Jankowo
Renka Grabow - 16-05-2007 16:18
Na budowie bryndza, więcej nic nie powiem bo dostanę apopleksji (cokolwiek to znaczy) Pan z Zapolskiego reanimuje swój komputer, ale obiecał przygotować ofertę na koniec dnia.
Wobec tego jedyne o czym mogę napisać jako sprawie nowej, to projekt łazienki, który szlifuję od pewnego czasu korzystając z programiku ściągniętego ze strony Koła. Nie jest to najdoskonalsze narzędzie, ale darowanemu koniowi... :lol:
Nie pora wybrzydzać, przynajmniej można sprawdzić różne rozwiązania...
Widać na przykład, że nie zmieści się wszystko co chciałabym mieć w naszej jedynej (przynajmniej na początku) łazience. Na 6,8 m2 chciałabym owalną wannę, półokrągły prysznic, dużą umywalkę, "klo", bidet, szafkę, a najlepiej dwie po bokach umywalki i ...... będzie pięknie tylko ..... z części muszę zrezygnować i upchnąć gdzieś pralkę. Niestety z pełną świadmością wybraliśmy taki projekt, w którym nie ma miejsca na pralnię, a nie wyobrażam sobie pralki w kuchni. Żegnaj mini salonie kapielowy :wink:
Wybór jest trudny, ale jeśli zrezygnujemy z kabiny możemy nadal brać prysznic w wannie za szklaną ścianką... no nie wiem :wink:
Renka Grabow - 18-05-2007 14:35
Ależ się będzie budowało ... na Pradze przed Euro 2012. Będzie pewnie pięknie i nowocześnie wreszcie, ale kto przetrwa prace budowlane o takim ogromnym zasięgu! Już teraz rano i popołudniu Praga w okolicach Targowej jest sparaliżowana... A jeśli dojdą do tego ograniczenia ruchu i samochody z transportem na takie gigantyczne budowy jak Stadion Narodowy (niewykluczone, że budowla o wyskosci 60 m!!! :o ) budowa dworca Wschodniego oraz zaraz obok dworca autobusowego no i stacja metra w okolicy... hm... :roll:
Jak to dobrze, że od przyszłego roku już nie będę mieszkała na Pradze, 10 lat wystarczy :wink:
Na terenie "Konesera" ma powstać centrum sztuki oraz luksusowe lofty. To mi się sasiedztwo zmieni :wink: Ciekawe ile z tych pełnych rozmachu planów uda się zrealizować jeszcze w tym pokoleniu. Bo w tym mieście to już planowano dużo i na planach się skończyło ...
Renka Grabow - 22-05-2007 10:05
Poznam siebie z nowej strony w czasie tej budowy i inni też mnie poznają :evil:
Zrobiłam aferę wykonawcy, że nas olewa, że tyle kitu ile wysłuchaliśmy przez te dwa miesiące to ludzie w czasie całej budowy nie słyszą... nakrzyczałam, że na czerwiec to ja się nie umawiałam, że stoję z zakupami materiałów bo bank musi zobaczyć jakieś postępy budowy i będę wszystko kupować po kosmicznych cenach... etc. Uchodzę wśród znajomych za uosobienie spokoju i równowagi, byle co mnie nie wzrusza, ale tubalny głos odziedziczyłam po tatusiu, a waleczność po mamusi :wink: ... Zrobiłam taką awanturę i nawet nie zachrypłam :lol:
Awantura przyniosła od razu efekt - ulżyło mi znacznie :-?
W niedzielę nasz wykonawca zadzwonił do... męża :wink: aby powiedzić, że od poniedziałku wracają do nas, aby dokończyć fundament.
Wczoraj rano pojawili się rzeczywiście jacyś nowi ściągnięci przez naszego wykonawcę. Mąż spędził z nimi cały dzień na odkopywaniu i czyszczeniu naszych ław i przydał się tam bardzo ... aby między innymi włączyć prąd...
Mam nadzieję, że panowie się jednak rozkrecą, bo niestety Paweł nie może cały dzień siedzieć na budowie i ich pilnowac :o
Dzisiaj przyjeżdża keramzyt. Opóźniliśmy dostawę o tydzień, aby można było wsypać go bezpośrednio do fundamentu... Tylko, że nic nie zrobili przez ten tydzień, sic! Całą sobotę razem, a w niedzielę już tylko mąż, przygotowywaliśmy miejsce na działce na 30 m3 keramzytu. Wykorzystaliśmy do tego płyty drewniane oraz ogromne plandeki... Ciekawe jak dzisiaj będzie przebiegał rozładunek... Wieki będzie trwało potem przerzucenie tego do środka, ale trudno...
Renka Grabow - 23-05-2007 23:28
Po wczorajszaj dostawie keramzytu już wiemy dlaczego nie jest to produkt powszechnie stosowany w budownictwie jednorodzinnym... ale zacznijmy od początku. Gdy wielki tir z keramzytem wreszcie znalazł nasz adres i dojechał do działki oczywiście okazało się, że nie ma możliwości, aby wysypał keramzyt w miejscu, które przygotowaliśmydo tego celu. Właściwie to nie ma żadnych możliwości rozładunku i pan kierowca najchętniej już chce wracac, bo przecież przed nim daleka droga :o
Oczywiście nie było nas na działce, ja załatwiałam wszystko przez telefon a mąż pędził ile sił, aby zdążyc zanim niemożliwy pan kierowca nie zabierze się w siną dal...
Skończyło się na tym że 33 metry sześcienne keramzytu wylądowało na środku drogi!!! Mąż sciągnął koparkowego i z pomocą koparki oraz szufli i taczki przemieścił tą górę na naszą działkę. Gdy wrócił do domu był szary od pyłu i nieźle podduszony... Jeszcze trzeba będzie wrzucic to wszystko do środka fundamentu, nasi murarze przeklną nas to pewne :wink:
A dzisiaj podobno już jakieś bloczki wyladowały na wyrównanych i zaizolowanych ławach :D W sobotę jak będę oglądac to cudo to może będą już ścianki :D
Renka Grabow - 24-05-2007 10:45
Dach kupiony!!! Hurra, hurra, hurra !!!
Przepiękna blachodachówka Metrotile typ Roman w kolorze terra harmonica będzie czekała do sierpnia u Zapolskiego!!!! Specjalista od tej blachy już zaklepany, przyjedzie do nas wypoczęty po urlopie, więc liczę na to, że rzuci sie do pracy, aż będzie furczało :wink:
Dwa panele naszego Romana, które dostałam jako "próbki" materiału wystawiłam na balkon, aby wypróbować czy dobrze znoszą warunki atmosferyczne w naszym kraju i nie jest źle, nic się nie popsuło jeszcze :wink:
A tak poważnie, to już jestem trochę spokojniejsza... ale naprawdę odetchnę dopiero jak kupimy wełnę na ocieplenie...
Renka Grabow - 26-05-2007 03:40
Ten wpis nie będzie o budowaniu:
Środek nocy a ja nie mogę spac... zasnęłam o 8 razem z Jasiem, potem Jaś mnie obudził bo chciało mu sie pic.. teraz Jas śpi a ja jestem zupełnie wybita ze snu... poczytam trochę i spróbuję zasnąc znowu...
Wczorajszy dzień dał nam popalic... i nie miało to związku z budową. Jakieś półgłówki bezmózgie przedziurawiły nam zbiornik paliwa, aby utoczyc sobie kilka kropli chyba, zważywszy na rozmiar kałuży w okolicach samochodu. Nie zostawiamy samochodu na parkingu strzeżonym, tylko tam gdzie nam wygodniej i ... taniej ... no i teraz mamy taniej :evil:
Nowy zbiornik 1400 pln - bez przesady... Paweł szukał zakładu, który wymontuje nasz dziurawy zbiornik, nie znalazł chętnych, wściekł się i stwierdził, że sam to zrobi... ja szukalam zbiornika używanego i był jeden tylko, że w Poznaniu, znalazł się równiez jeden w Warszawie tylko 5 razy droższy... Mogą mi przysłac z Poznania, tylko, jeśli jednak nie bedzie pasował to chyba gazon sobie w nim założę... Na szczeście mój nieoceniony tata znalazł dla nas zbiornik u swojego kolegi mechanika, który najwyraźniej należy do tych którzy mają wszystko co wyprodukowano od 1900 roku :wink: Jutro musimy pozyczyc samochód od teściów i po krotkim wypadzie na budowę, pojechac do moich rodziców... Przy okazji niemiłych wydarzeń miłe odwiedziny...
Renka Grabow - 26-05-2007 03:52
I ten też nie będzie o budowaniu:
Opisuję jakieś głupie problemy a nie wspomniałam o dzisiejszym przepięknym przedstawieniu w przedszkolu. Ależ takie imprezy rozgrzewają serce :D Gdy tylko pokazałam się w przedszkolu moje dziecko od razu się pochwaliło - to jest moja mama! Alicja, przyślę ci filmik ze śpiewającycm przedszkolakiem Jasiem :wink: Dzieciaki były słodkie, śpiewały i recytowały z niesamowitym przejęciem, patrzyły badawczo czy rodzice na pewno słuchają :evil: Och jestem bardzo dumna z mojego synka :D I to się liczy najbardziej.
Świta, odzywają się ptaki to ja idę spac :D
Renka Grabow - 28-05-2007 01:51
W sobotę, gdy już mąż znalazł i kupił styropian do ocieplenia fundamentów pojechaliśmy na działkę obejrzec ... miałam nadzieję, że nareszcie będzie co oglądac..... Burza i deszcz nie przeszkodziły nam w tym, aby oprócz równych ścianek fundamentowych zobaczyc taki kwiatek jak DRUGA, RÓWNOLEGŁA ŁAWA FUNDAMENTOWA, stworzona pod ścianę nośną wewnętrzną. Nasz wykonawca kopiąc ławy machnął się o conajmniej 40 cm. My też sierotki sprawdziliśmy ławy zewnętrzne, a te w środku wyglądały sic! O.K. Oczywiście nikt nas nie powiadomił o tym i nic byśmy nie wiedzieli, gdyby Paweł nie zajrzał pod folię i nie zobaczył świeżego cementu... Jak glęboko dolali? ile cementu dodatkowo zużyli?
Na pewno tak tego nie zostawimy....
A dzisiaj zamiast woźic dziecko po składach budowlanych i praktikerach i na koniec utknąc przy pracach "ziemnych" na budowie, tym razem mieliśmy prawdziwą niedzielę. Byliśmy w teatrze dla dzieci, na spacerze, na lodach, z wizytą u babci... nareszcie nie daliśmy się zwariowac i robiliśmy coś co nie ma związku z budową... może to jest sposób, aby w normalnej kondycji psychicznej dotrwac do końca budowy...
Renka Grabow - 29-05-2007 09:41
Opóźnienie mamy coraz większe i to już nie dlatego, że nie murują tylko dlatego, że murują źle!!!
Dzisiaj już inny murarz niż w ubiegłym tygodniu rozbierze ściankę fundamentową między garażem a domem i postawi nową, odchylenie wyniosło 20 cm i rozbiórka była konieczna :cry:
Czekam na skończenie stanu zero już od 25 kwietnia (dzień wylania ław fundamentowych). Niebaewm zaczniemy bić rekordy ślamazarności budowy :evil:
Renka Grabow - 30-05-2007 11:32
Uff, przedarłam się przez jakieś problemy z internetem, zabrało mi to sporo czasu, ale nie dałam za wygraną... chyba jestem uzależniona :D Pisanie tutaj to swoista terapia wspomagająca :wink: Łatwiej stawić czoła stersom budowlanym :D
Wczoraj zwizytowaliśmy budowę... Panowie rozebrali krzywą ściankę i postawili ją na nowo. Na dzisiaj została im ścianka z wykuszem i byłby koniec murowania. Są inwestorzy, którzy jakieś tony piasku sypią w fundamenty :o :o :o A u mnie odwrotnie: trzeba wybrać sporo piasku, ponieważ nie chcieliśmy podniesionego domu i jesteśmy zaledwie 30 cm powyżej gruntu, a dodatkowo musimy zrobić miejsce na keramzyt.
Renka Grabow - 05-06-2007 23:51
Odyseja fundamentowa ciąg dalszy
Chociaż nie wiem czy to dobry tytuł tego postu bo czymże jest tułaczka Odysa, przy dwóch miesiącach budowania naszych fundamentów...chwilą li tylko...
W sobotę panowie ubijali piasek, niestety okazało się że jest za wysoko o 10 cm. W poniedziałek zaczeli wsypywac keramzyt, ponieważ majster nie powiedział im, że należy jeszcze wybrac piasek. Gdy pojechał tam mój mąż i zatrzymał ich, obrazili się na majstra lub na nas i już nic nie roblili do końca dnia.
Paweł wybrał nasypany przez nich keramzyt i wykopał trochę piachu.
Dzisiaj byliśmy na budowie juz rano, bo przecież niczego wiarygodnego nie można się dowiedziec przez telefon. Ludzie wybierali piasek, nie wiem czy wsypali już keramzyt i nie wiem kiedy będzie koniec prac nad fundamentami. Wiem jednak jak nazywa się mój obecny stan ducha: drzemiący wulkan :evil: :evil: :evil: :evil:
Renka Grabow - 08-06-2007 22:24
5 czerwca 2007
Tak wyglądają nasze wyjątkowo "dojrzałe" fundamenty:
http://foto1.m.onet.pl/_m/88b21556fa...835,5,19,0.jpg
Nasza góra keramzytu wietrzy się na działce już dwa tygodnie. Całe szczęście nie kupiliśmy impregnowanego, bo po ostatnich deszczach zrobiłby się nieimpregnowany ...
http://foto2.m.onet.pl/_m/ec80a8fd2a...bd2,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 08-06-2007 22:40
Nie wyjechaliśmy do moich rodziców na Boże Ciało, ponieważ w środę popołudniu wynikneła afera z keramzytem. Najpierw budowlańcy wykopywali piasek z fundamentów bo zostawili 10 cm za dużo. Teraz zabrakło 6 m3 keramzytu!!! Czy za dużo piasku wykopali, czy też przywieziono nam za mało m3???!!! Na to pytanie już nikt nie odpowie, bo jak to zmierzyć? W środę zamówiliśmy dodatkowy keramzyt telefonicznie, ale mieliśmy problem z transportem, bo dostawca w tak krótkim czasie nie dysponował własnym. Na szczęście transport załatwił nam teść i w piątek rano Paweł pojechał do firmy KIM, aby sfinalizować sprawę. Ze względu na niejasną sytuację dostaliśmy duży upust na ten dodatkowy keramzyt. Firma KIM z Bartckiej zachowała się bardzo przyzwoicie, bo pierwszy transport jechał prosto z fabryki a nie od nich. Potrafią dbać od klienta i w związku z tym na pewno jeszcze niejedno u nich kupimy
UFF - dzisiaj prawie całość keramzytu znalazła się na miejscu:
http://foto0.m.onet.pl/_m/e3f63b8caf...af4,5,19,0.jpg
Trochę bawi mnie to, że niektórzy inwestorzy płacą majątek, aby mieć piasek w fundamentach a my wybieramy piasek i płacimy majątek, aby mieć keramzyt :lol:
I jeszcze zdjęcie z założonymi izolacjami:
http://foto0.m.onet.pl/_m/8a0cc82b25...8e0,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 09-06-2007 21:30
No to postanowione - przyjeżdża odsiecz w osobie mojego taty :wink:
W poniedziałek rano tata zjawia się na działce i będzie pilnował, pomagał, sprawdzał - po prostu całodobowy inspektor nadzoru. Liczymy na to, iż naszym panom obrzydnie jak im ktoś patrzy na ręce i zechcą może trochę dynamiczniej pracować. Zobaczymy jak ten system zadziała...
Wczoraj byliśmy w firmie M&S w Łomiankach, super profesjonalna obsługa. Dopracowywaliśmy ofertę tzn. trzy okna nietypowe 180/140 zamieniliśmy na typowe 180/150, w wykuszu i garażu będą fixy (okna nieotwierane). Otwarty pozostaje problem p4 czy rolety, oraz drewno czy pcv. Pan z M&S wszystko policzy i w poniedziałek przedstawi mi jak to wygląda po roszadach... Cóż te drewniane piękne są :wink:
Patrzę teraz uważnie na projekt i zastanawiam się co począć z oknem w salonie. Ale może najpierw ilustracja elewacji:
http://foto1.m.onet.pl/_m/f4f5467315...61d,5,19,0.jpg
Zmieniliśmy tu już prawie wszystko: okna w wykuszu będą prostokątne bo nie jesteśmy amatorami łuków, drzwi balkonowe przeniesliśmy na ścianę ogrodową. Okno w salonie ma być takiej samej wielkości jak to mniejsze w kuchni, czy takie jak te duże 180/150? A może wcale nie robić tego okna??? Czy to będzie bardzo źle wyglądało, jeżeli po jednej stronie wykusza będzie okno a po drugiej nie? Nie jest potrzebne w salonie, który będzie doskonale oświetlony przez drzwi balkonowe od południa oraz wykusz od zachodu. Zastanawiam się nad tym oknem, bo miałabym więcej możliwości aranżacji salonu. Muszę to szybko przemyśleć ,bo teraz tak się buduje, że już na etapie fundamentów trzeba zamawiać okna jeżeli mają być za trzy miesiące :o
Renka Grabow - 13-06-2007 11:04
Och, nie mogę uwierzyć, że to już dzisiaj!!! Tak, tak, dzisiaj wylewamy chudziaka!!! Tak naprawdę to uwierzę gdy zobaczę!!!
O 13.00 przyjeżdzają 2 beczki betonu z Krusz-Budu, aby zalać warstwę skorupek od jajek oraz keramzyt. Mam nadzieję żę to wszystko razem stworzy coś na kształt ekranu radiestezyjnego. Czy działa powiem wam za kilka lat :wink:
Natomiast, że jest potrzebny wiem już teraz, ponieważ studnia, która stała bardzo blisko ściany fundamentowej zakończyła wczoraj swój żywot. I po wyciagnięciu okazało się, że pobierała wodę z podskórnego cieku, a dodatkowo zakręcała podstępnie pod nasz budynek...
Zauważyłam, że piszę teraz mój 500 post, a wybudowaliśmy dopiero fundamenty :wink: co to będzie przy dachu :lol:
Renka Grabow - 18-06-2007 13:38
Niedziela 17.06
Nasz chudziak wylany 13.06 schnie sobie juz 4 dni. Polewamy go obficie wodą, a w ciepłych kałużach pluska się Jaś.
http://foto3.m.onet.pl/_m/4e8801ab89...997,5,19,0.jpg
http://foto3.m.onet.pl/_m/f4b90622ee...66f,5,19,0.jpg
http://foto1.m.onet.pl/_m/259e2205f7...c51,5,19,0.jpg
W poniedziałek ruszamy ze ścianami.
Piasek jest, wanna na wapno jest, drugą wannę na wodę do betoniarki pożyczyliśmy od sąsiada. Murarze chwilowo poszli na piwo, bo niedziela. Jutro rano przyjeżdżają nasze pustaki, kominy i wapno.
Renka Grabow - 26-06-2007 11:21
W ubiegłym tygodniu nasze ściany rosły bardzo opornie. Murarze z każdym dniem tracili rozpęd do tego stopnia, że wczoraj z hukiem wylecieli z budowy. :evil: Te fragmenty ścian, które powstały są do przyjęcia, ponieważ mój tata zamieszkał na działce i wszystkiego pilnuje. Dzisiaj zaczynają nowi murarze - szef ekipy zapewnia, że są lepsi i porządnie pracują. Miejmy nadzieję, że "do trzech razy sztuka".... Trudno pozostać obojętnym wobec takich konfliktów i problemów. Cóż przetrwanie tej budowy będzie nas kosztować sporo zdrowia :evil:
Podobno stoi już część kominów i trochę ścian. Przy dzisiejszym deszczu za dużo pracy nie będzie niestety...
A to zdjęcia z ubiegłego tygodnia:
Pustak kominowy Leier, widoczna struktura keramzytu:
http://foto3.m.onet.pl/_m/f72f213269...39b,5,19,0.jpg
Fragment naszego pustaka keramzytobetonowego. Widać, że cały jest z keramzytowych "bąbelków":
http://foto3.m.onet.pl/_m/62591a6af5...68f,5,19,0.jpg
Początki ścian: zdjęcia są robione wieczorem, więc ściany są bardziej szare niż w rzeczywistości, ale i tak ściany z keramzytobetonu są paskudne (mam nadzieję, że będziemy tynkować :wink: )
http://foto1.m.onet.pl/_m/08d1adaddc...409,5,19,0.jpg
http://foto0.m.onet.pl/_m/6de7c5cb44...d1c,5,19,0.jpg
http://foto3.m.onet.pl/_m/a50c0a46aa...2a7,5,19,0.jpg
Zdjęcia przedstawiają stan z czwartku i do wczoraj niewiele się zmieniło. Mam nadzieję, że od dzisiaj będzie inaczej :roll:
Renka Grabow - 26-06-2007 13:23
Kupiliśmy już stemple do podtrzymania stropu, nawet w przyzwoitej cenie. Na razie mamy połowę desek na szalunki i musimy jeszcze zamówić stal...
Czekamy z niecierpliwością na więźbę. Tata już ją widział i podobno drewno jest w porządku...
Musimy zdążyć do końca lipca ze stropem i więźbą, bo na początku sierpnia wchodzą dekarze.
Renka Grabow - 27-06-2007 15:00
Najwyższy czas zdecydować się na okna i złożyć zamówienie... oferty skompletowane i porównane, próbki okien obejrzane, a decyzji jak nie ma tak nie ma... :wink:
Niestety u większości dystrybutorów można obejrzeć tylko "trójkąty" albo nawet paski z próbkami koloru. Na podstawie takich skrawków trzeba sobie wyobrazić całe okno, a najlepiej całą elewację :o Aby sobie trochę ułatwić to zadanie koncepcyjne jeździmy wszędzie z kawałkiem naszego dachu... :D
Okna do naszego domku mogą być białe albo ciemnobrązowe: ciemny orzech, meranti, dąb bagienny... Pozostaje jeszcze sprawa wyboru, drewno czy pcv i tutaj o dziwo też duże zaskoczenie - wzmocnione okna pcv wiodącej firmy kosztują dużo więcej niż okna drewniane bez specjalnych wzmocnień. Oczywiście drewniane antywłamaniowe okna są droższe od pcv, ale spodziewaliśmy się większej różnicy... No cóż, decyzja dojrzewa, a tymczasem oto kilka fotek elewacji zblizonych do "naszych" kolorów tak dla oddania atmosfery :wink: (fotki są z nieocenionego wątku "elewacje" Kasia, jeszcze raz dzięki)
Ten domek jest najbardziej podobny do naszego i kolorki też zbliżone:
http://foto2.m.onet.pl/_m/e195886fb3...18e,5,19,0.jpg
Elewacja aż liśni w słońcu - wciąż ciemne okna:
http://foto1.m.onet.pl/_m/8076b5cfcd...d79,5,19,0.jpg
Nasza tonacja kolorystyczna:
http://foto3.m.onet.pl/_m/cc7cb9f8af...79b,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 30-06-2007 19:23
Wojna kolorów trwa. Dzisiaj oglądaliśmy okna Avante. Oferta korzystna finansowo, profile Deceuninck bardzo ładne, moje zastrzeżenia wzbudziło tylko niestaranne klejenie uszczelki, wydawałoby się, że okna pokazowe powinny być bez zarzutu... muszę obejrzeć jeszcze inne egzemplarze tych okien. W Avante zachwycił mnie kolor macore, jest nawet ładniejszy od meranti Jezierskiego, ponieważ nie robi się czerwony w słońcu.
http://foto1.m.onet.pl/_m/41d0fa65d6...571,5,19,0.jpg
a to już moje zdjęcie magore z salonu:
http://foto0.m.onet.pl/_m/cf97f91c81...e28,5,19,0.jpg
a teraz fragment Metrotile Roman, który będzie na dachu (
http://foto2.m.onet.pl/_m/7652b0cc27...6d2,5,19,0.jpg
Razem z jasną elewacją i ciemnymi rynnami albo to będzie znakomicie wyglądać albo wręcz przeciwnie... :roll:
A to zbliżenia na orzech, który był dotąd faworytem:
http://www.avante.com.pl/kolory/orzech.jpg
i zbliżenie na macore, tutaj wygląda jak jasny machoń :roll: :
http://www.avante.com.pl/kolory/macore.jpg
Dopasować kolor okien do dachu dzięki macore, czy też skontrastować orzechem? Pierwszy wariant to kolorowe okna również we wnętrzu, drugi to orzech na zewnątrz i biały w środku (nie chcę ciemnego orzecha w domu...)
"Oto jest pytanie????" - pytał ktoś kiedyś w teatrze... :wink:
Renka Grabow - 04-07-2007 20:24
U nas powoli rosną ściany, wczoraj były zalewane nadproża co przedstawiają zdjęcia poniżej. Dziś już murowano jedną warstwę bloczków nad nadprożami oraz szalowano wykusz. Jutro początek przygotowywania szalunków do stropu.
http://foto2.m.onet.pl/_m/9cec2fafb5...956,5,19,0.jpg
http://foto0.m.onet.pl/_m/a0f12efb27...888,5,19,0.jpg
http://foto3.m.onet.pl/_m/7bbaa0fdce...0b7,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 05-07-2007 13:52
Wczoraj obejrzałam nareszcie zarys wykusza z trzema dużymi oknami. Będzie to miejsce gdzie skoncentruje się życie rodzinne. Nie bedę nawet robiła stolika śniadaniowego w kuchni i tak będziemy jadac w wykuszu. Wiem też kto jeszcze będzie się tam doskonale czuł - moi zieloni "domownicy" :D
W tej chwili mam rośliny średniej wielkości, ale w domu na pewno bedę miała jeszcze więcej roślin i niektóre dużych rozmiarów :D
Oto moi domownicy:
Hoja - moja największa roślina półtora metra wysokości, pnie się po bambusowym stelażu, ma małe wymagania, nie za dużo wody i trzeba ją zostawi w spokoju :wink:
http://foto1.m.onet.pl/_m/f370d98fcd...e81,5,19,0.jpg
Zamiokulkas, mam nadzieję, że ładnie się rozrośnie, łodygi o pięknych liściach wyrastaja z bulw:
http://foto0.m.onet.pl/_m/e69d87c15d...70c,5,19,0.jpg
Fikus o wybarwionych liściach (na razie mały)
http://foto0.m.onet.pl/_m/1f34eb02b5...374,5,19,0.jpg
Fikus australis, bardzo podoba mi się jego kulisty kształt, dostałam tę roślinę w prezencie i na początku było z nią dużo kłopotu, traciła liście, na szczęście teraz juz ładnie rośnie
http://foto1.m.onet.pl/_m/260fb18ad8...6a9,5,19,0.jpg
szeflera - niektóre odmiany mają jasne plamki na liściach, może moja też się jeszcze wybarwi, teraz jest jeszcze młodą sadzonką:
http://foto2.m.onet.pl/_m/d4c4135040...55e,5,19,0.jpg
Kolorowa maranta:
http://foto0.m.onet.pl/_m/25f7365e6e...91c,5,19,0.jpg
Grubosz zwany również drzewkiem szczęścia:
http://foto1.m.onet.pl/_m/f6c73e9959...439,5,19,0.jpg
Mały grubosz o wydłuzonych listkach:
http://foto0.m.onet.pl/_m/60db729311...83c,5,19,0.jpg
Uwielbiam kliwie, to moja najokazalsza:
http://foto3.m.onet.pl/_m/d2b6acc297...733,5,19,0.jpg
Stefanotis, w optymalnych warunkach pięknie kwitnie, niestety u mnie ma stanowisko mało nasłonecznione
http://foto1.m.onet.pl/_m/2a8c8453fb...ed9,5,19,0.jpg
Peperomia - duża nie urośnie nigdy, ale jest urocza
http://foto3.m.onet.pl/_m/2d929f32ef...2a7,5,19,0.jpg
Nie wiem jak nazywa się ta roślinka, ale świetnie mi rośnie :D
http://foto0.m.onet.pl/_m/3f8f334153...444,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 11-07-2007 12:09
Powiedziałam, że nie zapłacę za ściany dopóki więźba nie znajdzie się na mojej działce. I proszę okazało się, że taki argument trafif wreszcie do wykonawcy. W ubiegły piątek przyjechała więźba, w deszczu i pośpiechu zrzucono ją na stertę. W poniedziałek tata z moim bratem stryjecznym ułożyli ją, aby schła. Paweł pomierzył drewno i przez pół nocy obliczał czy wszystko się zgadza. Niestety jest trochę nościsłości, typu 8 belek za krótkich o 20 cm lub jedna belka nieobecna :roll: Wyjaśniamy sprawę.
W poniedziałek również kupiliśmy resztę desek na szalunki stropu. Wczoraj pani inspektor dokonała oceny ścian: dwa pustaki kominowe trzeba zdemontować, aby poprawić wypełnienie z wełny, zleciła również zapełnienie wszystkich szczelin - przy pustaku na pióro wpust jest tego trochę... Najważniejsze jest w porządku czyli wysokość nadproży i piony ścian, ale tego pilnowaliśmy na bieżąco.
Tylko ta ekipa napawa mnie niesmakiem - murarze marudzili i ślamarzyli, bo szef ekipy płaci im dniówki, on im nie dopłacał bo uważał, że go oszukiwali... Nie powinny mnie obchodzić te sprawy, ale to rzutuje na tempo i jakość pracy... Gdybym mogła znaleźć inną ekipę nie zastanawiałabym się ani chwili nad zamianą...
Na budowie od poniedziałku tylko tata, Andrzej i Paweł, ekipa miała być dzisiaj od rana i nic... Silna trójka właśnie zaczyna szalować strop nad garażem. Jak to dobrze, że tata zna się trochę na tym - przeszedł gruntowne szkolenie na swojej budowie przed laty i ta wiedza przydaje nam się bardzo :D Mój brat stryjeczny ma też spore doświadczenie budowlane. Wolno idzie ta nasza budowa, strop monolityczny też będzie bardzo czasochonny...
Wygląda na to, że moje rozterki dotyczące ekipy rozwiążą się same - lepiej niech "moi renciści" buduja powoli i dobrze, niż tamci łaskawie wpadaja na budowę z doskoku...
Renka Grabow - 17-07-2007 11:51
Wczoraj murarz od pana K. z pomocą taty poprawiał wykusz oraz komin. Mam nadzieję, że znikneły również wszystkie dziury w murach.
Do zaszalowania została jeszcze część z wykuszem oraz schody oraz przygotowanie zbrojenia. Może za tydzień strop będzie gotowy. Teraz jak są takie upały robota pewnie zwolni niestety...
Mamy więc czas, aby przygotowac się do następnych spraw:
* jaka obudowa komina? płytki, cegły, inne?
* przemysleć oświetlenie, rozmieszczenie oraz ilość kontaktów i gniazdek
* znaleźć hydraulika - przemysleć pomysł z kominkiem z płaszczem wodnym; potrzebujemy ofert na podłogówkę vs standardowe co, aby wiedzieć na co się zdecydować
* trzeba wybrać bramę garażową i drzwi zewnętrzne, aby potem już nie szukać w pośpiechu
*nie zaszkodziłoby zamówić okna, mam przecież sporo ofert...
Przyda mi się to zestawienie bo w ostatnim tygodniu osiadłam na laurach i zrobiłam sobie wakacje, również od budowy...
Do roboty, do roboty ... :lol:
Renka Grabow - 19-07-2007 13:03
Coraz bliźsi jesteśmy decyzji, aby jednak korzystać z ciepła kominka w większym zakresie i wybrać kominek z płaszczem wodnym. Tym bardziej, że jeżeli część aparatury i pompę umieścimy w kotłowni to wygląd kominka z płaszczem nie powinien mocno odbiegać od kominka standardowego.
Mąż bada parametry oraz zapotrzebowanie energetyczne a ja jak zwykle najbardziej interesuję się "jak to będzie wygladało" :D :D :D
Bardzo podobają mi sie kominki kaflowe, proste i bezpretensjonalne, utrzymane w takim stylu:
Oto dwaj liderzy (jak na razie):
http://foto3.m.onet.pl/_m/520cb52d76...6eb,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/6179c446b0...889,5,19,0.jpg
Taki kominek szalenie mi sie podoba, ale wymaga wnęki, aby ukryć dużą część kominka, a na nią nie ma u nas miejsca:
http://foto3.m.onet.pl/_m/8ee469e4cc...2b3,5,19,0.jpg
A może coś takiego tylko w innej kolorystyce?:
http://foto1.m.onet.pl/_m/9cd4d1d1b5...d2d,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 21-07-2007 19:28
To mój wykusz od środka (jeszcze przed zaszalowanem sufitu):
http://foto2.m.onet.pl/_m/c6827c580a...2da,5,19,0.jpg
Nasz domek zyskał swój pierwszy na razie drewniany sufit :D
http://foto0.m.onet.pl/_m/162111ad7e...9c0,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/5c43ae055c...a55,5,19,0.jpg
Fala na ścianie fundamentowej nie tylko nie została zniwelowana ale jeszcze się powiększyła :evil: Jak dobrze że robimy strop monolityczny, przynajmniej można poprawic takie kwiatki...
http://foto3.m.onet.pl/_m/96fe3fb54c...7ab,5,19,0.jpg http://foto0.m.onet.pl/_m/946f3f8f72...bc0,5,19,0.jpg
W domu rośnie las :D
http://foto3.m.onet.pl/_m/ded1046b9a...543,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/b901a54129...5b1,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 31-07-2007 12:11
Właśnie w tej chwili jest zalewany nasz strop :D :D :D
Nareszcie :roll:
Coś już słyszałm od męża, który jest na "pozycji", że chyba 24 m3 to będzie za mało :o Szkoda, że nie moge zobaczyć tej spektakularnej chwili, bo oczywiście muszę być w pracy, ale chociaż zrobię sobie wpis do dziennika :D
Renka Grabow - 03-08-2007 11:59
Rzeczywiście skończyło sie dopiero na 26,5 m3... To miał być mały dom??? Chyba jednak nie będzie taki mały...
Strop odpoczywa sobie sowicie polewany wodą przez tatę i Andrzeja:
http://foto3.m.onet.pl/_m/2b952440f3...4d3,5,19,0.jpg http://foto3.m.onet.pl/_m/6cfd09b0a5...007,5,19,0.jpg
Tutaj lepiej widać miejsce na schody:
http://foto2.m.onet.pl/_m/43adcb0ee0...13e,5,19,0.jpg
Zdjecia są dość ciemne, ponieważ były robione wieczorem
A oto nowi mieszkańcy w Jankowie: Szaruś oraz Filemon Bonifacy - Jaś nie mógł zdecydować się, czy jest bardziej biały czy bardziej czarny, więc kot dostał dwa imiona - tak to jest gdy ma się syna dwojga imion Jana Bartosza, zwierzyna też będzie się kwieciście nazywać :wink:
http://foto0.m.onet.pl/_m/b4010ac906...070,5,19,0.jpg http://foto2.m.onet.pl/_m/0aca5b4bd0...34a,5,19,0.jpg
Kotki są urodzonymi działkowiczami tzn. urodziły się na którejś z sąsiednich działek. Teraz upodobały sobie naszą, bo mój tata je podkarmia. Są słodkie, a moje dziecko kocha zwierzęta. Chyba wszystkie dzieci kochają zwierzaki .
Jaś co drugi dzień wymyśla jakie będzie miał zwierzęta, jak już zamieszkamy w naszym domu - istnieje duże prawdopodobnieństwo, że dla rodziców zabraknie miejsca w domu i na działce :lol:
Renka Grabow - 03-08-2007 14:20
Co się bedzie działo na budowie w sierpniu?
W przyszłym tygodniu ściana kolankowa i wieniec. Potem dwa tygodnie przerwy, aby wieniec się związał. W tym czasie tata będzie impregnował więźbę i budował małą derwutnię, aby przenieść się tam z namiotu bo noce już chłodne. Drewutnia będzie przytulona do garażu i zostanie po budowie na... wszystkie rzeczy, które nie zmieszczą się mężowi w garażu. Jak znam mojego męża to bardzo mu się takie miejsce przyda :wink:
Niestety Andrzej w połowie miesiąca opuszcza nas na 4 tygodnie, to znacząco spowolni tempo prac :evil:
Tak więc dach przesuwa się nawet nie na koniec sierpnia tylko raczej na wrzesień.
Sprawa okien przycichła, ale bynajmniej nie dlatego, że została rozwiązana. Jutro jedziemy ogladać okna pcv do Łomianek, natomiast w poniedziałek jedziemy aż do Płocka do firmy Bildau & Bussmann. Dostałam od tej firmy bardzo ciekawą ofertę na okna drewniane, ciekawą w aspekcie finansowym oczywiście i chcemy przyjrzeć się z bliska tym oknom. Piękne białe okna Bildau ma nasz niedaleki sasiad i chwali sobie bardzo. Zważywszy, że mieszka już kilka lat i nic się z oknami nie dzieje to może być dobra rekomendacja...
Renka Grabow - 23-08-2007 13:08
Wieniec zalewaliśmyw tydzień temu, 16-17 sierpnia. Polewany przez cały weekend teraz już piękny i suchy czeka na dach... i poczeka do 15 września. Ekipa polecona i sprawdzona wkracza w połowie wrzesnia i robi więźbe i pokrycie dachu.
Z wykonawcą od siedmiu boleści, panem Zbigniewem K. rozstaliśmy się w sposób burzliwy i moco nieprzyjemny i mam nadzieję, że nie spotkam już tego partacza. Nasza budowa z powodu jego zaniedbań ma już dwa miesiące opóźnienia, a teraz dojdzie kolejny miesiąc, bo musimy czekać na ekipę do dachu...
Nadproża, strop, ściana kolankowa i wieniec to już dzieło mojego taty, brata stryjecznego i murarza pana Stasia, kolegi taty. Panowie w wieku cokolwiek dojrzałym wzieli się za budowanie i budowali długo, ale doskonale im to wyszło jakościowo. Nie obyło się niestety bez strat :roll: Tata spadł ze śliskiej po deszczu drabiny i tak mocno stłukł sobie bok, że podejrzewałam złamane żebro. Na szczęście to było stłuczenie, ale dokucza mu już trzeci tydzień. Andrzej nadwyrężył kręgosłup, a pan Stasio upuścił sobie jakieś ciężkie narzędzie na stopę i ledwo mógł chodzić. Pomimo serii wypadków wiecha zawisła w piątek, a nasza "ekipa" pojechała się kurować do domu :wink:
Renka Grabow - 23-08-2007 13:54
Powolne budowanie ma też taki skutek, że można jeszcze raz przemysleć przyjęte wcześniej rozwiązania. Nasz projekt kupowaliśmy w dużym pośpiechu, był potrzebny do złożenia dokumentacji do banku, ponieważ staraliśmy się o kredyt od razu na działkę i na budowę. Wybór projektu właściwie poprzedzało tylko oglądanie katalogów z projektami. Byliśmy zbyt zajęci poszukiwaniem działki, aby skonfrontować projekty domów na papierze z domami już istniejącymi.
Teraz mądrzejsi o jeden rok, w tym kilka miesięcy koncentrowania się na oglądaniu domów postanowiliśmy zmienić nasz dom. Piszę zmienić dom, ponieważ zmiana dachu z czterospadowego na dwuspadowy naczółkowy radykalnie zmienia wygląd całego domu.
Rychło w czas, prawda??? :roll:
Wybierając projekt koncentrowaliśmy się na planie parteru, bo będziemy mieszkać na parterze, poddasze będzie strychem i potencjalną przestrzenią do zagospodarowania. Nawet nie przyglądałam się zanadto rokładowi pomieszczeń, bo na razie nie budujemy ścianek działowych. Trochę denerwowało mnie to, że okna będą tylko połaciowe i wszystkie ściany zewnętrzne ze skosami, ale miało być oszczędnie. Nie zachwycała mnie również rozetka na dachu nad wykuszem, ale niestety, gdy wykusz jest tak rozległy nie mieści sie pod przedłużonym okapem...
Pewnie nie wprowadzilibyśmy zmian, gdyby tata nie zasiał zamętu krytykując nas za wybór tak skomplikowanego dachu. Stwierdził, że ilość odpadów, nawet w przypadku tak małych paneli jakie ma Metrotile, będzie gigantyczna i będziemy żałować tego marnotrastwa. Powstał strop i okazało się, że na górze jest super, może być nawet więcej przestrzeni niż na dole bo do dyspozycji jest strop nad garażem. Coraz bardziej dojrzewaliśmy do zmiany decyzji...
Na wakacjach odwiedziliśmy strony rodzinne mamy Pawła - Podlasie. Teraz już zwróciliśmy uwagę, że piękny stary drewniany dom, w którym urodziła się mama mojego męża ma właśnie dach naczółkowy. Podobnie jest w moich stronach na Lubelszczyźnie. Pewnie dlatego mamy tak pozytywne skojarzenia z domami tak wyglądającymi...
Dach po zmiane będzie tańszy, ale trzeba będzie dokupić pustaków na ściankę szczytową, zaizolowac strop nad wykuszem, gdzie będzie balkon, dojdzie wydatek na duże okno balkonowe. Drzewo, które zostanie z więźby wykorzystamy na drewniany ganek oraz zadaszony taras od strony ogrodu (tak, tak, po kilku odwiedzinach w domach z tarasami to też nam się zmieniło...). Przygotowałam wstępne rysunki i przekazałam je pani architekt. W sobotę spotykamy się i uzgodnimy szczegóły. Pani architekt przygotuje nam dokumentację do zmiany pozwolenia na budowę.
Renka Grabow - 24-08-2007 22:05
A oto dachy, króre nam się baaaardzo podobają i chcemy, aby nasz był podobny:
http://foto3.m.onet.pl/_m/9ec55b6eea...26b,5,19,0.jpg
http://foto0.m.onet.pl/_m/64bc602ca3...870,5,19,0.jpg
http://foto1.m.onet.pl/_m/b0825b510a...889,5,19,0.jpg http://foto3.m.onet.pl/_m/65289a8695...abf,5,19,0.jpg
Renka Grabow - 28-08-2007 10:26
Mam tylko nasze odręczne rysunki, ponieważ pani architekt nie przygotowała jeszcze projektu zamiennego. Mam nadzieję, że będzie widać jak istotną zmianę zamierzamy wprowadzić i że naprawdę wybudujemy inny dom... Czy to dobrze, gdy laicy biorą się za projektowanie??? Zwykle nie, ale mam nadzieję, że my będziemy wyjątkiem...
Elewacja frontowa - taki wygląd ganku był planowany od początku, nie chciałam pretensjonalnego portalu, który niczemu nie służy...
http://foto0.m.onet.pl/_m/42cd0c9a76...ee0,5,19,0.jpg
Elewacja ogrodowa - daszek nad tarasem przy wyjściu do ogrodu będzie trochę większy niż ten z przodu, taras zyska zadaszenie a dach będzie dzięki temu bardziej urozmaicony
http://foto2.m.onet.pl/_m/4525d7dd6d...b62,5,19,0.jpg
Myślimy nad niewielkim obniżeniem dachu, tak aby uzyskać jak najlepsze proporcje. Czekam z niecierpliwością na efekt pracy architekta...
Nad wykuszem będzie balkon z dużymi drzwiami balkonowymi. Myśleliśmy też o dwóch oknach i daszku, ale te widoki... będzie balkon, chociaż zarzekałam się, że to takie niepraktyczne :wink:
Renka Grabow - 03-09-2007 13:39
Teraz już wiem, jak wyczerpujacą rzeczą może być .... czekanie...
Już od dwóch tygodni nic się nie dzieje na budowie i jeszcze conajmniej dwa tygodnie czekania na ekipę przed nami!!! :evil: :evil: :evil:
O.K. lepiej zaczekać niż mieć takich, z którymi zaczynaliśmy budowę, ale serce się rwie, bo jeszcze tyle do zrobienia...
Ostatnie dwa weekendy upłyneły nam na rozwijaniu życia towarzyskiego w Jankowie :D Tydzień temu integrowaliśmy się z sąsiadami, a wczoraj mieliśmy przemiłych gości na działce. Gościom się wszystko podobało, chyba trzeba ich częściej zapraszać :D
Z prac okołobudowlanych są zdjęte do końca szalunki. Tata zamknął garaż tymczasowymi oknami i drzwiami. Koniec końców zrezygnowaliśmy z pomysłu budowania drewutni, bo za dużo zachodu... Ekipa dachowa będzie mieszkać w garażu ogrzewanym kozą i grzejnikiem elektrycznym.
Paweł doszedł do wniosku, że być na budowie i nie poszaleć to strata czasu, wobec czego zapamiętale układał deski i wyciągał gwoździe, w czym chętnie pomagał mu nasz synek. Ale hitem okazało się zamiatanie w środku domu - gdy Paweł wynurzył się z tumanu pyłu był raczej jednokolorowy :lol:
Kilka fotek stanu obecnego naszej budowy:
http://foto0.m.onet.pl/_m/eb9ad10a20...ce4,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/061d70a12e...081,5,19,0.jpg
nasz domek ze ścianka kolankową (dwa pustaki) oraz wieńcem
http://foto1.m.onet.pl/_m/15c4124cb0...191,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/2d2f9e0222...1f9,5,19,0.jpg
Ten otwór w stropie to miejsce na schody, których niestety jeszcze nie ma. Schody będą raczej typu holenderskiego czyli wąskie i strome.
Renka Grabow - 18-09-2007 18:49
Jesli ktoś ma takie koneksje to niech zakręci ten kran z deszczem!!!!! Bardzo proszę !!!!
Jutro przyjeżdża moja dachowa ekipa a tutaj zlewa nieprzeciętna...
Dach trzeba robic a nie oglądac popisy pogody.
Trzymajcie kciuki, aby udało się zacząc w tym tygodniu!
Renka Grabow - 19-09-2007 13:01
Ja tutaj ciągle rozpisuję się o budowaniu a raczej braku budowania tymczasem dziś jest tak niezwykły dzień, że trzeba zmienić temat :D
Mój synek Jaś urodził się pięć lat temu o godzinie 1.15 w nocy - pamiętam wszystko jak dziś i tak mi chyba zostanie :D
Jestem dumną mamą pięciolatka - starszaka. Jubilat wyruszył dziś do przedszkola wyposażony w popcorn i chrupki kukurydziane do częstowania kolegów. Mogłabym przygotować alternatywny torcik dla alergika, ale w tym przedszkolu są dzieci uczulone na przeróżne rzeczy i dyrekcja pozwala przynieść tylko chrupki...
W prezencie urodzinowym Jaś dostanie album "Smokologia", bo smoki obok dinozaurów to jego ulubiona fauna. Zupełnie nie przeszkadza mu to, że nie ma przedstwicieli tych gatunków w naszym zoo :wink:
Renka Grabow - 20-09-2007 18:57
Są, są przyjechali!!! Wszelki duch, co za szczęście!!! :wink: Rozlokowali się w grażu i natychmiast zabrali za przygotowywanie drewna - jakiś wybryk natury a nie fachowcy :o
Tata popatrzył jak pracują i .... poszedł do lasu na grzyby :D
Nie chwalić dnia przed zachodem... zobaczymy jak im się ten dach uda...
Dziś na budowę pojechał Paweł, ale jutro i ja wybiorę, muszę zobaczyć jak wreszcie rośnie mój dom :D
Renka Grabow - 28-09-2007 15:11
Więźba już prawie gotowa z wyjątkiem konstrukcji werandy i ganku. Zastanawiam się czy dobrze używam tego nazewnictwa - czy ganek to drewniany obiekt dobudowany przy wejściu do domu, a weranda to raczej miejsce odpoczynku dobudowane już z innej strony domu? Chyba jednak werandy i ganki były badziej zabudowane niż u mnie... No nie wiem...
W każdym razie uciekam przed słowem taras, które mi się po prostu nie podoba i nie będę podziwiać wschodów i zachodów z tarasu tylko z werandy, sic! :wink:
Teraz widać, że nasz dom będzie naprawdę DUUUUUUUŻY!!! :o Jutro zrobię zdjęcia i natychmiast się pochwalę świeżą zielenią drewna :D
A teraz dość tych "achów i ochów", nie jest tak słodko.
Dom jest przekoszony o 25 cm :evil: - tutaj posłałam w myślach kilka soczystych wiązek wiadomo komu, ale nie będę przytaczać.To dość duża nieścisłość i podobno będzie problem przy kładzeniu blachy.
Mam nadzieję, że fachowcy trochę przesadzają z tą trudnością, jak z wieloma rzeczami :roll: ...
Nasza ekipa od dachu wyjechała na weekend, jesteśmy umówieni na dalszy ciąg prac od środy...
Mam nadzieję, że przyjadą na czas, bo w środę przyjeżdża materiał na dach i dobrze byłoby, gdyby ktoś go odebrał :D
Renka Grabow - 02-10-2007 12:44
Nareszcie nastał ten upragniony moment, gdy naszym oczom ukazał zarys przyszłej przystani. Oto potężne ramiona więźby objęły samotne dotąd mury i w leśnej samotni dało się słyszeć szept: już niedługo mój malutki spoczniesz bezpiecznie otulony... dachem....
Pora trochę ożywić ten sprawozdawczy dokument, dziś mamy powieść sentymentalną w połączeniu z foto-reportażem :wink:
A oto front domu od północy:
http://foto2.m.onet.pl/_m/be22292a89...4f6,5,19,0.jpg
Strona zachodnia:
http://foto2.m.onet.pl/_m/935c943c75...9f6,5,19,0.jpg http://foto1.m.onet.pl/_m/2d01642ebe...575,5,19,0.jpg
Strona południowa od ogrodu:
http://foto1.m.onet.pl/_m/1b07e8234d...b85,5,19,0.jpg
A to specjalnie dla Alicji - zobacz siostrzyczko ile będziesz miała miejsca, gdy do nas przyjedziesz :wink:
http://foto0.m.onet.pl/_m/3bf8b12e4d...c04,5,19,0.jpg
W tej chwili Panowie Ekipa stawiają ściany poddasza, muszę zadzwonić i przypomnieć, aby nie zapomnieli o oknach :wink:
Paweł już w drodze na budowę, musi zrobić rozeznanie ile drewna potrzeba na nasze werandy. Być może wystarczy dociąć drewno, które mamy. Odbieramy dzisiaj projekt zamienny od pani architekt, najwyższa pora złożyć go w urzędzie. Pewnie będzie jeszcze tysiąc rzeczy do załatwienia na budowie i zobaczę mojego męża późnym wieczorem. Cóż .... budowa to pasmo poswięceń :D (znowu zrobiło się sentymentalnie :wink: )
Najważniejsze że budowa ruszyła :D
Strona 2 z 8 • Wyszukano 408 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8