ďťż

czy powinien zwrócic pieniadze?





gosia@ - 19-05-2005 20:56
Opisywałam nasza przygode z architektem.Po wykanczajacych rozmowach, rozstalismy sie.Niby wszystko jasne, ale jest jedno ale.......za jego dzieło zapłaciliśmy 7000 zł.Dzisiaj bylismy u znanego architekta, równiez z łamów Muratora :P przesympatyczna, sprawiajaca wrazenie profesjonalisty osoba, złapała sie za głowe, widzac dzieło naszego "mistrza" :evil: to juz 4 architekt który jednoznacznie twierdzi,z e nasz projekt to projekt bardzo drogiego, złego domu :evil: a na dodatek w warunkach zabudowy mam zapis max 9 m od posadzki do kalenicy, a w moim projekcie jest 9.19m!I, tu mam pytanie, szarpac sie o kase?Na moje zarzuty odpowiedział, ze dom tani, to pojecie wzgledne i ze powinnam mu podac cene za m2, bo tak, to......kazdy chce tani(sic)!No i zdurniałam, czy rzeczywiscie byłam mało precyzyjna?czy powinnam zosatwic te pieniadze jako zapłate za jego prace(do d...y prace) :evil: czy zadac zwrotu?Podpowiedzcie, bo ja mam metlik okrutny i juz zatraciłam zdolnosc rozsadnego bez emocji ppodchodzenia do sprawy :cry:





- 19-05-2005 21:07
najlepsze są czynniki na bodzce zewnętrzne :lol:



gosia@ - 19-05-2005 21:12

najlepsze są czynniki na bodzce zewnętrzne :lol: Nie chce byc złosliwa,a le wnosze ze dom budujesz z materiałów w sygnaturce :wink:



Mały - 19-05-2005 21:36
Moja rada postrasz sądem ,a jak nic nie da to do sądu. W końcu Polacy zaczynaja myśleć jak na zachodzie.





gosia@ - 19-05-2005 21:42

Moja rada postrasz sądem ,a jak nic nie da to do sądu. W końcu Polacy zaczynaja myśleć jak na zachodzie. niby, tak tylko takie sprawy strasznie długo trwaja.



Mały - 19-05-2005 21:48
Dlatego najpierw postrasz sądem. Powinien mieć OC (polisę). PZU oferuje taką od "niewykonania lub nienależytego wykonania usługi" -zwie sie toto "odpowiedzialność cywilna kontraktowa".
Najlepiej dorwij jakiegoś znajomego prawnika albo przewertuj kodeks cywilny i wypisz parę paragrafów( może pomóc znajomy agent ubezpieczeniowy bo troche zna sie z reguły na owych paragrafach).
A jak nie pomoże to do sądu.Fakt troche to potrwa ale zawsze szansa ,że kasę odzyskasz (lepsze to niz nic- dla mnie przynajmniej 7 tys. to niezła górka pieniędzy).
Pozdrawiam



pokar - 19-05-2005 21:55
Oczywiście!!!
Pomyśl, co można w Twoim wymarzonym domku zrobić za siedem kawałków. Jeśli tak łatwo oddajesz kasiorkę to chętnie podam Ci nr mojego konta :lol:

A tak poważnie: nękaj gnojka, jak tylko się da. Podaj do sądu, jeśli trzeba będzie, nachodź, nie odpuszczaj, powiadom wszyskich w okolicy, że jest gnojkiem, może lokalna gazeta da się namówić na publikację. Nasze miejscowe brukowce są często łase na wszelkie sensacje.
Nawet jeśli nie, to zawsze możesz go tym choćby zmotywować.
pozdrawiam
pokar



gosia@ - 19-05-2005 23:06

Dlatego najpierw postrasz sądem. Powinien mieć OC (polisę). PZU oferuje taką od "niewykonania lub nienależytego wykonania usługi" -zwie sie toto "odpowiedzialność cywilna kontraktowa".
Najlepiej dorwij jakiegoś znajomego prawnika albo przewertuj kodeks cywilny i wypisz parę paragrafów( może pomóc znajomy agent ubezpieczeniowy bo troche zna sie z reguły na owych paragrafach).
A jak nie pomoże to do sądu.Fakt troche to potrwa ale zawsze szansa ,że kasę odzyskasz (lepsze to niz nic- dla mnie przynajmniej 7 tys. to niezła górka pieniędzy).
Pozdrawiam
Dla mnie tez:-)a, prawnik jasne, nawet w domu jest :wink:



gosia@ - 19-05-2005 23:08

Oczywiście!!!
Pomyśl, co można w Twoim wymarzonym domku zrobić za siedem kawałków. Jeśli tak łatwo oddajesz kasiorkę to chętnie podam Ci nr mojego konta :lol:

A tak poważnie: nękaj gnojka, jak tylko się da. Podaj do sądu, jeśli trzeba będzie, nachodź, nie odpuszczaj, powiadom wszyskich w okolicy, że jest gnojkiem, może lokalna gazeta da się namówić na publikację. Nasze miejscowe brukowce są często łase na wszelkie sensacje.
Nawet jeśli nie, to zawsze możesz go tym choćby zmotywować.
pozdrawiam
pokar
wiem, dzięki, ja głupia mam tylko nadzieje ze jakos tak polubownie sie da :-? Jakos tak nie bardzo mi w smak, nurzanie sie w błocie, ale 7000 to powazny argument



- 19-05-2005 23:29
musisz byc niekonwecjonalna , nieszablonowa , przebojowa
innymi słowy musisz byc krok przed nim :lol:

A SĄDAMI TO SOBIE MOŻNA W POLSCE DZIECI STRASZYĆ :cry:

PS. JAK CHCESZ TO MOGĘ POMYSLEĆ NAD ODPOWIEDNIM BODZCEM



Mały - 20-05-2005 08:17

musisz byc niekonwecjonalna , nieszablonowa , przebojowa
innymi słowy musisz byc krok przed nim :lol:

A SĄDAMI TO SOBIE MOŻNA W POLSCE DZIECI STRASZYĆ :cry:

PS. JAK CHCESZ TO MOGĘ POMYSLEĆ NAD ODPOWIEDNIM BODZCEM
Niestety masz racje .Co do polskich sądów to mam podobne zdanie.



gosia@ - 20-05-2005 09:31

musisz byc niekonwecjonalna , nieszablonowa , przebojowa
innymi słowy musisz byc krok przed nim :lol:

A SĄDAMI TO SOBIE MOŻNA W POLSCE DZIECI STRASZYĆ :cry:

PS. JAK CHCESZ TO MOGĘ POMYSLEĆ NAD ODPOWIEDNIM BODZCEM
oki, to pomysl nad bodzcem :wink:



M@riusz_Radom - 20-05-2005 09:36
Jeśli Cię stać na to, aby robić komuś prezenty w wysokości 7000 PLN to sobie odpuść. W przeciwnym wypadku walcz o każdą złotówkę + odszkodowanie za przesunięcie terminu prac + odsetki ustawowe licząc od dnia, w którym miałas dostac gotowy projekt.



zibi2 - 20-05-2005 09:40
A ja bym straszenia sądem nie skreślał tak od razu.
Niezależnie od czasu trwania i wyniku gościowi nie posłuży garb w postaci sprawy o nienależyte wykonanie usługi. Tyle że realizacja takiej groźby jest kosztowna i wyczerpująca nerwowo bo w tym przypadku nie obejdzie się bez biegłych.

No i jeszcze zostaje PIIB jak się będzie stawiał zgłoś go obowiązkowo.

pozdr



- 20-05-2005 09:40
wersja rygorystyczna :

czarne BMW -bagażnik - las

wersja srednia:

wynajmujesz dwie papugi które będą stać przed wejsciem do jego biura odradzając korzystanie z jego usług



zibi2 - 20-05-2005 11:01
selim - w twoim wieku filmy po 20.00 są niewskazane bo wypazcają psychikę.



- 20-05-2005 11:07
ZIBI A TY DOBRZE BY BYŁO JAKBYS DOTRWAŁ DO DZIENNIKA I POOGLADAŁ CO SIE W KRAJU DZIEJE



theRav - 20-05-2005 11:11
gosia - bez obrazy ale nie doczytałem się co właściwie zarzucasz temu architektowi, że inny architekt zrobiłby dom inaczej? To żaden argument.
Nie wiem co mogłabyś mu zarzucić (poza tą kalenicą).
Przecież to ty jesteś klientką i chyba masz jakąś swoją wizję domu, którą architekt ma ci jedynie pomóc stworzyć i określić za ciebie techniczne szczegóły realizacji tej wizji.
Nie wiem co poszło w tym procesie nie tak i nie wiem jakie masz konkretne zarzuty wobec projektu za który zresztą zapłaciłaś (sic!)



rzyraf - 20-05-2005 11:24
Krok 1. Pismo do p. architeta z bożej łaski, w którym grzecznie i rzeczowo opisujeszc co Ci się nie podoba. Wysyłane za potwierdzeniem odbioru, możesz też wysąłc kurierem, na niektórych przygłupach taka akcja robi kolosalne wrażenie. Zawrzyj propozycję ugody - czyli zawrot 7000PLN + np. 10% odszkodowania za straty moralne ("nie bądź chamie chytry!!") oraz zwrot kosztów - telefony ponaglajace, koszty listu/kuriera itp. ale tylko to co możesz udowodnić.
Krok 2. Wizyta w PIH'u, tam powinnaś się dużo dowiedzieć.
Krok 2.1. Sąd polubowny przed PIH (nie wiem na 100% czy architekt też może byc wezwany, ale chyba tak, dotyczy to w końcu wszelkich usług)
Krok 3. Wizyta u dobrego adwokata, tak na dzień dobry nie musi byc drogo, ale chyba dobrze wydać np. 100-300 żeby odzyskac 7000PLN. W końcu i tak te pieniądze adwokata wliczysz sobie w koszty architekta i zażądasz ich wpokrycia do pełnej wysokości.
Zapomniałem - dopisuję - pismo od adwokata do architekta. Zobaczy, że nie żartujesz.
Krok 4. Proces przed sądem. Jak dobrze pójdzie to wcale się długo nie czeka, a nawet jesli to lepiej roczke poczekac i mieć na prezenty na gwiazdkę niż psychiczny ciężar dorabiania innych swoją krwawicą.

Pamiętaj, żeby szczególnie na wizytę do adwokayta iść dobrze przygotowana. Zgromadź wszelkie papiery, co gdzie kiedy. Chociażby te 9,19. Bardzo ważne.

Aha, jest na pewno coś jak "cech", nie wiem jak to się nazywa u architektów,ale na pewno znajdziesz. Wyślij tam skargę na tego pana, tak od razu, bez uprzedzania. Kopię skargi możesz/powinnas zawrzeć w pierwszym piśmie do niego.
Takie rzeczy działają wręcz perfekcyjnie:)
Pozdrawiam
Paweł Adamski



gosia@ - 20-05-2005 11:38

gosia - bez obrazy ale nie doczytałem się co właściwie zarzucasz temu architektowi, że inny architekt zrobiłby dom inaczej? To żaden argument.
Nie wiem co mogłabyś mu zarzucić (poza tą kalenicą).
Przecież to ty jesteś klientką i chyba masz jakąś swoją wizję domu, którą architekt ma ci jedynie pomóc stworzyć i określić za ciebie techniczne szczegóły realizacji tej wizji.
Nie wiem co poszło w tym procesie nie tak i nie wiem jakie masz konkretne zarzuty wobec projektu za który zresztą zapłaciłaś (sic!)
Nie doczytałeś, bo temat juz wałkowałam na forum i nie chciałam sie powtarzac, a teraz specjalnie dla Ciebie :wink: w skrócie

1. projekt robiony od grudnia, do dnia dzisiejszego nie skonczony!
2. budowa miała sie zaczac 01.04, zaakceptowalismy przesuniecie na 01.05!
3. dom miał byc tani w budowie, jest bardzo drogi
4.miał miec 160 m ma 240m2
5.nie jest zgodny z warunkami zabudowy
6. nasze straty, wynajecie mieszkania zamiast do kwietnia przyszłego roku, to do sierpnia 2000x5 m= 10.000
7.zamówiłam juz drzewo na "dach" za które musze zapłacic i nie wiem czy je wykorzystam za 17.000
8. zapłacone 7000
uffff, to na razie tyle, ale wkurzona jestem i juz ciezko mi myslec :evil:



gosia@ - 20-05-2005 11:39

wersja rygorystyczna :

czarne BMW -bagażnik - las

wersja srednia:

wynajmujesz dwie papugi które będą stać przed wejsciem do jego biura odradzając korzystanie z jego usług
Selim, dzieki :D ale Twoja wizja zdecydowanie odpada, ja mam juz 32 lata :wink:



gosia@ - 20-05-2005 11:40

Jeśli Cię stać na to, aby robić komuś prezenty w wysokości 7000 PLN to sobie odpuść. W przeciwnym wypadku walcz o każdą złotówkę + odszkodowanie za przesunięcie terminu prac + odsetki ustawowe licząc od dnia, w którym miałas dostac gotowy projekt. Masz 100% racji



gosia@ - 20-05-2005 11:41

Krok 1. Pismo do p. architeta z bożej łaski, w którym grzecznie i rzeczowo opisujeszc co Ci się nie podoba. Wysyłane za potwierdzeniem odbioru, możesz też wysąłc kurierem, na niektórych przygłupach taka akcja robi kolosalne wrażenie. Zawrzyj propozycję ugody - czyli zawrot 7000PLN + np. 10% odszkodowania za straty moralne ("nie bądź chamie chytry!!") oraz zwrot kosztów - telefony ponaglajace, koszty listu/kuriera itp. ale tylko to co możesz udowodnić.
Krok 2. Wizyta w PIH'u, tam powinnaś się dużo dowiedzieć.
Krok 2.1. Sąd polubowny przed PIH (nie wiem na 100% czy architekt też może byc wezwany, ale chyba tak, dotyczy to w końcu wszelkich usług)
Krok 3. Wizyta u dobrego adwokata, tak na dzień dobry nie musi byc drogo, ale chyba dobrze wydać np. 100-300 żeby odzyskac 7000PLN. W końcu i tak te pieniądze adwokata wliczysz sobie w koszty architekta i zażądasz ich wpokrycia do pełnej wysokości.
Zapomniałem - dopisuję - pismo od adwokata do architekta. Zobaczy, że nie żartujesz.
Krok 4. Proces przed sądem. Jak dobrze pójdzie to wcale się długo nie czeka, a nawet jesli to lepiej roczke poczekac i mieć na prezenty na gwiazdkę niż psychiczny ciężar dorabiania innych swoją krwawicą.

Pamiętaj, żeby szczególnie na wizytę do adwokayta iść dobrze przygotowana. Zgromadź wszelkie papiery, co gdzie kiedy. Chociażby te 9,19. Bardzo ważne.

Aha, jest na pewno coś jak "cech", nie wiem jak to się nazywa u architektów,ale na pewno znajdziesz. Wyślij tam skargę na tego pana, tak od razu, bez uprzedzania. Kopię skargi możesz/powinnas zawrzeć w pierwszym piśmie do niego.
Takie rzeczy działają wręcz perfekcyjnie:)
Pozdrawiam
Paweł Adamski
Fajnie,z e jestescie :P dziekuje



theRav - 20-05-2005 11:59
gosia - no to faktycznie koszmar, szczerze współczuję :(



zibi2 - 20-05-2005 12:21

ZIBI A TY DOBRZE BY BYŁO JAKBYS DOTRWAŁ DO DZIENNIKA I POOGLADAŁ CO SIE W KRAJU DZIEJE aha to widziałeś w dzienniku a nie w filmie...

na tym właśnie polega zaśmiecanie forum
kobieta pyta o konkrety a dostaje bzdetne hasła. Po to żeby coś klepnąć i zaistnieć publicznie.

Zajmujesz się windykacją, znasz kogoś kto się zajmuje - poleć jej. Zamiast p...ć o rzeczach o których nie masz pojęcia.



markus_gdynia - 20-05-2005 12:22

Nie doczytałeś, bo temat juz wałkowałam na forum i nie chciałam sie powtarzac, a teraz specjalnie dla Ciebie :wink: w skrócie

1. projekt robiony od grudnia, do dnia dzisiejszego nie skonczony!
2. budowa miała sie zaczac 01.04, zaakceptowalismy przesuniecie na 01.05!
3. dom miał byc tani w budowie, jest bardzo drogi
4.miał miec 160 m ma 240m2
5.nie jest zgodny z warunkami zabudowy
6. nasze straty, wynajecie mieszkania zamiast do kwietnia przyszłego roku, to do sierpnia 2000x5 m= 10.000
7.zamówiłam juz drzewo na "dach" za które musze zapłacic i nie wiem czy je wykorzystam za 17.000
8. zapłacone 7000
uffff, to na razie tyle, ale wkurzona jestem i juz ciezko mi myslec :evil:

GOSIA - nie do końca jestem pewien czy całkowitą winę ponosi tylko i wyłącznie architekt. 240 m zapewne nie pojawiło się z dnia na dzień tylko raczej z Twojego "chciejstwa". Czy koszt budowy domu nie wynika z tych samych powodów? Jeden daszek, drugi, jakaś lukarna, balkoniki.



- 20-05-2005 12:25
no nastepny sie uczepił

sciagniecie tej kasy (o ile jest zasadne) nie potrwało by dłużej niż jedno popołudnie , a Ty co polecasz poza biciem piany ? sąd ? :lol: no wiec



- 20-05-2005 12:27
zibi a ty nie słyszałeś o selimie ? nie....a moze chcesz poznać ?



Mały - 20-05-2005 12:28

wersja rygorystyczna :

czarne BMW -bagażnik - las

wersja srednia:

wynajmujesz dwie papugi które będą stać przed wejsciem do jego biura odradzając korzystanie z jego usług
Selim, dzieki :D ale Twoja wizja zdecydowanie odpada, ja mam juz 32 lata :wink: To jeszcze młoda dziewczyna jesteś.



zibi2 - 20-05-2005 12:31

no nastepny sie uczepił

sciagniecie tej kasy (o ile jest zasadne) nie potrwało by dłużej niż jedno popołudnie , a Ty co polecasz poza biciem piany ? sąd ? :lol: no wiec
Aha
a ty skąd wiesz czy jest zasadne i ile się należy ?
ci z BMW mają to ocenić ?.

skończ waść wstydu sobie oszczędź.



- 20-05-2005 12:34
zibi moze ja ci to na privie wyjasnie ? lepiej zrozumiesz



zibi2 - 20-05-2005 12:35

zibi a ty nie słyszałeś o selimie ? nie....a moze chcesz poznać ? Nie słyszałem i nie chcę poznać.
Choć domyślam się że chciałbyś pokazać mnie i innym jaki jesteś ważny.
A internet jest cierpliwy i wszystko przyjmie.
Masz ze 16 lat i nudzisz się wyraźnie.



- 20-05-2005 12:38
zibi podaj tylko gdzie a ja juz wpadne , pogadamy sobie



- 20-05-2005 12:40
i pamietaj ze internet juz dawno przestał byc anonimowy

wiec albo sobie odpusc albo na priv zapraszam



zibi2 - 20-05-2005 12:42

zibi podaj tylko gdzie a ja juz wpadne , pogadamy sobie Tu kończę żeby nie zaśmiecać dalej wątku budowlanego.
Jak masz ochotę dalej pośmiecić to załóż wątek "porady selima" czy coś.
żegnam



gosia@ - 20-05-2005 14:37

Nie doczytałeś, bo temat juz wałkowałam na forum i nie chciałam sie powtarzac, a teraz specjalnie dla Ciebie :wink: w skrócie

1. projekt robiony od grudnia, do dnia dzisiejszego nie skonczony!
2. budowa miała sie zaczac 01.04, zaakceptowalismy przesuniecie na 01.05!
3. dom miał byc tani w budowie, jest bardzo drogi
4.miał miec 160 m ma 240m2
5.nie jest zgodny z warunkami zabudowy
6. nasze straty, wynajecie mieszkania zamiast do kwietnia przyszłego roku, to do sierpnia 2000x5 m= 10.000
7.zamówiłam juz drzewo na "dach" za które musze zapłacic i nie wiem czy je wykorzystam za 17.000
8. zapłacone 7000
uffff, to na razie tyle, ale wkurzona jestem i juz ciezko mi myslec :evil:

GOSIA - nie do końca jestem pewien czy całkowitą winę ponosi tylko i wyłącznie architekt. 240 m zapewne nie pojawiło się z dnia na dzień tylko raczej z Twojego "chciejstwa". Czy koszt budowy domu nie wynika z tych samych powodów? Jeden daszek, drugi, jakaś lukarna, balkoniki. Jasne, masz racje......ale, podalismy program i ze chcemy ok 160m?Architekt nam powiedział, ze to przy naszym programie niemozliwe by sie zmiescic w 160m2 tylko wychodzi 240, no to trudno jak sie nie to sie nie da, w koncu, to on jest fachowcem :evil: a teraz po konsultacji mam rozpisany mój program który jednaks ie miesci w 160m2no to czyja wina te 240??? :evil: zreszta ja spiasałam powierzchnie z muratora własnie.A, dom jest prosty, zadnych lukarni, bo ich po prostu nie lubię.Koszt wynika z ilosci stali,murków oporowych( nie musza byc) i podobno komplikowanej elewacji i duzej ilosci zelbetu



gosia@ - 20-05-2005 14:39

wersja rygorystyczna :

czarne BMW -bagażnik - las

wersja srednia:

wynajmujesz dwie papugi które będą stać przed wejsciem do jego biura odradzając korzystanie z jego usług
Selim, dzieki :D ale Twoja wizja zdecydowanie odpada, ja mam juz 32 lata :wink: To jeszcze młoda dziewczyna jesteś. ale zanim wybuduje, to sie zestarzeje :P
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl