służebność drogi-pomocy !!!!!!
AniaK - 24-06-2002 10:41
Przez moją działkę "przebiega" droga służebna. Została ona wpisana przy podziale spadku tylko po to, by właściciel działki z tyłu otrzymał pozwolenie na budowę. Podczas podziału (na 3 części)nie została ona wydzielona ze wszystkich działek, a jedynie z mojej.Dotychczas korzystał on z drogi, która znajduje się z tyłu jego działki -nie jest to droga publiczna, ale od kilkudziesieciu lat wszyscy z niej korzystają. Niestety właściciel żąda ode mnie przejazdu- zniszczył postawione przeze mnie ogrodzenie i wstawił bez mojej wiedzy bramę (była tam furtka). Wpisana w księgę droga przebiegałaby bezpośrednio przed wyjściem z domu (jest to pas szerokości 3m -tyle wynosi odległość od wyjścia do granicy działki. Czy jest jakiś sposób by odwrócić służebność lub w jakikolwiek sposób uznać drogę z tyłu działki? czy mogę sie odwołać co do prawidłoości podziału działki-droga to moja strata 88m2? jak się bronić? Nigdy nie zabraniałam przejścia przez działkę, ale przejazd jest złośliwością -musiałabym wyciąć piękny 30 letni srebrny świerk?
EDZIA - 24-06-2002 12:40
a możesz w jakiś sposób udowodnić istnienie tej drogi lokalnej.Służebność na nieruchomości ustanawia się w przypadku braku możliwości dojazdu do innej,sąsiedniej działki ale skoro jest droga ...tak logicznie rzecz biorąc.Może jakiś notarisz podpowie
<font size=-1>[ Ta Wiadomość była edytowana przez: EDZIA dnia 2002-06-24 12:42 ]</font>
kasiek - 24-06-2002 12:51
Nie wszyscy pewnie wiedzą (mnie to zdziwiło, gdy się dowiedziałam), że notariusze mają obowiązek udzielania bezpłatnie porad. Może w Twoim przypadku warto z tego skorzystać. Nie wszyscy są jednakowo pomocni, ja w końcu (po nieudanych podejściach, aczkolwiek sprawy nie były oczywiste) trafiłam na panią notariusz w Otwocku, która już parę razy podsunęła mi odpowiednie rozwiązania.
AniaK - 24-06-2002 13:13
Istnienie drogi jest do udowodnienia, ponieważ stanowi ona dojazd do działki za naszymi i jej właściciel nie ma innej możliwości!! Jest tylko problem, bo z tego co się orientuję jest to nieużytek i nie ma jej na mapach a tym samym nie ma bezpośredniego dojazdu do drogi publicznej!! Wybieram się do tego sąsiada zbadać w jaki sposób prawnie dojeżdża on do swojej działki. No i do Wydziału Geodezji może tam mi pomogą. Przykro mi tylko, że w taki sposób postępuje moja rodzina...Dodam jeszcze, ze sfałszował podpis pod zgodą na pozwolenie na budowę, dom stoi... a ja tego nie zgłosiłam. Zastanawiam sie czy nie wykorzystać tego faktu w walce o spokój, no i dochodzi jeszcze zniszczenie ogrodzenia!!!
babis - 24-06-2002 18:51
Służebność można znieść jeżeli druga strona ma możliwość dojazdu po drodze publiczne lub innej służebności.
Jeżeli jest zgoda obu stron - to sprawę załatwia się u notariusza.
Jeżeli nie ma zgody - to sądownie ale to droga długa, kosztowna i niepewna
Taka podpowiedź: zgodę można czasem osiągnąć poprze "odszkodowanie" czyli po ludzku : kasę
Należy wziąść potwierdzenie na piśmie
- 25-06-2002 00:05
albo ugoda
ty nie powiesz o sfałszowaniu podpisu
a on zacznie korzystać z drogi
życie nie daje nam czasem szansy być zbyt ugrzecznionym
musisz być złą dziewczynką
:sad:
Dlugi - 02-07-2002 06:09
Piszesz ze musiala bys wyciac 30-letni swierk - poczytaj KC na temat sluzebnosci gruntowych.
beata - 02-07-2002 12:44
Aniu
jeżeli on chce korzystać, ze służebności gruntu to Ty jako właścicielka owego gruntu możesz żądać od niego odpłatności( chyba że w akcie notarialnym została zapisana służebność drogi nieodpłatnie).Jeśli takiego zapisu brak, możesz mu przedstawić swoją cenę za jego przejazdy po Twojej własności. Ciekawe, czy dalej będzie taki chętny do korzystania z Twojej działki.
AniaK - 03-07-2002 09:17
W akcie notarialnym zapisana jest po prostu służebność gruntu -nie ma nic na temat płatności, ale nie ma też nic, że nieodpłatnie. Jutro wybieram się do Wydziału Geodezji i do prawnika. Mam nadzieję, że uda mi się coś zrobić, no i zamierzam wreszcie zgłosić na Policję zniszczenie ogrodzenia i może sfałszowanie podpisu? Pozdrawiam