ďťż

Pomocy,zabezpieczenie różnicowe nie działa





ziomek - 28-03-2006 14:17
Jaka tego jest przyczyna ,za wszelkie info dzięki.pozd





mpoplaw - 28-03-2006 16:59
Za mało danych, z tego zdania co napisałeś to nic nie wynika. BTW większość urządzeń elektrycznych najlepiej działa jak się je podłączy do prądu.



Wladek - 28-03-2006 17:18
A jak sprawdzałeś, że nie działa? Przyciskiem kontrolnym na obudowie?



ziomek - 29-03-2006 08:48
Przyciskiem kontrolnym sprawdzałem wybija ,jak dam zwarcie między zerem a uziemieniem to nie wybije a powinna i z odbiorem klops,pozd





zbiho - 29-03-2006 11:57
Czy masz uziom przy złączu??Tam powinien być rozdział PEN na PE ochronny i N neutralny roboczy,chyba,że masz sieć z oddzielnym PE przychodzącym.Sam robiłeś instalację w domu? Jeżeli wszystko jest dobrze wykonane to tylko różnicówka jest zepsuta i mimo,że z przycisku działa to do reklamacji.Jeszcze jedno,czy aby przypadkiem nie zrobiłeś niechcący obejścia N różnicówki???????



Wladek - 29-03-2006 12:08
Jak zewrzesz N i PE to wybije owszem ale pod warunkiem, że masz włączony jakiś odbiornik, i że prąd, który popłynie - zgodnie z prawem kirchoffa - przewodem PE (omijając cewkę różnicówki) będzie większy niż 30mA dla różnicówki 30mAmperowej.

Pozdr.



radomik - 29-03-2006 14:25

Przyciskiem kontrolnym sprawdzałem wybija ,jak dam zwarcie między zerem a uziemieniem to nie wybije a powinna i z odbiorem klops,pozd Pytanko:
czy przypadkiem nie masz połączonych listew PE z N? (czy są one odseparowane, odzielne?)



Heimnar - 29-03-2006 14:42

Przyciskiem kontrolnym sprawdzałem wybija ,jak dam zwarcie między zerem a uziemieniem to nie wybije a powinna i z odbiorem klops,pozd Przyciskiem możemy sprawdzić tylko to, czy wyłącznik jest sprawny mechanicznie, niekoniecznie czy chroni należycie.

Poza tym - w stanie "normalnym" zwarcie przewodów PE i N (w gniazdku na przykład) nie powinno nic spowodować, bo z definicji mają taki sam potencjał i prąd nie popłynie.
Tak jak napisał Wladek - wyłącznik zadziała wtedy, kiedy przez przewód ochronny popłynie do ziemi prąd 30mA. Pojawi się różnica "prądu wchodzącego (suma 3 faz)" i "wychodzącego (przewód zerowy N)". Jeżeli pomiędzy zerem a uziemieniem nie popłynie owo 30mA to wyłącznik nie zadziała. Podobnie jeżeli obydwa przewody PE i N przechodzą przez cewkę wyłącznika - oczywiście nie powinny (wtedy nie "zauważy" on rozpływu pomiędzy zero i przewód uziemiający).
Zgodnie ze sztuką - to skuteczność takiej ochrony należałoby sprawdzać pozwalając na przepływ prądu od fazy do uziemienia w wysokości 30mA poprzez włączenie w obwód odpowiedniego opornika (7 kilo omów chyba). Służa do tego odpowiednie przyrządy. Zdaje się, że nawet niektóre co bardziej wymyślne mierniki mają taką możliwość.



ziomek - 29-03-2006 14:50
Już wyjaśniam może tak nie fchowym językiem,ale.Jest to różnicówka 30ma ,wpięte są trzy fazy i zero ,czyli kolor niebieski.Przewód żółty,czyli uziom wpięty jest na listwe omijając różnicówke.Mowa jest cały czas o kablu zasilającym ZK a moją skrzynką w domu.Następnie kable fazowe wychodzą sobie z różnicówki dalej,przewód niebieski z różnicówki na listwe ,żółty jak wyżej listwa i do ZK.Z tego co widziałem w ZK jest skręcony śrubą przy liczniku z kablem zasilającym.Czyli winika z tego,że uziom jest z ZK,bo nie mam wbitej w ziemie żadnej bednarki.Czy jak pisze Wladek ,muszę mieć włączony jakiś odbiornik i wtedy sprawdzić,ale było włączone radio i dawałem zwarcie bezpośrednio w skrzynce rozdzielczej,żółty z niebieskim i nic.Może teraz będzie jaśniej,a może i nie .Za wszelkie info,jeszcze raz z góry dzięki,pożd



Heimnar - 29-03-2006 15:02
No to wszystko wygląda OK. Tylko czemu testować wyłącznik zwierając N i PE? Przecież podczas normalnej pracy nie powinien tamtędy popłynąć żaden prąd.
Mnie się wydaje, że należy raczej sprawdzać wszystkie fazy podpięte do wyłącznika. Poprzez opornik. Najlepiej oczywiście za pomocą specjalnego miernika.



Wladek - 29-03-2006 15:05
Heimnar Coś chyba nie tak z tym stanem normalnym (jeżeli za stan normalny uważasz normalną pracę instalacji gdzie płynie jakiś prąd do odbiornika).
Zauważ, że tu prąd nie płynie w "oczku" N - PE tylko w oczku L - N a w momęcie zwarcia przewodów N - PE robią się dwa oczka L - N i L - PE z węzłem w punkcie zwarcia. Innymi słowy jak miałeś odbiornik przez który płynął prąd 100mA to przez przewód N i L też płynie 100 (100 wpływa i 100 wypływa) to jak zewrzesz przewód N z PE pod różnicówką to ten prąd podzieli się na (zakładając równe impedancje obwodów N i PE) dwa prądy po 50mA w węźle zwarcia i wtedy różnicówka zadziała (100 wpływa 50 powraca wynik - 50mA > 30mA mamy gdzieś ubytek prądu).

Pozdr.



Heimnar - 29-03-2006 15:07
A, to zgoda. Ten argument trafił. Dzięki.



Wladek - 29-03-2006 15:09
Nie ma za co.

Wiedza to podstawa im więcej ludzi ją zna tym lepiej dla całego społeczeństwa :-)

Pozdrawiam.



mpoplaw - 29-03-2006 15:33

Przyciskiem kontrolnym sprawdzałem wybija ,jak dam zwarcie między zerem a uziemieniem to nie wybije a powinna i z odbiorem klops,pozd Powinna jeśli masz podłączone coś o dużej mocy. Najłatwiej sprawdzić róznicówkę włączając żarówkę między przewód fazowy a przewód ochronny PE ten w izolacji żółto-niebieskiej. Żarówka powinna się zaświecić i w tym samym momencie rożnicówka musi rozłączyć. Jeśli żarówka się będzie świecić to masz niesprawną róznicówke. Podczas tej operacji lepiej będzie jak będziesz dobrze odizolowany od ziemi, najlepiej wyposażony w rękawice ochronne. Jeśli nie wiesz co to probówka z żarówki zleć ta operację komuś z uprawnieniami elektryka.
Pod żadnym pozorem nie zostawiaj zwartego za róznicówka przewodu neutralnego i ochronnego.



ziomek - 29-03-2006 15:40
To jak sprawdzić różnicówke,tak po amatorsku.Bo przecież ,można ją jakoś sprawdzić,pozd



Wladek - 29-03-2006 15:46
No toć ci kolega mpoplaw powiedział. Sam tak sprawdzałem, ale bałem się że mie tu na forum zakraczą za szeżenie herezii i niebezpieczeństwa dla życia :-)

Pozdr.



Heimnar - 29-03-2006 15:52
Nie będziesz wiedział, czy zadziała dokładnie przy 30mA (prąd na pewno popłynie większy), ale przynajmniej będziesz miał pewność, czy działa, czy nie.
Metoda najprostsza i jeśli to robisz z zachowaniem należytej ostrożności, to żadnego zagrożenia nie ma. Dobre buty (gruba gumowa podeszwa), suche - nie stać w kałuży, do tego rekawice ochronne. Nie dotykać podczas sprawdzania niczego innego poza ową żarówką.



mpoplaw - 29-03-2006 15:58
Oraz nigdy nie łapać za goły nie izolowany kabel nawet jeśli wydaje nam się że nie jest on pod napięciem.
I najlepiej stać w tym czasie na drewnianym stołku, krześle, lub innym izolatorze.
30 mA * 230V = 6,9W a to oznacza że musisz wpiąć między fazę a PE coś co ma więcej niż 7W mocy. Skalując moc dostaniesz odpowiedź przy ilu mA zadziała twoja róznicówka.
15 W żarówka to ok. 65mA



ziomek - 29-03-2006 20:08
Słuchajcie chyba jest ok.Podłączyłem do gniazdka czajnik elektryczny o mocy 1500W,rozkręciłem gniazdko zwarłem przewody żółty i niebieski i w tym momencie różnicówka wybiła,ale bez włączonego odbiornika o większej mocy nie wywala.Czyli jest ok czy nie,pozd



Grzegorz63 - 29-03-2006 21:25
Jak montowałem gniazdka to oczywiście powyłączałem główne bezpieczniki a potem jak obcinałem jednocześnie trzy przewody (faza, zero, ziemia) to różnicówka mi wywalała... :roll:



mpoplaw - 29-03-2006 22:52

Czyli jest ok czy nie,pozd podłacz żarówke o mocy 15W tylko między faze a żólty PE zgodnie ze prawidłami BHP



Wladek - 30-03-2006 15:02
Jeżeli nie wywala przy małych odbiornikach (ten test ze zwarciem N i PE ) a przy dużych wywala, to może sugerować zbyt dużą impedancję uziemnienia. (trzeba brać również pod uwagę rodzaj instalacji)

Pozdr.



ziomek - 30-03-2006 15:34
Słuchaj na początku testowania miałem podłączone tylko radio ,dlatego podłączyłem czajnik elektryczny i było ok.Może same radio to za mało,pozd



jacekj - 30-03-2006 20:49
witam :)

Najłatwiej sprawdzić róznicówkę włączając żarówkę między przewód fazowy a przewód ochronny PE ten w izolacji żółto-niebieskiej. Dla jasności i prawidłowości. Nie żółto-niebieski ale żółto-zielony.

Ziomku, zapytam - gdzie masz protokoły z pomiarów?? Tam wszystko powinno być napisane.



ziomek - 31-03-2006 10:16
Nie mam jeszcze pomiarów.Dlatego muszę wiedzieć ,że wszystko gra bo jak przyjdzie gość z uprawnieniami na pomiary i do odbioru mojej instalacji,to niechciał bym ,żeby się okazało ,że coś jest nie tak.Instalace robiłem z kolegą,który nie ma uprawnień,pozd



krzysztofh - 31-03-2006 11:26
Różnicówka musi zadziałać przy włączeniu radioodbiornika lub żarówki 15W pomiędzy przewód L (czarny lub brązowy) faza a przewód żółto-zielony PE. W tym przypadku nie ma znaczenia kwestia rezystancji uziemienia. W przypadku typowego podłączenia odbiornika do sieci czyli L - N a następnie zwarcia przewodu N i PE za różnicówką już wpływ uziemienia jest istotny.
Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku wynikiem doświadczenia powinno być zadziałanie zabezpieczenia różnicowo-prądowego.



mpoplaw - 31-03-2006 12:04

Słuchaj na początku testowania miałem podłączone tylko radio ,dlatego podłączyłem czajnik elektryczny i było ok.Może same radio to za mało,pozd jaka masz ta różnicówkę ?? 300mA czy 30 mA ?? bo 30mA * 230V to jest 6,9W a 300mA * 230 V to jest 69W i to jest znaczna różnica



ziomek - 31-03-2006 12:10
Jest to różnicówka 30mA



marekcmarecki - 18-10-2006 00:59
żeby nie zaczynać nowego wątku... Tak przyszło mi na myśl... Jak myślicie? Czy ma znaczenie (jeśli tak to spróbujmy określić jakie) odwrotne podłączenie różnicówki. W tym sensie, że w pierwszej wersji podłączamy zasilenie z dołu, a w drugiej wersji z góry. Pytam, bo nie jestem pewien, ale skłaniałbym się w kierunku odpowiedzi, że nie ma to znaczenia i że będzie działać. Instalacja trójfazowa, PE + N. Czy ktoś potrafiłby coś na ten temat napisać? Byłbym wdzięczny.



am00 - 18-10-2006 10:08
Różnicówka podobno działa na zasadzie znoszących się strumieni magnetycznych. Moim zdaniem jesli wszystkie dasz z dołu albo z wszystkie z góry to powinno być wszystko jedno, bo mamy prąd zmienny. Jesli fazowe dasz inaczej niż neutralny to powinno zawsze wywalać. Ale to tylko teoria w której różnicówkę traktuję jako czarną skrzynkę niewiele o niej wiedząc. Ja przez przypadek dałem z dołu.



Zbigniew Rudnicki - 18-10-2006 10:25
Przy połączeniu biegunów N i PE za różnicówką, różnicówka zadziała tylko wtedy, gdy jest różnica potencjałów między N i PE.
Aby ta różnica wystąpiła połączenie N i PE powinno być tylko w złączu (przy liczniku), nie może być tego połączenia w rozdzielnicy, gdzie jest omawiana różnicówka.
Ta różnica potencjałów wytwarza się jako spadek napięcia na żyle N, kabla łączącego złącze z rozdzielnicą, przy nierównomiernym obciążeniu faz w danej chwili.
Zatem niedziałanie różnicówki przy połączeniu N z PE nie świadczy o jej uszkodzeniu.



26kW - 18-10-2006 11:58

Przy połączeniu biegunów N i PE za różnicówką, różnicówka zadziała tylko wtedy, gdy jest różnica potencjałów między N i PE.
Aby ta różnica wystąpiła połączenie N i PE powinno być tylko w złączu (przy liczniku), nie może być tego połączenia w rozdzielnicy, gdzie jest omawiana różnicówka.
Ta różnica potencjałów wytwarza się jako spadek napięcia na żyle N, kabla łączącego złącze z rozdzielnicą, przy nierównomiernym obciążeniu faz w danej chwili.
Zatem niedziałanie różnicówki przy połączeniu N z PE nie świadczy o jej uszkodzeniu.
Zgadza się.
W moim przypadku ( sieć TT) różnicówka działa na zasadzie porównywania prądów pomiędzy L i N . Jezeli nie są takie same to wiadomo że prąd gdzieś ucieka ( przez człowieka lub do ziemi) i wtedy następuje wyłaczenie obwodu.

pozdrawiam



krzysztofh - 18-10-2006 12:14

Przy połączeniu biegunów N i PE za różnicówką, różnicówka zadziała tylko wtedy, gdy jest różnica potencjałów między N i PE.
Aby ta różnica wystąpiła połączenie N i PE powinno być tylko w złączu (przy liczniku), nie może być tego połączenia w rozdzielnicy, gdzie jest omawiana różnicówka.
Ta różnica potencjałów wytwarza się jako spadek napięcia na żyle N, kabla łączącego złącze z rozdzielnicą, przy nierównomiernym obciążeniu faz w danej chwili.
Zatem niedziałanie różnicówki przy połączeniu N z PE nie świadczy o jej uszkodzeniu.
Trochę to prawda, ale nie do końca. Różnicówka nie działa z powodu pojawienia się spadku napięcia na przewodzie neutralnym. Przecież podczas normalnej pracy ten spadek napięcia jest zawsze. Zasada działania różnicówki opiera się o sumę prądów, która powinna wynosić 0 w sprawnej instalacji (to co płynie fazami wraca zerem w pewnym uproszczeniu, bo oczywiście prądy fazowe zamykają się poprzez uzwojenia i rozpatruje sie tu raczej kwestię braku symetrii obciążenia, ale to inna kwestia). Dla połączenia jednofazowego to co popłynie fazą musi wrócić neutralnym. Jezeli ta różnica jest większa od progu zadzaiałania różnicówki to ta wyłączy.
Tak dla porządu. Na początku postu jest kwestia sprawdzenia działania różnicówki poprzez naciśnięcie guzika. Ten guzik nie powoduje mechanicznego zwolnienia mechanizmu różnicówki tylko zamknięcie obwodu elektrycznego oporem tak dobranym, że aparat powinien zadziałać (symulacja upływności), natomiast czytając ten fragment możnaby sądzić inaczej.



Zbigniew Rudnicki - 18-10-2006 13:15

Trochę to prawda, ale nie do końca. Różnicówka nie działa z powodu pojawienia się spadku napięcia (!!!) na przewodzie neutralnym. Przecież podczas normalnej pracy ten spadek napięcia jest zawsze. (?) Przy zwarciu N z PE warunkiem działania różnicówki jest właśnie spadek napięcia w przewodzie neutralnym N.
Ten spadek napięcia występuje przy niesymetrii obciążenia faz.
Przy czym symetria będzie także wtedy, gdy nie ma wogóle poboru prądu, co bywa stanem pracy normalnej.
Dla forumowiczów nauka płynie taka :
- Nie zawsze zwarcie N z PE powoduje wyłączenie różnicówki.
- Przy pracy (n.p. wymiana gniazda wtyczkowego) przy wyłączonym obwodzie (ale załączonej różnicówce), często zdarza się przypadkowe połączenie N z PE powodujące wyłączenie tej różnicówki.



krzysztofh - 18-10-2006 13:34

Trochę to prawda, ale nie do końca. Różnicówka nie działa z powodu pojawienia się spadku napięcia (!!!) na przewodzie neutralnym. Przecież podczas normalnej pracy ten spadek napięcia jest zawsze. (?) Przy zwarciu N z PE warunkiem działania różnicówki jest właśnie spadek napięcia w przewodzie neutralnym N.
Ten spadek napięcia występuje przy niesymetrii obciążenia faz.
Przy czym symetria będzie także wtedy, gdy nie ma wogóle poboru prądu, co bywa stanem pracy normalnej. Nie zgadzam się.
Powtarzam jeszcze raz. Spadek napięcia na przewodzie neutralnym może powstać w skutek niesymetrycznego obciążenia trójfazowego jak również podczas obciążenia jednofazowego i ten spadek nie powoduje zadziałania różnicówki.
Zabezpieczenie różnicowo-prądowe jak sama nazwa wskazuje reaguje na różną od zera z dokładnością równą czułości urządzenia sume prądów przepływających przez przewody objęte rdzeniem i uzwojeniem różnicówki. Ta różna od zera suma prądów indukuje w uzwojeniu okreśłoną SEM, aże obwód uzwojenia jest zamknięty połynie prąd powodując zadziałanie blokady i zwolnienie styków różnicówki, a w konsekwencji rozłączenie obwodu chronionego.
Spadek na przewodzie neutralnym powstanie też z powodu, o którym pisze Zbigniew, ale to bez znaczenia. Spadek napięcia jest skutkiem przepływu prądu a nie jego przyczyną. To trochę tak jak z jajkiem i kurą, choć nie do końca.



Zbigniew Rudnicki - 18-10-2006 13:54
Krzysztofie, pozostaniemy każdy przy swoim.
Przypominam tylko o co pytał Ziomek :
Przyciskiem kontrolnym sprawdzałem wybija ,jak dam zwarcie między zerem a uziemieniem to nie wybije a powinna i z odbiorem klops,
Ja w swoich postach wyjaśniłem dlaczego czasami nie wybija (mimo że instalacja jest w porządku), oraz ponadto dlaczego wybija przy pracach w obwodach.
Wątek dotyczy przytoczonego sposobu sprawdzania różnicówki, i aby zrozumieć o co chodzi to trzeba go uważnie od początku przeczytać.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl