ďťż

Jak szukać i kupić działkę budowlaną ?





Jurek777 - 29-05-2005 22:39
Witam, jestem nowym forumowiczem. Aktualnie posiadam mieszkanie w domu wielorodzinnym, 75 m2. Marzę o niedrogim domu pod miastem w promieniu 20 - 25 km. Proszę o radę jak szukać działki, szczególnie w małych miejscowościach a nawet wsiach. Czy poszuliwania należy rozpocząć od urzędu gminy, sołtysa itp. Czy urzędy sprzedają działki? Czy należy dać sobie z tym spokój i rozpocząć zaraz poszukiwania w agencjach nieruchomości i ogłoszeniach?





thalex - 29-05-2005 22:48
Witaj na forum!

Ja działkę znalazłem poprzez ogłoszenie w lokalnej gazecie i taki sposób bym Tobie polecał.
Ogłoszenia umieszczałem ja ;"kupię działkę budowlaną...itd"

W mniejszych miejscowościach rozmawiałbym z sołtysem, który to pewnie odeśle do kolejnego mieszkańca ten dalej i możesz w ten sposób na wsi spędzić cały dzień :D .

Do urzędów wystarczy przedzwonić jeżeli będą coś mieli do sprzedania to powiedzą.



Jurek777 - 01-06-2005 13:24
Bardzo dziękuję za odpowiedź, pytanie może było trochę infantylne ale od czegoś trzeba zacząć :oops:



kaskaa - 01-06-2005 17:30
W małych miejscowosciach doskonałym źródłem informacji są panie prowadzące sklep.
Czytaj ogłoszenia i sam rozwieszaj swoje.





jacekska - 01-06-2005 23:05
Na co zwracać uwagę przy zakupie działki napisałem tu:
http://fotodom.xon.pl/index.php?opti...id=55&Itemid=2
Może się przyda?



SylwekW - 02-06-2005 20:01
Dobrym sposobem może tez okazać się jeżdżenie po okolicach i wypatrywanie tablic "Sprzedam działkę..." lub podobne. Często od razu widzisz gdzie i jaka jest działka :-)



karpecik - 04-06-2005 12:47
Opowiem moją historię.
1. lipiec 2004 roku - jestem na etapie szukania działki koło Rzeszowa. Na inwestycje, na przyszłość. Wybrałem się z panią z nieruchomości oglądać działkę "Przyszłościową" - słaby dojazd pod koniec, nieuzbrojona, rolna. No, ale kiedyś... Jedziemy po asfalcie, potem po "niby" drodze. No gdzie ta działka? Pada, mgła, kałuże w ogóle do d... Stop! Tutaj w prawo. Toooo? No chyba pani żartuje, przecież to pole. No pole, pole ale jakie dobre miejsce i ładne widoki. Przecież mgła i nic nie widać. Nie biorę, wracamy.
2. Listopad 2004 roku - szukam dalej. Jest dobrze. Budowlana, wytyczona, płaska, prąd, woda. Cena? Nooo.. niech będzie. Dużo, ale misto tu będzie za 2, 3 lata. Jadę do domu do właściela. Z nieba mi Pan spadł, mówi. Dobra, biorę 3 w szeregu, ja. Fajnie umowa za 2-3 tygodnie przez agencję. Po 3 tygodniach info z agencji. Był właściel i wycofał ofertę. Dostał lepszą od spółdzielni lekarskiej na budowę przychodni czy czegoś tam... A to pech. Pech?



karpecik - 04-06-2005 12:57
3. listopad/grudzień 2004 roku Warszawa. Sciągnąłem z internetu adresy wszystkich agencji w Rzeszowie. Dzwonię. "Szukam działki, poza Rzeszowem, cena do... tysięcy, ładna, chętnie uzbrojona". Czekam na informacje. Oddzwaniają z kilku agencji, robię wypis, umawiam się na sobotę od rana na oglądanie... Raniutko z W-wy i do Rzeszowa.
Oglądam do zachodu słońca prawie. Jaki ten Rzeszów duży, jeżdżę i jeżdżę... Brzydka oklica, linia wysokiego napięcia, na zboczu (wyciąg można budować), koło fabryki itp. itd. No, proszę pana została jedna, ale na drodze robią kanalizację i nie da się podjechać. Dobra podjadę sam w niedzielę. Jak się zdecyduję to dam znać.



karpecik - 04-06-2005 13:07
4. niedziela grudzień 2004 jadę, ale nie dojadę. Brak dojazdu, właściciel dogadał się z sąsiadami, zapłaci, wytyczą po kawałku z ich działek. OK. Idę. Prawie hektar pola, drzewka, pozostałość po jeziorku, piękny widok na Rzeszów. Za mną nikt się nie wybuduje bo zaczyna się stok. Chyba kupię, tylko muszę w umowie zawrzeć zasady dostępu do drogi. Schodzę z działki. Co szkodzi zapytać sąsiadów na temat tej działki? Pukam do sąsiada z przodu. Miły facet i ładny pies. Ta działka? Ale drogi nie ma i nie będzie. Jak to nie będzie? No jest... ale z drugiej strony przez stok. Żarty, nie? Nie żarty. A osuwisko Pan widział? Jakie osuwisko? No z brzózkami... To nie jeziorko??? Nie, ziemia się kiedyś po wielkich ulewach osunęła. Klops. Do widzenia. A co działki sie szuka? A mam do sprzedania, ładna, bez osuwiska.. To możemy teraz podjechać? Nie ogolony jestem... Panie, co Pan?



karpecik - 04-06-2005 13:14
Jedziemy. Znowu ta droga na pole z pktu 1. O cholera, jak tu ładnie! Pięknie, a jakie widoki?! Stajemy. To ta. Hmmm... Hmmmm.... Ile? Tyle. Mniej. No to tyle. Jaka to powierzchnia?. Coś ponad 60 arów, dokładnie nie pamiętam. Słupków nie ma. Dobra na mój koszt, właściciel. Wody nie ma. Tu jest woda źródlana, 6-7 kręgów i koniec. Droga słaba. A wie Pan, że Rzeszów poszerzają od 1.01.2006roku. i to prawie miasto będzie. Hmmm... Hmm... Biorę.



karpecik - 04-06-2005 13:23
5. Poniedziałek grudzień 2004 roku. Agencja? To ja, pamięta Pani? Ta działka przyszłościowa to aktualne jeszcze? Tak, cena spadła bo właściciele się żrą między sobą. Teraz kosztuje.... Dam mniej. Zapytam właścieli.... Zgadzają się. To ja kupuję.
6. 31 grudnia 2004 roku. Dziękuję Pani notariusz, że Pani pracuje w Sylwestra. Jak Pan załatwił w agencji własności rolnych to pozwolenie w 15 minut? Mapki są? Wyciąg z księgi wieczystej jest? Pieniądze są? Ochota jest? Wszystko OK. Podpisujemy.
I tak w Sylwestra zostałem małorolny....



karpecik - 04-06-2005 13:32
7. to nie koniec był..... 26 lutego 2005 roku. Witam ponownie Pani notariusz. Zniżka dla starych klientów? Super. Dobrze, że są dwa pokoje bo rodzina właścicieli nie chce nawet na siebie patrzeć a słuchają odczytania umowy w dwu pokojach jednocześnie. Żona, nie zagaduj Pani notariusz bo się właściciele pokłócą i koniec imprezy. Podpisane. Ufff :oops:
I tak w dniu imienin stałem się "rolnikiem". Mama jak pojechała na działki to chciała tam w namiocie zostać. Wszystkim się podoba. A 10 czerwca jadę na ponowne wytyczenie granic działki. Wywiązał się poprzedni właściciel z obietnicy. Jest w porządku.
Czy ja miałem szczęście? Tak uważam, na razie. Bo gdybym nie kupił tej pierwszej działki przed 1.01.2005 r to Urząd Skarbowy zabrał by mi 30% bo w marcu 2004r wycofałem pieniądze z kasy mieszkaniowej. Udało się.



akacja - 04-06-2005 19:38
Jurek, szukaj miejsca, które ci się podoba, a potem popytaj w okolicy o właściciela. Sąsiedzi w małych miejscowościach wiedzą o sobie bardzo dużo! A jak trafisz na takiego, który nie jest zainteresowany sprzedażą, to pytaj kto w okolicy ma działki do sprzedania. Tym sposobem znajdziesz. Sprawdź oczywiście plan zagospodarowania na terenie który cię interesuje.
Powodzenia :)



Mały - 04-06-2005 20:34
1.Szukanie działki ze znajomym:
Wybudowany dom w stanie surowym ,przepiekna okolica ,brak sasiadow.
I tylko mały drobiazg - woda na głębokości ponad 100m ,koszt (brak f-my na taką głebokośc w rejonie-trzeba sprowadzieć) wybicia studni ok. 25 tys.
I nagle działka nie była juz taka atrakcyjna...
2. Działka z domkiem w stanie surowym,dzielnica sporego miasta ,cena bardzo przystępna ,tylko:
część działki innego właściciela z cesja banku,ta część to pas między domem a jedyna drogą ,po steierdzeniu że na helikopter gościa nie stać -rezygnacja.



MartaL - 04-06-2005 22:12
Myślę,że najlepiej właśnie pojeżdzić po okolicy i popytac ludzi,agencje często zawyżją cene no i prowizja. Warto samemu sprawdzić jak to jest z kanalizacja, wodą itp.. a nie zdawać się na zapewnienia sprzedającego. Warto też wcześniej ustalic jakie są warunki zabudowy bo może się okazac że można np. tylko dom z płaskim dachem na tej ulicy wybudować (tak jak u nas :evil: )



bladyy78 - 04-06-2005 22:17
I co wazne przed kupnem dzialki sprawdz jakich bedziesz mial sasiadów :D bo dzialka moze byc extra ale jak bedziesz mial sasiadów kiepskich to zycie nie bedzie Ci biegło spokojnie.



Mały - 04-06-2005 22:36

Myślę,że najlepiej właśnie pojeżdzić po okolicy i popytac ludzi,agencje często zawyżją cene no i prowizja. Warto samemu sprawdzić jak to jest z kanalizacja, wodą itp.. a nie zdawać się na zapewnienia sprzedającego. Warto też wcześniej ustalic jakie są warunki zabudowy bo może się okazac że można np. tylko dom z płaskim dachem na tej ulicy wybudować (tak jak u nas :evil: ) No tak ,tylko ,że agencja z reguły posiada aktualne mapki i umowy,a samemu to mozna sie czasem niestety wpuścić w niezłe maliny.
Cociaż co do taniej to nie zaprzeczam.



maciekg - 04-06-2005 23:01
Szukalem ponad rok, ale znalazlem to czego szukalem, radze:

1. ustal co chcesz miec - priorytety - czyli czy las koniecznie, czy komunikacja publiczna etc - na tej podstawie wytypuj na mapie rejony,
ustal cene dzialki i powierzchnie min.

2. ja rejony poznawalem umawiajac sie z lokalnym posrednikiem/agemntem, ktory pokazywal okolice, mowil o cenach w okolicy

3. po ww. rozeznaniu jezdzilem i szukalem sam: sa ogloszenia na plotach etc. a nawet pukalem od domu do domu... choc z polskim chlopem trudno sie dogadac... i lepiej nie wygladac na handlarza - posrednika...

4. kupilem od lokalnego posrednika, ktorego dom znalazlem przypadkiem w wymarzonym miejscu, a skierowal mnie tam przypadkiem facet sprzedajacy z ogloszenia duzo mniej atrakcyjne dzialki

5. nie poddawaj sie za szybko, nie kupuj tego co nie spelnia Twoich wymagan - dzialek jest sporo - ja szukalem rok ale znalazlem dzialke taka, na jaka myslalem ze nie bedzie mnie stac, w przystepnej cenie, co prawda rolna ale jak sie okazalo pozwolenie na budowe mozna "dostac" - czyli nie skreslaj rolnych
- to byl warunek zakupu od Sprzedajacego - czyli dobrze ustaw warunki zakupu by nie kupic piachu na ktorym nic nigdy nie zbudujesz - np. placisz polowe kwoty za ziemie po otrzymaniu pozwolenia na budowe...jezeli Sprzedajacy zapewnia Cie ze z pozwoleniem nie ma klopotu powinien sie zgodzic, lub jezeli nie dostaniesz pozwolenia ma placic Ci jakas kare umowna

powodzenia



Mały - 05-06-2005 14:10
I uważaj na grunty z tajemniczym dopiskiem "rezerwa zasobów naturalnych" czy jakoś tak - tam raczej nic nie zbudujesz.



Scarab - 05-06-2005 14:13
jestes z katowic (?) - popytaj forumowiczow z twojego regionu. sadze, ze ci pomoga - sa w temacie - wielu z nich buduje sie w miejscach, gdzie dzialki sa jeszcze do kupienia. przyjazni forumowicze - to nieoceniony skarb
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl