nowi budowniczy
aga&piotr - 28-10-2007 12:13
Edytko,już obejrzałam :) ale co z ta gruchą? czemu nie dojechała??
Maruś i Asia - no wspaniale, działajcie dalej :D
Andzik, masz racje, Marek posłucha i poradzi :lol:
andzik.78 - 28-10-2007 15:24
zapalenie oskrzeli ma zastrzyki dostaje Bidulka mała ile to musi się nacierpieć. :(
To musi być dość mocne zapalenie skoro antybiotyk doustny nie jest w stanie pomóc. :-? zastrzyki ma dlatego,ze po zawiesinie zwraca o ile wypił bo z podaniem leku był i jest u małego problem.
andzik.78 - 28-10-2007 15:25
Maruś i Asia- mam dwóch synków :D , córki u mnie niet..
Ola & Kamil - 28-10-2007 16:19
Oj ale tu się dzieje!
Skorpionku, zgadzam się że tu tylko rozmowa i cieropliwość - trzeba na spokojnie i konsekwentnie drążyć temat, by mąż wiedział, że taki temat jest, i nie pojawia sięsporadycznie tylko stale Cię dręczy.
andzik, życzę synusiowi zdrówka!!!!a może już jest lepiej???
aga&piotr, jestem w stanie wyobrazić sobie wasze emocje. zazdroszcze...
jutro przeprawa w sądzie. tzn gdybym mogła tylko wziąć sprawę w swoje ręce...
a tu sprawa delikatna bo działka jest własnością "Teściów" i nie za bardzo wypada mi się panoszyć. Oni sami niestety muszą się z tym borykać.
no i weekend z głowy - całe dwa dni przesiedziałam na targach budowlanych. a Moja Połówka w szkole :-?
Maruś i Asia - 28-10-2007 16:36
Maruś i Asia- mam dwóch synków :D , córki u mnie niet.. Ups :oops: to się popisałam. :oops:
Ale zdrówka i tak życzę. :P
andzik.78 - 28-10-2007 16:53
Maruś i Asia- mam dwóch synków :D , córki u mnie niet.. Ups :oops: to się popisałam. :oops:
Ale zdrówka i tak życzę. :P nic sie nie stało :D :D :D . Gdybyś zobaczyła synka to nie powiedziałabyś ,że to chłopak.Bardzo często jest brany za ''śliczną dziewusię"..... :D :D :D
marnia - 28-10-2007 20:44
Zacząłem dzisiaj czytać wasze posty i ...
zaczęlo się bardzo interesująco. :D :D
Aga - super nastrój, emocje ,
:oops: :oops: :oops: podniecenie :oops: :o :D i emocje sięgajace zenitu :oops: :oops: :o :oops: :o :D :D :D również u Edmarci. :D :D :D
I te fotki :o :o , które myślałem, że się pojawią, :o :o i na które czekałem razem z Asią :D .
I których nie było niżej :evil: :evil:
Ja jak w rasowy polityk. Widzę co chcę. :D :D
A tak na poważnie :D :D
Oooo..., jaki jestem zaskoczony. :o :o
Widze, że się trochę rozkręciliście. :o :o
Cieszę się, że budowa postępuje - gratulacje. :D
Martwię się, że bakcyle atakują :( - pozdrowienia. :D
Ola & Kamil - co ciekawego na targach? Co Cię najbardziej zainteresowało?
U mnie i dobrze :D i wk...jąco :evil: :evil: zarazem.
Wodociąg pod znakiem zapytania -to :evil: :evil:
W sobotę na działce pracowała koparka, jest dziura w ziemi :D :D
(więcej w dzienniku).
andzik.78 - 28-10-2007 20:56
No a jak Twoje postępy? Aguś u mnie pierwsze małe kłopotki. Grucha z betonem miała być wczoraj, ale niestety nie dotarła. :(
Zapraszam Cię do galerii, tam produkuję się na bieżąco. :lol: u nas jak architekt sie pomylił i xle wyliczył fundamenty to zamiast dwóch -trzy gruchy były potrzebne :evil: :evil: :evil: :evil:
BERNADETKA - 29-10-2007 12:57
witam wszystkich serdecznie po weekendzie :D
Zazdroszczę Wam..oczywiście w pozytywnym znaczeniu...ja ciągle w miejscu stoję..:(
nawet działka nie jest na mnie jeszcze :cry:
Poza tym dziś byłam na testach alergicznych z moja córą..i znam juz przyczyne chorób w tym astmy oskrzelowej :( to są grzyby i pleśnie
Mam 2 wyjścia...zmienić stancję ..lub tą generalnie wyremontować..a to jest spory koszt :(
..nie wiem co robić ... :cry:
marnia - 29-10-2007 16:04
Upss. :o
poniedziałek i jaka cisza. :roll:
Nie tylo na zewnątrz. :roll:
Można oczy za wami wypatrzeć :o :o :o
Bernadetka, jeżeli masz wilgoć lub nawet małe plamy pleśni na stancji, to nie zastanawiaj się tylko z tamtąd się wynoś.
Szkoda zdrowia.
Remont, to powinien zrobić właściciel tego przybytku, a nie ty.
Wydasz kasę, dostaniesz wymówienie lokalu i tyle twojego.
Chyba , że są jakieś inne przesłanki o których nie wiem, a są istotne.
Pozdrawiam Twojego skarba i Ciebie.
skorpionek1975 - 29-10-2007 17:14
Skorpionku tylko rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa, podczas której będziesz mówić o tym co ty czujesz, co tobie się nie podoba i dlaczego. Marek ma rację - najlepiej mówić to wszystko cichym głosem i jak najbardziej hamować emocje. Wiem, że to trudne, ale naprawdę watro.
[/b]
Maruś i Asia i wszystkim zresztą dziękuje za wsparcie :D
Marnia napisał
Marnia, nie przejmuj się tym że wywołałeś wilka z lasu , czasem dobrze poruszyć jakiś temat, przynajmniej mi ulżyło , robal mnie gryzł od środka, :evil: już długo długo. Więc trochę się wyżaliłam.
Marku masz racje że do niektórych mężczyzn nic nie dociera, skoro uważa że zarabia to jest pępkiem świata. A mnie uważa za typowego darmozjada :x
Z którym na tematy takie jak gdzie i jak będziemy mieszkać się nie rozmawia.
Zresztą jeździsz samochodem i sam wiesz ze z Policjantem się nie dyskutuje , bo policjant wie najlepiej, nawet jeśli nie ma racji.
:roll:
skorpionek1975 - 29-10-2007 17:32
Jeszcze jedna cenna uwaga.
Drogie panie.
Jeżeli chcecie porozmawiać ze swoimi partnerami, to mówcie dość cicho.
Primo - nie podniesiecie głosu, nie będzie reakcji obronnej drugiej strony.
secundo - zmuszacie druga stronę do słuchania. Musi sie wysilic, aby Was wysłuchać.
I NIGDY nie mówcie w formie pretensji, oskarżeń, żalów, lecz mówcie tylko i wyłącznie O SWOICH ODCZUCIACH I UCZUCIACH
Tym razem zapomnijcie o wyrazie TY, zastosuj wyraz JA. Mój mąż jak coś do niego mówię zawsze udaje że nie słyszy, nie odpowiada mi.
Ja najczęściej prowadzę monolog co mnie doprowadza do białej gorączki. :evil:
No i zmieniamy nastrój , koniec nie powracamy do tego bo się smutno zrobiło , a ma być wesoło i optymistycznie
aga&piotr Ciesze sie że wam się dobrze układa, i praca wre pełną parą.
czekam na zdjęcia , czekam
:roll:
Andzik , mam nadzieję że Twój synuś szybko wyzdrowieje :(
skorpionek1975 - 29-10-2007 17:37
O zdjęcia kotka też proszę .
Już sie doczekać nie mogę 8)
marnia - 29-10-2007 18:28
witaj skorpionku. nareszcie
marnia - 29-10-2007 18:29
PILNE!!
WODOCIĄG I WSPÓLNA DROGA.
10 współwłaścicieli drogi wyraziło zgodę na wodociąg, zlecili i zakupili projekt nitki głównej (w drodze).
Niestety 4 się ostatnio wycofało (wszyscy z 1 rodziny), że teraz brak kasy.
Wygląda to tak, jakby czekali na wykonanie wodociągu, a później się tylko do niego podepną bez ponoszenia kosztów.
Czy jest to możliwe ?
Czy wodociąg jest własnościa inwestorów??
Jak prawnie się zabezpieczyć, aby nie mogli oni podłączyć się do wodociągu bez zgody inwestorów wodociągu??
Chodzi o zagwarantowanie nam (w razie podłączenia) zwrotu części poniesionych kosztów.
andzik.78 - 29-10-2007 20:21
Upss. :o
poniedziałek i jaka cisza. :roll:
Nie tylo na zewnątrz. :roll:
Można oczy za wami wypatrzeć :o :o :o
Bernadetka, jeżeli masz wilgoć lub nawet małe plamy pleśni na stancji, to nie zastanawiaj się tylko z tamtąd się wynoś.
Szkoda zdrowia.
Remont, to powinien zrobić właściciel tego przybytku, a nie ty.
Wydasz kasę, dostaniesz wymówienie lokalu i tyle twojego.
Chyba , że są jakieś inne przesłanki o których nie wiem, a są istotne.
Pozdrawiam Twojego skarba i Ciebie. RACJA.Nawet jak remont zrobisz to grzyby o pleśnie zostaną ale ujawnią się po jakimś czasie. Cos zapamiętałam z tych studiów -tym co pamiętam to sie dzielę.
My budujemy sie na działce rodziców, niedługo maja na nas przepisać.
andzik.78 - 29-10-2007 20:25
PILNE!!
WODOCIĄG I WSPÓLNA DROGA.
10 współwłaścicieli drogi wyraziło zgodę na wodociąg, zlecili i zakupili projekt nitki głównej (w drodze).
Niestety 4 się ostatnio wycofało (wszyscy z 1 rodziny), że teraz brak kasy.
Wygląda to tak, jakby czekali na wykonanie wodociągu, a później się tylko do niego podepną bez ponoszenia kosztów.
Czy jest to możliwe ?
Czy wodociąg jest własnościa inwestorów??
Jak prawnie się zabezpieczyć, aby nie mogli oni podłączyć się do wodociągu bez zgody inwestorów wodociągu??
Chodzi o zagwarantowanie nam (w razie podłączenia) zwrotu części poniesionych kosztów. Ale masz sąsiadów :evil: :evil: nie zazdroszczę.U nas to ludzie sami pomagali przy wykopaniu żeby taniej było. Powinieneś dowiedzieć się w urzędzie jak to jest z tym wodociągiem. Bo jak juz będzie to podejrzewam,że nikt tym co będą chcieli sie podłączyć, nie będzie utrudniał podłączenia.
marnia - 29-10-2007 20:57
Upss. :o
poniedziałek i jaka cisza. :roll:
Nie tylo na zewnątrz. :roll:
Można oczy za wami wypatrzeć :o :o :o
Bernadetka, jeżeli masz wilgoć lub nawet małe plamy pleśni na stancji, to nie zastanawiaj się tylko z tamtąd się wynoś.
Szkoda zdrowia.
Remont, to powinien zrobić właściciel tego przybytku, a nie ty.
Wydasz kasę, dostaniesz wymówienie lokalu i tyle twojego.
Chyba , że są jakieś inne przesłanki o których nie wiem, a są istotne.
Pozdrawiam Twojego skarba i Ciebie. RACJA.Nawet jak remont zrobisz to grzyby o pleśnie zostaną ale ujawnią się po jakimś czasie. Cos zapamiętałam z tych studiów -tym co pamiętam to sie dzielę.
My budujemy sie na działce rodziców, niedługo maja na nas przepisać. Oby przepisali przed wybudowaniem domu. Bo jeszcze później się rozmyślą? :wink: :wink:
A jakiż to kier. studiów słoneczko kończyłaś.
marnia - 29-10-2007 21:02
PILNE!!
WODOCIĄG I WSPÓLNA DROGA.
10 współwłaścicieli drogi wyraziło zgodę na wodociąg, zlecili i zakupili projekt nitki głównej (w drodze).
Niestety 4 się ostatnio wycofało (wszyscy z 1 rodziny), że teraz brak kasy.
Wygląda to tak, jakby czekali na wykonanie wodociągu, a później się tylko do niego podepną bez ponoszenia kosztów.
Czy jest to możliwe ?
Czy wodociąg jest własnościa inwestorów??
Jak prawnie się zabezpieczyć, aby nie mogli oni podłączyć się do wodociągu bez zgody inwestorów wodociągu??
Chodzi o zagwarantowanie nam (w razie podłączenia) zwrotu części poniesionych kosztów. Ale masz sąsiadów :evil: :evil: nie zazdroszczę.U nas to ludzie sami pomagali przy wykopaniu żeby taniej było. Powinieneś dowiedzieć się w urzędzie jak to jest z tym wodociągiem. Bo jak juz będzie to podejrzewam,że nikt tym co będą chcieli sie podłączyć, nie będzie utrudniał podłączenia. I właśnie tego chcielibyśmy się ustrzec. Chcą się podłączyć, proszę bardzo, ale zwrot części kosztów + wskaźnik GUS + ewentualny podatek. Ludzie muszą wiedzieć, że później będzie drożej. Ale jak to prawnie zrobić . Bez dodatkowych kosztów i czasu. Wykonawca ze sprzętem czeka., już miał zacząć w zeszłym tygodniu. A tu ni wuja się nie da.
aga&piotr - 29-10-2007 21:26
Witajcie!!
Wklejamy obiecane zdjęcia
A na początek specjalnie dla Ciebie Skorpionek zdjęcia kotka - Leona vel Ruska, ciężko zrobić fotke temu wiercipięcie ale się udało :lol:
http://images30.fotosik.pl/104/441120ed7f3f5747m.jpg http://images24.fotosik.pl/104/01e7f1dd88aa2818m.jpg
No a teraz kilka zdjęć domku :lol:
Balkon :)
http://images26.fotosik.pl/103/07c4b56987a718a5m.jpg
Szczęsliwa inwestorka na schodach 8)
http://images28.fotosik.pl/103/04a45c1596aefe31m.jpg
Las w domu :o
http://images33.fotosik.pl/27/c189408d3c903dfcm.jpg
Strop i widok z balkonu :D ps. w tle widać kawałek kibelka który sami klepaliśmy :D
http://images34.fotosik.pl/27/0c706c208c77d29em.jpg
Widok na wykusz za którym bedzie jadalnia
http://images26.fotosik.pl/103/e7136696ed2c0d23m.jpg
I tak ogólnie... :lol:
http://images31.fotosik.pl/27/f23923737e952829m.jpg
No i jak ?? ;)
Agnieszka, Piotr i kocurek rozbójnik 8)
andzik.78 - 29-10-2007 22:26
PILNE!!
WODOCIĄG I WSPÓLNA DROGA.
10 współwłaścicieli drogi wyraziło zgodę na wodociąg, zlecili i zakupili projekt nitki głównej (w drodze).
Niestety 4 się ostatnio wycofało (wszyscy z 1 rodziny), że teraz brak kasy.
Wygląda to tak, jakby czekali na wykonanie wodociągu, a później się tylko do niego podepną bez ponoszenia kosztów.
Czy jest to możliwe ?
Czy wodociąg jest własnościa inwestorów??
Jak prawnie się zabezpieczyć, aby nie mogli oni podłączyć się do wodociągu bez zgody inwestorów wodociągu??
Chodzi o zagwarantowanie nam (w razie podłączenia) zwrotu części poniesionych kosztów. Ale masz sąsiadów :evil: :evil: nie zazdroszczę.U nas to ludzie sami pomagali przy wykopaniu żeby taniej było. Powinieneś dowiedzieć się w urzędzie jak to jest z tym wodociągiem. Bo jak juz będzie to podejrzewam,że nikt tym co będą chcieli sie podłączyć, nie będzie utrudniał podłączenia. I właśnie tego chcielibyśmy się ustrzec. Chcą się podłączyć, proszę bardzo, ale zwrot części kosztów + wskaźnik GUS + ewentualny podatek. Ludzie muszą wiedzieć, że później będzie drożej. Ale jak to prawnie zrobić . Bez dodatkowych kosztów i czasu. Wykonawca ze sprzętem czeka., już miał zacząć w zeszłym tygodniu. A tu ni wuja się nie da. faktycznie nie ciekawie to wygląda, oni chyba czekają tylko na to aż Ty wszystko zrobisz, musisz poświęcić swój czas ,iść gdzie trzeba i załatwić sprawę po Twojej mysli.
marnia - 30-10-2007 08:40
Aga,. kotek śliczny, budowa widać posuwa sie na przód.
I oby tak dalej.
I uważaj, żeby się radio twoim majstrom także nie zepsuło :D :D :D
Ja grzebię dalej w wodociągach
Maruś i Asia - 30-10-2007 09:01
Witam
Kawę podano - zapraszam, co tak będę sama pić
http://images28.fotosik.pl/93/a7bbb1888560dabd.jpg
Marnia rzeczywiście sytuacja mało ciekawa. Może udało by Ci się wziąć od osób, które się wycofały jakieś pisemne zobowiązanie o partycypacji w kosztach głównego przyłącza w momencie chęci wpięcia się do wodociągu.
Spytaj się osób (firmy) wykonującej przyłącze jak tę sprawę rozwiązać, może coś podpowiedzą.
Aga kotek jest cudowny. A domek rośnie, och rośnie aż miło popatrzeć, a Ty już biegasz po salunach. Ach ja bym też tak chciała. :oops: 8) :P
Bernardetko pakuj się i uciekaj z tego zagrzybionego miejsca, a remont to niech sobie robi właściciel.
Uwaga chwalę się - wczoraj odebrałam projekt mojego domeczku :P :roll:
aga&piotr - 30-10-2007 09:09
Witajcie,
Ale miałam nosa..akurat kawusie podałaś Bernadetko :D
Gratuluje odbioru projekciku :lol:
A Tobie Marku to nie wiem co napisać, ciężka sprawa z tym wodociągiem :roll: nasze papierki załatwiliśmy bez nejmniejszego problemu, hmm..
BERNADETKA - 30-10-2007 09:44
Witam serdecznie zacne grono :D
Aga przecudowny kociak...przepiękne mury...3mam kciuki :D
Marq sąsiedzi oczywiście chcą "zerowym " kosztem mieć wode to nie podlega dyskusji :(
popytaj ekspertów sa tacy na forum czy można prawnie jakos sie zabezpieczyć..myślę ze coś Ci poradzą > w każdym razie nie dajcie sie nabić w butelkę i prezenty możesz robić bliższym osobom :D
Moj syn dziś poszedł dumnie do szkoły z gazetą w rekach...jego mamcia znów jest w gazecie hyhy...:D
reportaż coś a'la "co robić żeby godnie żyć w Polsce, a nie szorować gary na obczyźnie " :D
dodam, ze przy okazji mam darmowa reklamę swojej Kafejki internetowej "D
w głównych wiadomościach regionalnych też niedawno występowałam :D
z tych gorszych wieści porozmawiałam z koleżanką która mieszka w drugiej części willi ,.. zapewnia mnie że nie ma tam żadnych grzybów i pleśni..
:-? czy ja zrobiłam sie paranoiczką? :-?
ogrodniczką? przesadzam ze wszystkim? :-?
chyba sobie urlop dam :D odpoczne...z dystansu popatrze :D
Skorpionku 3maj się i nie dawaj sterroryzować :D
andzik.78 - 30-10-2007 09:48
Witam serdecznie zacne grono :D
Aga przecudowny kociak...przepiękne mury...3mam kciuki :D
Marq sąsiedzi oczywiście chcą "zerowym " kosztem mieć wode to nie podlega dyskusji :(
popytaj ekspertów sa tacy na forum czy można prawnie jakos sie zabezpieczyć..myślę ze coś Ci poradzą > w każdym razie nie dajcie sie nabić w butelkę i prezenty możesz robić bliższym osobom :D
Moj syn dziś poszedł dumnie do szkoły z gazetą w rekach...jego mamcia znów jest w gazecie hyhy...:D
reportaż coś a'la "co robić żeby godnie żyć w Polsce, a nie szorować gary na obczyźnie " :D
dodam, ze przy okazji mam darmowa reklamę swojej Kafejki internetowej "D
w głównych wiadomościach regionalnych też niedawno występowałam :D
z tych gorszych wieści porozmawiałam z koleżanką która mieszka w drugiej części willi ,.. zapewnia mnie że nie ma tam żadnych grzybów i pleśni..
:-? czy ja zrobiłam sie paranoiczką? :-?
ogrodniczką? przesadzam ze wszystkim? :-?
chyba sobie urlop dam :D odpoczne...z dystansu popatrze :D
Skorpionku 3maj się i nie dawaj sterroryzować :D oooo to Ty sławna jestes :D :D :D :D
andzik.78 - 30-10-2007 09:52
Upss. :o
poniedziałek i jaka cisza. :roll:
Nie tylo na zewnątrz. :roll:
Można oczy za wami wypatrzeć :o :o :o
Bernadetka, jeżeli masz wilgoć lub nawet małe plamy pleśni na stancji, to nie zastanawiaj się tylko z tamtąd się wynoś.
Szkoda zdrowia.
Remont, to powinien zrobić właściciel tego przybytku, a nie ty.
Wydasz kasę, dostaniesz wymówienie lokalu i tyle twojego.
Chyba , że są jakieś inne przesłanki o których nie wiem, a są istotne.
Pozdrawiam Twojego skarba i Ciebie. RACJA.Nawet jak remont zrobisz to grzyby o pleśnie zostaną ale ujawnią się po jakimś czasie. Cos zapamiętałam z tych studiów -tym co pamiętam to sie dzielę.
My budujemy sie na działce rodziców, niedługo maja na nas przepisać. Oby przepisali przed wybudowaniem domu. Bo jeszcze później się rozmyślą? :wink: :wink:
A jakiż to kier. studiów słoneczko kończyłaś. aa takie ,mało popularne ale są!! Akademia Rolnicza w Poznaniu
kierunek ogrodnictwo-produkcja i zarządzanie przedsiębiorstwem ogrodniczym
BERNADETKA - 30-10-2007 10:03
Andzik dziękuje za podpowiedź....jeśli naocznie nie widać takowych..to czy można w inny sposób sprawdzić ich obecność?
co do remontu...jestem u znajomej ,płace naprawde niewiele i nikt mi nie wymówi stancji..ona na baardzo długo wyjechała za granicę...może naświetlę troche sytuacje..w tym domu nikt nie mieszkał z 5 lat...zostały tam stare meble, wykładziny itp < nie widać na nich żadnych nalotów> dom jest murowany...20-letni..jakieś gumoleum na podłodze...chciałam powyrzucać to wszystko,pozdzierać tapety, odmalować...pytanie..czy to coś da?
Edmar70 - 30-10-2007 10:38
Witam Was kochani!
Na kawkę to już chyba się nie załapię...? :lol:
Aga masz juz tak dużo... :) - Fantastycznie. A kociak piękniusi. :)
Bernadetko z autopsji wiem, iż remont zagrzybionego domu na g...no się zda. :x Sama mieszkam w takim zakalcu i wszelakie remonty i odnawiania spełniają swoją rolę na bardzo krótki okres czasu. Aby taka inwestycja miała sens, trzeba by zacząć od samego budynku, tzn . dokopać się do fundamentów , osuszyć, założyć opaskę, ocieplić, skuć tynk, zainstalować wentylację,... :o :x Ale to gra nie warta świeczki. Potwornie duże koszty. To tak jakbyś drugą chałupę stawiała na nowo. :o Siostra moja nie mając innego wyjścia przeprowadziła taki remont i w tej chwili grzyba niet. Musisz się zastanowić co robić dalej - zdrowie najważniejsze.
Asiula czy to znaczy, ż projekcik masz już zaadoptowany. :)
aga&piotr - 30-10-2007 10:43
Edytko na kawke zawsze sie załapiesz, zaraz poprosze kelnera to zaparzy :D
Bernadetko Edytka ma racje, pozbyć się grzyba to wysoka poprzeczka i zapewne ogromny koszt :roll:
Edmar70 - 30-10-2007 10:56
zaraz poprosze kelnera to zaparzy :D Tylko jakiegoś przystojniaczka poproszę. :lol: :lol: :lol:
BERNADETKA - 30-10-2007 10:59
zaraz poprosze kelnera to zaparzy :D Tylko jakiegoś przystojniaczka poproszę. :lol: :lol: :lol: popieram :D :D
aga&piotr - 30-10-2007 11:01
Da sie zrobic Edytko :lol: :lol: :lol:
aga&piotr - 30-10-2007 11:02
o kurcze Bernadetko albo ściągne drugiego z wolnego dnia albo Wojtek wystarczy :wink:
andzik.78 - 30-10-2007 11:22
Andzik dziękuje za podpowiedź....jeśli naocznie nie widać takowych..to czy można w inny sposób sprawdzić ich obecność?
co do remontu...jestem u znajomej ,płace naprawde niewiele i nikt mi nie wymówi stancji..ona na baardzo długo wyjechała za granicę...może naświetlę troche sytuacje..w tym domu nikt nie mieszkał z 5 lat...zostały tam stare meble, wykładziny itp < nie widać na nich żadnych nalotów> dom jest murowany...20-letni..jakieś gumoleum na podłodze...chciałam powyrzucać to wszystko,pozdzierać tapety, odmalować...pytanie..czy to coś da? hm , a patrzałaś pod gumoleum?takie pleśnie i grzyby są bardzo często nie widoczne dla oka, ale jak będzie w domu wilgoć to zaraz wyjdą na wierzch.
skorpionek1975 - 30-10-2007 11:54
Dzień dobry :D
Komu jeszcze kawkę ?????/
A kelner specjalnie dla ciebie Edytko 8)
http://gfx.filmweb.pl/ph/08/12/110812/34376.1.jpg
Aga i Piotr kotek śliczny, ale wam się trafiła gratka taka znajda, no no :D
Nie mówcie o tym głośno w okolicy, bo się zaraz jacyś pseudo właściciele znajdą :-?
A to moje psotnice :D
A raczej psotniki fido który nie mieszka ze mną ale jest mój
http://img187.imageshack.us/img187/7923/fidout7.jpg
I Maja i Roxi
http://img471.imageshack.us/img471/5...oxi1111ha6.jpghttp://img126.imageshack.us/img126/7182/zroksaikrg6.jpg
i jeszcze mój pieszczoszek :lol:
ESTEREK
http://img505.imageshack.us/img505/5127/esterek1rk5.jpg
aga&piotr - 30-10-2007 11:55
o fajny bielusi koteczek :D
Ola & Kamil - 30-10-2007 12:09
Witam Wszystkich w to piękne, słoneczne, ciepłe i leniwe południe :D :D :D :wink:
Aga, z przyjemnością obejrzałam zdjęcia - zarówno kotka jak i domu :) ja mam w domu Szajbę, dachowca z charakterem psa :D
Marnia, na targach podobało mi się to, że choć nie było tam zbyt dużo firm, to można było swobodnie porozmawiać z ich przedstawicielami i wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Byłam też na kilku "wykładach", prezentacjach, o prawnych aspektach działki i budowy, kredytach, instalacjach......
Wczoraj teściowie wyjaśnili sprawę w sądzie - z pomocą prawniczki która składała wniosek - nie będę się rozpisywać o co tam chodziło (ogólnie - złożony jest wniosek o nadanie aktualnego numeru sprawie...) i, w efekcie, Pani Urzędnik poinformowała, że wydanie tej decyzji to już kwestia ok. miesiąca.
Więc jestem bardzo dobrej myśli :lol:
Asia, dużo zmian dokonaliście? i dużo Was to kosztowało??
Ola & Kamil - 30-10-2007 12:31
Skorpionku, fantastyczne koty!!!
(dopiero teraz mi się zdjęcia otworzyły he he :-?
aga&piotr - 30-10-2007 12:37
Ja też dopiero teraz widze wszystkie kocurki :roll:
Piękniusie :D
marnia - 30-10-2007 12:47
Gratulacje inwestorko
marnia - 30-10-2007 12:50
Jak to???? :o :o :o
A tak liczyłem na Ciebie, :evil:
W ostateczności będzie studnia, ale taka prawdziwa :D
marnia - 30-10-2007 12:56
Ale sie tu dzisiaj dzieje :D :D
Wszystkim dziękuję, że jesteście a szczególnie Pani Bernardzie, która zaszczyciła nas dzisiaj swoją osobą.
No a teraz pisz w jakiej gazecie.
Koniecznie zostaw 1 egz . jak będę w Białym to poczytam. Poważnie :-?
marnia - 30-10-2007 13:00
Rzeczywiście takie mało popularne. :-? :-?
Nie to co ja.
SGGW AR w Warszawie.
Wydz. Melioracji i Inżynierii środowiska :D :D
O kurcze jak to było dawno :-?
marnia - 30-10-2007 13:07
No i otworzyłem nastepną stron dziesiatkę.
Kociaki super a ten .. pająk .. jaki wielki. :D
skorpionek1975 - 30-10-2007 13:25
a ten .. pająk .. jaki wielki. :D teraz jest 3 x większy :lol: prawdziwy olbrzym , tylko trzeba na paluchy uważać żeby mu czasem pod szczypce nie podeszły :lol:
Pierwszy był jeszcze większy ,ale tamten był oswojony , dał się głaskać.
i niestety pomogłam mu przenieść sie na tamten świat , straszna strata :cry:
nie mogę go sobie darować a raczej jej :(
andzik.78 - 30-10-2007 13:33
[quote="marnia"] Rzeczywiście takie mało popularne. :-? :-?
Nie to co ja.
SGGW AR w Warszawie.
Wydz. Melioracji i Inżynierii środowiska :D :D
O kurcze jak to było dawno :-?[/quote
No faktycznie ,nie to co Ty... :D
aga&piotr - 30-10-2007 14:06
Maruś nie złość sie, obiecuje poprawe ;)
Przykro mi Skorpionek.. :(
Ola & Kamil - 30-10-2007 14:15
Hmmm... a jaki jest Esterek w relacji z człowiekiem-jak bardzo się oswaja?
skorpionek1975 - 30-10-2007 15:34
Hmmm... a jaki jest Esterek w relacji z człowiekiem-jak bardzo się oswaja? Kraby na ogół to płochliwe stworzonka , ale oswajają sie z czasem po kilku miesiącach Krab przyzwyczaja sie i częściej wychodzi z kryjówki.
Mój pierwszy Krab był chowany bez kryjówek więc sie po jakimś czasie tak do nas przyzwyczaił że całymi dniami siedział przy szybie i patrzył co się w pokoju dzieje :D
Na koty też się uodpornił , jak wiecznie siedziały mu na akwarium.
Potrafił się tak ze mną zaprzyjaźnić że jak mnie nie było parę dni w domu to w ogóle nie wychodził jak mąż mu dawał jeść , to nie jadł wyszedł dopiero jak wróciłam :)
Prawie po roku zaczął brać jedzonko z ręki , był spokojny pozwalał sie pogłaskać po grzbiecie :) Kochany był.
Wiadomo ze nie bierze się kraba do reki , bo może spaść i zrobić sobie krzywdę , a po drugie ma wielkie szczypce którymi może zrobić krzywdę broniąc sie ze strachu.
Ale hodowla jest łatwa i przyjemna.
to mój pierwszy krab , :(
http://img392.imageshack.us/img392/1990/obraz203cv6.jpg
A to akwarium nowego kraba
http://img442.imageshack.us/img442/7062/esterek6gq5.jpg
Ma świetną kryjówkę w tym statku i niestety mało wychodzi , ale już się trochę przyzwyczaił i nie ucieka tak jak na początku.
http://img524.imageshack.us/img524/7792/krabus1ee3.jpg
Tu wyżej to zdjęcie pierwszego Kraba :cry:
Ola & Kamil - 30-10-2007 16:11
Wow ale chałupkę to ma wypasioną :)
a jak długo żyją kraby? i czy np normalnie chodzisz z nim do weterynarza??
Przepraszam za takie pytania ale zaciekawił mnie temat baaardzo :D
Bo lubię zwierzątka wszelkiego rodzaju!
a właśnie, tak temat może zapodam:
Jakie zwierzę /-ta chcecie mieć w swoim przyszłym domu?
aga&piotr - 30-10-2007 16:17
Fajne te kraby :D ładnie sie prezentują, lepsze niż rybki :roll: wody nie trzeba zmieniać :roll:
skorpionek1975 - 30-10-2007 16:36
PYTAJCIE, PYTAJCIE :D
Ja lubię tematy zwierzęce. :)
Kraby żyją do 8 lat , pod warunkiem że nie mają takich właścicieli jak ja :evil:
mój krabuś dożył tylko roku przez moją głupotę której mam nadzieję przy drugim nie popełnię :(
Niestety do weterynarza z krabem się nie chodzi bo wiedza weterynarzy kończy się na zwierzątkach futerkowych.
:roll:
Ale to dość delikatne stworzonka ,i trzeba uważać żeby nie chorowały.
Wodę trzeba zmieniać , wszystko musi by tak jak w zwyczajnym akwarium.
Filtry, grzałki muszą być inaczej woda śmierdzi po dwóch dniach.Bo krab w wodzie je i czasem resztki jedzenia zostają wiec konieczny jest filter.No i załatwia się też do wody jak wiadomo :-?
Krab musi być sam nie może być dwóch bo się będą biły ,chyba ze będzie to para.Ale to już trudne jest dopasować samca i samiczkę.Bo ciężko u nich rozpoznać co jest co? :-?
A w moim nowym domku hm... no cóz plany sa tylko z realizacją gorzej ale się przymierzam
:roll:
Chcę mieć na pewno Psa Nowofunlanda.
I w planach mam hm... no właśnie legwana :roll: uwielbiam jaszczurki a legwany są piękne.
i JESZCZE JEDNEGO KOTA chce
:oops: :oops:
Maincoona albo Norweskiego Leśnego.
mąż CHYBA ZWARIUJE :x
legwan to wiecie na kogo jest dobry :lol: na teściowa , tylko zeby nie było jak w tym kawale albo piosence ,co
-teściową pogryzły żmije , żmije wyzdychały a teściowa żyje :-?
aga&piotr - 30-10-2007 16:49
więc jednak woda do zmiany :wink:
Edmar70 - 30-10-2007 17:07
Skorpionku podziwiam Cię za tak nietypową pasję. :roll:
Ja na ten przykład nie znoszę żadnych skorupiaków, gadów, pająków tudzież innych padalców :lol: Po prostu nie czuję tak zwanej mięty. :lol: :wink:
Papug, kanarków, chomików, świnek morskich też nie lubię. :o
A w nowym domu to mogłabym mieć co najwyżej psa lub kota. I najlepiej to by ciągle były małe i nieszkudne.
Pewnie pomyślicie, że jakaś bezduszna jestem, ale co ja poradzę, że zwierzęta jakoś mnie nie kręcą. :oops: :lol: Co nie znaczy, że są mi obojętne.
Wręcz przeciwnie. Bardzo mnie wzruszają i jestem niezmiernie wrażliwa kiedy dzieje im się krzywda. Tyle tylko, że ja najbardziej lubię je na krótko i to u kogoś najlepiej. :oops:
Maruś i Asia - 30-10-2007 17:39
Asia, dużo zmian dokonaliście? i dużo Was to kosztowało?? Zmian jest dość sporo: zmiana wymiarów wszystkich okien, powiększenie lukarn, rezygnacja z okien dachowych, likwidacja okna w pokoju nad garażem na rzecz dwóch okien dachowych. W środku zamiana łazienki z garderobą, dodanie okna w łazience, "otwarcie" i poszerzenie schodów, a pod nimi (przy nich - nie wiem jak to opisać) łazienka tzw. gościnna, zmniejszenie pomieszczenia gospodarczego, trochę inne zwymiarowanie pozostałych pomieszczeń (ale tylko troszeczkę). Generalnie architekt przekonał nas na projekt indywidualny - wyszło zdecydowanie taniej, a i cena jak na Warszawę bardzo atrakcyjna.
Cytat:
Andzik,
aa takie ,mało popularne ale są!! Akademia Rolnicza w Poznaniu
kierunek ogrodnictwo-produkcja i zarządzanie przedsiębiorstwem ogrodniczym
Andzik.78 tzn. że wszystko wiesz i znasz się na projektowaniu ogrodów i na tych wszystkich roślinkach, jak je łączyć itp., itd.?
Jeśli chodzi o zwierzątka, to bardzo je lubię, ale jednak u kogoś. Sama raczej bym wolała ich nie mieć, ale to niemożliwe. Córcia już się dopomina o kupno jakiegoś zwierzaka - jak tylko wybudujemy domek. Na chwilę obecną ma być kotek, ale wcześniej omawiałyśmy posiadanie pieska, chomika, a nawet konia, takiego maaaluutkiego. :roll: :roll:
aga&piotr - 30-10-2007 18:26
Wow,Asiu nawet konika rozważaliście? no prosze :lol:
U nas sytuacja ze zwierzakami wyglada tak.
Zabieram mojego "dziadka" psiak ma 11 lat ;), który teraz przebywa u rodziców, nie wiem czy nabędziemy nowego szczeniaka czy też poczekamy troszke, w końcu i jeden wystarczy :roll: w każdym razie szczenię jest w planach :D
No i jak pisałam wcześniej, mieliśmy nabyć kotka, który ekhm sam sie ostatnio nabył :lol:
Maruś i Asia - 30-10-2007 20:04
Wow,Asiu nawet konika rozważaliście? no prosze :lol: Konika to raczej rozważała tylko moja córcia. Chciała go tak bardzo i prosiła żeby takiego, malutkiego prawdziwego kupić jak najszybciej. Na pytanie gdzie go teraz będziemy trzymać, odpowiadała beztrosko - na balkonie :o (balkon ma metr na metr) 8)
marnia - 30-10-2007 20:24
A ja mam rybki, 2 akwaria i dwa pieski.
Czasami mam też owady różniste, ale te wtedy gdy jest ciepło.
Są to muszki i czasami komary, ale żadko.
Będę sie budował, bo ... lubie owady :D
skorpionek1975 - 30-10-2007 21:22
A ja mam rybki, 2 akwaria i dwa pieski.
Czasami mam też owady różniste, ale te wtedy gdy jest ciepło.
Są to muszki i czasami komary, ale żadko.
Będę sie budował, bo ... lubie owady :D :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wiesz Marek tak jak ty to nikt mnie tak rozbawić nie umie Dzięki jesteś wielki :D
Ola & Kamil - 30-10-2007 21:46
:D :D :D :D
A ja jak już wspomniałam mam w domu kotkę naszą ukochaną Szajbę młodziutką i tak jak jej imię- zdrowo rąbniętą:)bo czasem udaje psa. Ale jest niesamowicie kochana!
Miałam drugiego kota, Pumek mu było, ale był już leciwy i nagle zachorował - a choroba była straszna i gwałtowna, cierpiał makabrycznie, i w końcu poszedł na tamten świat. Przeżyłam jak odejście kogoś z rodziny, choć chyba nikomu nie muszę tłumaczyć jak to jest.
A Moja Połówka ma w domu rodziców psa, owczarka Suzie, też niezłego trzpiota.
W naszym przyszłym domku chciałabym mieć stado kotów (bo jestem kociarą) ale Połówka nie lubi - woli psy :x
Ale z drugiej strony, z psem będę czuła się bezpieczniej - d=bądź co bądź to jednak obronne zwierzę ....czasami :-? :roll:
albo nawet kilka piesków większych sobie sprawię :D
Natomiast przeraża i napawa niezmierzonym lękiem wszystko, co ma więcej niż cztery nogi :o
Ola & Kamil - 30-10-2007 21:52
Maruś i Asia napisał:
No tak zmiany są nieuniknione w gotowym projekcie, ale dzięki temu dom nabiera indywidualności. Trzeba sobie wykalkulować czy bardziej się opłaca przerabiać gotowy projekt, czy robić indywidualny.
W naszym przypadku lepsza jest ta pierwsza wersja, bo choć zmian też mamy sporo, to jednak wyjdzie to szybciej niż projektowanie domu od zera....
Maruś i Asia - 31-10-2007 09:02
Olu my dłużej czekaliśmy na mapki niż na projekt.
Jak się zdecydujecie na projekt gotowy, to zwróćcie uwagę na wentylację. Z opinii forumowiczów jak i architektów wentylacja stanowi słaby punkt projektów gotowych.
Ola & Kamil - 31-10-2007 09:14
No właśnie, Asiu! poruszyłaś ważny temat. W naszym projekcie jest wentylacja grawitacyjna. Mnie ten temat interesuje ze względu na 1) odzysk ciepła - oszczędność przy ogrzewaniu domu; 2) żebym nie musiała wietrzyć domu podczas zimowych mrozów.
Dużo czytałam, i pytałam, i rozsądnym rozwiązaniem wydaje mi się wentylacja mechaniczna z rekuperacją, połączona z wyciągiem kuchennym.
Niestety ma ona też swoje minusy - jak np koszt i to, że zajmuje sporo miejsca.
Jakie macie przemyślenia na ten temat??? :roll:
i Dzień Dobry Wszystkim, tak w ogóle :)
andzik.78 - 31-10-2007 10:43
Maruś &Aga teoretycznie umiem łączyć rośliny ,wiem co do czego ale dużo musiałabym sobie przypomnieć bo ''nie siedzę w tym''. Pojęcie jednak o roslinach mam :D
marnia - 31-10-2007 15:31
Większe bezpieczeństwo zapewni kot :) ,
Tylko taki trochę większy np. puma, jaguar :D :D
Bardzo mi się podobają takie kotki,
ale chyba nie mam większych szans na ich posiadanie, a szkoda :-?
marnia - 31-10-2007 15:39
No właśnie, Asiu! poruszyłaś ważny temat. W naszym projekcie jest wentylacja grawitacyjna. Mnie ten temat interesuje ze względu na 1) odzysk ciepła - oszczędność przy ogrzewaniu domu; 2) żebym nie musiała wietrzyć domu podczas zimowych mrozów.
Dużo czytałam, i pytałam, i rozsądnym rozwiązaniem wydaje mi się wentylacja mechaniczna z rekuperacją, połączona z wyciągiem kuchennym.
Niestety ma ona też swoje minusy - jak np koszt i to, że zajmuje sporo miejsca.
Jakie macie przemyślenia na ten temat??? :roll:
i Dzień Dobry Wszystkim, tak w ogóle :) Wentylacha mechaniczna z rekuperatorem jak najbardziej. Połączona z wyciągiem?? nie słyszałem ale ciekawy temat.
Dużo ciepła wieje przez okna itp, poza tym grawitacyjna w dobrze ocieplonym domu może nie dać rady i mamy wilgoć i grzybki.
Koszt napewno jest znaczny, ale (wg. obliczeń mądrych ludzi) zwraca się po 5 max 10 latach, więc gra jest warta świeczki. Poza tym mamy prawie klimę w domu, bo latem rekuperator działa jak klima. I to jest w tej samej cenie.
marnia - 31-10-2007 15:39
skorpionku,
Miło mi że Cię rozśmieszyłem,
skorpionek1975 - 31-10-2007 17:59
Większe bezpieczeństwo zapewni kot :) ,
Tylko taki trochę większy np. puma, jaguar :D :D
Bardzo mi się podobają takie kotki,
ale chyba nie mam większych szans na ich posiadanie, a szkoda :-? Mareczku
kup sobie takiego :lol: prawie jak żywy :D
Ale prawie robi wielką różnicę , ja tez bym takiego chciała żywego :roll:
http://img440.imageshack.us/img440/7...ygrysekzv3.jpg
http://img470.imageshack.us/img470/4...grysirotp3.jpg
A jeszcze jeśli chodzi o koty to nie powiedziałabym ze kot nie potrafi bronić domu , może nie w dosłownym sensie że rzuca sie na obcych z pazurkami ale jest świetnym stróżem.
Kiedy ktoś sie kręci pod drzwiami moje koty bez wrzasków jaki wydaje pies ostrzegają nas że ktoś się kręci pod drzwiami.Czasami burczy , ale rzadko. W ten sposób pokazuje nam ze mamy intruza pod drzwiami.A pies niby przepłoszy złodzieja ale już złodziej j poinformowany jest że pies jest w domu i może zadziałać inaczej.
Męża wyczuwają już z kilku metrów za nim wejdzie jeszcze do klatki ja już wiem ze mężulo idzie 8) i mam czas wyłączyć komputer co by nie myślał że non stop na internecie siedzę a obiadu niet znowu :lol:
O wentylacji sie nie wypowiem bo nic na ten temat nie wiem, :(
skorpionek1975 - 31-10-2007 19:31
Gdzie wy sie wszyscy podziewacie????????? :cry:
Edmarciu gdzie jesteś?
Edmar70 - 31-10-2007 19:48
Gdzie wy sie wszyscy podziewacie????????? :cry:
Edmarciu gdzie jesteś? Jestem kochana, jestem. :)
A właściwie dopiero się pojawiłam. :(
Taka jakaś rozklekotana dzisiaj jestem. :(
Boli mnie brzuch i głowa i w ogóle wszystko do d...py. :x
I ten jutrzejszy dzień jakoś nie nastraja mnie pozytywnie. :roll:
W dzieciństwie bardzo lubiłam to święto, a teraz to kojarzy mi się raczej z obowiązkami niż refleksją. Chyba się starzeję... :lol: :lol: :lol:
andzik.78 - 31-10-2007 20:14
Gdzie wy sie wszyscy podziewacie????????? :cry:
Edmarciu gdzie jesteś? Jestem kochana, jestem. :)
A właściwie dopiero się pojawiłam. :(
Taka jakaś rozklekotana dzisiaj jestem. :(
Boli mnie brzuch i głowa i w ogóle wszystko do d...py. :x
I ten jutrzejszy dzień jakoś nie nastraja mnie pozytywnie. :roll:
W dzieciństwie bardzo lubiłam to święto, a teraz to kojarzy mi się raczej z obowiązkami niż refleksją. Chyba się starzeję... :lol: :lol: :lol: ee to tak samo jak ja, zawsze jak jadę na cmentarz to myślę z kazdym przyjazdem coraz bliżej....nie komentuj tego bo wiem co napiszesz..
Edmar70 - 31-10-2007 20:24
to tak samo jak ja, zawsze jak jadę na cmentarz to myślę z kazdym przyjazdem coraz bliżej.... Jakby nie patrzył to jest w tym sporo racji... :wink: :roll:
andzik.78 - 31-10-2007 21:04
puk puk
skorpionek1975 - 31-10-2007 21:51
Gdzie wy sie wszyscy podziewacie????????? :cry:
Edmarciu gdzie jesteś? Jestem kochana, jestem. :)
A właściwie dopiero się pojawiłam. :(
Taka jakaś rozklekotana dzisiaj jestem. :(
Boli mnie brzuch i głowa i w ogóle wszystko do d...py. :x
I ten jutrzejszy dzień jakoś nie nastraja mnie pozytywnie. :roll:
W dzieciństwie bardzo lubiłam to święto, a teraz to kojarzy mi się raczej z obowiązkami niż refleksją. Chyba się starzeję... :lol: :lol: :lol: Mam nadzieję że nie będziesz chora :-?
Ja też nie lubię wszystkich świętych smutno mi wtedy , i też myślę tak jak wy że kiedyś też się tam znajdę
:roll:
Ale cóż mam tylko nadzieję ze moje dzieci będą świecić świeczkę na mamusi :-?
A po drugie nie lubię cmentarzy, ze względu na koszmary które czasami mam o cmentarzu .
Edmar70 - 31-10-2007 22:05
Mam nadzieję że nie będziesz chora :-? Skorpionku tak naprawdę to jestem chora już od kilku miesięcy.
Jestem w trakcie leczenia błędu popełnionego podczas operacji. :(
Stąd te bóle brzucha, które nawiedzają mnie dość często. :x
A głowa to boli mnie standardowo tak mnie więcej raz na 1,5 tygodnia. :o :(
Co za los... :roll:
skorpionek1975 - 31-10-2007 22:35
Mam nadzieję że nie będziesz chora :-? Skorpionku tak naprawdę to jestem chora już od kilku miesięcy.
Jestem w trakcie leczenia błędu popełnionego podczas operacji. :(
Stąd te bóle brzucha, które nawiedzają mnie dość często. :x
A głowa to boli mnie standardowo tak mnie więcej raz na 1,5 tygodnia. :o :(
Co za los... :roll: To mnie zasmuciłaś :cry: mam nadzieję że wrócisz do zdrowia.
marnia - 31-10-2007 22:55
Większe bezpieczeństwo zapewni kot :) ,
Tylko taki trochę większy np. puma, jaguar :D :D
Bardzo mi się podobają takie kotki,
ale chyba nie mam większych szans na ich posiadanie, a szkoda :-? Mareczku
kup sobie takiego :lol: prawie jak żywy :D
Ale prawie robi wielką różnicę , ja tez bym takiego chciała żywego :roll:
http://img440.imageshack.us/img440/7...ygrysekzv3.jpg
http://img470.imageshack.us/img470/4...grysirotp3.jpg
A jeszcze jeśli chodzi o koty to nie powiedziałabym ze kot nie potrafi bronić domu , może nie w dosłownym sensie że rzuca sie na obcych z pazurkami ale jest świetnym stróżem.
Kiedy ktoś sie kręci pod drzwiami moje koty bez wrzasków jaki wydaje pies ostrzegają nas że ktoś się kręci pod drzwiami.Czasami burczy , ale rzadko. W ten sposób pokazuje nam ze mamy intruza pod drzwiami.A pies niby przepłoszy złodzieja ale już złodziej j poinformowany jest że pies jest w domu i może zadziałać inaczej.
Męża wyczuwają już z kilku metrów za nim wejdzie jeszcze do klatki ja już wiem ze mężulo idzie 8) i mam czas wyłączyć komputer co by nie myślał że non stop na internecie siedzę a obiadu niet znowu :lol:
O wentylacji sie nie wypowiem bo nic na ten temat nie wiem, :( Dobre dobre
A co powiecie o takim kotku
jaguar
http://www.jaguar.pl/2007/xk/gallery...de_624x382.jpg
Edmar70 - 31-10-2007 22:59
To mnie zasmuciłaś :cry: mam nadzieję że wrócisz do zdrowia. Wrócę, wrócę... :lol: , ale potrwa to jeszcze jakieś 1,5 roku. :o :x , tak mówią lekarze, choć rokowania są na tyle dobre, że ten okres może się co nieco skrócić. I oby, bo mam już tego czasami serdecznie dosyć. :cry:
marnia - 31-10-2007 23:02
A wogóle to cześć dziewczęta
marnia - 31-10-2007 23:11
Gdzie wy sie wszyscy podziewacie????????? :cry:
Edmarciu gdzie jesteś? Jestem kochana, jestem. :)
A właściwie dopiero się pojawiłam. :(
Taka jakaś rozklekotana dzisiaj jestem. :(
Boli mnie brzuch i głowa i w ogóle wszystko do d...py. :x
I ten jutrzejszy dzień jakoś nie nastraja mnie pozytywnie. :roll:
W dzieciństwie bardzo lubiłam to święto, a teraz to kojarzy mi się raczej z obowiązkami niż refleksją. Chyba się starzeję... :lol: :lol: :lol: Mam nadzieję że nie będziesz chora :-?
Ja też nie lubię wszystkich świętych smutno mi wtedy , i też myślę tak jak wy że kiedyś też się tam znajdę
:roll:
Ale cóż mam tylko nadzieję ze moje dzieci będą świecić świeczkę na mamusi :-?
A po drugie nie lubię cmentarzy, ze względu na koszmary które czasami mam o cmentarzu . Moje odczucia odnośnie świąt są zupełnie inne.Jest to dla mnie czas zadumy, refleksji ale nie smutku. Wręcz nadziei, że jednak coś może nas lepszego spotkać lub O ZGROZO gorszego. Ale to już jest tylko w naszych rękach
skorpionek1975 - 31-10-2007 23:13
Cześć , Cześć :D
Co taka cisza, nikogo prawie nie ma :-?
Edytko szybko zdrowiej :)
marnia - 31-10-2007 23:15
To mnie zasmuciłaś :cry: mam nadzieję że wrócisz do zdrowia. Wrócę, wrócę... :lol: , ale potrwa to jeszcze jakieś 1,5 roku. :o :x , tak mówią lekarze, choć rokowania są na tyle dobre, że ten okres może się co nieco skrócić. I oby, bo mam już tego czasami serdecznie dosyć. :cry: Zasmuciłaś mnie tą wiadomością. :(
skorpionek1975 - 31-10-2007 23:19
Ja nie lubię cmentarzy ,
Marek poczytaj sobie
http://forum.muratordom.pl/zjawiska-...sci,t29197.htm
i co sie komu śni :-?
To zrozumiesz dlaczego ja ż nie lubię takich miejsc :-?
Edmar70 - 31-10-2007 23:22
Wybaczcie, nie chciałam Wam zepsuć nastroju. :-?
I nie smućcie sie już więcej, bo będzie dobrze. :wink:
skorpionek1975 - 31-10-2007 23:32
Wybaczcie, nie chciałam Wam zepsuć nastroju. :-?
I nie smućcie sie już więcej, bo będzie dobrze. :wink: Edmarciu nikomu nie zepsułaś nastroju, po to tu jesteśmy żeby sie wspierać. Wiem ż eo chorobie nikt nie chce rozmawiać ale to jest częścią naszej egzystencji i o tym tez trzeba mówić.
Ja sama się parę tygodni temu zwijałam z bólu i wiem co to znaczy .
Miałam kolkę nerkową i nikomu tego nie życzę :(
i tylko nadsłuchuje kiedy znowu powróci :-?
Strona 5 z 14 • Wyszukano 2477 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14