jest pewne aby bezpiecznie robić gorzej trzeba wiedzieć lepiej.
Jeżeli nie znamy budowy, warunków w jakich się toczy to odpowiedź powinna być zawsze jedna: rób zgodnie ze sztuką.
Nawet najbardziej uznany specjalista, profesor nie znając budowy nie ośmieliłby się odpowiedzieć inaczej.
Strona 1 z 2 • Wyszukano 167 wypowiedzi • 1, 2