ďťż

Czy warto iwestować w stary dom?





franek43 - 01-06-2004 00:50
Chcę kupiś 70 letni piękny dom w oklolicach Warszawy.
Co myślicie o takim pomyśle biorąc pod uwagę że trzeba będzie wymienić 300 m dachu (karpiówkę - chyba na blachodachówkę z posypką), ocieplić ściany, podłogę, wymienić 1/4 stropów, zamontować ogrzewanie gazowo/kominkowe i rozprowadzić rurki + zamontować kaloryfery. Wymienić 17 okien. Założyć oczyszczalnię ekologiczną.
Dom ma ok. 300 m2 na dwu poziomach.
Pozdrawiam, czekam na porady i przestrogi.





awt - 01-06-2004 08:08
To zależy od ceny!
Ważny jest też stan budynku, bo czasami lepiej zburzyć i budować od nowa. Ale gdy remontujesz nie musisz uganiać się za mnośtwem papierków, nie tracisz pięniedzy na załatwianie pozwoleń, przyłączy, nie musisz wręczać łapówki za przyśpieszenie działań itp. Słowem rok do przodu.
1. sprawdź dobrze grunt, czy nie jest podmokły, czy nie następują peknięcia budynków w pobliżu, poziom wody w gruncie (u znajomych po 30 latach do zaczyna pękać)
2. fundamenty! tu będzie gorzej :-(. Można odkopać i sprawdzić czy są równe (mogły być wylewane i pomieszane z ziemią), jak głęboko, czy jest izolacja pozioma (dawniej nie przykładano do tego uwagi).

Resztę można już przeżyć i jakoś wyremontować, bo gdy funamenty kiepskie i podciągają wilgoć to później dużo kosztownej roboty z wzmocnieniem i zrobieniem izolacji poziomej.
No chyba, że jeszce ściany murowane były z piaskowca łączonego wapnem z piachem i teraz pod tynkiem to się to wszystko rozsypuje (dawniej używano mniej cementu a więcej wapna). Może sufit jest belek z trzciną i tynkiem, a wśrodku belek próchno?
W każdym razie musisz znaleźć fachowca, który już takie budynki remonotował lub rozbierał, bo on bedzie wiedział co sie może wszędzie czaić złego.
Powodzenia!



tgb - 01-06-2004 10:07
Często jest tak, że cena działki ze starym domem jest niższa niż niezabudowanej. Istotne może być też to co pisał awt - mniej papierów, pozwoleń. My mieliśmy taką sytuację, że nie moglibyśmy postawić na naszej działce nowego domu, więc "rozbudowaliśmy" stary (z tym że wcześniej parę lat w nim mieszkaliśmy)
Trzeba zainwestować w konstruktora, który oceni stan domu i... policzyć. Może warto kupić, a potem w całości rozebrać. Koszty rozbiórki murowanego domu nie są porażające, gorzej z drewnianym (koszty utylizacji dużo wyższe niż dla gruzu)



_bogus_ - 01-06-2004 10:37

. Koszty rozbiórki murowanego domu nie są porażające, gorzej z drewnianym (koszty utylizacji dużo wyższe niż dla gruzu) A czy materiału z rozbiórki domu drewnianego nie można po prostu spalić? Pytam teoretycznie bo nie mam takiej sytuacji, ale po prostu zainteresowała mnie ta różnica w cenie utylizacji.





micmarci - 01-06-2004 10:45
jak masz gdzie mieszkać i stoi samodzielnie (nie bliźniak) to burzyć i robić od nowa. Zrobienie nowego będzie tańsze niż. Ja niestety ze wzgl. na bliźniak (problemy z sąsiadem i jego budynkiem) oraz słaby grunt (dom ma 70 lat i jest w miare ustabilizowane podłoże, mimo że fundament z cegły bez ław bede reanimował takiego trupa. Ściany też liche 2 x 12 z pustką słabo przewiązane. Zaprawa wapienna. nNAdbudowuje dach 2 spadowy na kostke.



viktoria23 - 01-06-2004 12:07
do AWT :

No właśnie .. a co jak ława pod starym domek sie osuwa ? ... nie ma fundamentów, nie ma piwnic tylko chyba wylana ława

Też zastanawiam się nad kupmen takiego starego domu .. i tez w okolicach W-wy ... tylko właśnie pewne pęknięcie stropu wzdłuż belki stropowej ( stalowa) i potem w dół wzdłuż sciany .. mnie zastanawia. Dodam że opaska dookoła domu mniej wiecej w tym miejscu tez jest napięknieta. Natomiast po strychu to ja chodziłam .... i nie załamał sie .. i po tej belce ... tez. BARDZO NIEMĄDRZE .. prawda.

Prosze poradz gdzie i jak moge sie dowiedzieć czy to da sie naprawić i czy wogole od łąwy .. czy tez np. za duże naprężenie na tej belce ... itd.

Zupełnie nie znam sie na tym .. jestem kobitka i to informatyk .

pozdr.

ivona z wawy



awt - 01-06-2004 13:31
Trudno coś radzić jak się nie widzi budynku. Też jestem informatykiem :-). A byłem przy rozbiórce starej chałupy i remontowałem jedną (30 letnią), więc dużego doświadczenia osobistego nie mam. To że jest pęknięty strop moze być wynikiem wadliwego stropu, najgorsze jest to, że też opaska i ściana - może się grunt pod spodem rozjeżdza. Niedaleko był taki przypadek - dom na zboczu, że po pewnym czasie domek zjechał w dół kilkadziesiąt metrów.
W takim starym domu najprędzej jeśli ma tyle lat nie robili żadnych zbrojeń w ławach, o wieńcu pewnie też nie słyszeli. Więc to chyba będzie sprawa kiepskich fundamentów (moze na wapnie).
Najlepiej znajdź starego doświadczonego fachowca, takiego co to już niejedno widział, bo może się zdarzyć, że będziesz miała plac + dom do rozbiórki. Teściowie kupili zagrodę - dom+stodoła+obora, po obejrzeniu stwierdziliśmy, że najlepsza jest była obora, miała dobre fundamenty, dosyć dobre ściany, dobre płatwie i krokwie (parę tylko do wymiany). Po oczyszczeniu i przerobieniu wszystkiego jest teraz całkiem ładny (90m2) domek z tarasem (na ukończeniu). A dom oczywiście do rozwalenia !



viktoria23 - 01-06-2004 13:52
dzięki AWT ... 8) , jak tu sie dodaje fotki ... chce cos pokazac ...



pchlistosc - 01-06-2004 15:57
To zalezy stary dom niech Cie nie strasza szanse na zawalenie ma zadne.
jak ma wilgoc zrobisz poprostu dobra izolacje i drenaz .Stary dach wymieniaj ale nie dawaj zadnej blachy chyba ze wiezba slaba z reguly jednak jak dach nie ciekl to wiezba robiona przed wojna przezyje jeszcze wspolczesna wiezbe wiec kladz ceramike jak masz malo kasy to cementowa.
Jak masz rysy na budynku zadko oznacza to zmiany konstrukcyjne mozna to sprawdzic i np.przemurowac warstwe cegiel.
A kupuj napewno masz gdzie mieszkasz i masz dom z historia



viktoria23 - 01-06-2004 16:14
do pchlistosc:

A widzisz ... gdyby to była tylko kwestia wilgoci, kilku lat do wymiany itd ... ale ta rysa wyglada naprawde grożnie ... co jak to naprawde ława jest pęknieta i zacznie sie rozjeżdzać .... wyslalam bym fotka ale nie umiem ...

Jesdi okaze sie ze to nie fundament/ława ... to biore bez dwóch zdań. Nawet gdym miala przez cale lato macham młotem i wyburzyc ... co nie co. Bo tam jest kilka budynkow gospodarczych .. ceglanych do wyburzenia.



franek43 - 01-06-2004 16:31

To zalezy stary dom niech Cie nie strasza szanse na zawalenie ma zadne.
jak ma wilgoc zrobisz poprostu dobra izolacje i drenaz .Stary dach wymieniaj ale nie dawaj zadnej blachy chyba ze wiezba slaba z reguly jednak jak dach nie ciekl to wiezba robiona przed wojna przezyje jeszcze wspolczesna wiezbe wiec kladz ceramike jak masz malo kasy to cementowa.
Jak masz rysy na budynku zadko oznacza to zmiany konstrukcyjne mozna to sprawdzic i np.przemurowac warstwe cegiel.
A kupuj napewno masz gdzie mieszkasz i masz dom z historia
Dzięki za otuchę. Cała zaleta tego domu to piękna bryła w starych drzewach, nie jest to kostka z lat 60-tych.
Cena blachodachówki z posypką jest porównywalna z dachówką, tylko w tym drugim przypadku robocizna jest droższa. Jeśli więźba okaże się OK zostanę przy dachówce.
Kolejne pytanie: jakiej mocy kupić piec gazowy i kominek z płaszczem wodnym aby ogrzać 300 m2 dom? (jakich firm?)
Eksperta od remontów starych domów znalazłem, w przyszłym tygodniu będziemy robić oględziny.
Pozdrawiam



Wojtek62 - 01-06-2004 16:34
jak masz możliwość to zrób ekspertyzę stanu technicznego, bo to co wymieniłeś jest zapewne widoczne gołym okiem a np. izolacji fundamentów nie zobzaczysz jak nie odkopiesz. jednak stare domy mająwój urok i czasami warto je gruntownie odrestaurować - i wartość nieruchomości idzie też w górę
ale najważniejszy jest stan techniczny chałupy



zoe - 01-06-2004 18:33
Mialem dokladnie ten sam problem.Dom w spadku.
Wymiana polowy wiezby dachowej,blachodachowka(ca 200m), wymiana okien,wymiana ogrzewania. Wpakowalem w to ciezkie pieniadze, a ruinka pozostaje ruinka. Do remontu pozostaje jeszcze szereg rzeczy, lacznie z dociepleniem, a funduszy brak. Jednym slowem skarbonka!



zoe - 01-06-2004 18:46
Niemniej zachecam, szczegolnie , jesli jestes mlody. Bedziesz mial zajecie do konca zycia. To bardzo przyjemne zajecie (jesli sie ma pieniadze) !



tom soyer - 01-06-2004 19:31
ja podpowiem krotko: jesli dzialka jest wiecej warta niz dom na niej stojacy a ty zaplacisz taniej niz gola dzialke i jesli ma sie drugie tyle ile kosztuje ta "nieruchomosc":) na remont to mozna zaczac mysle o kupnie.
ja remontuje ponad 50letni dom wiec pewnie i tak mam lzej niz ty bedziesz mial. No chyba ze dom jest poniemiecki a nie pokomunistyczny :D



franek43 - 01-06-2004 23:36
Dom jest posanacyjny a nie poniemiecki czy pokomunistyczny. Jednym słowem dom z 1930 roku murowany trochę willowy trochę dworkowy. Zamieszkiwany przez tą samą rodzinę od 74 lat - dbali jak o swoje, choć dużych remontów nie robili.



viktoria23 - 02-06-2004 08:30
do FRANEK:

Czy podzielił byś sie namiarem na tego gostka od starych domów ... bardzo mi jest taki potrzebny do oceny technicznej .. moze na priv mail co ?

pozdrawiam
ivona z wawy



_bogus_ - 02-06-2004 09:09
Może przeczytacie ten wątek http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=22188 ?

Historia dotyczy co prawda domu zbudowanego "w komuniźmie" ale jest ciekawa ...



viktoria23 - 02-06-2004 10:16
do _BOGUS_:

Dzięki .. poczytałam ... ale normalnie zsunełam się pod biurko ze śmiechu .. :D , pieknie napisane .... natomiast szczerze jedyny wniosek który z tego wyciagnęłam ... to to zeby sprawdzić kominy (fi) bo kominów jest dwóch. Co do instalacji - tu sie nie tyczy. W tym domu nie ma NIC, nie ma łazienki, nie ma wody bierzącej ani kaloryferów .. więc i tak całą instalacje plus studnie/szambo musze robic nowe .. to jest akurat PLUS .. jak widać. Co do grzyba .... zauważyłam slady na sćianie w jednym pomieszczeniu .. fakt w tej chwili wyschnęte ... ale od góry .. a nie od dołu. Poszłam na strzych i fakt kilka łat do wymiany ..... ale normalnie konstrukcja dach .. BOMBA .....

oczywiscie jeszcze nie kupiłam ... musze poczekac az mój spec/majster budowlaniec wróci z urlopiku ... A Majster wcale nie ma 75 lat ... jest Inzynierem z uprawnieniami budowlanymi .... fakt ze na wielkopolsce ale wiedze ma. I tam pracował w gminie w budowlanym ... zobaczymy co powie o tych fundamentach /Lawie ( pewnie tez taka jak w powyższym linku .. 60cm ....



tgb - 02-06-2004 10:18

. Koszty rozbiórki murowanego domu nie są porażające, gorzej z drewnianym (koszty utylizacji dużo wyższe niż dla gruzu) A czy materiału z rozbiórki domu drewnianego nie można po prostu spalić? Pytam teoretycznie bo nie mam takiej sytuacji, ale po prostu zainteresowała mnie ta różnica w cenie utylizacji. Teoretycznie pewnie nie można spalić (teoretycznie to chyba również liści nie można palić), ale pewien nie jestem. W praktyce - wymaga mnóstwa pracy i czasu (to jednak ładnych kilka(naście) kubików drewna)- ale jak ktoś chce...



viktoria23 - 02-06-2004 10:19
do _BOGUS_:
Uppss :oops: ..niezwróciłam uwagi ze to nie mój wiątek .... przepraszam .. ale mam kilka wystawionych o podobnej naturze ... tez zastanawiam sie nad kupnem starego domu ...

Jeszcze raz przepraszam..... FRANKA ..

Ivona z Wawy



_bogus_ - 02-06-2004 13:01
viktoria23 - llink umieściłem też dla Ciebie a nie tylko dla franek43. Mnie samego bardzo ubawił więc cieszę się że odebrałaś go podobnie. Bo nie chciałem abyś zrezygnowała z zakupu tylko podejmowała decyzję bardziej świadomie. Sam mam, po babci, malutki domek. Jak już dokończę swoją budowę (tydzień temu zamieszkałem we własnym, nowym domu) to prawdopodobnie, ze względów sentymentalnych, spróbuję zacząć jego remont. Tam też nic nie ma, nawet zbyt ładnych widoków (u Ciebie są), tylko cisza bo do najbliższego asfaltu 1 km. Ale tam się urodziłem ...

Pozdrawiam



viktoria23 - 02-06-2004 13:13
_BOGUS_: he he .. co do tych widokód .... same nowe domy w okolicy, przed domem - fakt nawet ładne stare sosny ... ale tył ( a wejscie od tyłu, czyli od podwórka) ... totalny syf. Porobie troche fotek ... normalnie sama sie zastanawiam dlaczego ja wogole chce sie w to pakowac. 2 budynki gospodarcze do wyburzenia własnymi siłami .... trzeba stunie wiercic, szambo robić założyc siłe ... juz nie wspomne o wzmocnieniu, izolacji fundamentów ( jesli sie okaze ze wogole sie nadaja .. bo mama wrazenie ze chyba okaze sie ze do rozbiorki) .. niestety .. ale zobqaczymy. powiezchnia podworka .. elegancji beton wylany, fakt popekany tak ze spokojnie da sie powolutku usunąc .. ale jednak. jedyne 120 metrów ... wszystkiego ... 2 kominy ... no i całkiem ladne poddasze/teraz strych .... nawet ma okienka ...

Ale po co ja sie tu rozgadowuje .. jak pewnie sie okaze ze i tak niz z tej rudery nie wyjdzie ...
:roll:



viktoria23 - 02-06-2004 16:39
no dobra .. fotki zrobione ...

www.pbase.com/viktoria23/dom

i co syf, nie?



_bogus_ - 02-06-2004 17:29
Jak to stary dom nie zamieszkały. Widziałem podobne gdy jeździłem w 2002 roku chcąc kupić tani dom w okolicach Warszawy.



tom soyer - 02-06-2004 18:34

no dobra .. fotki zrobione ...

www.pbase.com/viktoria23/dom

i co syf, nie?
victoria
wg mnie to dom do rozbiorki. wiele rzeczy dzis mozna wyremontowac ale nie wszystkie. poza tym koszty remontu prawie zawsze sa dwa razy wieksze niz budowy od zera (nie biorac pod uwage uzbrojenia).
jesli cena dzialki uwzglednia rozbiorke to mozna w to wejsc :)
powodzenia
PS: ja remontuje wiekszy syf. Dom chcialem powiedziec :)



viktoria23 - 02-06-2004 22:31
do TOM SOYER: dzieki ... do rozbiorki ?, dlaczego?, pewnie przez to pekniecie .. no ja tez tego sie obawiam .. dlatego wcale pochopnie nic nie kupuję ... natomiast jak widac na fotkach .. dzialka calkiem ladniutka ... jak na miejsce gdzie jedyne grunty pozostale to jakies pozalewowe wisly .. oczywisice wlasnie odrolnione i plaskie/puste jak kartka papieru ...

jest uwazasz ze ten dom juz sie do niczego nie nadaje .. a ty masz wiekszy syf ... to dlaczego go nie zburzysz?

pytanie 2) co do kosztów remontu starego a budowanie nowego ...

jesli bys mial ojca inspektora nadzoru/wszelakie uprawnienia budowlane i takie tam inne. kiedys pracowal w budowlanym w gmienie na wielkopolsce ....

i gdybys mial kupla co ma firme budowlana co ma caly fajowy duzy sprzet. i tez conieco umi zrobic ...

k gdys sam mial zamair, zbijac tynki, obkopywac fundament, a nawet podkopytac go i podlewac betonem ..

burzyc ściany, robic sciany, klasc instalaje elektryczna ( moj maz ma uprawnienia full elekr .. tyle ze ich wcale nie wykorzystuje bo jest informatykiem .. a raczej to robi w tej chwili ... :D

ahh .. i gdybys byl kobitka ... co tez lub pomachac pedzlem a nawet umie co nie co naprawic, zerwac ( łaty+papa), wyciorem zaatakowac komin 8) .. i takie tam inne .. to co bys zrobil na moim miejscu ?? ...

mam wrazenie ze roznica w cenie pomiedzy ta dzialka wraz z tymi murami .. a pusta dzialka + stan surowy ... to ponad 100 tys ... to jakos dziwnie do mniej przemawia ... na plus .... ale oczywiscie wcale nie neguje ze to moze byc ruina ....

pozdr.
ivona



pchlistosc - 03-06-2004 09:55

do TOM SOYER: dzieki ... do rozbiorki ?, dlaczego?, pewnie przez to pekniecie .. no ja tez tego sie obawiam .. dlatego wcale pochopnie nic nie kupuję ... natomiast jak widac na fotkach .. dzialka calkiem ladniutka ... jak na miejsce gdzie jedyne grunty pozostale to jakies pozalewowe wisly .. oczywisice wlasnie odrolnione i plaskie/puste jak kartka papieru ...

jest uwazasz ze ten dom juz sie do niczego nie nadaje .. a ty masz wiekszy syf ... to dlaczego go nie zburzysz?

pytanie 2) co do kosztów remontu starego a budowanie nowego ...

jesli bys mial ojca inspektora nadzoru/wszelakie uprawnienia budowlane i takie tam inne. kiedys pracowal w budowlanym w gmienie na wielkopolsce ....

i gdybys mial kupla co ma firme budowlana co ma caly fajowy duzy sprzet. i tez conieco umi zrobic ...

k gdys sam mial zamair, zbijac tynki, obkopywac fundament, a nawet podkopytac go i podlewac betonem ..

burzyc ściany, robic sciany, klasc instalaje elektryczna ( moj maz ma uprawnienia full elekr .. tyle ze ich wcale nie wykorzystuje bo jest informatykiem .. a raczej to robi w tej chwili ... :D

ahh .. i gdybys byl kobitka ... co tez lub pomachac pedzlem a nawet umie co nie co naprawic, zerwac ( łaty+papa), wyciorem zaatakowac komin 8) .. i takie tam inne .. to co bys zrobil na moim miejscu ?? ...

mam wrazenie ze roznica w cenie pomiedzy ta dzialka wraz z tymi murami .. a pusta dzialka + stan surowy ... to ponad 100 tys ... to jakos dziwnie do mniej przemawia ... na plus .... ale oczywiscie wcale nie neguje ze to moze byc ruina ....

pozdr.
ivona
pekajace sciany nie zawsze oznaczaja slaby fundament.
napisz bo zdjecia widzialem czy wszystkie rysy sa widoczne z obu stron, jaka jest szerokosc rysy i czy biegna obe z gory do ktorego miejsca?



viktoria23 - 03-06-2004 10:52
do PCHLISTOŚĆ:

W więc :

Rysy (raczej szramy), TAk są widoczne po obydwy stronach muru, o po obydwu stonach byudynków (wszystko wzdłuż jednej belki stropowej). Rysy (przynajmnije z zewnątrz .. czyli to co tynki/zew/wew popękane), ida mniejwięcej do połowy muru .. patrz obrazek 2752/2796 ( tutaj rysy zew i wew), 2755/2843 ( zew/wew), 2776/2802(zew.wew) . jak widać to cegły wręcz pękniete, a nie np. tylko zaprawa (strych). ale co jest ciekawe, na strychu to pękniecie idzie przeciez w góre az do dachu ,od stropu ( parter/piętro). czyli jakby pękniecie poszło od góry pod dachem poprzez strop (wzdłuż belki (choć od góry na stropie nie ma szramy), poszło z obydwu stron budynku ( czyli mam wrażenie ze połowa budynku sie osuneła (patrz 2771 - nacisk na fundament i odłupał sie kawałek). A to że też rysy pod oknami ... ??, niewiem co o tym myśleć.
Fotka 2765/2766/2767/2768 .. to wszystko ta sama ściana. czyli co pęknięty fundament 2768, czy moze tylko tynk? ...

Naprawde sie na tym nie znam ..... ale tak sobie snuje przemyślenia "na chłopski rozum"

I co ty na to ?
Sorki , ze bedziesz musialtroche polatać pomiędzy murator.pl a pbase.com ...
Pozdr.
Ivona



Aleksandryta - 03-06-2004 11:25
Victoria, no cóż w mojej wsi jest kilka takich domów, tak podobnych do tego na zdjęciu, że aż myślałam że do mnie z tym domem zawędrowałaś :D HMM! Nie znam się na tym, ale ze zdjęć wynika, że z fundamentów ciągnie wilgoć i chyba gdzieś dach przecieka. Napisz, w jakiej technologii zbudowany dom i może coś jeszcze wyduś od sprzedającego. Poza tym jak się zdecydujesz, to nie burz bezmyślnie tych budek gospodarczych zapewniam Cię bardzo się przydadzą. Czy będziesz chciała podnieść scianę kolankową, czy sciany to wytrzymają?
Wyobrażam sobie go po remoncie, szczególnie ta weranda :D , ale to tyle kasy pochłonie :cry:



Pikumar97 - 03-06-2004 11:26
A ja podziwiam osoby które chcą remontować takie ruiny. Bo albo działka jest w tak wspaniałej (drogiej ) dzielnicy, pieknie położona ze starodrzewiem, że koszt wyburzenia starej chaty rekompensuje nam wspaniałe otoczenie. Natomiast w przypadku gdy nie możemy wyburzyć (np konserwator zabytków się nie zgadza) lub nie chcemy to za koszt remontu takiej chaty postawiłby dwie nowe. Mówię o domu który jest suchy, bez grzyba ma wykonane poprawnie wszystkie instalacje , wygodne schody (na zdjęciu victori23 wysokość stopnia to chyba z 23cm), ma szczelny ładny dach , elewację. Przecież te wszystkie rzeczy w starym domu trzeba zrobić od nowa, pozosyawiająć w zasadzie tyko ściany nośne.
Doliczyć koszt zamurowania niektórych otworów drzwiowych i okiennych, wybicia w 50cm murze nowych otworów wzmocnienie fundamentów, stropów itp.
Na coś takiego stać tylko bardzo bogatych inwestorów i marzenia że taką chatę można tanio wyremontować należy między bajki schować.
BArdzo bym chciał zobaczyć taką chatę przed i po remoncie z wymienionym dachem, ocieploną, otynkowaną, z wymienionymi schodami, oknami rynnami itp ze zrobionymi podlogami w kwocia < niż 200tys zł za tę kwotę Kodi Gdynia postawiłby dwa nowe domy
Pozdrawiam i proszę racjonalnie przekalkulować



Aleksandryta - 03-06-2004 11:30
franek43 a nie mogłbyś wrzucić jakiego zdjęcia Twojej "ruiny"? :D



viktoria23 - 03-06-2004 11:49
do Pikumar97:

tez bym chciala zeby za 200tys ktos postawil mi chate ... ale to jest niestety nie realne w Warszawie i okolicy ... tutaj mówię BARDZO serio ..., juz pomijam koszt działek ... wawa (tytaj cena nie ma górej granicy, 500tyś + za 900m), ok to odjeżdzamy od Wawy o 10km ... tutaj cena metra ziemi liczy sie ok. 60$, wiec jak łatwo policzyc za 1000m zapłacimy 240tys ... no to odjeżdzamy 20-30km od miasta ... cena juz lepiej po 40-30$/m .. a wiec działeczka juz kosztuje tylko 140000 ... a 40-50km za miastem .... normalnie taniocha ... 20$ za metr. totalna pustka, nawet po dzieciaka przyjedzie ci Gimbus ... bo szkoła po drugiej stronie wylotówki z Wawy ...

wiec dodac do tego samo budowanie, uzbrojenie i inne niespodzianki ...masz .... 450000 nie?.. to co zrobić jak sie ma MIEć tylko 140tyś plus bierzace pieniądze??



pchlistosc - 03-06-2004 12:00

do PCHLISTOŚĆ:

W więc :

Rysy (raczej szramy), TAk są widoczne po obydwy stronach muru, o po obydwu stonach byudynków (wszystko wzdłuż jednej belki stropowej). Rysy (przynajmnije z zewnątrz .. czyli to co tynki/zew/wew popękane), ida mniejwięcej do połowy muru .. patrz obrazek 2752/2796 ( tutaj rysy zew i wew), 2755/2843 ( zew/wew), 2776/2802(zew.wew) . jak widać to cegły wręcz pękniete, a nie np. tylko zaprawa (strych). ale co jest ciekawe, na strychu to pękniecie idzie przeciez w góre az do dachu ,od stropu ( parter/piętro). czyli jakby pękniecie poszło od góry pod dachem poprzez strop (wzdłuż belki (choć od góry na stropie nie ma szramy), poszło z obydwu stron budynku ( czyli mam wrażenie ze połowa budynku sie osuneła (patrz 2771 - nacisk na fundament i odłupał sie kawałek). A to że też rysy pod oknami ... ??, niewiem co o tym myśleć.
Fotka 2765/2766/2767/2768 .. to wszystko ta sama ściana. czyli co pęknięty fundament 2768, czy moze tylko tynk? ...

Naprawde sie na tym nie znam ..... ale tak sobie snuje przemyślenia "na chłopski rozum"

I co ty na to ?
Sorki , ze bedziesz musialtroche polatać pomiędzy murator.pl a pbase.com ...
Pozdr.
Ivona

zrob jedna prosta rzezcz:
na rysy naniesc placki z gipsu i na gips naklej cienkie szkielko npl.laboratoryjne.
Dom obserwuj szczegolnie po opadach deszczu jezeli szklo peknie konstrukcja domu dalej pracuje jezeli nie oznacza to ze budynek sie ustabilizowal.(i to by byla optymistyczna wersja)
Jak mowilem pekniecia konstrukcyjne nie wynikaja tylko z problemow z fundamentem.
Napisz czy w wielu miejscach przeciekal dach i czy wiezba jest stabilna czy sprochniala
zdrowka zycze



viktoria23 - 03-06-2004 12:21
Dach oprzeciekał tylko w jednym rogu ... i tak tez to wyglada od strony dachu. jeden róg ... deski poryte pleśnią itd. POkoj pod nim ... jak widac na fotkach 2805/2827 (pokoj/dach nad nim) ... natomist napewno przez te pęknięcia tez moze wlewac sie woda .. co znaczy ze ta "belka" i brak tunku na niej ( tu mowa od wew. tynk sufitowy) .. to pewnie efekt wody ... tak mis ie wydaje ...

Natomiast uważam ze sama konstrukcja dachu .... jest SUPER ... tylko deski do wymiany. Sprawdzalam krokwie i stemple nawet tam gdzie tak bardzo cieknie ... i naprawde są w b. dobrym stanie ... to widac na fotkach. Mysle ze dechy napewno w tej "opuszczajacej" sie czesci sa do wymiany ... ale sama konstrukcja wciąż bardzo jara ...

Czekam na dalsze pytania. dizeki za pomysl ze szkielkiem ... zrobie to na dniach ... i zobaczymy ... jesli sie nie sprzeda w miedzyczasie ... ile mam czekac?, 2miesiace?, 6 miesięcy?



viktoria23 - 03-06-2004 12:28
do Pikumar97:

Hej w ruinie przynajmnije nie trzeba przerabiać instalacji ... bo ich nie MA :D :D :D :D

Ale tak na serio .. sama się zastanawiam .. zabardzo mnie męczą te pękniecia ... serio ... w tą sobote wyjeżdzam nad morze .. na 3 tyg. moze wtedy jakos mi "przejdzie" ten wspaniały pomysł .... moze .. bo narazie to nocami nie śpię tylko rozmyślam o tym jak wzmocnić fundament/ławę ..

Ivona :)



Pikumar97 - 03-06-2004 12:54
Wcale ale to wcale nie trzeba wydawać na budową nowego domu 400- 600tys. jak pisze victoria23. Ja wybudowałem duży komfortowy dom z najlepszych materiałów jakie uważałem za stosowne użyć w cenie właśnie 200tyś. w tym 80m2piwnice +160m2 pow użytkowa + garaż i komunikacje ok 45m2. działka 40km od krakowa kupiona za naprawdę grosze. ( ceny działek w krakowie i warszawie są porównywalne). Wszystko jest na miejscu (sklepy, szkoły, przychodnie itd.) Jedynie do pracy dojeżdzam ale i tak się okazało że w przeciwnym kierunku 60km. Dojazd 45min koszt miesięcznie 400zł (samochód na gaz).
Uważam że nikt nie jest w stanie przewidzieć gdzie się będzie pracować za parę lat dlatego dojazd do pracy 30, 50 km to żadna tragedia. Gorzej jest przebić się nie raz z jednego końca miasta na drugi (środkami komunikacji miejskiej napewno będzie dłużej)



pchlistosc - 03-06-2004 13:02

Dach oprzeciekał tylko w jednym rogu ... i tak tez to wyglada od strony dachu. jeden róg ... deski poryte pleśnią itd. POkoj pod nim ... jak widac na fotkach 2805/2827 (pokoj/dach nad nim) ... natomist napewno przez te pęknięcia tez moze wlewac sie woda .. co znaczy ze ta "belka" i brak tunku na niej ( tu mowa od wew. tynk sufitowy) .. to pewnie efekt wody ... tak mis ie wydaje ...

Natomiast uważam ze sama konstrukcja dachu .... jest SUPER ... tylko deski do wymiany. Sprawdzalam krokwie i stemple nawet tam gdzie tak bardzo cieknie ... i naprawde są w b. dobrym stanie ... to widac na fotkach. Mysle ze dechy napewno w tej "opuszczajacej" sie czesci sa do wymiany ... ale sama konstrukcja wciąż bardzo jara ...

Czekam na dalsze pytania. dizeki za pomysl ze szkielkiem ... zrobie to na dniach ... i zobaczymy ... jesli sie nie sprzeda w miedzyczasie ... ile mam czekac?, 2miesiace?, 6 miesięcy?
spokojnie miesiac gora dwa bedziesz widziec.
Co do fundamentu to wez szpadel i odkop metr bedziesz widziec co sie dzieje acha jest on moze podpiwniczony.
Z tymi ekspertami to uwaza dopoki sama wszystkiego nie sprawdzisz to nie wolaj chyba ze znajdziesz kogos z NOTU ale troszke kosztuja.
I pamietaj o jedneym jak ten dom stal kilkadziesiat lat to z zamknietymi oczami ci mowie ze bedzie stal drugie tyle.
Reszta to koszty remontu i efekty wizualne.
Ja kupilem podobny dom moze troche w lepszym stanie i sobie radze ostatnio wykrylem w moim domu piwnice maly kawalek ale zawwsze :wink:



Pikumar97 - 03-06-2004 13:15
do victori23
Odnośnie dachu tej "willi" to napewno trzeba zerwać całe przekrycie, sprawdzić stan więźby , to co kwalfikuje się do wymiany - wymienić, pokryć dach folią paroprzepuszczalną ( rozumiem że chcesz ocieplić poddasze bo inaczej nie wyrobisz na opał do domku), nabić kontrałaty, łaty, wtedy pewnie pasowałoby dać nową dachówkę, lub blachę (ze wzgl estetycznych oraz na trwałośc mater. - następny remont niech robią wnuki) przy takiej wymianie konieczne są nowe obróbki blacharskie okapów, kominów, koszy itd, wtedy nie zostawisz już starych przerdzewiałych rynien, tylko też zechcesz je wymienić.

A ak przede wszystkim to na tym poddaszu jest moim zdaniem troszeczkę za nisko (odczucie subiektywne oparte na fotografiach) więc możeby tak troszeczkę podnieść ściankę kolankową i lekko zmienić kształt dachu???? - To następne koszty ( beton zbrojenie, nowa więźba)

Jak się głęboko zastanowisz to się okaże że w zasadzie to w tym domu chcesz wszystko pozmieniać zostawiając ściany zew. + fundamenty ( pewnie do wzmocnienia).

Jeżeli mogę ci doradzić to jeżeli nie masz drugich 140kzł na remont to się w to absolutnie nie pchaj bo ci i tak tych pieniędzy braknie.
Pozdrawiam



viktoria23 - 03-06-2004 13:16
wiesz co ... wczoraj jak robilam fotki, skakalam po wszystkich podłogach .. wszedzie ... i nic. ale nigdy nic nie wiadomo . Natomiast wyobraż sobie ze mojej mamy gach, powiedzmy w tej chwili ojczym przyszywany ... pracował dla NOTU .. to ten kolo z uprawnieniami co pisała w tym watku .. tylko wyżej .... ale oni sa na wywczasach .. musze czekac az wrócą ...

właściciel bardzo chce szybko sprzedac .. fakt ze ta ruina odstrasza wszelkich potencjanym nabywcow, gdyz w okolicy sa jeszcze ladniutkie puściutkie działeczki ... fakt .. ze w podobnej cenie .. co znaczy wiekszosc woli kupic pustą ....



Aleksandryta - 03-06-2004 13:23
Niestety w tej minucie zgadzam się z Pikumarem. Takich domków jest mnóstwo pod Warszawą. Pokazałam w pracy koleżance, która mieszka w takim domku od 30 lat i bardzo odradza.Był budowany przez jej rodziców z bardzo kiepskich materiałów otrzymanych od "Państwa" na przydział. Jedna wielka tandeta.

No, ale za ten sanacyjny franka43 to bym się wzięła 8) :wink: Tutaj jest dużo plusów, przede wszystkim jest zamieszkały przez całe 70 lat przez jedną rodzinę, która na pewno dbała, jak mogła o ten dom.



viktoria23 - 03-06-2004 13:24
do Pikumar:

no poweidzmy ze te 140pln plus to co sie da na bierząco uskubnąc z pensji ... powiedzmy uzbojenie z bierzących środków - to na remont. a co do poddasza .. to owszem myślałam zeby podnieść ..ale kiedyś .. narazie jest nas 3osoby ... z czego jedno ma zaledwnie rok.

I co ty na to ?? .... co do dachu, rynien i takich tam kosmetycznych to masz racje .. napewno do wymiany.

Ach .. zapomnialam .. czekam jeszcze na pozyczke 20000 z zakladu pracy .. w grudniu :D
A teraz co ty na to ???

I moj ojczym pracowal w NOTie .. jakos rzeczoznawca .... :D ale teraz lezy do gory brzuchem nad morzem



viktoria23 - 03-06-2004 13:29
do Aleksandryta:

Witam, dzieki za opinie, spytaj sie kolezanki .. czy jej rodzice kiedys za jedynym razem wybilili 100tyś na remont ... pewnie nie. Mysle ze to jest troszke inna sytuacji, bo w ich przypadku robi sie remonty, takie tylko łatanie problemów na bierząco itd. Tutaj robisz wszystko NOWE od poczatku no zakładając oczywiscie ze te mury/strop wogole do czegokolwiek sie nadadza .. bo oczywiscie waptię ..
prosze zapytaj ją

Dzieki

ivona



Pikumar97 - 03-06-2004 13:39
Muszę cię rozczarować ( może lepiej przed zakupem niż po) ale rozwiązania połowiczne to ŻADNE rozwiązania (bez ocieplenia dachu całe ciepło ucieknie w świat - ubierz sie w zimie od pasa w dół lub w górę i sprawdź czy będzie ci tylko o połowę zimniej niż normalnie?). Dom jest zimny, nieocieplony, bez izolacji przeciwwilgociowej, podciąga kapilarnie wodę gruntową - Grzyb pewien szczególnie jak w zimie nagrzejesz pomieszczenia tym piecem węglowym ( raczej gazowy by nie wydolił lub koszt ogrzania >7000zł/rok)
Pomijam już fakt że te pęknięcia są napewno spowodowane słabym fundamentem i nierównomiernym osiadaniem budynku.
Moim zdaniem "willa" do rozbiórki, lub finansowa pętla na szyję.



viktoria23 - 03-06-2004 13:46
POWIEM WAM COŚ:

Szczerze mówiąc to jest to juz kolejny "stray" dom którym sie interesuję .. ten poprzedni .. wygladal .. jak te bud. gospodarcze na fotach tej dzialki. małe , całe 60m2, dach jednospadowy, bez poddasza, no moze w wyszmy koncu tego jednodachu taka komórka, ale wchodzilo sie do miej po drabinie kiedys ... teraz to juz strach. Okazalo sie ze kazde pomieszczenie .. ( tez 4 izby/pomieszczenia, tylko duzo mniejsze), a wiec koazalo sie ze kazda "izba" zbydowana byla z innego materiału .. najpierw w lata 50tych jeden pokoj drewniany, potem dobudowano 2 pokoj z cegly, a potem dwa na przeciwleglej stronie komina z pustaka. wspomne ze domek ten zamieszkaly, ma juz istalacje CO , jeden kran no i prad. szambo bylo z tych mocno oszczednych ... saczacych 2m2 pod ziemia wprost do gruntu .. studnia z pompa turystyczną ( do tego jednego kranu) na glebokosc 10m .. kopana z kregow ....a i na grzybona piwniczka ziemniaczana ....

to byla naprawde fuszerka .. z tego co było i jakkolwiek sie dało.

Tutaj ... mur na 50cm .... strop lany, zbrojony ok schody troche waskie, brak instalacji .. DUZY PLUS .....

wiec niewiem co lepsze ... a za tamto chcieli 180000 bo dom zamieszkały .. ale do rozbiórki na 1000% .. bo na tamtym stropie z desek drewniach, a juz nie mowiac o tamtych .. "różnych" scianach nic nie zrobisz ...

to na tyle mojego wywodu. :D :D



tom soyer - 03-06-2004 13:54
viktoria
ja mam wiekszy syf bo ma wieksza powierzchnie ale chyba jak kupowalem byl w troche lepszym stanie niz jest twoj.
tez jestem mlody :) wiec moge remontowac ("mam czas" choc nie mam czasu;) ), ale :
- mam piwnice pod calym domem - widac wiec czy fundamenty sa zawilgocone, w jakim sa stanie i ew. wszytskie nowe instalacje mozna przeprowadzic bez prucia scian parteru.
- sam odkopywalem fundamenty, izolowalem je, ocieplalem itd. proste, czasochlonne samemu ale poskutkowalo - piwnice sa suche i cieple (tzn obojetnie czy lato czy zima ciagle 12..14°C - tyle co potrzebuje wino :) )
- sam tez robie sporo innych rzeczy, mam uprawnienia, itd
- moja ruina miala eternit ktorego sprawnie sie pozbylem i mam juz blache na dachu
- z wiezby musialem wygonic tabuny robali
- nie musialem walczyc z grzybami tak jak to pewnie bedzie u ciebie
- wszedzie mam stropy Kleina - twoje nie wiem jakie sa
- moja dzialka jest prawie w centrum Poznania; ostatnio ktos kupil pusta dzialke obok nas za okolo 300 kPLN; my kupilismy nasza z domem za polowe tego; do dzis na ocieplenia i adaptacje poddasza wydalismy okolo 60 kPLN; koszty w najblizszej perspektywie konieczne do konca roku przynajmniej 40kPLN

wiele mozna zrobic samemu ale trzeba pamietac ze remont jest zawsze dwa razy drozszy niz budowa. Na prawde. Roboty jest duzo ale to materialy sa piekielnie drogie. Poza tym zawsze bedziesz musiala sie pogodzic z forma i funkcjnalnoscia starego budynku.

powiem ci tak: jesli zalezy ci na dzialce to ta ruina powinna pomoc ci w zbiciu ceny ale z twoich fotek nie zabieralbym sie raczej za jej remont tylko obok postawil maly domek za 120kPLN - tyle wydasz na remont.

sluze tez wszelkimi radami z wlasnego doswiadczenia przy remoncie.



pchlistosc - 03-06-2004 13:55

Muszę cię rozczarować ( może lepiej przed zakupem niż po) ale rozwiązania połowiczne to ŻADNE rozwiązania (bez ocieplenia dachu całe ciepło ucieknie w świat - ubierz sie w zimie od pasa w dół lub w górę i sprawdź czy będzie ci tylko o połowę zimniej niż normalnie?). Dom jest zimny, nieocieplony, bez izolacji przeciwwilgociowej, podciąga kapilarnie wodę gruntową - Grzyb pewien szczególnie jak w zimie nagrzejesz pomieszczenia tym piecem węglowym ( raczej gazowy by nie wydolił lub koszt ogrzania >7000zł/rok)
Pomijam już fakt że te pęknięcia są napewno spowodowane słabym fundamentem i nierównomiernym osiadaniem budynku.
Moim zdaniem "willa" do rozbiórki, lub finansowa pętla na szyję.

a skad ta pewnosc ze to slaby fundament?



viktoria23 - 03-06-2004 13:56
do PIKUMAR:

Ale dlaczego zakładać ze POŁOWICZNIE. Przeciez ja chce go ocieplic, zrobic izolacje pionową .. przynajmniej .. a co do poziomu to zalezne od kosztów .. choc w tym przypadku i tak wydaje mi sie ze bez zabiegów "pseudokonserwatorskich ze szczykawką czy innych użądzeniem do ciśnieniowego wstrzykiwania różnych sybstacji w mur, dziurky czy fundament" by sie nie obeszło. Chce zerwac podłogi, tynki, wszystko ... zostawic gole ściany/mur ... i wszystko robic od podstaw ...

Dach napewno zaizolować ... choćby powizorycznie i ocieplic strop ...

no i oczywiście potem instalacje wew.

A wtedy ... moze piec gazowy by juz wyrobił ...

Wiesz to są cały czas takie moje nieustajace dewagacje .... w końcu go jeszcze nie kupiłam :D :) :oops:



Pikumar97 - 03-06-2004 13:57
Victotia zmieniam zdanie.

KUPUJ.

Jak włozysz w tą chałupę ( razem z kosztami zakupu) te 300kzł szczęśliwa z posiadania jej pewnie nie będzisz (rozkład pomieszczeń urządzenie działki itd, ale za to twoi sąsiedzi będą mieli ładniejszy widok z okna.
Zamiast opuszczonej rozwalającej się ruiny - odmalowany podpicowany 'ładny" -(kwestia gustu) domek



Pikumar97 - 03-06-2004 14:04
pchlistość napisał:a skad ta pewnosc ze to slaby fundament?

Ponieważ mur zewnętrzny (nośny) na stabilnym - trwałym,mocnym fundamencie nie ma prawa tak pęknąć. Może się tak zdażyć jeszcze wtedy gdy nadmiernie przeciążymy strop nad wymurowanym murem. Wtedy przy mocnym fundamencie tak powstałe pęknięcie wystarczy zatynkować i po sprawie. Często w wielu starych budynkach pęka nie mur, lecz tynk wapienny - jest to dużo łatwiejsze i tańsze do naprawy.



tom soyer - 03-06-2004 14:05
viktoria
ja chyba jestem takiego zdania jak marcin. "idzie to wszystko zrobic" i na pewno sobie bys poradzila ze swoim zapalem. Ale jesli nie jest to zabytek ani "pamiatka rodzinna" nie jest wart wpompowywania takiej kasy. Zburzenie tego co stoi i postawienie w takim samym "stanie" czegos od poczatku to 2 miesiace czasu i 50..60kPLN - za to masz stan surowy ktorego jestes pewna, masz wszystkie izolacje poprawnie zrobione (szczegolnie poziome, ktore w starym budynku jest piekielnie trudno naprawic). Jesli wlozysz w budowe tyle zapalu ile chcesz wlozyc w remont na pewno szybciej zamieszkasz budujac od poczatku.

ostatnio na naszej ulicy wyremontowal sie gosc w trzy miesiace. tez zostawil tylko surowe sciany. dom okolo 160m2, jedna z najwiekszych dzialek na osiedlu, koszt remontu 250kPLN. Jesli teraz ta nieruchomosc kosztuje 600kPLN to te koszty tak nie przytlaczaja ale ...



viktoria23 - 03-06-2004 14:09
do TOm SOYER:
Tomciu ... ale ja za 120KPLn nic oprócz stanu surowego nie zbuduje ... oczywisce mówię o domku 120m2 .. nie wiecej ..

A za co potem go wykończe .. wiesz właśnie tym sie kierowałam .. wogole myśląc o tym domu ....

Fakt ze powoli, mimo mojego oporu okropnego ... zaczynam sie łamać .. ze to nie najlepszy pomysł .. głównie przez ten fundament .. bo gbyby nie on to juz bym latała tam z kosą .. na dobry poczatek .. :D :D



viktoria23 - 03-06-2004 14:17
do Pikumar97 :

Tu nie miejsce na sarkazm ... naprawde ... ja wcale nie neguje wszelakich "PRZECIW" .. bo je znam ....

tylko mnie poprostu przerażaja koszty nowego w tej okolicy ...

Serio .. nawet ekipy budowlane z poza mazowsza doją warszawiaków ... nawet tych co mieszkają w mieszkaniach komunialnych ... :lol:
Pozdr.

ivona :cry:



Pikumar97 - 03-06-2004 14:24
Victoria dlatego w imieniu dobrze pojętego interesu użytkownika FORUM MURATORA doradzamy ci abyś sobie odpuściła tę chatę.
Kup 20km dalej 8- 10arów w cenie do 40kzł za 100kzł masz stan surowy zamknięty za druga stówę masz domek urządzony na cacy :wink:
Czyli za 140kzł przeznaczone na zakup tej chaty masz już kupioną działkę i stan surowy zamknięty, reszta to kredyt, za kilka lat go spłacisz i będziesz szczęśliwa że się nie wpakowałaś w niezłe kłopoty z remontem.
Pozdrawiam



Slawek :) - 03-06-2004 14:24
Cze Viktoria,
domek bardzo ładny, żeby nie powiedzieć urokliwy.
Szczególnie urzekły mnie dość udane proporcje, ta weranda i stara stolarka - zwłaszcza wewnętrznych drzwi. Ale ja lubię takie oldschoolowe a jeszcze nie historyczne.
Powyżsi adwersarze mają rację, że remont kosztuje drożej od stawiania nowego, zwłaszcza odnośnie izolacji, instalacji (np. kanaliza) no i chyba dachu...
IMHO jeśli się upewnisz, że ta rysa nie zwiastuje rychlego zawalenia się domu, a jego architektura i lokalizacja rekompensuje Ci luksus swobodnej kreacji wnętrz przy okazji budowy nowego, to bierz.
Wydaje mi się, że przy murze ceglanym o gr. 50 cm nie trzeba już dużo docieplać (sam 60 cm i jest na prawdę ciepło), natomiast na pewno należy docieplić podłogi i poddasze.
Mnie się domek podoba, ma w sobie coś, choć raczej nie jest przeznaczony dla wielopokoleniowej rodziny :)
Budynki gospodarcze jeszcze nie raz Ci się przydadzą na czas remontu - wiem po sobie. A może się jeszcze okazać, że jeden z nich zechcesz z czasem zaadoptować np. na garaż. Do wyburzenia trzeba powoli dojrzewać :)).
Pozdrowienia



viktoria23 - 03-06-2004 14:33
do PIKUMAR:

Ile razy mam powtarzac ze za 40tys nie kupie gruntu .. no chyba ze 60km od miasta .. i to 500m2.

Nie ma takiej mozliwości .. naprawde siedze, szukam normalnie juz od zeszłego roku. Ceny jka poszły w górę w grudniu .. tak stoją .... no chyba ze po tej stronie wisły gdzie nie ma mostu .. i dojazd do pracy trwa 2 godz. a jest tylko 20km .... stoisz 1.5 godz. na moście ...

dzialki za mniej niz 100-110 nie kupisz i basta. serio ...

i to pewnie jest caly mój problem ... :cry:



viktoria23 - 03-06-2004 14:40
:D :D choc zawsze mozna kupic dzilke na kredyt, placic raty kosmiczne (3000pln.miesiac), w tym czasie dzieciaka wsadzic w tetre :P , samemu chodzic do babci na obiady, zamienic auto na malucha ... i za 6 lat mozna zaczac sie budowac .. choc w miedzyczasie masz 140tys do postawienia no tego stanu surowego z oknami. Ale nastpene 6 lat w tym 38m2 jakos dlugo mi sie widzi.

Fakt faktem .. trzeba liczyc chęci na zamiary .... dlatego właśnie do Was sie skierowałam z moim problemem ...

A to ze domek sympatyczny ... fakt ... to ze studnia bez dna - fakt ... a to ze mieszkam w komunalce .. to tez fakt. i to caly problem :D :D

ale bardzo dziękuje za wszelakie odpowiedzi ...



pchlistosc - 03-06-2004 14:41

pchlistość napisał:a skad ta pewnosc ze to slaby fundament?

Ponieważ mur zewnętrzny (nośny) na stabilnym - trwałym,mocnym fundamencie nie ma prawa tak pęknąć. Może się tak zdażyć jeszcze wtedy gdy nadmiernie przeciążymy strop nad wymurowanym murem. Wtedy przy mocnym fundamencie tak powstałe pęknięcie wystarczy zatynkować i po sprawie. Często w wielu starych budynkach pęka nie mur, lecz tynk wapienny - jest to dużo łatwiejsze i tańsze do naprawy.

po pierwsze moga to byc stare pekniecia zwiazane z osiadaniem budynku wowczas wystarczy przemurowac dany odcinek.
Po drugie pekniecie idace z gory do poiedzmy sroka budynu moze byc wynikiem pekniecia stropu.
Czasami peka czesc zawilgoconych cegiel.
Oczywiscie moze to byc rowniez za slaby fundament ale na podstawie takich informacji nie mozna powiedziec ze napewno



Pikumar97 - 03-06-2004 14:43
Sory wyszedł mi cały cytat zamiast pierwszego zdania



Pikumar97 - 03-06-2004 14:50
Właśnie pęknięcie idące od góry świadczyć może o słabym fundamęcie.
Jeżeli dla przykładu na linijce szkol. ustawiłbyś warstwę z takich alacegieł i następnie ugiął linijkę tak jak ugina się fundament to pęknięcie najszersze, największe będzie u szczytu ściany, w innym wypadku fundament musiałby się rozjechać a temu przeciwdziała parcie boczne gruntu. Takie zjawisko może występować na osuwiskach.



viktoria23 - 03-06-2004 14:54
MARCIN:

tak owszem dzialki w tej okolicy - puste = podobna cena . Ale oczywiscie tutaj zakładałam( mozliwe ze bardzo naiwnie) ze jest juz .... no powiedzmy "Stan surowy" - DO PRZODU .. plus oczywiscie jakies 30 tyś na wmocnienie tegoz "stanu surowego". I wtedy jak przy kazdej innej nawet nowej budowie .. ale oczywisice to są moje założenia .. takie babskie kalkulowane śminka na lustrze :D :D :wink:



Aleksandryta - 03-06-2004 15:02
tom soyer napisał:

I tu tom soyer trafił w sedno sprawy! 8)
Ten dom nie jest wart wpompowania takiej kasy.
Victoria po prostu szukaj dalej. Pod Warszawą jest mnóstwo takich domków :D



viktoria23 - 03-06-2004 15:08
To SEDNO ... jest dość pawdziwe ... niestety ...

Napewno bede szukac dalej .... ale zobaczymy i napisze Wam co mój spec z NOT-u mi napisal .. bo ów ojczym mój powiedział ze ocenę stany tecnicznego da mi na pismie .. i zobaczymy .. dokładnie jakiego diabła tam znalazł ... :D ale to ze 2 tygodnie. proponuje "zapisać" sobe ten watek ...

Pozdrowienia

ivona
PS> własnie walcze z kornikami w kredensie ... ? juz 3 dzien hi hi ... tyle dziur a tylko jedna strzykawka .. ohh ...



_bogus_ - 03-06-2004 15:08
viktoria23 - przyznam się że zaskoczyłaś mnie podanymi cenami ziemi. Więc mimo że to trochę off-topic chciałbym poruszyć ten temat szerzej. Wybudowałem się na działce 1400 m^2 pod Grodziskiem Mazowieckim. Do Pałacu Kultury dłuższą trasą (przez Trasę Katowicką) mam dokładnie 43 km. Co prawda działkę kupowałem daaawno (7 lat temu) ale we wrześniu, dla potrzeb kredytu, rzeczoznawca wycenił mi ją, przy tzw. wymuszonej (czytaj: szybkiej) odsprzedaży na 50 kzł. Więc zaskoczyło mnie gdy twierdzisz że obecnie za 40 kzł można kupić jedynie coś w odległości 60 km i o powierzchni 500 m^2. Ale może tak jest - ja tylko wyrażam zdziwienie.



Pikumar97 - 03-06-2004 15:11
Victoria sorry ale źle zakładasz.
Teraz dopiero oglądnąłem twoje zdjęcia w powiększeniu.
Rysa ze zdjęć 2764 i 2765 ma charakter ciągły od gzymsu okapu do okna i dalej od okna do fundamentu. Podobne jest pęknięcie po drugiej stronie budynku zdj. 2774. co świadczy ewidentnie o pękniętym fundamęcie. Dawniej nikt nie robił żelbetowych ław fundamentowych, więc czy są onne betonowe (wątpie), kammienne, ceglane to są napewno pękniętę. Woda pochodząca z dachu odprowadzona rurąspustową wprost pod fundament napewno temu pomogła. Czy ten dom w takim razie pękł i już osiadł czy dalej jeszcze w tym miejscu osiada to już całkiem inna historia.
Ale nawet gdyby nie było tych pęknięć i byłby w miarę stabilny fundament, to nikt ci nie zagwarantuje, że jak podniesiesz piętro (w przyszłości chciałaś) i obciążysz fundamenty solidnym, ciężkim dachem to takie pęknięcia się nie pokażą.
Poza tym masz ( jeszcze nie masz no ale chcesz) pięknego grzyba w domu zdj 2785 2805 2806 2847. Walka z nim pozlikwidowaniu przyczyn zawilgocenia też nie jest łatwa i tania.



viktoria23 - 03-06-2004 15:14
_BOGUS_

proponuje wejsc na np. www.gazeta.pl, ogłoszenia .. w wyszukiwarce wpisac : mazowieckie i miasta po przecinku: Łomianki, Babice, Dziekanów, Sadowa, Czosnów, Kielpin .. a sam zobaczysz co Ci pokaze.

Dziekanów ... tutaj niechodzi tylko o dziakanów leśny (tu widomo drogo, bo juz gruntow nie ma poprostu.. choc te ceny tez sie wyświetla .. dziekanowów jest 4 ... i wcale nie w kampinosie ... tylko prawie pod wałem wisły .... jakies 25-30km od zoliborza.



viktoria23 - 03-06-2004 15:19
MARCIN:

Jak wiesz ja nie znam sie na rzeczy ... ale byłam pewna ze tutaj fundament pękł ... obojętnie czy z powodu osunięcia, tej wody z rynny przez 50 lat .. czy np. strop za ciezki czy dach ..... tego wszystkiego sie spodziewalam ... mimo ze jestem laik ... :)

chyb juz wiem co mam zrobic ale inaczej - czego NIE ROBIĆ.. właśnie znów weszlam w "sprzedaz gruntow" .... na trader.pl .... szukac dalej ...

bardzo mnie cieszy ze znalazłam to forum ... przynajmniej coś wiem, czego nie wiedziałam .. a napewno wiem na co zwracać uwagę przy eventualnych nastepnych "OKAZJACH ZYCIOWYCH" :D :D



viktoria23 - 03-06-2004 15:28
Czy ktos choć pochwali moje zdolności fotoreporterskie ( bo na rozsądek już za późno) :lol: :lol: :lol: ????????

Całkiem niezle ten dom udokumentowałam.

tak apropo .. prosze obciąc "/dom" z mojej strony, czyli www.pbase.com/viktoria23

Tam ja i moja rodzina .... ach i malunki mojego ojczyma ... tak dla pooglądania.

IVONA :D :D :D

Jakoś kamień mi spadł z serca wiecie ?? ... ostatni tydzien nie śpie przez te fundamenty ... ale teraz chynba własnie mi "odeszło" ... SUPER

i to dzięi .. MARCINOWI :lol:



Pikumar97 - 03-06-2004 15:37
Victoria nie ma sprawy :lol: :lol:
Ważne że wrzuciłaś sprawę na forum. a dokumentacja zdjęciowa faktycznie pierwsza klasa.



Aleksandryta - 03-06-2004 15:37
viktoria czekamy na dalszy ciąg Twoich przygód z domkami, bo i dla nas to kawał niezłej nauki POWODZENIA :D :D :D :D
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl



  • Strona 1 z 2 • Wyszukano 175 wypowiedzi • 1, 2