Zapraszam do PIWIARNI ..... klubowej
Jerzysio - 30-09-2005 13:13
....no po prostu lubię piwo.....
...i co sezon szukam sobie "wiodącą" markę, którą pije do następnego sezonu, czy Wy też tak robicie, czy też wierni jesteście jednej marce?
Pozdro
J
- 30-09-2005 14:23
Dobre piwko nie jest złe... :D :D
http://www.wagnerur.hu/itallap/pia19/gladiator_ps.gif
Skrzynkę nawet można potem wykorzystać.
http://www.wagnerur.hu/itallap/pia19/dreher_config.jpg
Ale pamiętaj, nie zabieraj psa na piwo...
:wink: :lol: :lol:
http://www.doberman.d6.pl/piwo.jpg
Nie jestem wierna jednej marce, mam kilka typów stałych, a poza tym lubię popróbować.
Cziiizzz :wink: :D
asz - 30-09-2005 15:51
Staram się być wierny jednemu browarowi, swojemu :D
Sam sobie piwko warzę
pasco - 30-09-2005 16:26
Dla mnie najlepsze jest tylko jedno: Guiness, ale niestety jest dobry tylko z beczki (butelkowy jest do ...) i na razie żadne inne mi tak nie smakowało.
A poza tym naprawdę lubie dobre POLSKIE piwa 8)
aha26 - 30-09-2005 16:28
i ja też lubię czasami z mężem wieczorkiem dobrego piwka się napić :wink:
- 30-09-2005 18:53
ja w duzych ilosciach
Warka Strong
Tyskie ponad wszystkie
no i ostatnio oczywiscie DOG
nurni - 30-09-2005 19:20
A ja właśnie odwrotnie :o :D
Cały czas wyszukuję różne ciekawostki piwne. Lubię popróbować co się w świecie pija 8) .
Ostatni mój HIT do piwo Trapistów (dolnej fermentacji) - przepychota :D
Genralnie nie lubię sikaczy o smaku szczy..... jak np. Miller.
Pozdrawiam
- 30-09-2005 19:25
Amerikan beer is like meaking love i kanu, there is such fucking close to water
asz - 30-09-2005 23:36
A ja właśnie odwrotnie :o :D
Cały czas wyszukuję różne ciekawostki piwne. Lubię popróbować co się w świecie pija 8) .
Ostatni mój HIT do piwo Trapistów (dolnej fermentacji) - przepychota :D
Genralnie nie lubię sikaczy o smaku szczy..... jak np. Miller.
Pozdrawiam Nurni ja tak z ciekawości jaki to konkretnie gatunek piwa klasztornego? Bo belgijskich piw trapistów jest mnóstwo i bardzo się między sobą różnią. Tak słyszałem, bo sam spróbowałem z 3-4 (te zaporowe ceny :evil: )
Widac jednak że lubisz piwa konkretne i treściwe ( i wcale nie chodzi mi o zawartość alkoholu...chociaż trapiści też potrafią do 8% dociągnąć:-)
P.S piwka trapistów nie koniecznie muszą być dolnej fermentacji (właściwie to nie piwo, ale drożdże które odfermentowują brzeczkę są dolnej albo górnej fermentacji) np. drożdże Wyeast 3787 dedykowane do tego typu piw są drożdżami górnej fermentacji.
Pozdrawiam. A jeśli ktoś za miesiąc będzie w okolicach Grodziska Maz to zapraszam na degustację pszeniczniaka którego właśnie zaszczepiam drożdżami :lol:
rrmi - 01-10-2005 00:20
Ale pamiętaj, nie zabieraj psa na piwo...
:wink: :lol: :lol:
http://www.doberman.d6.pl/piwo.jpg co zrobilas temu psu? :o :o :o
no ja sie do Twojego klubu Jerzysiu nie zapisze , mocniejsze pije ,jesli wogole pije , piwa nie moge :lol: :roll:
Whisper - 01-10-2005 08:38
co zrobilas temu psu? :o :o :o Sałatka była nieświeża...
nurni - 02-10-2005 10:07
Nurni ja tak z ciekawości jaki to konkretnie gatunek piwa klasztornego? Bo belgijskich piw trapistów jest mnóstwo i bardzo się między sobą różnią. Tak słyszałem, bo sam spróbowałem z 3-4 (te zaporowe ceny :evil: )
Widac jednak że lubisz piwa konkretne i treściwe ( i wcale nie chodzi mi o zawartość alkoholu...chociaż trapiści też potrafią do 8% dociągnąć:-)
P.S piwka trapistów nie koniecznie muszą być dolnej fermentacji (właściwie to nie piwo, ale drożdże które odfermentowują brzeczkę są dolnej albo górnej fermentacji) np. drożdże Wyeast 3787 dedykowane do tego typu piw są drożdżami górnej fermentacji.
Pozdrawiam. A jeśli ktoś za miesiąc będzie w okolicach Grodziska Maz to zapraszam na degustację pszeniczniaka którego właśnie zaszczepiam drożdżami :lol: No widzę, że trafiłem na prawdziwego konesera piwa. Ja jestem amatorem, który szuka wciąż nowych i ciekwaych smaków. Rzeczywiście trapiści robią różne w smaku piwa, ale nie podam Ci nazw bo poprostu nie pamiętam. Ceny, fakt - zaporowe.
A za miesiąc - może skorzystam z ogólnego zaproszenia :D :D
Pozdrawiam
PS.
Wiedza ze szkoły, pracy czy hobby?
Whisper - 02-10-2005 10:22
http://ve2.ele.etsmtl.ca/~va2mek/bee...b/Caffreys.jpg
To jest też fajne. Tak gęstej piany z puszkowego piwa nigdy nie widziałem - można stawiać zapałkę. Tam chyba jest coś z dwutlenkiem węgla, który jest uwalniany przy otwarciu puszki. Albo jakoś tak ;) Cena to pewnie koło 5 złotych za puszkę, więc nie zabójcza, spróbować można.
asz - 02-10-2005 13:00
http://ve2.ele.etsmtl.ca/~va2mek/bee...b/Caffreys.jpg
To jest też fajne. Tak gęstej piany z puszkowego piwa nigdy nie widziałem - można stawiać zapałkę. Tam chyba jest coś z dwutlenkiem węgla, który jest uwalniany przy otwarciu puszki. Albo jakoś tak ;) Cena to pewnie koło 5 złotych za puszkę, więc nie zabójcza, spróbować można. To ustrojstwo wewnątrz puszki z angielska nazywa się "widget"
Zawiera gaz obojętny - azot i faktycznie ma za zadanie wytworzyć pianę
W Guiness'ie jest to np. kulka, a w Caffrey's jest to wbudowane w dno puszki.
Najważniejsze że wcale nie trzeba tego wiedzieć, żeby piwko smakowało :lol:
Cpt_Q - 02-10-2005 23:06
Matka - to biedne zwierzę pewnie było spragnione, czemu nie dajesz mu wody? :lol:
Jedno z belgijskich - moje ulubione:
http://www.suninterbrew.ua/eng/images/leffe.jpg
Belgia króluje, taki niewielki kraj, a mówi się, że mają ponad 900 gatunków.
A na razie zdrówko Warką pstrąg :wink:
Cpt_Q - 03-10-2005 00:18
i drugie:
http://www.pascalkolkman.com/delirium/images/deleti.gif
:roll:
Jerzysio - 03-10-2005 08:33
...generalnie Belgowie słyną z piwa, a na naklejkach co lepszych piw, pokazane jest nawet kształt szkła z jakiego powinno się pić...
J
pasco - 03-10-2005 08:59
Genralnie nie lubię sikaczy o smaku szczy..... jak np. Miller. Zgadzam się w 100%. Kiedyś próbowałem tego czegoś, co nazywają piwem :o Ameryka może jest potężna, ale nikt tam nie potrafi zrobić dobrego piwa i kawy :lol:
Jerzysio - 03-10-2005 09:10
...a co sądzicie o piwie podawanym U Szwejka w Pradze :-?
J
monka - 03-10-2005 10:24
Nie pamiętam czy byłam u Szwejka :oops: ale moim hitem z Pragi był VelkopopovickĂ˝ Kozel :D
http://www.kozel.cz/images/page_main/kozlici/cerny.jpg http://www.kozel.cz/download/pivo_roku_2004.jpg
Jerzysio - 03-10-2005 10:26
...prosimy o szczegóły, co w nim takiego....
J
Wciornastek - 03-10-2005 10:31
Nie pamiętam czy byłam u Szwejka :oops: ale moim hitem z Pragi był VelkopopovickĂ˝ Kozel :D
http://www.kozel.cz/images/page_main/kozlici/cerny.jpg http://www.kozel.cz/download/pivo_roku_2004.jpg Pychotka. Trochę dla znawców goryczki może być za słodki, ale..........
I najgorsze jest to że pije się jak bezalkoholowe a potem coś z nogami nie tak :wink:
monka - 03-10-2005 10:33
Jerzysio ze mnie żaden znawca 8) ale to piwko wchodziło mi w dosyć dużych ilościach bo po prostu dobre było i dostępne w każdym miejcu :wink:
monka - 03-10-2005 10:36
Pychotka. Trochę dla znawców goryczki może być za słodki, ale..........
I najgorsze jest to że pije się jak bezalkoholowe a potem coś z nogami nie tak :wink: No właśnie brak goryczki to dla mnie duża zaleta. Oj Wciorniastek widzę że mamy podobne doświadczenia z tym piwkiem :wink:
Jerzysio - 03-10-2005 10:47
...że z nogami, to normalne 8)
...aaaaaaa, znaczy siem, że łone takie bardziej do starej Warki podobne... :-?
..a wiela Volt ono zaposiadywuje ?
J
maksiu - 03-10-2005 10:52
ja przepraszam za badzo głupie pytanie.. ale dlaczego piwiarnia w sondażach?
aneska - 03-10-2005 10:54
Staram się być wierny jednemu browarowi, swojemu
Sam sobie piwko warzę asz, a można parę szczegółów prosić na temat procesu produkcyjnego?
nie to żebyś od razu zdradzał swoje tajniki, ale choć parę wskazówek... :roll:
a ja najbardziej lubię takie piwko, w którym dobbrze czuć smak goryczki (heineken na przykład, albo łagodniejszy grolsz) :P :D .
byleby nie żadne słodkie wynalazki.
Jerzysio - 03-10-2005 10:54
Maksiu
...a, przeczytaj uważnie początek :roll:
Pozdro
J
Wciornastek - 03-10-2005 11:00
...że z nogami, to normalne 8)
...aaaaaaa, znaczy siem, że łone takie bardziej do starej Warki podobne... :-?
..a wiela Volt ono zaposiadywuje ?
J Jeszcze słodsze bardziej pod babskie Karmi. Takie trochę owocowe. Jakby suszona śliwka. A co do procentów to nie chcę coś pokręcić :oops: ale chyba 14 volt.
Jerzysio - 03-10-2005 11:03
....aaaa, to ja dziękuje...
a 14 to raczej zawartość ekstraktu 8)
J
maksiu - 03-10-2005 11:12
Maksiu
...a, przeczytaj uważnie początek :roll:
Pozdro
J hmmm tylko ze znależć was tu to sztuka.. no chyba ze chcecie zeby tego piwa wiecej dla was starczyło :D
m.
Jerzysio - 03-10-2005 11:15
Maksiu
...trafiłeś w sedno :lol:
J
Majka - 03-10-2005 12:11
to ja jednego Heinekena proszę :D
piwo to najbardziej mi smakuje w czasie prac ogrodowych, albo podczas ogniska. Kompletnie nie "wchodzi" jak jest mi zimno, albo czytam książkę :roll:
Jerzysio - 03-10-2005 12:15
..bo w pierwszym przypadku to trza grzańca robić,
a w drugim, pospólstwa trunek nijaką miarą do intelektualnej uczty przystawać nie może...
J
Jerzysio - 03-10-2005 13:17
...a od jak dawna warzysz i ile faktycznie czasu zabiera taki proces
J
asz - 03-10-2005 13:21
Staram się być wierny jednemu browarowi, swojemu
Sam sobie piwko warzę asz, a można parę szczegółów prosić na temat procesu produkcyjnego?
nie to żebyś od razu zdradzał swoje tajniki, ale choć parę wskazówek... :roll:
a ja najbardziej lubię takie piwko, w którym dobbrze czuć smak goryczki (heineken na przykład, albo łagodniejszy grolsz) :P :D .
byleby nie żadne słodkie wynalazki. Bardzo chętnie się podziele wiedzą w miarę skromnych możliwości
Może aby nie pisać elaboratów najpierw proponuję:
http://www.browamator.pl/lista.php?grupa_p=13&menu_pwd[163923]=%2F3&sbl=
Strona troche komercyjna, ale kompendium wiedzy jest
W przypadku gdyby kogoś zainteresowało służę pomocą
asz - 03-10-2005 13:28
...a od jak dawna warzysz i ile faktycznie czasu zabiera taki proces
J Warzę od dwóch lat
Czas:
1.Zacieranie, filtracja, chmielenie i studzenie brzeczki 4-8 godzin
2.Fermentacja burzliwa ok tygodnia
3.Fermentacja cicha ok dwóch tygodni
4.Rozlew kapslowanie ok godzinki
5.Dojrzewanie piwka w butelkach od miesiąca (piwka lekkie oraz pszeniczne) do pół roku (portery)
Mówię tu o najbardziej czasochłonnej metodzie produkcji piwa - z procesem zacierania. Przy użyciu ekstraktów słodowych czas punktu 1 wynosi ok 2 godz. Punkty 2,3,5 nie wymagają naszej asysty.
Punkt 5 jest najgorszy :lol: (strasznie się dłuży)
asz - 03-10-2005 13:30
...a od jak dawna warzysz i ile faktycznie czasu zabiera taki proces
J Warzę od dwóch lat
Czas:
1.Zacieranie, filtracja, chmielenie i studzenie brzeczki 4-8 godzin
2.Fermentacja burzliwa ok tygodnia
3.Fermentacja cicha ok dwóch tygodni
4.Rozlew kapslowanie ok godzinki
5.Dojrzewanie piwka w butelkach od miesiąca (piwka lekkie oraz pszeniczne) do pół roku (portery)
Mówię tu o najbardziej czasochłonnej metodzie produkcji piwa - z procesem zacierania. Przy użyciu ekstraktów słodowych czas punktu 1 wynosi ok 2 godz. Punkty 2,3,5 nie wymagają naszej asysty.
Punkt 5 jest najgorszy :lol: (strasznie się dłuży)
Jerzysio - 03-10-2005 13:31
...a smakowo to jak jest...
czy można z czymś porównać ?
J
aneska - 03-10-2005 13:40
asz, dzieki za link :D
faktycznie wyłumaczone super
chyba się zabierzemy z drugą połówką za to warzenie. mamy tez jakieś stare przepisy jednej z babć.
będziem kombinować :D
dzięki
...a smakowo to jak jest...
czy można z czymś porównać ?
J no właśnie....? :roll:
asz - 03-10-2005 13:48
...a smakowo to jak jest...
czy można z czymś porównać ?
J Cholerka Jerzysio nie wiem czy Ci wątku nie psuje, może należało by się zainstalować gdzieś indziej, bo chyba chciałeś sondaż zrobić co kto popija :D
Od strony wizualnej piwo własnej produkcji jest ciemniejsze niż robione przemysłowo (tzn. moje jasne pełne jest o ton ciemniejsze niż jasne pełne np. Żywca, ale już ciemne są tak samo ciemne :lol: ). Wynika to z faktu dostępu powietrza podczas gotowania. Jest też nieco bardziej mętne (można je w prosty sposób wyklarować, ale nigdy nie zależało mi na tym).
I co teraz powiedzieć o smaku...kurcze to jest trudne. W mojej opinii piwa robione w domu są lepsze od piw przemysłowych.
Najważniejsza jest możliwość eksperymentowania, dopasowania smaku piwka do swoich gustów.
Koledzy którzy wychlewali moje piwka, byli uszczęsliwieni :lol:
rodzina też nie narzeka. Ja też piłem piwa robione przez innych amatorów, jedne smakowały mi bardziej drugie mniej, ale nie wynikało to ze złej jakości, ale np. z faktu że lubie(lub nie) piwka w stylu stout, pale ale itp
aneska - 03-10-2005 13:59
będąc parę lat temu w Krakowie, trafiliśmy do knajpy (nie pomnę nazwy), gdzie podawali piwo ich własnej produkcji, na miejscu ważone.
było lekko mętne, kolor nienajciekawszy, ale przepyszne, świeżutkie....
i więcej z tamtej knajpy nie pamietam :D (jak wrócilismy na kwaterę też nie :roll: )
Jerzysio - 03-10-2005 14:05
...no ale piwo jest piwo :D :D :D
...a jakiego voltażu to piwo wychodzi ?
J
Lawy - 03-10-2005 14:11
będąc parę lat temu w Krakowie, trafiliśmy do knajpy (nie pomnę nazwy), gdzie podawali piwo ich własnej produkcji, na miejscu ważone.
było lekko mętne, kolor nienajciekawszy, ale przepyszne, świeżutkie....
i więcej z tamtej knajpy nie pamietam :D (jak wrócilismy na kwaterę też nie :roll: ) Pewnie CK Browar
W Wawie też kiedyś była knajpa z własną produkcją (miewali pyszne piwko pszeniczne także). Dawno już jej nie ma. Ale ponoć coś powstało na miejscu kasyna wojskowego na Krakowskim....
co do piw, to lubię:
1. niepasteryzowane (warunek: musi być świeże)
2. pszeniczne
3. czasami trafia mi się dobre piwko z Belgii (nie wszystkie stamtąd takie są), oraz z Wielkiej Brytanii. Polskie piwa są takie sobie.
4. piwko roboty mojego kuzyna, który się bawi w browara;) Jak skonczę budowę i się ogarnę to też może zacznę coś kombinować w kierunku tworzenia własnej niepowtarzalnej marki;))
asz - 03-10-2005 14:12
...no ale piwo jest piwo :D :D :D
...a jakiego voltażu to piwo wychodzi ?
J A ile bys chciał? :D
Voltaż zależy od proporcji surowców no i do mocniejszych uzywa sie odpowiednich drożdży
Bez problemu uzyskuje się przedział od 1 do 10%
Jerzysio - 03-10-2005 20:31
...znaczy siem, mów tak jeszcze :D :D :D
J
tomek_lodz - 03-10-2005 20:59
Mam pytanie do "Adamow nomem omem Słodowych" (zrób to sam :wink: ) w sklepach można kupić zestawy do samodzielnego ważenia piwka czy są coś warte jeżeli tak to które polecacie
Mały - 03-10-2005 21:34
Piwo ukształtowało me wspaniałe ciało! Hehe - niewielkie! :D
tomek1950 - 03-10-2005 22:39
Piwo ukształtowało me wspaniałe ciało! Hehe - niewielkie! :D A mojego nie bierze :D 180/72 od czasów matury :D
Mały - 03-10-2005 22:44
Spoko , spoko! Ja wiedziałem kiedy zacząć. :D
asz - 03-10-2005 23:43
Mam pytanie do "Adamow nomem omem Słodowych" (zrób to sam :wink: ) w sklepach można kupić zestawy do samodzielnego ważenia piwka czy są coś warte jeżeli tak to które polecacie Sie robi :)
Rozumiem że to są zestawy surowców? Takie puszki z nachmielonym ekstraktem słodowym?
Idealne na początek, wystarczy umieć wodę zagotować :D
Z tego były moje trzy-cztery pierwsze piwka. Nie czuję się autorytetem, ale mógłbym polecić zestawy Muntonsa, Johna Bulla, Brewferma i Browamatora.
Ale konkretny gatunek to już indywidualna sprawa. Jeśli dotąd piło się klasyczne browarki typu "jasny full" (to dobry gatunek 2 na 3 moje warki to właśnie to :D ) to gotowiec typu Brewferm Framboos (coś malinowego dla Pań:-) nie rzuci na kolana.
Jeśli rzuciłbyś mi informacją co było napisane na puszce, to mógłbym Ci (sam, ewentualnie po konsultacji z kilkoma guru piwowarstwa) powiedzieć czy warto i czego można po piwku się spodziewać.
Kurcze ja to chałupę sobie mam postawić, czy mikrobrowar? :D
Od wiosny ruszam z budową, na razie przechodzę z bólem jednego papierourzędnika po drugim :evil:
Funia - 04-10-2005 08:18
i więcej z tamtej knajpy nie pamietam :D (jak wrócilismy na kwaterę też nie :roll: ) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ja stawiam na Lecha,
powiedziałabym, że zawsze i wszędzie, ale odkąd karmię nasze 4 tygodniowe maleństwo to browarek mi w ogóle nie wchodzi.
Za to mojemu Miśkowi podwójnie.
Mam nadzieję, ze jak odstawię pisklaka, to wszytsko wróci do normy :D
Jerzysio - 04-10-2005 08:26
....bo dobry browarek, w letni dzionek, po śniadanku to pychotka
....ostatnio wpada nowa Warka ( po przejęciu przez Żywca ) :D
J
KAS01 - 04-10-2005 23:00
Najbardziej lubie piwa z polskich browarów. Szczególnie lubie te z wyraźnym smakiem goryczki (Warka Strong, Okocim Mocne, Dębowe itp). Nie lubie na ogół piw europejskich (piłem już ich troche), a szczególnie niemieckich (przebywam dość dużo w Niemczech i zawsze przywoże sobie browar z Polski). Niemieckie piwo przypomina mi w smaku wode (no, może poza Flensburgerem). Ich "mocne" piwa, to całkowita porażka - coś jak piwo ze spirytusem (podobne sa rosyjskie mocne piwa). Wspomnianego Millera, to ja nawet nie nazwałbym piwem. To jakis napój piwny. Dobre są niektóre czeskie piwa, ale dla mnie ich wadą jest na ogół mała moc.
Całkiem niezły jest francuski Kronenbourg 1664 i belgijska Stella Artois.
Smakują mi też angielskie ciemne piwa w rodzju Guinnessa, takie bez gazu, nalewane tylko z beczek (pracowałem w Anglii w pubie to popróbowałem troche różnych gatunków).
Tak troche z "innej beczki", to bardzo lubie to: http://www.hipernet24.pl/sklep/img_items/b/085/8583.jpg
Jerzysio - 05-10-2005 08:23
...aaaaaa co to za wynalazek ?
J
KAS01 - 05-10-2005 09:32
...aaaaaa co to za wynalazek ?
J Piwo z whisky. Voltów ma 6,6%, ale "kopie" jakby miało co najmniej dwa razy tyle. No i oczywiście jest bardzo dobre w smaku.
Jerzysio - 05-10-2005 09:33
...mniam,
...a toto można u nas kupić, bo chyba nie widziałem !??
J
jane - 05-10-2005 10:15
oj, to ja się muszę zapisać :)
Piję najczęściej polskie piwa głównie Żywiec albo Tyskie
Pamiętam dawno, dawno temu będąc w Niemczech piłam piwo pszenne. Mniaaaaam.
W Polsce, niestety (oprócz rynku we Wrocławiu) nigdzie nie namierzyłam piwa pszennego.
Czy ktoś produkuje piwo butelkowe pszenne w PL???
michal_m - 05-10-2005 10:29
co do piw, to lubię:
1. niepasteryzowane (warunek: musi być świeże) Ja też się pod tym podpisuję. Czasem można takie piwko kupić w jednym z podwarszawskich browarów. Niestety, ode mnie to cała wyprawa :(
Michał
asz - 05-10-2005 11:44
oj, to ja się muszę zapisać :)
Piję najczęściej polskie piwa głównie Żywiec albo Tyskie
Pamiętam dawno, dawno temu będąc w Niemczech piłam piwo pszenne. Mniaaaaam.
W Polsce, niestety (oprócz rynku we Wrocławiu) nigdzie nie namierzyłam piwa pszennego.
Czy ktoś produkuje piwo butelkowe pszenne w PL??? Dla ścisłości w Niemczech produkowane są dwa rodzaje piw pszenicznych: Weissbier (inaczej nazywane Hefe-Weizen) oraz Berliner Weisse (ten akurat gatunej jest raczej mało popularny)
A propos browarów w Polsce:
C.K.Browar(Krakow) - Weizen/Pszeniczne Jasne, Weizen Dunkel
Spiż(Wrocław) - Pszeniczne
Brovaria(Poznań) - Pszeniczne
Regina(Giżycko) - Pszeniczne
BrowArmia(Warszawa) - Pszeniczne
Spiż(Katowice) - Pszeniczne
Spotkałem się z opiniami, że nie wszystkie z nich to produkty bardzo udane :wink:
Piłem tylko wytwory z Brovarii i Reginy, mnie smakowały
W warunkach amatorskich można zrobić piwko pszeniczne taj samej klasy co np. Paulaner Hefe-Weizen (a może i lepsze) :D
Lawy - 05-10-2005 11:52
Czy ktoś produkuje piwo butelkowe pszenne w PL??? raczej nie, pozostaje CI kupić piwo niemieckie (np. paulanera pszeniczne, frantziskaner) albo ukraińskie oblonowo - i to drugie polecam ze względów takich że cenowo jest OK, w Warszawie dostępne w wiekszości super/hipermarketów.
Pozostałe pszeniczne to już wyższa półka cenowa.
Do tego dochodzą piwa w knajpach z browarem (ja pilem w CK w Krakowie i cieszę się z etgo co powyżej przeczytałem że w Browarmii tez takie dostanę;))
jane - 05-10-2005 11:55
oj, to ja się muszę zapisać :)
Piję najczęściej polskie piwa głównie Żywiec albo Tyskie
Pamiętam dawno, dawno temu będąc w Niemczech piłam piwo pszenne. Mniaaaaam.
W Polsce, niestety (oprócz rynku we Wrocławiu) nigdzie nie namierzyłam piwa pszennego.
Czy ktoś produkuje piwo butelkowe pszenne w PL??? Dla ścisłości w Niemczech produkowane są dwa rodzaje piw pszenicznych: Weissbier (inaczej nazywane Hefe-Weizen) oraz Berliner Weisse (ten akurat gatunej jest raczej mało popularny)
A propos browarów w Polsce:
C.K.Browar(Krakow) - Weizen/Pszeniczne Jasne, Weizen Dunkel
Spiż(Wrocław) - Pszeniczne
Brovaria(Poznań) - Pszeniczne
Regina(Giżycko) - Pszeniczne
BrowArmia(Warszawa) - Pszeniczne
Spiż(Katowice) - Pszeniczne
Spotkałem się z opiniami, że nie wszystkie z nich to produkty bardzo udane :wink:
Piłem tylko wytwory z Brovarii i Reginy, mnie smakowały
W warunkach amatorskich można zrobić piwko pszeniczne taj samej klasy co np. Paulaner Hefe-Weizen (a może i lepsze) :D I to wszystko butelkowe???
dzięki
jane - 05-10-2005 11:56
gdzie jest BrowArmia w Warszawie?
asz - 05-10-2005 12:13
gdzie jest BrowArmia w Warszawie? ul. Królewska 1
tomek_lodz - 05-10-2005 22:16
asz
to był John Bull
Co do Adelscot,a też polecam :lol:
Cpt_Q - 06-10-2005 00:31
A może trochę egzotyki?
http://www.tsingtaobeer.com/index.htm
Można u nas dostać, całkiem całkiem, natomiast w Chinach trzeba poprosić o wersję eksportową (Pewexowską ;-)), bo jest też lokalna.
Szlaja się człek tu i tam, ale najchętniej wraca się do naszych, najlepszych :-D.
A propos Heineken'a, Niemcy twierdzą, że tam chemia, a u nich nie, bo tak prawo stanowi - ciekawe czy ktoś wie coś na ten temat?
- przychodzi facet do pub'u w upalny dzień i prosi barmana o szklankę wody.
- noo, wody tu nie podajemy.
- to proszę coś najbardziej zbliżonego do wody
i dostał gościu szklankę...piwa amerykańskiego!
A Dębowe Mocne (długo warzone) jest pierwszym produktem, który nabyłem pod wpływem reklamy TV - o! I sie nie zawiodłem.
Z piwnym pozdrowieniem - Q
rrmi - 06-10-2005 00:35
Te piwo amerykanskie to Budwaiser , podobno woda zabarwiona .
Nasi tego chyba nie pija :wink: :D
Zycze smacznego piwka z Polski :D
Cpt_Q - 06-10-2005 00:48
rrmi - wyobraź sobie, kiedyś byłem zmuszony przez ok. 1 miesiąc do picia wyłącznie Budweisera Light :o
Te Amerykany to wszystko potrafią - nawet zlajcić coś, co i tak jest super light :lol:
Jak Ty to wytrzymujesz swoją drogą biedna :roll:
No to coś na temat obyczajów i tradycji (europejskich oczywiście).
Jest w Ghent (Belgia) przy Vrijdag Markt taka knajpa (stara jak cholera - jakieś 200 lat coś w tym stylu).
W niej podają kartę piw - do wyboru coś ok. 450 gatunków. Fajnie, bo to taki album, w którym są nalepki. I z grubsza się wie co zamawia.
No to przyszedł czas na Quak. Kto wie o co chodzi, ręka do góry (skąd ta nazwa?) :roll:
Kelner podaje Quak'a, ale w zamian za to należy oddać jeden but (lewy, prawy, wszystko jedno). But wędruje do drucianego kosza i jest (z butami innych gości) wciągnięty pod sufit. Po spożyciu słusznej szklanicy Quaka'a (ok. 1,5 litra), but otrzymuje się z powrotem. No chyba, że siedzi i zamawia się dalej. Ale to jest ryzykowne, poniewaź Quak jest zbliżony do Westmalle Trappist Dubbel i po takiej jednej bombie już zaczyna być wesoło :-?
Quak!
tomek1950 - 06-10-2005 01:02
W 1984 roku byłem na praktyce w Niemczech. Na dwa tygodnie wylądowałem Miltach (Bawaria). W sobote właściciel zakładu w którym odbywałem praktykę zaprosił mnie na zwiedzanie miasta. Z obiektów godnych zwiedzania były... piwiarnie. Do obiadu zaliczyliśmy chyba 5 lub 6. Obiad w domu szefa, do obiadu piwo. Po obiedzie spacer po miasteczku i dalsze zwiedzanie piwiarni. Na koniec zainteresowałem się Weizen Bier i od tego czasu go nie lubię. Szef wytłumaczył, że Weizen Bier należy pić wyłącznie rano, w niedzielę przed pójściem do kościoła. A ja piłem wieczorem :wink: W życiu, ani wcześniej, ani później nie wypiłem takiej ilości piwa jednego dnia :D
I jeszcze ciekawostka z Niemiec. W Bawarii pracodawca MUSI zapewnić pracownikom w czasie pracy dostęp do piwa. W hali fabrycznej, gdzie pracowały same kobiety, :D była lodówka, a w niej 3 skrzynki z różnymi piwami. Na lodówce stała puszka. Wrzucało się 1 markę do puszki i brało się piwo. Do moich obowiązków należało również sprawdzanie czy piwa w lodówce nie brakuje. Gdyby zabrakło... szef miałby kłopoty :D
Piwo w Bawarii zgodnie z prawem jest środkiem spożywczym.
asz - 06-10-2005 08:31
A propos Heineken'a, Niemcy twierdzą, że tam chemia, a u nich nie, bo tak prawo stanowi - ciekawe czy ktoś wie coś na ten temat?
- przychodzi facet do pub'u w upalny dzień i prosi barmana o szklankę wody.
- noo, wody tu nie podajemy.
- to proszę coś najbardziej zbliżonego do wody
i dostał gościu szklankę...piwa amerykańskiego!
A Dębowe Mocne (długo warzone) jest pierwszym produktem, który nabyłem pod wpływem reklamy TV - o! I sie nie zawiodłem.
Z piwnym pozdrowieniem - Q[/quote]
O tym prawie czystości piwa pisałem wczesniej. Nie jest ono obowiązujące, ponieważ formalnie zostało zniesione w ramach Unii Europoejskiej. Ale niektóre browary, zwłaszcze z południa Niemiec dalej warzą z zachowaniem Reinheitsgebot
Z ciekawostek powiem że reguła czystości nie była ustalana po to, aby piwko było jak najlepsze, ale starano się ograniczać zużycie pszenicy która miała byc wykorzystywana głównie w piekarnictwie.
Chemia (przede wszystkim antyutleniacze) są dodawane praktycznie do wszystkich piw przemysłowych warzonych w dużych browarach, gdzie cykl produkcji trwa dwa-trzy tygodnie.
Jerzysio - 06-10-2005 08:45
Dębowe Mocne trenowałem 2 lata temu..... ale i dziś nie odmówię, tak dla przypomnienia smaku :roll: :D
Z Piwnym Pozdrowieniem, parafrazując Grechutę :
"......hop, hop, hop..... skrzynkę piwa, hoooop !"
J
Lawy - 06-10-2005 10:02
Jak Ty to wytrzymujesz swoją drogą biedna :roll:
No to coś na temat obyczajów i tradycji (europejskich oczywiście).
Jest w Ghent (Belgia) przy Vrijdag Markt taka knajpa (stara jak cholera - jakieś 200 lat coś w tym stylu).
W niej podają kartę piw - do wyboru coś ok. 450 gatunków. Fajnie, bo to taki album, w którym są nalepki. I z grubsza się wie co zamawia.
No to przyszedł czas na Quak. Kto wie o co chodzi, ręka do góry (skąd ta nazwa?) :roll:
Kelner podaje Quak'a, ale w zamian za to należy oddać jeden but (lewy, prawy, wszystko jedno). But wędruje do drucianego kosza i jest (z butami innych gości) wciągnięty pod sufit. Po spożyciu słusznej szklanicy Quaka'a (ok. 1,5 litra), but otrzymuje się z powrotem. No chyba, że siedzi i zamawia się dalej. Ale to jest ryzykowne, poniewaź Quak jest zbliżony do Westmalle Trappist Dubbel i po takiej jednej bombie już zaczyna być wesoło :-?
Quak! o tak, quak - znam piłem. trochę słodkawe - oznaka mocy
:) Z belgijskich to lubię Leffe, Chimay (choć nie wszystkie), ale ceny ich w Polsce porażają. Aha...i jeszcze Duvel 8)
A skąd ta nazwa? Quak? nie wiem, może dlatego że po wypiciu kilku takich chodzi się jak kaczka i kwacze :D :D :D
Jerzysio - 06-10-2005 11:47
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
J
Cpt_Q - 08-10-2005 01:18
No to się troszkę wygłupiłem. Nie Quak, tylko Kwak. Pewnie za dużo w Quake'a grałem :wink: No i ten język - po angielsku to brzmi tak samo. A ja to taki trochę anglojęzyczny z racji pracy 8)
No i nigdy nie widziałem butelki z napisem Kwak - zawsze z rury :lol:
Ten link wyjaśnia wiele:
http://www.bestbelgianspecialbeers.be/main_eng.html
Natomiast wolę bardziej folklorystyczną wersję, która mi nie raz była przytaczana. Otóż, gdy wychyla się pierwszy łyk z charakterystycznej szklanicy Kwaka
http://shop.belgianshop.com/acatalog/BB20708-item.jpg
najczęściej wydobywa się z niej właśnie takie 'quak', bo bąbel powietrza dostaje się do baniastej części naczynka. I można jeszcze zaliczyć strzał w oko pięknym pluskiem. A więc instrukcja obsługi zalecana :roll:
No i but pod sufit :D
No to jeszcze coś - dlaczego w Australii piwo nie mieściło się w moim ulubionym kufelku?
Quak! - Qba
Lawy - 08-10-2005 08:47
Ależ jest piwo quak (w butelce), albo i ja się pomyliłem i pilem kwaka, tylko że też tak zapamiętałem. :roll: :roll:
mówisz że nie widziałeś piwa kwak w butelce a to zdjęcie to co to jest?? 8)
Australia - bo tam wszystko jest do góry nogami (wszak druga półkula) to i Ci się piwo nie chciało wlać;)
A dziś zobaczyłem, że pszeniczne staje się coraz bardziej popularne w Polsce, bo widziałem trójpak takiego piwka (niby każde piwko inne, ale pszeniczne) rozlane w niemczech na zlecenie Browaru Belgia. Nie próbowałem - mam lekkie opory gdy widzę nazwę tego browaru na opakowaniu.
Jerzysio - 10-10-2005 08:53
...no to teraz przyznawać się mi tutaj, kto jakie nowe piwo wew łykent
popróbował :roll:
J
...ja po staremu, czerwona Warka i odrobina Palonego
Jerzysio - 12-10-2005 09:09
...poziom polskiej polityki sięgnął dna.... :(
..dobrze, że polskie piwa idą ciągle w górę :D
pozdro
J
katarek - 12-10-2005 10:00
...no to teraz przyznawać się mi tutaj, kto jakie nowe piwo wew łykent
popróbował :roll:
J
...ja po staremu, czerwona Warka i odrobina Palonego
ja spróbowałem tego Obolona pszenicznego, które ktoś polecał na forum -
nawet, nawet... ;) a najfajniejsza była instrukcja nalewania do szklanki. :)
Lawy - 12-10-2005 10:41
ja spróbowałem tego Obolona pszenicznego, które ktoś polecał na forum -
nawet, nawet... ;) a najfajniejsza była instrukcja nalewania do szklanki. :) Instrukcja jest śmieszna, aczkolwiek prawidłowa. Przy mętnym piwie dobrze jest gdy wszystko zlejesz do szklanki, można zamiast tego wczesniej wytrząsnąć butelkę ale przy piwie się ta technika nie sprawdza :D
asz - 12-10-2005 14:38
Dla tych, którzy zgubili etykietkę z instrukcją podaje :D :
Do szklanki nalej 2/3 zawartości butelki, pozostałe w butelce piwo wstrząśnij tak aby oderwać osad z dna i dopiero przelej do szklanki (dotyczy to piw pszenicznych które mają naturalny drożdzowy osad).
BTW osad ten zawiera sporo witamin z grupy B i działa korzystnie na
cerę:-)
Nie dotyczy piw zepsutych które mają osad nie wiadomo z czego :lol:
katarek - 12-10-2005 14:52
Nie dotyczy piw zepsutych które mają osad nie wiadomo z czego :lol: :)
BTW. kumpel kiedyś opowiadał, jak to byli dawnymi czasy na ogórkach w NRFie
i po pracy testowali różne piwka z okolicznych sklepów. aż trafili
na pszeniczne i jak zobaczyli, że mętne jest to wyrzucili, bo myśleli, że zepsute.... ;)
asz - 12-10-2005 23:36
Nie dotyczy piw zepsutych które mają osad nie wiadomo z czego :lol: :)
BTW. kumpel kiedyś opowiadał, jak to byli dawnymi czasy na ogórkach w NRFie
i po pracy testowali różne piwka z okolicznych sklepów. aż trafili
na pszeniczne i jak zobaczyli, że mętne jest to wyrzucili, bo myśleli, że zepsute.... ;)
Taa...Ty się Katarek śmiej :D
W zeszłym roku byłem na szkoleniu w Monachium m.in. z dwoma światowymi kolegami:-)
Sytuacja wyglądała tak:
Fast-food u chińczyka, kolesie już mają swoje porcje ja jeszcze walcze (ja niemieckiego ani trochę, po chińsku też nie możemy się dogadać :wink:
W końcu zasiadam z czymś po kantońsko-mandaryńsku i słysze od kolegów: dziadostwo, browary w lodówce mają zepsute, mętne jakieś...
W skrócie powiem, że takiego sobie chińczyka popiłem niezłym pszenicznym, a moi koledzy mieli klarowne piwko tylko...bezalkoholowe (bo nie doczytali etykietki)
Zgadnijcie o czym opowiadałem gdy pytano się nas o wrażenia z wyjazdu :lol:
katarek - 13-10-2005 00:04
Taa...Ty się Katarek śmiej :D
W zeszłym roku byłem na szkoleniu w Monachium m.in. z dwoma światowymi kolegami:-)
Sytuacja wyglądała tak:
Fast-food u chińczyka, kolesie już mają swoje porcje ja jeszcze walcze (ja niemieckiego ani trochę, po chińsku też nie możemy się dogadać :wink:
W końcu zasiadam z czymś po kantońsko-mandaryńsku i słysze od kolegów: dziadostwo, browary w lodówce mają zepsute, mętne jakieś...
W skrócie powiem, że takiego sobie chińczyka popiłem niezłym pszenicznym, a moi koledzy mieli klarowne piwko tylko...bezalkoholowe (bo nie doczytali etykietki)
Zgadnijcie o czym opowiadałem gdy pytano się nas o wrażenia z wyjazdu :lol: taa.. ale ja się wcale nie śmieję, bo toż to tragedia była! :)
ale czego sie spodziewać, jak u nas pod akademikami mozna
było tylko jeden gatunek piwa w tamtych czasach kupić, który
bynajmniej pszeniczny nie był, a często bywał równie mętny
(tylko, że w takiej postaci do spożycia się juz nie nadawał ;) )
no więc, skąd u nas jakieś wyrafinowane gusta i znajomość
gatunków miały być???? nawet internetu wtedy nie było
(tzn. był, ale tylko w trybie tekstowym i jakos tak znacznie mniej informacji tam było ;))
Jerzysio - 14-10-2005 08:54
....a ja zamówiłem w sklepiku na próbę parę butelek pszenicznego !
J
...a widzileliście ostatnią reklamę Okocimia Mocnego ze strusiem i orłami ?
Dla mnie bomba :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Jerzysio - 19-10-2005 08:53
...no piłem pszeniczne, niemieckiego Paulanera, ale szczerze ?
..nie bardzo, może to kwestia przyzwyczajenia, ale za 6,20 nie będę się przyzwyczajał :wink:
Pozdro
J
Lawy - 19-10-2005 09:29
...no piłem pszeniczne, niemieckiego Paulanera, ale szczerze ?
..nie bardzo, może to kwestia przyzwyczajenia, ale za 6,20 nie będę się przyzwyczajał :wink:
Pozdro
J aaa, akurat mi paulaner też jakos nie leży....aczkolwiek może to przez cenę?:roll:
hmm....a pszenicznę bardzo lubię,
Jerzysio - 19-10-2005 09:35
...będę szukał innych, może cosik siem trafi :-?
J
KAS01 - 19-10-2005 09:44
...no piłem pszeniczne, niemieckiego Paulanera, ale szczerze ?
..nie bardzo, może to kwestia przyzwyczajenia, ale za 6,20 nie będę się przyzwyczajał :wink:
Pozdro
J Ja go piłem w niemieckim pubie - niepasteryzowanego. Bardzo mi smakował. Później kupiłem go w Polsce w butelce i to już nie było to.
Jerzysio - 19-10-2005 10:31
...no może dlatego :-?
J
......aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ZAPOMNIAŁEM :oops: :oops: :oops:
...mam osobisty sprzet do piwa - chłodziareczka z kijem na wózku :D :D :D :D :D
...nieco po przejściach, sprawny i za friko :D
...i tera muszę jaką imprezkę skrzyknąć coby 20 l piwka pęcło
Jerzysio - 24-10-2005 10:41
.....piwosze wszystkich pubów "łączcie się" :
- Zadanie wykonane ! :wink:
J
michal_m - 24-10-2005 11:46
Mam ciekawostkę - ostatnio w jednym ze sklepów ekspedientka odmówiła przyjęcia butelek na wymianę, bo miały inne etykietki. Butelki były identyczne, ale Pani stwierdziła, że nie będzie za mnie etykiet zrywać. Na pytanie, czy sądzi że browary myją butelki, odpowiedziała "nie wiem".
To były najzwyklejsze butelki, browar Lwówek Śląski. Na szczęście znalazłem lepsze źródło.
Jerzysio - 26-10-2005 09:23
...... a ja myślałem, że to już się nie zdarza :o :roll:
Pozdro
J
Mały - 30-10-2005 14:12
Nie ma to teraz jak Harnaś... mam nadzieję ,że taką jakość za taka cenę utrzymają jeszcze długo.
Jerzysio - 02-11-2005 08:48
Mały
...ale Tobie to chyba bliżej do Heweliusza niż do Harnasia :roll: :wink:
Pozdro
J
Mały - 02-11-2005 09:03
No niby tak ,ale harnas mi bardzxiej podchodzi od heweliusza ,którego zresztą trudno dostać. Juz prędzej kapra królewskiego.
Jerzysio - 02-11-2005 09:07
Kaperek, ciężki, ale od czasu do czasu buteleczkę dla smaku wypijam :D
J
katarek - 02-11-2005 09:20
Kaper jest super! (od czasu do czasu ;) )
tylko przez dłuższy czas nie można go było u nas dostać,
ale ostatnio znowu sie pojawił :)
Jerzysio - 02-11-2005 20:54
...w Wawce też nie tak łatwo trafić ( najlepiej w BOMI - prawdziwych delikatesach :roll: )
J
Wciornastek - 03-11-2005 10:59
Byłam, zwiedzałam i degustowałam w browarze Lecha. Duże wrażenie - czystość, wielkość, jakość in plus. Ogromny zakład. 25 tys. butelek na godzinę. Do tego woda z ujęcia Warty - uzdatniania :o :o :o .
Jerzysio - 08-11-2005 08:30
....no własnie, a wew piwie najważniejsza jest ...... WODA !
J
Jerzysio - 14-11-2005 08:44
...a na słotne dni, grzańca trza robić, czy kto ma dobry przepis ????
Pozdro4ewry1
J
Wciornastek - 14-11-2005 08:55
...a na słotne dni, grzańca trza robić, czy kto ma dobry przepis ????
Pozdro4ewry1
J Oj grzaniec z piwa to antygrypina mojego małżonka a robi się tak: 1 piwo, 1 łyżka miodu, 2 gożdziki, kawałek cynamonu, imbiru, zagrzać, a na koniec (to dla smakoszy) rozbełtać z żółtkiem jajka. Powstaje mętne coś ale leczy natychmiastowo.
Jerzysio - 14-11-2005 09:09
...nio, ten Twój chłop to wery madry jest :D
chiba jutro zrobię :roll:
J
Heath - 16-11-2005 14:37
Witam,
Jako że to mój setny post, postanowiłem go poświęcić na jakiś porządny temat :-) .
Co do piw niemieckich, podczas wizyt w Niemczech nie zagłębiałem się za bardzo w gatunki, brałem co reklamowali. Najbardziej pasował mi Bitburger i Becks Gold.
A jeżeli chodzi o czeskie, to Pilsner Urquell i czerwony Staropramen - moja żonka czasami jeździ w delegacje do Czech, to zamawiam za każdym razem. Mają takie fajne walizeczki kartonowe - super! :D
Co do Polskich piwek, to ostatnio żywiec.
pomyśleć że w szkole średniej i na studiach pracowałem w piwiarni i nic prawie nie skorzystałem bo nie lubiłem piwa :o oj młody byłczłowiek, głupi 8)
Jerzysio - 17-11-2005 08:34
...no, ale zez czasem człek mądrzeje :roll: :wink:
... i tą pierwszą "setkę" dobrym chmielem trza zapić :D
Gratulki
J
Jerzysio - 23-11-2005 09:35
.....a na te śniegi grzańca przy piecu pić, a wesołej zabawie folgować :D
J
Jerzysio - 12-12-2005 08:48
...a wew ostatni łykent 30litrowy Żywiec zgodnie w przyjaciół gronie rozpiliśmy z nalewaka :D
J
Mały - 12-12-2005 09:25
No i mnie choroba wstrętne choróbsko rozłożyło...zrobiłem piwnego grzańca i ...nic :-(.
Potem był winny i... znów nic.
Jakiś odporny chyba jezdem. :-?
Jerzysio - 12-12-2005 21:10
...musi co chiba za mało mikstury zażyłeś :roll:
J
Mały - 12-12-2005 22:50
Nie moge za dużo bo prowadzę (się)... :D
Jerzysio - 16-12-2005 09:11
...trza więcej onego trunku pić :roll:
J
Jerzysio - 30-12-2005 08:19
...to ja zapraszam dla odstresowania na pifko.....
..troszkę zwolnijcie, rok się właśnie kończy :roll:
...i Wszystkim na ten Nowy Rok :
....dobrego zdrówka :D
....piniędzy bez liku :P
....mało roboty 8)
....do zabaw ochoty :lol:
....humoru zacnego :wink:
....i
domu szybko skończonego
Jerzysio
....no i szampańskiej zabawy sylwestrowej...
....i tylko nie bawić się kalifiorkami....
Jerzysio - 13-01-2006 21:27
... i zapraszam na piwko wew tym 2006 roku
i proponuje konkurs na :
...najpopularniejsze piwo w 2006 roku !
:roll: J
jamles - 13-01-2006 22:16
...najpopularniejsze piwo w 2006 roku !
:roll: J TYSKIE
w kategori .....profanacja piwa.......Ginger :oops: :wink:
slawomir potecki - 13-01-2006 23:08
...najpopularniejsze piwo w 2006 roku !
jak w Polsce to tylko
TYSKIE
Jerzysio - 15-01-2006 12:37
...uwaga :
2 głosy na TYSKIE :D :D
J
Jerzysio - 25-01-2006 10:21
..............ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimno to i pić zimnego się nie chce
J
sebo8877 - 25-01-2006 13:20
Panowie najlepsze PIVO na Ziemi to Piwo Ziemi Pizneńskiej - URQUEL
Co do piva prosze Państwa to zapraszam do wątku (wprawdzie na innym portalu ) ale dla piwa nie ma granic http://foto.recenzja.pl/Forum-viewto...99e9a6d33.html
Sebo8877
wareczka - 25-01-2006 14:00
oczywiście Warka Strong jest prawdziwie STRONG
niestety poziom Żywca zszedł na psy jak nasza polytyka
interesujący jest DOG
dla prawdziwych zawodowców polecam profesjonalne testy piwa :):):):)
http://republika.pl/butcher20/html/browary1.htm
http://republika.pl/butcher20/html/browary2.htm
:):):)
sylwiapsik - 25-01-2006 17:26
A MY KOBITKI też lubimy piwo,choć wielki kufel dwoma rączentami trzymamy ale latem zime a zimą gorące i ze sokiem ,jajeczkiem (no może bez- no nie wiem... )i korzonkiem i choć nie wiemy jakie gatunki piwa dają...... :oops: to my też,oj też a przy ognisku i latem mmmmmmm
anetmar - 25-01-2006 18:46
Grzane piwko z miodem goźdźikami i jeszcze jakimiś cudami na Krupówkach po wycieczce, jeździe na sankach i.... kurcze wypadało by napisać że po narciarskich szaleństwach, ale kłamać że potrafię na tych 2 deskach śmigać to nawet tu nie będę :roll: OJjjjjjjjjj ale mam smaka........ a w domku nawet zimnego piwka, nie ma..... :cry:
sylwiapsik - 25-01-2006 18:55
Oj ja też nie i stary też nie !!!!
dziecko pomyka a my pilnujemy mu plecaka w knajpce na dole lub na górze!!! :P zależy gdzie nas syn pożuci :P :P A jaka radość jak nas już odnajdzie :evil: :P
tomek_lodz - 30-01-2006 23:58
Co do piwa z jajkiem to z racji swojego zawodu (aptekarz jestem) uwaga co do wykonania
wciorstek napisała że z jajkiem robi się mętne (jest to mormalne zjawisko jak doda się zółtko do gorącego (ponad 40 stopni)piwa. Po prostu ścina się białko.
Ja to robię inaczej grzeję piwo, jak ktoś lubi ok można z goździkami. W tym czasie robię kogel-mogel (rozcieram zółtka z cukrem ale wpadł mi teraż do glowy pomyśł muszę spróbować z miodem) i do tego dodaję PORCJAMI gorące piwo, Tzn na początku dodaję trochę piwa i mieszam je z koglem moglem aby podgrzać jajka i dopiero potem resztę piwa cały czas mieszając powstaje cudowny kremowy napój. Działa wspaniale sam używam go przy lekkim przeziębieniu ( Inne leki zostawiam na później :lol: :wink: ) i jak to mówi mój kolega przy toaście SMACZNEGO
Jerzysio - 31-01-2006 07:22
..no to trzeba wypróbować ten sposób :roll:
J
DARIO2 - 02-02-2006 14:38
:D WITAM!
Ten pomesł tomka to trzeba koniecznie wypróbować.....zanim jeszcze zima , bo w lato to tylko zimne piweczko :wink:
Jerzysio - 03-02-2006 09:42
...K O N I E C Z N I E ! ! !
:D J
Andrzej Wilhelmi - 03-02-2006 23:23
Puk! Puk! Czy można się przysiąść do tego pabu? Zamawiam STAROPRAMEN i PALM. No to cyk. Do miłego!
DARIO2 - 04-02-2006 16:02
Puk! Puk! Czy można się przysiąść do tego pabu? Zamawiam STAROPRAMEN i PALM. No to cyk. Do miłego! :D
siadaj przecież nie będziesz stal.
Tutaj wszyscy jedna rodzina :wink:
Andrzej Wilhelmi - 04-02-2006 20:37
Dzięki za zaproszenie. Kolejka dla wszystkich ja stawiam! BUDWEISER! :wink:
Jerzysio - 05-02-2006 13:22
...to ja też poproszę :D
J
Andrzej Wilhelmi - 06-02-2006 01:33
Bardzo proszę, już przynoszę. No to cyk najwyższa pora wypić zdrówko MURATORA :D
Jerzysio - 07-02-2006 08:27
...i jeszcze raz !
...i do łopat, bo nas z kretesem zasypie....
J
Andrzej Wilhelmi - 07-02-2006 13:37
Jerzysio a ty tak od rana trochę z kufla trochę z dzbana łoisz piwko w myśl zasady, piwko z rana jak śmietana! :lol: Do łopaty miły bracie tam przygoda czeka na Cię! :-? Do miłego.
Jerzysio - 07-02-2006 20:05
...a bo coby wyjechać to najpirw trza siem łodkopać :roll: :lol:
J
Andrzej Wilhelmi - 08-02-2006 01:10
Wygląda na to, że jesteśmy tylko my dwaj. Nikt się nie przysiada?:cry: No to dla odmiany Tyskie Gronie dwa razy proszę! :lol: Do miłego.
DARIO2 - 08-02-2006 16:20
Wygląda na to, że jesteśmy tylko my dwaj. Nikt się nie przysiada?:cry: No to dla odmiany Tyskie Gronie dwa razy proszę! :lol: Do miłego. :D
Jak to? Zapomniałeś o mnie? Przecież ja tylko do kibla wyszedłem bo misię siusiu po piwie zachcialo :P
Jerzysio - 08-02-2006 20:57
..usprawiedliwiony, sam mu zeta na kibelek pożyczyłem .... :roll: :wink:
J
Ttomasz - 08-02-2006 21:08
Zlatopramen x 2 prosim
Jerzysio - 08-02-2006 21:12
..aaaaaa
dos serwessa por fawor senior :roll: :D
Bylo tak mnie mówić łod razuuuuuu :lol:
J
Andrzej Wilhelmi - 08-02-2006 21:22
Czuję się jak byłbym w Pradze, Zlatopamen ja poradzę, również łyknę dwa browary, żeby było tak do pary. Dzwonią szklanki, złote piwko w nie się leje, w górę serca dobrodzieje. :lol: Zdrówko.
Ttomasz - 08-02-2006 21:31
Zdrówko i kolejka dla wszystkich. Ale Zlatopramen tylko ciemny.
Jerzysio - 08-02-2006 21:35
...Panowie, nie wiem jak Wy ale mi osobiście to piwko "U Szwejka"
w Zlatej Pradze nie smakowało - wybitnie ... :(
nie wiem jak Wam?
...a hiszpańskie piwko, lekki dosyć przyjemne.. 8)
J
Andrzej Wilhelmi - 08-02-2006 21:48
U Szwejka czy U Kalicha. U Kalicha ma niepowtarzalny smak i ciemno brunatny kolor. Tomaszu o może bursztynowe! :wink: No to zdrawiczko jak mówią czesi.
Ttomasz - 08-02-2006 21:55
oj może być złociste, coś czuję, że w głowie już szumi :D ; a co powiecie na "U Tomaska"? może się przeniesiemy ? podają tam też świetny chleb ze smalcem
Andrzej Wilhelmi - 08-02-2006 22:02
Jestem za. :P Doprawdy Praga jest urocza. No to do zobaczenia w Pradze. :D
Jerzysio - 09-02-2006 08:51
.. :o you later ...
:D J
Wciornastek - 09-02-2006 11:09
A propo piwa U Kalicha, a co sądzicie o naszych domowych piwach rodem z Browarii (Stary Rynek w Pozku). Miałam waśnie okazję skosztować i uczucia raczej mieszane, choć nie negatywne :wink:[/list]
DARIO2 - 10-02-2006 20:32
:D WITAM
Mówmy o rodzimych piwach.
De best TYSKIE.
Andrzej Wilhelmi - 10-02-2006 20:42
Ja gustuję w czeskich a z polskich Tyskie Gronie. :lol: :lol: Do miłego.
Jerzysio - 11-02-2006 17:47
Andrzej a w Łodzi to Ty masz duży wybór czeskich ?
J
Andrzej Wilhelmi - 11-02-2006 17:59
No trochę się znajdzie ale trzeba pochodzić. Jak gdzieś spotykam to zawsze kupuję zapasik. Dobre piwo nie jest złe!!!! :lol: :lol: :lol: Do miłego.
Jerzysio - 14-02-2006 12:39
...a ja wczoraj grzane piłem
.... z kawałkami pomarańczy :o
oczywiście poza goździkami, etc.
:-? J
..niezłe było ..... 8)
Andrzej Wilhelmi - 14-02-2006 19:53
Ja generalnie piję piwo zimne z sokiem, a jak grzane to z miodem i goÂździkami. :) Do miłego.
Strona 1 z 14 • Wyszukano 3245 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14