Jankowo
Renka Grabow - 22-03-2009 11:10
Wczoraj porządkowaliśmy pokoje, bo parkieciarz zapowiedział się na środę :D :D :D Paweł znowu nadzwigał się bardzo, na dwa transporty przywiózł drewno i wielkie baniaki z klejem i lakierem. Płyty osb, na których będzie kładziony parkiet będą w poniedziałek.
Ostatecznie zdecydowałam się zmienić umywalkę w naszej łazience. Przepiękna umywalka Villeroya nadal podoba mi się najbardziej. Jednak po wyprostowaniu ścianek, zrobieniu szerszej półki przy wannie i trochę szerszej ścianki przy kabinie przysznicowej po prostu ledwie się mieści. Taka wciśnięta zupełnie straciłaby swój urok. Muszę zastąpić ją 80-tką lub jeszcze lepiej 75-tką. W każdym razie Metric Art zamierzam odsprzedać. Jeśli mi się nie uda będzie czekała na naszą górną łazienkę, którą mam nadzieję kiedyś zrobimy... :roll:
Renka Grabow - 22-03-2009 11:55
Zapowiedziane fotki poprawionego kominka:
http://images38.fotosik.pl/85/6b8b3e367eadb54emed.jpg http://images49.fotosik.pl/89/c7abd4cb3519f0a4med.jpg
Jeszcze coś tutaj brakuje... :roll: n.p. asymetrycznej ramy drewnianej na górze i z prawej strony... czy jest takie jasne drewno, które współgrałoby z jasnym marmurem? bo nie chciałabym wprowadzać kolejnego koloru. A może stworzymy wysoką wnękę na drewno ze szkła hartowanego z prawej strony, od ciemnej pólki marmurowej do sufitu? Hmm bedę miała czas, aby zastanowić się nad tym, gdy salon będzie urządzony. Na razie kończymy prace nad kominkiem...
Renka Grabow - 22-03-2009 12:09
Parapety z marmuru crema marfil. Myślę, że pasują do teakowych okien...
http://images39.fotosik.pl/85/d8e29323706744f0med.jpg http://images44.fotosik.pl/89/17f0e689a3964d08med.jpg
Renka Grabow - 22-03-2009 12:14
A to moja ulubiona gromadka:
http://images46.fotosik.pl/89/0b4eea392bd67bc6med.jpg
Rodzeństwo
http://images41.fotosik.pl/85/1329ad9a49154e0bmed.jpg
I jeszcze największy pieszczoch w całym towarzystwie:
http://images37.fotosik.pl/84/1d937030e3f4eb60med.jpg http://images49.fotosik.pl/89/b35aa097d83db5c2med.jpg
Renka Grabow - 27-03-2009 21:30
Och, jak cudownie mieć podłogę w całym domu!!! Wczoraj dwóch panów parkieciarzy w błyskawicznym tempie przykleiło i przykręciło płyty osb, a dzisiaj równie szybko ułożyli parkiet. Merbau jest piękny, zdjęcia wkrótce, tylko nie z fotosika, bo tam już przekroczyłam jakiś limit :roll:
Po wyjeździe fachowców od razu rzuciłam się do sprzątania - teraz to jest już prawie domowo, jeszcze tylko zabudowa schodów i znikną ostatnie betony :D :D
Po świętach cyklinujemy, lakierujemy i ... będzie już bardzo blisko do mieszkania :D :D :D
Oceniliśmy z mężem swoje siły, popatrzyliśmy na te metry sufitów i... postanowiliśmy jednak ściągnąć specjalistę do malowania... Być może jeszcze przed świętami uda nam się pomalować kuchnię i salon. Paweł zrobił już stelaż na którym zawiesimy kotarę, aby oddzielić gotowe wnętrza.
Myślę teraz intensywnie o kuchni i zdecydowanie brakuje mi 10 cm :wink:
Jutro Jaś z tatą będą oglądać dinozaury, a ja okopię się w Ikei, aby doszlifować moją kuchenną koncepcję. Skromna ta koncepcja, ale musi być wygodnie :D
Renka Grabow - 31-03-2009 22:18
Ale jestem zła!!!! Może jak wyrzucę tutaj swoją frustrację to mi trochę pomoże... Jaś najprawdopodobniej nie dostanie się do szkoły, na której nam najbardziej zależy, która jest blisko pracy Pawła i stacji metra. Jaś jest na 114 miejscu (a podanie składałam już w styczniu, sic!!!) Zgłosiło się 168 dzieci, a mogą przyjąć tylko 84 dzieci, bo oprócz klas pierwszych muszą zorganizować zerówki. Pewna część dzieci obecnie branych pod uwagę, czyli te automatem zaliczane, bo są z rejonu, może wybierze się do innych szkół. Niektórzy są tylko zameldowani, a mieszkają gdzie indziej. Ale czy będą to aż 29 osoby wątpię :roll: Dodatkowo pierwszeństwo mają dzieci, których rodzeństwo chodzi do tej szkoły.
Wiedziałam, że ta durna reforma odbije się na moim dziecku :evil: :evil: :evil:
Renka Grabow - 01-04-2009 23:16
Bociany już są :D :D :D właśnie widziałam jednego kołujacego nad moim domem :D Podczas prac w ogrodzie mogę słuchać nawoływań żurawi... Och wszędzie daleko, ale podoba mi się w mojej puszczy :D
Renka Grabow - 05-04-2009 10:14
Dwa tygodnie temu była zima, a wczoraj biegaliśmy z krótkim rękawem :o :o :o
Sezon ogrodowy został otwarty - na belce tarasowej zainstalowaliśmy huśtawkę dla Jasia. Huśtawka to czerwone koło z materiału, można na niej leżeć, kręcić się, bawić. Jaś spędził na huśtawce pół dnia. Nasza przydomowa jaszczurka już się obudziła i obserwowanie jej oraz bieganie z psami zajęło Jasiowi drugą połowę dnia :D Tymczasem my realizowaliśmy się porządkowo, bo oczywiście zawsze jest masa rzeczy do zrobienia...
Zrobiłam zaległe zdjecia naszym merbauowym podłogom. Nieszlifowane i nielakierowane wyglądają bardzo ładnie, w rzeczywistości nie są takie czerwone :wink:
http://images39.fotosik.pl/94/7f5390ad3ca76559med.jpg http://images36.fotosik.pl/94/0dcf07502fb6c1d1med.jpg
Renka Grabow - 05-04-2009 10:36
Zastanawiam się nad modyfikacją planu kuchni.
Do tej pory projeky był taki:
http://images48.fotosik.pl/98/7d9d0a235e4dc82fmed.jpg
Symetryczne szafki po bokach okapu, piekarnik klasycznie pod płytą.
Nowa koncepcja wygląda w ten sposób:
http://images44.fotosik.pl/98/d6b58158c427b75dmed.jpg http://images37.fotosik.pl/94/ffbac1d75ec0434amed.jpg http://images37.fotosik.pl/94/5516c94612ee4da9med.jpg http://images50.fotosik.pl/98/9d8a60d8cd45e615med.jpg
Zmniejsza się powierzchnia blatu, ale zwiększa przestrzeń do przechowywania. Pod płytą można umieścić szuflady, a szafka nad piekarnikiem też na pewno się przyda. Po lewej stronie w części jadalni dodałam kredens, komodę lub szafki wiszące, z których również można złożyć kredens. Niestety program na to nie pozwala, ale pokazałam takie rozwiązanie na zdjęciach z Ikea.
Pierwszy projekt jest chyba ładniejszy, ale ten drugi wydaje się bardziej funkcjonalny :roll: No nie moge się zdecydować. Bardzo was proszę o uwagi krytyczne, może mi to coś rozjaśni :wink:
Renka Grabow - 08-04-2009 00:28
Dzisiaj niebywale awansowaliśmy :lol: :lol: :lol: w Castoramie nareszcie z działu materiały budowlane, instalacyjne, etc. trafiliśmy do działu dekoracyji :wink: Wybieraliśmy farby do kuchni i salonu. Jutro też będziemy wybierać, bo my tak nie potrafimy za jednym podejściem :wink: Poszukuję jasnego kremu na całość i średniego beżu na dwie ściany kuchni oraz kominek ze "ścianką telewizyjną". Prawie znalazłam, ale Paweł nie mógł się zdecydować pomiędzy Beckersem a Bondexem...
Panowie D. poprawiali dzisiaj nasze luksusowe gładzie - program minimum niestety :cry: ale za to jutro malujemy :D :D :D
Nasza psiarnia czyli Raffan, Dorcia i Rufus dzisiaj otrzymała książeczki zdrowia, leki odrobaczajace i preparat mający je uwolnić od kleszczy. Po świętach zostaną zaszczepione, a Dorcię niestety czeka sterylizacja. Lekarz stwierdził, że jest w odpowiednim wieku i to najlepsze rozwiązanie jeśli nie chcemy szczeniąt :roll:
Renka Grabow - 17-04-2009 22:47
No tak... zrobiła się wiosna i wywiało mnie z forum :wink: Po prostu nie mam czasu, bo cały dzień spędzam w Jankowie. Gdy wieczorem trafiamy do mieszkania to jest masa domowej krzątaniny do nadrobienia. A potem już padam :D :D :D
Tymczasem w Jankowie salonowo kuchenna część domku jest już wysprzątana. Dzisiaj ekspressowi panowie parkieciarze cyklinowali podłogi i położyli pierwszą warstwę lakieru. Może i jest on ekologiczny, ale śmierdzi niemożliwie :wink:
Jutro panowie kończą, zamykamy domek, aby żadne pyłki nie fruwały w powietrzu i mamy wolne popołudnie :lol:
Przez najblizszy tydzień damy odpocząć podłogom i skupimy się na pakowaniu :D Ostatni tydzień kwietnia to będzie malowanie, więc termin przeprowadzki na 2 maja jest na razie całkiem realny :D :D :D
W ogrodzie na razie małe zmiany. Przekopałam klomb, ponieważ był całkiem zarośnięty przez konwalie. Konwalie wylądowały pomiędzy krzewami aronii, a na klombie powstało miejsce dla irysów, floksów i kilku krzewinek, które posadziłam tu tymczasowo, aby się wzmocniły. Podlewany będzie tylko klomb, reszta towarzystwa musi sobie radzić...
Dla psiaków nastały dobre dni. Czasami nawet jest im za gorąco, bo jeszcze nie straciły zimowego futra i chowają się do cienia. Regularne odżywianie i odrobaczenie sprawiło, że już się trochę zaokrągliły :D Uwielbiają szczotkowanie, po którym robią się z nich puchate kulki. Dzisiaj dostały szczepionkę przeciw wściekliźnie i umówiłam się z weterynarzem na sterylizację Dorci na wtorek. Mam mieszane uczucia w związku z tym zabiegiem, pewnie pomimo leków będzie trochę bolało... Niestety nie widzę innego rozwiązania, gdy Dorcia caly czas spędza z kolegami na dworze.
Trzymajcie kciuki za 2 maja - oby się udało :D :D :D
Te pierwsze skromniutkie wiosenne kwiatuszki chyba najbardziej cieszą :D
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3561.JPG http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3562.JPG http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3626.JPG
Renka Grabow - 21-04-2009 23:58
W sobotę gdy wysychał lakier rzeczywiście nie dało się wejść do domu, . Pobiegałam za to z psami po lesie. Jaś uczył się jeździć na rowerze bez małych podpierających kółeczek. A Paweł usiłował udrożnić nasz garaż, w którym brak tylko przesłowiowego "dziada z babą" :wink:
Za to następnego dnia popracowałam sobie nielicho. Składamy z części szafek z naszego mieszkania tymczasową zabudowę kuchenną. Niestety urok wolności polega również na tym, że trzeba ograniczyć koszty. Kuchnia zostanie zamówiona jak znajdę pracę. Dopiero niedawno zaczęłam jej na poważnie szukać. Nawet nie spodziewałam się jak bardzo potrzebowałam takiej przerwy :o :o :o
Dzisiaj Dora miała operację. Nie będzie słodkich szczeniaczków :( Przygarneliśmy trzy pieski, a na sąsiedniej ulicy są jeszcze dwa bezdomne. Będę sobie to powtarzać, ale i tak kiepsko się czuję. Dorcia przez cały dzień była jeszcze mocno otumaniona po narkozie i lekach. Paweł został z nią na noc, aby ją pilnować. Jutro mój dyżur...
Dorcia po operacji:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...0/DSCN3614.JPG
Renka Grabow - 26-04-2009 01:19
Dorcia dwa dni po operacji już pomykała wesoło na spacer. Tylko od czasu do czasu zaszywa się w swojej ulubionej kryjówce i odpoczywa. Musimy pomysleć jak ją teraz karmić, aby nie przytyła. Przyznaję, że nasze pieski bardzo szybko przestały być chude i zabiedzone :wink:
Naszą kuchnię powoli kompletujemy. Wczoraj nabyłam zlew Franke model all in one, do tymczasowego użytku w sam raz. Pawel przygotowywał się do malowania. Kupił jakiś wynalzkowy wałek do malowania. Bardzo jestem ciekawa czy to wypali - z takimi udogodnieniami to różnie bywa...
Pomalujemy się na biało, bo to chyba najłatwejsze. Jeśli nabierzemy odwagi to pójdziemy w kolor :wink:
Pomału pakuję książki. Czy ja myślałam przez te wszystkie lata, o tym że kiedyś trzeba to będzie spakować i przenieść???? Nic z tych rzeczy!!! Niefrasobliwie kupowałam książki, a teraz same problemy :wink:
Renka Grabow - 27-04-2009 10:46
Przeprowadzka to chaos. Miałam nadzieję, że teraz gdy mam więcej czasu uda mi się ten chaos okiełznać. Płonne nadzieje :lol:
Kartony opanowały nasze mieszkanie. Pomimo, że staram się pakować logicznie, co jakiś czas okazuje się, że coś co jest potrzebne w mieszkaniu zostało już przewiezione do domu i na odwrót.
Nie pozostaje mi nic innego jak wziąć głęboki oddech i przeczekać :lol:
Tymczasem wiosna szaleje i na szczęście nic sobie nie robi z naszych problemów :wink:
Kwitnie wiśnia
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3662.JPG
i grusza
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3668.JPG
Porzeczka, czeremcha i reszta kompanii również nie próżnuje :D
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3660.JPG http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3703.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3675.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3673.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN3677.JPG
Renka Grabow - 11-05-2009 12:17
Mieszkamy!!!! I oczywiście jest cudownie :D :D :D
Ostatnie dni przed przeprowadzką były gorące. Paweł ze swoim Tatą malowali pokoje. Ja zajmowałam się przygotowywaniem strawy i napitków dla dzielnie malujących oraz pilnowaniem, aby pociecha nie zamęczyła spacerami naszej psiarni :wink: 1 maja wróciliśmy na ostatni nocleg do mieszkania przed północą. Jaś oczywiście spał w samochodzie i gdy wysiadał rozespany zapewnilismy go, że to już ostatni raz...
Potem jeszcze pakowanie do 2.30 i o 7 zapukała do drzwi nasza dzielna ekipa przeprowadzkowa - mój Tata, Krzyś i kolega Krzysia. Kolega nie był przewidziany, ale przydał się bardzo :wink:
Nie do uwierzenia ile można zmieścić do starego forda z przyczepą i małej półciężarówki Taty :lol: Tabory krążyły trzy razy, a i tak ubrania zabraliśmy dopiero w tygodniu. Wieczorem miałam tylko tyle siły, aby przygotować spanie :D Nie pamietam co mi się śniło, bo najpierw nie mogłam zasnąć ze zmęczenia i wrażeń. Potem budziłam się, aby sprawdzić jak śpi Jaś. Przy okazji obejrzałam nocne widoki za oknem i pogadałam z psami :wink: A w niedzielę rano trzeba było zabrać się do pracy bo trudno było przejść przez salon...
Od tygodnia urządamy się i zapewne będę mogła napisać to samo o przyszłych miesiącach. Z najbardziej pilnych spraw został tylko zlew w kuchni. Nie jest jeszcze podłączony, bo najpierw zdecydowaliśmy, że jednak zwrócimy ten all in one, bo bardzo kiepski. W Ikei kupiliśmy ceramiczny zlew z piękną baterią, ale pomyliliśmy się i zabraliśmy z części magazynowej złą szafkę pod zlew. Wczoraj okazało się rurka od zmywarki nie pasuje do syfonu, więc dziś kupujemy jakąś przejściówkę albo inny syfon. UFF, jak skończymy składać tą kuchnię, to już będziemy wiedzieli za co biorą pieniądze montażyści :lol:
Nie mam jeszcze internetu, więc dziennik będzie aktualizowany od przypadku do przypadku. Baaaaaaaaardzo dziękuję za trzymanie kciuków, bo przeprowadzka się udała, nic się nie stłukło i nie zniszczyło. Teraz to już "cysta roskos" jak jeszcze niedawno mówił Jaś :D :D :D
Renka Grabow - 26-05-2009 14:38
Uroczyście oświadczam, że po trzech tygodniach w Jankowie nie wyobrażam sobie, abym mogła mieszkać gdzie indziej :D :D :D Też tak mieliście??? :wink:
Psy są nieco oszołomione ciągłą obecnością gospodarzy, ale i tak cieszą się jak wariaty, gdy wracamy do domu po krótkiej nieobecności . Nie udało nam się nakłonić psiarni, aby nie podkopywała się pod ogrodzeniem. Są tak przyzwyczajone do biegania "na wolności", że musieliśmy skapitulować. Do asfaltu daleko, więc mam nadzieję, że nic im nie będzie :roll: Dorcia jest najbardziej "stacjonarna", chłopaki szukają wrażeń...
Powoli rzeczy trafiają na swoje miejsce, niestety niektóre sprawy muszą poczekać na przypływ środków.
Do zrobienia w domu:
- blat w kuchni (teraz jest tymczasowy)
- montaż drzwi wewnetrzych i przesuwnych
- zamówienie drzwi szklanych do łazienki
- półki w śpiżarce (teraz stoi tam kilka szafek)
- umywalka i lustro do łazienki (zamiast lustra mam obecnie mega modny beton :wink: )
- montaż szafy-garderoby - dostaliśmy szafę wnękową z drzwiami raumplusa, którą trzeba trochę przerobić, aby pasowała do nas. Trzeba skrócić drzwi o kilkanaście centymetrów i dopasować stolarkę. Szafa jest w doskonałaym stanie, a drzwi nawet ładne :D
Do zrobienia na zewnątrz:
- podbitka
- podjazd i ścieżki
- taras ogrodowy drewniany
- poprawienie ogrodzenia i nowa brama
Na szczęście z bałaganu po budowie została tyko górka piasku, która na razie nikomu nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Jaś i wszystkie odwiedzające nas dzieciaki okopują się tam na pół dnia. Ostatnio górka zyskała maszt i flagę piracką i stała się okrętem :lol:
Nasze stare meble nawet sensownie wpasowały się w nowe wnętrza. Niektóre wymienimy w przyszłości. Najbardziej brakuje mi pięknych lamp i kinkietów, więc zamierzam co jakiś czas coś dokupić...
DOM - CUDOWNA RZECZ - Teraz już wiem na pewno, że te trzy lata wysiłków i starań miały sens :D :D :D
Renka Grabow - 26-05-2009 14:59
Nasze mieszkanie w Warszawie już odmalowane i posprzątane. Gdy zniknęły naścienne malunki Jasia, nalepki z dinozaurami ze wszystkich drzwi oraz oczywiście wszystkie nasze rzeczy, zrobiło się tak obco :( Ale mieszkanie ma dobra karmę, będzie się tutaj dobrze mieszkało naszym następcom...
Spółdzielnia jakby na nasze pożegnanie odnowiła elewację bloku, odmalowała balkony- dwa miesiące hałasów i pyłu, ale teraz jest pięknie. Za to rozpoczęło się wyburzanie starych zabudowań naprzeciwko. Przygotowują teren pod nową zabudowę. Koparki i spychacze dają czadu. Zamknęłam wszystkie okna, ale nadal ledwo słyszę własne myśli. Po czymś takim mniej mnie będą denerwować nawet korki w Łomiankach. W końcu wracam do mojego lasu :D
Renka Grabow - 02-06-2009 10:32
Oczywiście nie mogło obyć się bez problemów. Mamy trochę poprawek do zrobienia :roll:
Po tych ulewnych deszczach dach zaczął przeciekać tuż obok miejsca, gdzie był poprawiany już w ubiegłym roku :evil: :evil: :evil: Nasi dachowcy obiecują niebawem przyjechać, zobaczymy kiedy bedzie to niebawem :roll:
Elektryk trochę przekombinował w skrzynce i w rezultacie gdy pracowała pralka i zmywarka nadtopił sie główny bezpiecznik, sic!!! Przez tydzień nie mieliśmy prądu w większości gniazdek w domu, wszystko wisiało na przedłużaczach. Do pralki Paweł podawał mi przez okno przedłużacz z garażu :roll: Pełna egzotyka. Na szczęście wczoraj ściągnął nasz elektryk i poprawił wszystko. Oczywiście stwierdził, że to bezpiecznik był uszkodzony, dlatego doszło do takiej awarii...
I jeszcze trzeci kiks - moja piękna trójotworowa bateria wannowa, albo jest uszkodzona, albo źle podłączona, ponieważ po otwarciu wody w kranie uruchamia się również prysznic. Tak czy inaczej trzeba będzie zdemontować półkę przy wannie i wszystko sprawdzić. Tak sobie myślałam, że jest to najbardziej newralgiczny punkt w domu i proszę: wykrakałam. Umówiłam się z hydraulikiem, że demolkę zrobimy za miesiąc, teraz chcę chociaż trochę odetchnąć ...
Z poza tym wszystko super :wink:
Renka Grabow - 08-06-2009 02:31
Najwyższa pora zająć się moją zarośniętą działką... Tak byliśmy zajęci przeprowadzką i urządzaniem się, że na ogród nie było czasu. Na szczęście deszczyk szczodrze podlewał roślinność, więc nic nie uschło. Ten tydzień przeznaczamy na prace w ogrodzie. Już zaczęłam cywilizować nasze chaszcze - biegam z kosiarką i mam wielką frajdę :D Koszenie bardzo mi się spodobało i Paweł będzie się musiał dzielić ze mną tą przyjemnością :lol:
Magnolia, którą dostaliśmy od sąsiadów na nowe mieszkanie pięknie się przyjeła. Irysy od mojej ulubionej Teściowej zakwitły pomimo, że niedawno przesadzone. Zjedliśmy dziś kilka swoich czereśni. Porzeczka nie przemarzła i będzie dużo owoców. Czekam na chwilę gdy zakwitnie moja lipa, ależ to będzie zapach :D
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4371.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4370.JPG
Renka Grabow - 17-06-2009 12:36
Korzystając z okazji, że mam dostęp do normalnego internetu, a nie chimerycznego iplusa dodałam trochę zdjęć, bo na tej stronie dziennika nie było żadnych kolorów :D
W ogrodzie oczywiście ciągłe zmiany. Po wycięciu wybujałych traw oraz bylin wszelakich z daleka wygląda jakbyśmy mieli trawnik :wink:
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4413.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4420.JPG
Dojrzewają porzeczki, powoli rozkwitają tawuły:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4647.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4654.JPG http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4653.JPG
Renka Grabow - 17-06-2009 12:41
Zielono mi również w domu :wink: Gdzie kończy się dom, a zaczyna ogród???
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4467.JPG http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4466.JPG http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4471.JPG
Zdjęcia trochę ciemne, bo o dziwo padał deszcz, znowu :roll: ... Na szczęście nawet w zimny deszczowy dzień można się zagrzać :wink:
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4491.JPG
Renka Grabow - 17-06-2009 12:51
Dawno nie pokazywałam naszych ulubieńców. Najbardziej dumna jestem z tego jak zmienił się Rufus. Ten zabiedzony, płochliwy, biegający zawsze z podkulonym ogonem psiak po prostu rozkwitł :D Ma teraz piekną kędzierzawą sierść, na spacerze ogon niczym flaga dumnie uniesiony :lol: i zrobił się z niego niesamowity pieszczoch. Reszta towarzystwa jest oczywiście bardzo zazdrosna :wink:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4377.JPG
Dorcia jaroszka :wink:
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4408.JPG
Rafan odpoczywa w upalny dzień pod krzewem aronii:
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sj...6/DSCN4372.JPG
Renka Grabow - 22-06-2009 22:49
Czytam teraz sporo o historii Warszawy, Powstaniu Warszawskim, a tu proszę historia zagląda mi do okien... Spotkałam dzisiaj na spacerze sąsiadkę, która pierwsza, na początku lat 80-tych kupiła działkę na "naszym polu". Opowiedziała mi, że wówczas na miejscu mojego domu był wielki lej po bombie. Pozostałość walk z czasów II wojny światowej. W lasach do tej pory są zarysy okopów. Muszę dowiedzieć się czegoś więcej o na ten temat. Teraz już rozumiem dlaczego w tym miejscu warstwa ziemi była taka cienka. Lej zostal zasypany piaskiem i dopiero na to nawieziono ziemię.
http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/381.html
http://www.twierdzamodlin.pl/twierdza.html
http://www.puszczakampinoska.pl/historia.html
http://www.kampinoska.waw.pl/historia/index.html
Renka Grabow - 25-06-2009 00:34
Planuję co posadzę w ogrodzie jesienią. Punktem wyjścia będzie ogarnięcie tego zielonego buszu. Dlatego zdecydowałam się zrobić spis ogrodowy.
Drzewa:
Modrzew 20 letni 1 szt, moda 3-letnia siewka 1 szt
Lipa 20-letnia 1 szt. zaleczyła zniszczenia po pożarze
Jarzębina 20 lat 1 szt, 10 lat 1 szt.
Sosna 25 letnia 1 szt
Śliwy 25 letnie 2 szt.
Grusza 25 letnia 1 szt
Czereśnia, wiśnia, jabłoń około 8 lat po 1 szt.
Krzewy:
aronia duże krzewy 2 szt.
czerwone porzeczki 2 szt.
jeżyna 1 szt.
maliny
lilak czyli bez perski biały 2 szt liliowy 1 szt.
forsycja 3 duże krzewy, 3 małe sadzonki
róża wysoka, kwiaty żółto-czerwone
Krzewuszka - odchorowała przesadzenie i w tym roku pięknie odżyła
śnieguliczka 3 szt i sporo młodych odrostów
magnolia Susan - posadzona wiosną ma się znakomicie pomimo, iż Dorcia zjadła jej kwiaty :roll:
pięciornik krzewiasty - jakiś marny, muszę poczytać czego temu panu brakuje
bukszpan
jałowiec - jakiś płożący gatunek
trzmielina w tym roku posadzona, jeszcze malutka
mahonia posadzona w tym roku
A teraz osobny rozdział, czyli wszędobylskie tawuły, których mam za dużo:
wierzbolistna - szpaler po dwóch stronach działki oraz niezliczona ilość młodych krzewów, króre odbijają od korzeni, kwitną teraz pięknie różowo
tawuła wczesna lub van Houtta - chyba muszę popytać znawców, bo nie umiem zdecydować, który to gatunek, kwitła na biało w maju
tawuła japońska prawdopodobnie "Anthony Waterer" 4 krzewy duże i 3 mniejsze zacienione przez ligustry, szaleje teraz na różowo
Do wycięcia:
dzika róża - brzydka i ma masę odrostów w promieniu 5 metrów, walczę z tym bez powodzenia od dawna
ligustry - tworzą ścianę zieleni z jednej strony, ale są niebywale ekspansywne i trzeba je trochę przetrzebić, poza tym z irracjonalnych powodów ich nie lubię :roll:
To co posadzimy jesienią??? :wink:
Renka Grabow - 25-06-2009 13:45
Róże będą na pewno
Do rozważenia gdzie, kiedy i w jakim towarzystwie:
Irga
Perukowiec podolski
Pęcherznica kalinolistna
Jaśmin i pigwowiec japoński nie przetrwały budowy, będzie więc come back
Berberys Thunberga - bordowe liście
Dereń biały- liście biało-zielone
Klon palmowy
Iglaki - poszukuję teraz gatunków, króre zakomponowałyby się na niewielkim klombie z bylinami, nie przepadam za ogrodami zdominowanymi przez iglaki, moim zdaniem są zanadto "poważne" :wink:
Migdałowiec trójklapowy
Miłorząb japoński
To teraz pochodzę po sąsiadach i zrobię sobie dokumentację fotograficzną :wink: Jak się mieszka wśród ogrodników to się zaczyna.... :lol:
Renka Grabow - 25-06-2009 13:55
Rokitnik też musi być :D - jak wyplenię sumaki i ligustry to się wszystko zmieści... chyba... :roll: :wink:
Taki żarnowiec miotlasty, który porasta wydmy u mnie miałby jak w domu :lol:
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...scoparius2.jpg
Renka Grabow - 27-06-2009 21:52
Uwiebiam czerwiec, wszystko kwitnie, pachnie, aż żyć chce się bardziej :D Nawet jeśli ten czerwiec nas nie rozpieszcza to rekompensuje to natura. W ubiegłym roku wszystko było mniejsze i wysuszone, a teraz zielony busz. Zdjęcia już gotowe, ale poproszę Pawła, aby wysłał je do albumu w pracy. Wysyłanie ich przez iplusa mogłabym przypłacić załamaniem nerwowym :wink:
Renka Grabow - 03-07-2009 13:33
Myślałam, że po działce hulają trzy psy, a tymczasem to baranki są :lol: Moje psy kudłate były niespotykanie. Wiadomo spanie na gołej ziemi w mróz pobudziło futerko maksymalnie. Traciły to zimowe futro powoli, ale teraz po pierwszych upałach wyczesuję z nich zestaw na gruby materacyk :lol: Najszybciej akcja pzrebiegała u Rufusa - był długi, chudy i kudłaty, teraz już tylko długi i chudy :wink:
Renka Grabow - 03-07-2009 13:42
Hmmm, jak zacząć ten drażliwy temat??? Może prosto z mostu???
Piasek jest wszędzie, dookoła domu, na naszych paletowych psedo-tarasach, ale mam wrażenie, że najwięcej piasku jest w domu. Szczególnie gdy kilka razy przebiegnie tabun - Jasiek z kolegami...
Szans na kulturalne ścieżki, tarasy i podjazd nie ma chwilowo żadnych, może znacie jakiś środek pomagający w stłumieniu przemożnej potrzeby odkurzania chrzęszczącego pod stopami piasku??? Tak, abym mogła sobie spokojnie siedzić na kanapie i wzdychać - piasek tak... to takie naturalne, w końcu mieszkam na wsi, w parterowym domku z wejściem prosto z wydmowego ogrodu. Piasek jest cool :wink:
Renka Grabow - 05-07-2009 11:36
Wakacje na wsi to jest najlepsza rzecz jaka mogła się przydarzyć Jaśkowi :D Wbrew czarnowidztwu moich miejskich znajomych, którzy żałowali dziecka wywożonego w busz, przez wyrodnych i samolubnych rodziców, Jaś ma tutaj większy kontakt z rówieśnikami niż w centrum Warszawy :D
Dzięki Jasiowi już poznaliśmy wszystkich sąsiadów z dziećmi w wieku 5 - 13 lat :D W czasie spaceru słyszę co rusz - Jaaaaaaaaaaaaasiek chodź na basen, pokaż ten łuk, masz więcej strzał???? :lol:
Oprócz basenów Jaś zwiedza sąsiednie ogrodowe place zabaw oraz pokoje kolegów pełne nieznanych, więc bardzo ciekawych zabawek. Ale hitem tego lata na pewno będzie mega trampolina u mojej koleżanki jeszcze z czasów łódzkich i studenckich. Koleżanka z rodziną jest pionierką nowego osadnictwa na tych terenach, mieszkają tutaj już 10 lat :D
Wczoraj siedziliśmy przy ognisku i do wczesnych godzin nocnych epatowaliśmy sąsiadów popisami wokalno-gitarowymi. Ale nie mają powodów do skarg, bo repertuar był bardzo urozmaicony :wink: a poza tym gdyby nie my, nie mieliby czego słuchać na tej cichej wsi :lol:
Renka Grabow - 08-07-2009 22:34
Nareszcie mam czerwcowe zdjęcia Jankowa :D :D :D
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4852.JPG
I jeszcze bardziej tajemniczo - Jankowo ukryte w zieleni :wink:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4974.JPG
Renka Grabow - 08-07-2009 22:39
Co w czerwcu kwitło i zieleniło się?
Przede wszystkim tawuły :D
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4799.JPG
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4800.JPG
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4849.JPG
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4978.JPG
Może już dosyć tego różowego :wink:
Renka Grabow - 08-07-2009 22:47
To teraz będzie na żółto :D
Słoneczniczki szorstkie, a w tle jeżyna, niestety po kwietniowych przymrozkach nie będzie owoców w tym roku:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4928.JPG
Tojeść rozłogowa:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4934.JPG
i trzmielina z żółto-zielonymi listkami:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...6/DSCN4918.JPG
Renka Grabow - 08-07-2009 23:04
Zieleni się na między innymi pan bukszpan:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...2/DSCN4968.JPG
Winobluszcz:
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4936.JPG
Juka - mam ich kilka, a ta jest najokazalsza, ale i tak sporo czasu jeszcze upłynie zanim zakwitnie:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4931.JPG
Malutka mahonia:
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4963.JPG
Renka Grabow - 08-07-2009 23:21
Z dwóch różanych krzewów tylko jeden przetrwał budowę:
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN5030.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4838.JPG
Powróciły do łask liliowce, może i są pospolite ale i urocze :wink:
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4804.JPG
Pięciornik:
http://lh3.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4966.JPG
Renka Grabow - 08-07-2009 23:33
Kandydaci do skalniaka, na razie mieszkają na klombie:
Rojnik Sempervivum
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4961.JPG
Gęsiówka kaukaska
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4909.JPG
A tutaj muszę jeszcze rozszyfrować nazwy tych roślinek, gdyby ktoś wiedział - bedę wdzięczna za podpowiedź:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4964.JPG
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sl...0/DSCN4845.JPG
Renka Grabow - 23-07-2009 19:21
K74 rozpoznała w skalniakowych roślinach dąbrówkę rozłogową Artopurpurea oraz rozchodnika białego Chloroticum. I wszystko jasne :D :D :D dziękuję jeszcze raz :D
Renka Grabow - 23-07-2009 20:03
Wróciliśmy właśnie z nad pięknego, polskiego morza, które chyba po raz pierwszy w czasie moich bałtyckich wakacji nie było lodowate :D Powiem nawet, że było przyjemnie chłodne.
Po trzech dniach plażowania marzyłam tylko o tym, aby spadł deszcz i abyśmy mogli pojechać do Gdańska na wycieczkę. Moje prośby zostały wysłuchane - Gdańsk jak zawsze mnie zachwycił. Jednak mam wyrzuty sumienia i bardzo przepraszam wszystkich urlopujących się nad Bałtykiem w tym czasie, za sprowadzenie deszczu :wink:
Wytrwałam na plaży bo czego się nie robi dla dziecka. Jasiek nie był przeszczęśliwy, on był po prostu w siódmym niebie!!! Pływał na materacu, pod materacem, rzucał się na fale, ganiał po plaży, budował warownie, szalał i cieszył się. Woda przy naszej zatokowej plaży płytka, ale i tak wyciągaliśmy szyje jak kormorany, bo pilnowaliśmy nie tylko Jasia, ale i trójkę dzieci brata męża. Rodzice musieli pracować, więc wakacje zrobiła dzieciakom babcia. Bardzo ją podziwiam, bo świetnie radziła sobie z 10-letnimi bliźniakami oraz 3-letnią damą. Niemniej była bardzo zadowolona ze wsparcia , gdy do nich dojechaliśmy. Jasiek integrował się z chłopakami , a do mnie wreszcie dotarło jak duży jest mój synek - prawie uczeń.
To już niebawem będziemy jeździć na wakacje w góry, uff… :lol: :lol: :lol:
Renka Grabow - 25-07-2009 00:13
Psy oszalały z radości, gdy nareszcie przyjechaliśmy z wakacji. Zanim dotarliśmy do drzwi, każdy delikwent musiał być wygłaskany przez wszystkich członków rodziny :D :D :D
Podczas naszej nieobecności sąsiedzi dokarmiali nasze zwierzaki i zdaje się często karmili je podwójnie :D Sąsiadka sypała im karmę do misek, a gdy wracał sąsiad i widział puste miski stwierdzał, że pewnie żona zapomniała i dostawały drugą michę :lol: Pomimo to, po stracie zimowego futra małe czarne są po prostu chudziaki, tylko z Raffana zrobił się kawał psa :wink:
Weterynarz odwiedził nas ze swoim super specyfikiem na kleszcze. Przynajmniej ten naprawdę działa przez 4 tygodnie. Po tych, które kupowałam w sklepie Dorcia łapała kleszcze już po 2 tygodniach :evil:
Oczywiście psiaki znowu naznosiły masę "skarbów" i mamy sprzątanie jak w banku - ale za takie powitanie, złego słowa nie powiem :wink:
Renka Grabow - 25-07-2009 00:15
I stał się cud - mam zazdrostki w oknach!!! :wink: Zawsze uważałam, że moja Mama ze swoją miłością do wszelkiego rodzaju firan przesadza, bo to tylko niepotrzebne kurzołapy. W mieszkaniu mieliśmy minimum zasłon, bo na tej wysokości nikt nam do okien nie zaglądał. Tymczasem w Jankowie czułam się bez przerwy podglądana, głównie przez wiewiórki i łosie, ale zawsze.... że, o psiarni oglądającej telewizję nie wspomnę.
Dlatego na razie są zazdrostki, a potem będą jeszcze zasłony, lub coś w tym rodzaju. Mamo, zwracam honor - naprawdę zrobiło się przytulniej z tymi szmatkami w oknach :lol: Zdjęcia będą a i owszem, soon :wink:
Dzisiaj dopieszczałam domek, za to jutro obowiązkowo wyruszam do ogrodu. Wyruszam, bo to będzie cała wyprawa - z uwagi na inwazję komarów, które żrą bezczelnie w samo południe, muszę wynaleźć odzież ochronną (przydałby się skafander kosmonauty) oraz wysmarować i wypsiukać się wszystkim co jest w domu - może coś zadziała :roll: Muszę skosić zieleninę, która podczas naszych wakacji nieźle wyrosła i zacząć przygotowywać klomb na sierpniowe nasadzenia irysów i piwonii.
bemark - 31-07-2009 21:35
pieknie
Renka Grabow - 01-08-2009 00:36
Dziękuję za tak treściwy komentarz :wink: Zapraszam do komentarzy na dłuższą pogawędkę :wink:
Renka Grabow - 01-08-2009 00:46
Obiecałam, że pokażę moje zazdrostki. Oto świetna okazja, bo jestem na wakacjach u rodziców i internet mojego brata po prostu śmiga :lol:
Kuchnia z moim ulubionym ceramicznym, ikeowskim zlewem:
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6433.JPG
http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6394.JPG
W gabinecie trochę za krótko, ale nie mogłam się oprzeć tym różom :wink:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6411.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6409.JPG
Sypialnia, tutaj w przyszłości dodam jakieś romantyczne muśliny :D
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6398.JPG http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN6422.JPG
Renka Grabow - 01-08-2009 00:52
A co kwitło w Jankowie w lipcu??? Niestety dużo mniej niż w poprzednim miesiącu, ale i tak nie było źle :D :D :D
Lilia
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5438.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5435.JPG
Floksy jasno i ciemno różowe:
http://lh4.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5453.JPG http://lh6.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5452.JPG http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5445.JPG
I nadal szalały słoneczniczki :D
http://lh5.ggpht.com/_WP-BD9MqS8o/Sn...0/DSCN5455.JPG
Renka Grabow - 18-08-2009 22:52
Drugą część wakacji odbywaliśmy w składzie odchudzonym o głowę rodziny, która to głowa musiała wrócić do pracy :( Udałam się z potomkiem w podróż do źródeł, czyli pojechaliśmy na wakacje do moich rodziców :wink: Moje rodzinne strony odkrywam co jakiś czas na nowo, tak było i tym razem :D
W Lublinie zwiedziłam nareszcie romańską kaplicę zamkową. Zachwycenie!!! Jasiek nacieszył się labiryntem na Placu po farze. Szukałam klimatów Singera i owszem lubelska starówka potrafi poruszyć wyobraźnię (w przeciwieństwie do warszawskiej niestety)...
Odwiedziliśmy mojego chrześniaka w Świdniku i po raz kolejny zachwyciłam się tym zielonym miasteczkiem, gdzie wszędzie jest blisko i wygodnie :D
W Nałęczowie najlepsze na świecie sorbety są u Pawłowskiego. Powtarzam opinię potomka, który tylko takowe lody jada i ma porównanie :wink:
Spotkałam się z koleżankami z liceum, przeszłyśmy się nawet do naszej starej poczciwej szkoły, pięknej XIX willi zaprojektowanej przez Witkiewicza.
Jasiek oswajał łabędzie w parku, w ostatniej chwili łapałam go przed wpadnięciem do stawu.
I wreszcie Kazimierz do którego mam przeogromny sentyment, jak zapewne połowa populacji Polski, ale co mi tam... Do Kazimierza dotarliśmy już w komplecie, bo Pawełek przyjechał na moje urodziny :D :D :D Muszę przyznać, że bardzo miło mieć urodziny w Kazimierzu.
Wystarczy trochę wysiłku i dobrej woli, aby uciec od tłumu turystów, którzy nie ruszają się z rynku. My przez przypadek trafiliśmy do pensjonatu Folwark Walencja na Górnej. Pensjonat powstał 5 lat temu, a panuje w nim taka atmosfera, jakby trwał tam od 150 lat. Swoim stylem nawiązuje do tradycji dworkowej, ale i kazimierzowskiej. Prowadzi piękny dialog z sąsiadującą z nim starą drewnianą willą. Będą zdjęcia, to nie będziecie musieli wierzyć mi na słowo. Obiad był świetny, obsługa bardzo mila, a z ogrodu aż nie chciało nam się ruszać.
Nie wystarczyło nam tylko czasu na spacer po Krakowskiej. Trudno, następnym razem od tego zaczniemy. I od Janowca, bo Jaś był w tym pięknym zamku w 7 miesiącu swojego życia płodowego i nic a nic już nie pamięta. Trzeba odświeżyć wspomnienia!!!!
Teraz jesteśmy już w domku i odliczam dni do 25 sierpnia , kiedy to po 3 letniej przerwie przylatuje moja kochana siostrzyczka!!!!!!!!!!!!!!!!
HURA, HURA, HURRRRRRRRRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Renka Grabow - 20-08-2009 23:55
I aby nie było, że dziennik budowlany, a ja o kwiatkach, Kazimierzach i takich tam, to obwieszczam, że był stolarz. Obejrzał nasze stojące w kartonach od roku drzwi i owszem zrobi montaż, tylko w poniedziałek zabierze je do swojego warsztatu do obróbki. Przesuwne też zamontuje, schodki dwa zrobi z jesionu i obiecuje, że nas nie puści z torbami :wink:
Rozpakowałam nareszcie moje ukochane "skorupy". Tak mi już trochę ich brakowało :wink: Każda filiżanka z innej parafii, fragmenty serwisów, nawet kilka Rosenthali i V&B wyszperanych latami na Kole i allegro. Porcelana trochę czekała, bo w pierwszej kolejności rozpakowaliśmy książki, którym było bardziej niewygodnie w kartonach :wink:
A wczoraj do Jasiowego baseniku zbliżył się desant. Desant był dłuuuuuuuuugi i zielono-szary, i na szczęście uciekł, gdy się zbliżyłam. To znaczy on uciekał w jedną stronę, a ja w przeciwną. Jak na desant przystało wycofywał się bezszelestnie, ja natomiast wstyd przyznać - z dzikim rykiem. Nie pytajcie dlaczego, to się odbyło poza śwadomoścą, a za czyny w afekcie jest niższy wymiar kary :wink:
Jednak będzie o kwiatkach :D Najbardziej żałowałam cudnych dorodnych pigwowców, zmarnowanych przez murarzy już na początku budowy... Tymczasem dziś znalazłam na tym miejscu maleńki krzaczek pigwy!!! Został opalikowany i jesieną trafi spod garażu do ogrodu. Należy mu się za taką determinację :D
Renka Grabow - 24-08-2009 23:05
Jankowo już przygotowane na przyjazd wyczekiwanego gościa!!!! :D :D :D
Klocki poukładane, kwiatki podlane, biały twaróg chłodzi się w lodówce. Psy zostały tak porządnie wyszczotkowane, że też poczuły powagę chwili. Alicja już za chwilę wyrusza na lotnisko, ale zobaczymy się dopiero jutro po 17-tej. Długa i męcząca będzie ta podróż, ale potem 4 tygodnie rodzinnych wakacji :D :D :D
Strona 6 z 8 • Wyszukano 599 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8