ďťż

komentarze do dziennika Ged'a





Teska - 30-11-2003 09:30
nareszcie sie zdecydowałeś....czekam na c.d

działeczka ......ech :lol:





Joasia - 30-11-2003 12:49
Jak pięknie...

Powodzenia.

Joasia.



ged - 30-11-2003 13:05
Teska ! wiedziałem, że będziesz pierwsza. Ta działeczka to w części TWOJA ! zasługa. Pamiętasz naszą rozmowę, chyba w czerwcu. Dzięki TOBIE ! nie popełniłem kilku błędów. Dzięki.
Dziennik powoli będę pisał...



Iwona G - 04-12-2003 09:01
ale działka :o :o

takie cudo :)

gratulacje





Sonika - 10-05-2004 06:51
Piękna działka i ta przestrzeń, tylko pozazdrościć.
Powodzenia w budowaniu i wytrwałości.
My budujemy stosunkowo niedaleko od Ciebie.
Pozdrowienia :P



agati - 10-05-2004 13:22
Ged coś mi się wydaje że jesteśmy "sąsiadami".Znam te widoczki (ze swojej działki :D :D :D )Tomaszowice widzę z góry.



ged - 10-05-2004 22:18
Znaczy się - szykuje się imprezka. Na południowy zachód ode mnie (jakieś 300m) coś się zaczęło budować. Dzisiaj dostrzegłem coś żółtego pomiędzy drzewami - ytong? To Ty Agati? Zelków? Gacki? Górska?

Sonika - troszkę więcej szczegółów.



agati - 11-05-2004 08:36
BINGO :D :D :D
Górska- to ja



ged - 11-05-2004 10:31
Piękne miejsce i domki piękne. Teraz mam zagwozdkę która to budowa, ale po nitce do kłębka. Jeszcze kilka szczegółów i znajdę Cię :-)
Teraz lecę dalej walczyć z trawnikami.



agati - 11-05-2004 12:27
Sadząc po widoku(z Twojej działki),to chyba będzie Zelków :P :P



ged - 11-05-2004 19:54
:D



ozzie - 11-05-2004 22:26
piekna dzialka :) Wiedze tez, ze rosna na niej drzewa, czy to jakies drzewa owocowe? Jak planujesz zagospodarowac taka przestrzen? Szukam "nadchnienia", bo nasza dzialka ma 77 arow, z czego 1/3 to sad owocowy. Zrobilismy narazie dopiero droge dojazdowa 90 metrow i czekamy na pozwolenie, podobno ma byc juz 18 maja. Dlatego pilnie bede sledzic twoje dalsze dzialanie na dzialce. Zycze powodzenia :)



ged - 11-05-2004 23:37
U mnie jest dokładnie to samo ale na 49a. 1/3 to sad owocowy. Większość to czereśnie, trochę młodych jabłonek, grusz i śliwek. Ponadto porzeczki, maliny, jeżyny borówki ... Na następnej 1/3 dosadziłem ponad 50 jabłoni i grusz. (po 1-2 odmiany - tak dla zabawy) Plan ... mieć na działce każdy rodzaj owocującego drzewa, krzewu. Na jesień mam zamówione stare odmiany jabłoni, grusz i śliwek. Dzisiaj tych jabłek nie ma w sklepach. Pamiętasz smak Koszteli, Kantówki, Kronselki?. Odmian z przed 20 lat już nie ma. Nie ma Starkinga, Mekintosza. Mój ojciec miął sad. Drzewa pamiętały pierwszą wojnę światową. Dlaczego owocowe? - bo drzewko owocowe jest żywe. Wymaga opieki. Cieszysz się kiedy się budzi, kwitnie, daje owoce. Coś Ci to drzewo daje. Iglak, krzew ozdobny - jest martwy - nie ma duszy. Pod drzewami oczywiście krzewy owocowe i trawka ogrodowa koniecznie z chwastami. ... ??? Widziałeś pięknie utrzymane trawniki przy restauracjach Mac Donalda? czasem podchodzę i macam czy przypadkiem ta trawa nie jest z plastiku :lol:



Sonika - 12-05-2004 06:48
Zapach i smak Mekintoszów pamiętam z dzieciństwa. Oj, gdzie te czasy?
Pozdrowienia i trzymaj się



_bogus_ - 12-05-2004 10:01
Ged - na stadionie w Warszawie widziałem w ubiegłym roku rosyjski niwelator (stary, nie laserowy tylko tradycyjny), bez statywu, za wywoławczą cenę 260 zł.

A skąd sie bierze sadzonki starych odmian owocowych?



ged - 12-05-2004 11:15
Stare odmiany zamówiłem w szkółce w mojej wsi. Oni je sami szczepią na zamówienie, albo sprowadzają od znajomych z innych szkółek. ISK Skierniewice prowadzi jesienią sprzedaż wysyłkową. W wyszukiwarce po wpisaniu "stare odmiany" można znaleźć kilka szkółek sprzedających drzewka i zrazy.
Bogus w Krakowie nasz "stadion" nazywamy "tandeta" :) - nie pomyślałem o tym - sprawdzę.



Ivonesca - 12-05-2004 12:07
ged- no to żonka będzie musiała zmienić nastawienie ;-)
i podoba mi się ten kawałek o drzewach owocowych i iglakach :-) też nie będę miała lub niewiele :D
pozdrawiam



_bogus_ - 12-05-2004 16:44
Ged - trochę off-topic - od dłuższego czasu chciałem zapytać czy twój nick to od Krogulca?



Marbo - 13-05-2004 09:38
Ged nie przesadzaj z tym poziomem na trawniku - optymalnie jest by powierzchnia była płaska ale ze spadkiem (dla odpływu wody).
Ja czysto teoretycznie, bo niedawno się naczytałam o zakładaniu trawników :wink:



ged - 14-05-2004 00:46
Nie przesadzam. Wyobraź sobie pofałdowaną płaszczyznę w formie kwadratu 50x50m. Rogi tego kwadratu usytuowane są na wysokościach: 0, 30, 120, 80 cm Wewnątrz tej płaszczyzny są górki i dolinki na wysokość i głębokość +- 30cm. Aby trawnik był płaski i nachylony trzeba go wyrównać z dokładnością sądzę 2-3 cm, Czyli w dołki powsypywać ziemie z górek. Dołki i górki są różne w różnych miejscach. Ponadto rosną tam drzewka różnej wielkości - malinki, porzeczki. agresty i chwasty. Na oko widać gdzie jest górka, a gdzie dolinka. Lokalnie z górki wsypałem w najbliższy dołek, ale okazało się, że z tej zmniejszonej górki i zasypanego dołka jest górka względem innego miejsca i trzeba było wszystko przenosić w inny dołek. Syzyfowa praca...Oczywiście mógłbym wziąć firmie, albo geodetę, ale nie wezmę, bo straciłbym całą przyjemność z tej pracy.

Mój nick ... jest z czasów gdy w eskadrze asów lotnictwa wirtualnego latałem na Spitfire MK V :-) Nie wiem czy ma coś wspólnego z Krogulcem. To był chyba jakiś bohater powieści fantazy, ale nie jestem pewien. Ważne że był krótki, bo w czasach moich walk nie było radia i trzeba było rozmawiać za pomocą dalekopisu. Ostrzeżenie skrzydłowego brzmiało: "ged66" zamiast "Krogulec masz bandytów na ogonie" :-) Zanim by to napisał, a ja przeczytał, byłbym trzy razy trup :-)

Ivonesca - te miastowe nie zwyczajne do babrania się w błocie. Powoli, powoli przywyknie. Czy stanie się coś dziecku małemu 1,5 r. jak się ziemi naje? Raz w roku, czasami dwa razy nasze koty dostają tabletkę na odrobaczanie. To samo dostaje nasze starsze dziecko (piaskownica .. fe). Chyba przyjdzie czas na młodsze ...



Ivonesca - 14-05-2004 10:37
ged - przyzwyczai sie, pewnie....i jeszcze się będzie zastanawiać jak można było mieszkac w bloku ;-)
...i śliczne zdjęcia Ci wyszły :-).....szkoda tylko że te robale zajadają się Twoimi drzewkami :-( :wink:
pozdrawiam



_bogus_ - 14-05-2004 10:55

Mój nick ... (...) Nie wiem czy ma coś wspólnego z Krogulcem. To był chyba jakiś bohater powieści fantazy, ale nie jestem pewien. Zgadza się. Ursula K. LeGuin - "Czarnoksiężnik z Archipelagu" i dalsze części opowieści. Gdybym nie przeczytał we wczesnej młodości - byłbym innym człowiekiem z pewnością...

Odnośnie uprawnień budowlanych - nie znam się na tym w szczegółach ale sprawa na pewno nie wiąże się jedynie ze zdaniem egzaminów. Mamy do czynienia z kolejnym średniowieczem - organizacje cechowe zamykają się by chronić interesy swych członków. Przykład dobrze znany i doprowadzony do absurdu to notariusze i adwokaci. Ale z uprawnieniami budowlanymi jest, może nie w tej skali, podobnie.

Pozdrawiam



Ivonesca - 14-05-2004 11:17

Zgadza się. Ursula K. LeGuin - "Czarnoksiężnik z Archipelagu" i dalsze części opowieści. Gdybym nie przeczytał we wczesnej młodości - byłbym innym człowiekiem z pewnością...
....ale mnie tym zaciekawiłeś :o :o :o



ged - 14-05-2004 11:23
Dla Ivonesci ( :oops: trudna odmiana) moja ulubiona jabłonka

Jeśli chodzi o uprawnienia budowlane to cechy robią dobrze. Im trudniej je zdobyć tym lepiej dla nas inwestorów. Chodzi mi o trudności związane z wykształceniem, wiedzą i praktyką. To tak jak z murarzami - dziś po zawodówce chłopak stawia przewracający się mur. Dawny mistrz/majster który przeszedł wszystkie etapy zdobywania zawodu w cechu, czegoś takiego nie zrobi, bo mu honor zawodowy nie pozwoli.



Ivonesca - 14-05-2004 12:23

Dla Ivonesci ( :oops: trudna odmiana) moja ulubiona jabłonka
dziękuję bardzo :oops: ślicznie kwitnie :-)



_bogus_ - 08-06-2004 10:15
ged - mówiąc w skrócie - witaj w klubie (chodzi o te kradzieże).

Z moich doświadczeń: jak się zaczęło - to będzie trwać dalej. Może to niezbyt pocieszające i niezbyt konstruktywne (bo podaje tylko diagnozę a nie sposób leczenia - ten musisz wymyślić sam) ale to po prostu tak jest.

Pozdrawiam i współczuję

Ps. Albo masz dziwnie ustawiony zegar w kompie albo jesteś strasznie nocnym markiem :wink:



ged - 08-06-2004 10:30
Zegar mam ok. Taki mam układ dnia - idę spać o 3 wstaję o 9. Złodzieja mniej więcej znalazłem, ale nic nie działam, bo z sąsiadami trzeba działać z wyczuciem. Czasem mała strata jest nieistotna jeśli w perspektywie ma się pewne plany ...



remx - 24-08-2004 16:34
Coś wspominałeś w dzienniku że niwelatory i poziomnice z hipermarketu są coś nie tak. Możesz to skomentować.

No i obiecałeś jakąś inną metodę niwelacji - czy chodzi o rurkę z wodą?

Thx



Sonika - 24-07-2005 12:35
Witaj Ged,
chętnie obejrzałabym fotki.
Zdjęcia możesz umieścić za pomocą
www.photosite.com



ged - 24-07-2005 22:18
Dzięki wielkie, ale nie o taki serwer mi chodziło. Przed chwilą za 121,95 zł brutto rocznie kupiłem 1GB na fotki i inne internetowe duperele. Polecam: www.win.pl łatwo zapamiętać. Miałem u nich kiedyś profesjonalny serwer, byłem zadowolony.

Ups... nie byłem tu prawie rok.
Najlepszym niwelatorem jest wąż z wodą, a na końcu dwie ucięte w połowie butelki po wodzie mineralnej. Węża stosuję zielonego ogrodniczego 3/4 cala od 10 do 40 metrów (poprzedni biały przezroczysty nie łamiący się został ukradziony). Wszystko musi być szczelne i idealnie napełnione wodą. Jeden pęcherzyk powietrza i pomiary są nieprawidłowe. Szybko złączki się nie nadają. Węża wciska się w butelkę i uszczelnia dobrą taśmą izolacyjną. Butelkę drutem przywiązuję do metalowego pręta i wbijam w potrzebnych miejscach. Jeśli teren nierówny można butelkę na tym pręcie przesuwać tak aby woda się nie wylewała. Teraz miarka zwijana i można ustalić różnicę poziomów.



inż. Mamoń - 25-07-2005 15:11

ROBAKI MNIE DOPADŁY !!!
W każdej czereśni siedzi robak ! Tragedia ! Kilkaset - może kilka tysięcy kilogramów owoców na drzewach i wszystko robaczywe. Ile ja się najadłem tych robali!
Hmmm.... więc były to danie z mięsem :D

PS - świetnie czyta się Twój dziennik. Pozdrawiam



ged - 26-07-2005 00:00
PS ... pewnie dlatego, że miałem poprawki na wakacje z polskiego, a maturę zdałem wyłącznie dzięki protekcji nauczycieli przedmiotów zawodowych.
Z robakami w czereśniach problem jest taki, że na zewnątrz owocu nie ma śladu jego bytności. Robak ten nie ma smaku (w przeciwieństwie do robaka w malinie). Po rozłupaniu czereśni, trzeba wiedzieć jak wygląda i gdzie go szukać. Mówię o początkowym jego stadium, bo potem jest większy od pestki... O tych robakach pisałem rok temu. Teraz świadomy zagrożenia zaopatrzyłem się w "Program ochrony roślin sadowniczych". Nabyłem katalog szkodników. Opryskałem drzewa właściwymi preparatami (chyba) we właściwym czasie. ALE! w mądrej księdze napisali: "dalsze opryski stosować według potrzeby" czyli kiedy?
Nigdzie nie znalazłem mechanizmu działania środka owadobójczego. Piszą: "na roślinę wgłębnie" - rozumiem, że preparat wnika w tkanki rośliny (skórkę czereśni); "na owada kontaktowo i żołądkowo" - rozumiem, że jeśli się owad wykąpie w płynie, albo go zeżre bezpośrednio, lub pośrednio w owocu, to zdycha. Tylko czy on najpierw żre, a potem znosi jajka, czy odwrotnie? A jeśli się nażre na czereśni sąsiada, potem przyleci do mnie, nakłuje owoc celem zniesienia jaja, to co? będzie robal w mojej pryskanej czereśni, czy nie będzie?
Jeśli okres karencji preparatu wynosi 3 tygodnie, mam rozumieć że przez tyle czasu zabezpiecza on owoc? A może mnie nie wolno jeść go przez ten czas, a robal na drugi dzień po oprysku może spokojnie znosić jaja?
Piszą: po zniesieniu jaja mucha zaznacza owoc czymś zapachowym, aby inna, albo ona sama, kilka jaj do tego samego owocu nie zniosły. Może jest jakiś środek imitujący to coś i po zastosowaniu go będzie się im wydawało, że we wszystkich owocach cos już siedzi?
Dwadzieścia drzewek, średnio 5 metrów wysokości, z tego połowa wczesna, bez robali, a połowa późna z robalami - przykry widok.



inż. Mamoń - 26-07-2005 09:45
Ged - strasznie to skomplikowane. Jak widzę masz ogromne dylematy, setki pytań i znikąd pomocy lub odpowiedzi. Na szczęście już chyba po czereśniach, a do przyszłego roku coś wymyślisz ... 8)



Wciornastek - 27-07-2005 13:31

PS ... pewnie dlatego, że miałem poprawki na wakacje z polskiego, a maturę zdałem wyłącznie dzięki protekcji nauczycieli przedmiotów zawodowych.
Z robakami w czereśniach problem jest taki, że na zewnątrz owocu nie ma śladu jego bytności. Robak ten nie ma smaku (w przeciwieństwie do robaka w malinie). Po rozłupaniu czereśni, trzeba wiedzieć jak wygląda i gdzie go szukać. Mówię o początkowym jego stadium, bo potem jest większy od pestki... O tych robakach pisałem rok temu. Teraz świadomy zagrożenia zaopatrzyłem się w "Program ochrony roślin sadowniczych". Nabyłem katalog szkodników. Opryskałem drzewa właściwymi preparatami (chyba) we właściwym czasie. ALE! w mądrej księdze napisali: "dalsze opryski stosować według potrzeby" czyli kiedy?
Nigdzie nie znalazłem mechanizmu działania środka owadobójczego. Piszą: "na roślinę wgłębnie" - rozumiem, że preparat wnika w tkanki rośliny (skórkę czereśni); "na owada kontaktowo i żołądkowo" - rozumiem, że jeśli się owad wykąpie w płynie, albo go zeżre bezpośrednio, lub pośrednio w owocu, to zdycha. Tylko czy on najpierw żre, a potem znosi jajka, czy odwrotnie? A jeśli się nażre na czereśni sąsiada, potem przyleci do mnie, nakłuje owoc celem zniesienia jaja, to co? będzie robal w mojej pryskanej czereśni, czy nie będzie?
Jeśli okres karencji preparatu wynosi 3 tygodnie, mam rozumieć że przez tyle czasu zabezpiecza on owoc? A może mnie nie wolno jeść go przez ten czas, a robal na drugi dzień po oprysku może spokojnie znosić jaja?
Piszą: po zniesieniu jaja mucha zaznacza owoc czymś zapachowym, aby inna, albo ona sama, kilka jaj do tego samego owocu nie zniosły. Może jest jakiś środek imitujący to coś i po zastosowaniu go będzie się im wydawało, że we wszystkich owocach cos już siedzi?
Dwadzieścia drzewek, średnio 5 metrów wysokości, z tego połowa wczesna, bez robali, a połowa późna z robalami - przykry widok.
Postaram się wyjaśnić trochę twoich wątpliwości.
Systemiczne działanie tj dobrze rozumujesz wnika do rośliny
Działanie żołądkowe - musi wkonsumować żeby się zatruć
Działanie kontaktowe tj tak jak dobrze myślisz musi się wykąpać
Okres karencji to czas rozkładu preparatu w roślinie potem jest niewykrywalny i nie ma pozostałości (nie trujesz się jako konsument), czas różny na różnych roślinach zależnie od ich metabolizmu. Odsyłam na stronkę www.ior.poznan.pl tam na dole jest słownik wyrażeń fitosanitarnych.
Robali w pzrypadku czereśni trzeba zwalczać zanim złożą jajka tj dopadamy je w ściśle określonym czasie tzw sygnalizacja rożny termin dla w niemal kożdej miejscowości i dość trudno ucelować. W malinach podobnie ale można jeszcze gdy widzisz te paskudne pluskwiaki - bo to one tak hmmm pachną.
Masz już program ochrony sadów jeśli coś w nim nie rozumiesz to jeśli tylko będę mogła to pomogę. Powodzenia.
Uważam, że owoce z włanego ogrosu są najlepsze. W tym roku klęska urodzaju z malinami.



ged - 28-07-2005 02:10
Bardzo chętnie podyskutuje na temat walki z tymi robalami. Dzisiaj jest niestety zbyt późno. Jutro się odezwę.



andrzejka - 05-08-2005 21:53
Widok z działki zwala z nóg :o :o :o :o :o :o
Taki widok wart jest więcej niż dom :roll: :roll: 8)
Ach jak ci zazdroszczę :oops: :-? 8) :wink:
Wstawiaj dużo fotek z tą piękną panoramą :-? 8)



ged - 06-08-2005 09:55
:D Dzięki. Prawdę powiadacie. Działka więcej warta niż dom. Przez nią budowa mi się opóźnia, ale nie żałuję. Mam odjazdowe zdjęcia nocne. Za tydzień je podłączę. Za chwilę wyjeżdżam z rodzinką nad nasze morze. Wolałbym siać trawkę i ogrodzenie kończyć, ale podobno dzieciaki muszą się jodu nawdychać.



inż. Mamoń - 07-08-2005 11:38

Czwartek 28 lipca
...
Piątek 29 lipca
...
Sobota 30 lipca
...
Niedziala 31 lipca
...
Poniedziałek 1 sierpnia
...
Wtorek 2 sierpnia
...
Środa 3 sierpnia
...
Czwartek 4 sierpnia
...
Piątek 5 sierpnia
Ged - co to za ściema? Dni z kalendarza to każdy potrafi wypisać :D . Jak już musiałeś jechać nad morze to znajdź kafejkę internetową i uzupełnij zaległości w dzienniku 8)
POZDRAWIAM



ged - 07-08-2005 12:16
A bo to kto czyta ten mój dziennik? Inżynierze Mamoń (Mamoniu) pogoda będzie normalna, czyli deszcz. Znaczy się będzie można przy kompie posiedzieć, uzupełnić.



Sonika - 24-08-2005 20:38
A ja mam pytanie o tą trawkę - gdzie kupiłeś Barenburga?



ged - 24-08-2005 21:36
Kraków, ul. Opolska, obok składu budowlanego. Od ręki (z półki) mają wszystkie rodzaje w pudełkach 1 kg (+- 22 zł) i 0,5 kg. (+-?). Gdyby była potrzeba to mogę kupić i wysłać.

Dziś zamówiłem 4 worki po 5 kilo uniwersalnej. Zamówiłem trochę w ciemno, bo mam ją posianą dopiero od kilkunastu dni i nie wiem ile jest warta, ale ma dobrą opinię i tak się jakoś skusiłem.
Nie polecam trawy pakowanej po 20 kilo w takie wielkie żółte worki z zielonymi napisami po około 200-250 zł (gazon,park,sport,... ) stale jest w OBI. Kupiłem gazon - tragedia, za miesiąc idzie pod randap.



Sonika - 25-08-2005 06:16
Dzięki Ged,
ja też jestem z Krakowa, więc nie problem, ale napisz proszę dokładniej gdzie jest ten skład na Opolskiej.
Nie wiem także który gatunek kupić - czym one się między sobą różnią?

A są większe niż 1-o kilogramowe opakowania?

Znasz może kogoś komu by sie chciało powalczyć u mnie z chwastami i kamolami w ogródku?



ged - 26-08-2005 04:03
Na Opolskiej jest tylko jeden skład budowlany. Jeśli będziesz jechać od strony Huty, mijasz kładkę dla pieszych, potem światła i zaczynasz patrzeć w prawo. Gdy zobaczysz ekspozycje dachówki, a widać ją na kilometr to będzie to to.
Barenbrug wydał broszurkę, może w tym sklepie będzie dostępna.
Do pracy w ogrodzie namawiam okolicznych małolatów. Nie znają się, leniuchują i trzeba im wszystko tłumaczyć, ale za 5 zł czasem coś robią. Sądzę, że po ogłoszeniu w Dzienniku "praca w ogrodzie" będziesz miała setkę chętnych po 3zł.



andrzejka - 10-09-2005 18:43
Ale masz śliwiki :P :P :P :P :P
Takie z drzewa to napewno pychota 8) :roll: 8)
I dlatego warto jeżdzić po mieście w skwar i znosić wiele innych rzeczy aby kiedyś mieć swoje miejsce w takim spokoju i ciszy 8)



ged - 10-09-2005 20:21
:D



Żelka - 23-09-2005 22:46
Co za piekne zdjecia jeszcze piekniejszych owocow! :wink:



inż. Mamoń - 23-12-2005 22:56

Radosnych i zdrowych Świąt, pomyślnego i bogatego Nowego Roku !!!

http://tatromaniak.republika.pl/images/dom/w015.gif



Gryfpc - 11-01-2006 00:59
No pięknie!!!
To w Nowym Roku musisz!!! zarobić te swoje 200 tys. (nawet więcej :D ) i zbudować domek jak najszybciej!!!
Działka super, drzewka jeszcze lepsze, a widok .... :o :o :o , aż Ci zazdroszczę :oops: :oops: :oops: :D



ged - 11-01-2006 02:17
Dzięki. Przydała by się mobilizacja i poganianie aby cel osiągnąć. W tym roku planuję papierkologię i stan zero. Wąskim gardłem jest projekt. A to zabiera czas. Kasiorka - poprzeczka wysoko - ale by było fajnie gdyby się udało - zostało mi jeszcze 5 miesięcy :D



_Beti_ - 17-02-2006 08:07
jestem pod wrażeniem projektu, jest olbrzymi, czy masz jakieś doświadczenie w projektowaniu czy robisz to całkowicie amatorsko,
jak później będziesz mógł budować swój projekt, chyba musi go podpisać i zaakceptować jakiś projektant z papierami.
a na marginesie gratuluje projektu działki i zapału
:)



ged - 17-02-2006 09:22
:D Jestem architektem amatorem, hobbystą :D Zawodowo robię projekty w dziedzinie elektroniki i informatyki. Do projektu mojego dołączę obliczenie wytrzymałościowe (właśnie się tego uczę), a potem dam to wszystko zawodowcom do sprawdzenia, zaopiniowania i podpisania.
Fakt - dom jest olbrzymi, ale jakoś nie mam jak go zmniejszyć. Jeśli się dobrze popatrzy to można zauważyć że jest bardzo prosty. Można budować go etapami i tak zamierzam robić.
Zamierzam pobić forumowy rekord kosztów budowy. Przewiduję że będzie to najtańszy dom w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni. :lol:



Bełatka - 19-02-2006 11:42
Moim skromnym zdaniem, wersja druga ma zmniejszone okna co do szerokości i dlatego można zmieścić trzy na parterze. :-?
Bardziej podoba mi się wersja druga, ale ja spróbowałabym jeszcze dwa okna na parterze, trochę te okna przytłaczająco wyglądają teraz.
Moja rada, tak trzymać pracować wytrwale dalej, ale popatrz też na budynki, które Cię zainspirowały i porównaj.
Cieszy, że coraz więcej pięknych domków buduje się w kraju, będzie na czym oko zawiesić choćby przejeżdżając. :D



_Beti_ - 19-02-2006 21:04
to jaki kosztorys planujesz bo mni dość zaciekawiłeś za ile planujesz zbudować metr powierzchni i z czego budujesz, z ekipą czy metodą gospodarczą



ged - 19-02-2006 23:21
Bełatko

W dzienniku zamieściłem trzy prawie identyczne fotki. Różnią się wielkością i ilością okien. Popatrz, przemyśl, zagłosuj.

Beti

Piwnica: Bloczek betonowy + 12 styroduru.
Parter: 30 BK Dębica + 15 Dalmatyńczyka.
Poddasze: trumna, czyli 8-10 cm żelbetonu, 10cm styropianu, 5 cm styrosupremy, szlichta, tania więźba i dachówka ceramiczna.
Stropy lane, nadproża w kształtkach u zbrojone i zalewane na budowie.
Stolarka standardowa z typoszeregu.

Budowa etapami metodą gospodarczą.

Minimalny koszt wyniknie z czystej matematyki. Kształt domu zbliżony jest do sześcianu. Daje to maksymalną kubaturę przy minimalnej powierzchni zewnętrznej

Pierwszy etap stan zero będzie kosztował około 100 tys. i już da 286 m2 powierzchni na którą nie mogę się doczekać (mam mnóstwo gratów, sam bardo dużo robię)
Następne lato to budowa oficyny pod klucz, zamieszkanie w niej i jeśli kasy wystarczy stan surowy otwarty, może zamknięty budynku głównego. Buduję bez kredytu, nie licząc krótkoterminowych debetów w ROR.



tabaluga1 - 19-02-2006 23:32
:o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o



ged - 20-02-2006 00:04
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D



pozeracz - 20-02-2006 01:20
Swietnie wyglada ten dom ktory dla siebie wymysliles. Bardzo lubie mansardowe dachy i wlasnie z tego typu dachem dom mi pan architekt wlasnie rysuje. No tyle ze ten moj bedzie duzo skromniejszy od Twojego, bardziej w stylu willowym niz dworkowym. Bardzo tez podoba mi sie ze postawiles na duze pomieszczenia, ja zrobilem podobnie, zamiast mnostwa malych pokoikow, komoreczek i spizarenek bede mial mniej pomieszczen ale wieksze. Wejscie do gabinetu z hallu, tak zeby nie kazdy musial ogladac kto akurat jest w salonie tez jest ok, toaleta niewidoczna z salonu, kuchnia polotwarta z osobnym wejsciem... Uwazam ze naprawde przemyslales to bardzo dobrze.
Co do okien to w moim projekcie te z parteru i poddasza beda proporcjonalnie - jedno nad drugim.
Brama wjazdowa do garazu tak jak jest teraz tez wydaje mi sie bardziej odpowiednia niz w poprzedniej wersji, jest subtelniej.
Ogolnie rzecz biorac jestem pod wielkim wrazeniem, naprawde znakomicie to wyglada. Jedyne co to powiem Ci ze wyjscie na ogrod jakos bym zmienil, chociaz przy zalozeniu ze chcesz miec drzwi rowniez z kuchni to nie bardzo mam pomysl jak to mozna zrobic.



ged - 20-02-2006 02:02
Jeszcze szatnia do której można wejść z holu, ogrodu, garażu i schodów. W salonie można imprezować, co nie przeszkadza zejść z góry do kuchni najeść się i powrócić niezauważonym. Nad elewacją ogrodową cały czas myślę. Jest to problem, bo chciałbym mieć wyjście do ogrodu przez taras z kuchni. Przy bezdeszczowej pogodzie wszystkie prace kuchenne w domu mojej babci robiło się na powietrzu. Śniadania, obiady i kolacje były na werandzie. Jak to zrobić aby zachować styl?

Mansardowy dach jest dość łatwy dla architekta, bo on kilka kresek machnie i koniec. Gorzej z konstruktorem. Pomimo że jest to konstrukcja znana od lat mało kto potrafi te dachy projektować. Mało kto podejmuje się tego. Interesuję się tymi dachami od lat. Widziałem różne patenty. Prawie zawsze stosują słupy, albo konstrukcje stalowe. Nie znalazłem jeszcze projektu z lat przedwojennych. Ciekawe co wymyśli Twój architekt. Jak już coś będziesz miał to daj znać.
Okna jedno nad drugim ... jakoś tego nie widzę. Jutro narysuję i zobaczę.

Jeśli miałbyś już projekt, albo wstępne wymiary, mógłbym całkiem dla przyjemności go zwizualizować. To godzina klepania w klawiaturę i machania myszą. :D



pozeracz - 20-02-2006 14:31
Wiesz, z tymi oknami jedno nad drugim to w przypadku Twojego domu chyba nie byloby to potrzebne bo masz bardzo szerokie elewacje. U mnie jest to o tyle problem ze mam po prawo i po lewo od drzwi tylko po jednym oknie na gorze i na dole. Czyli lewe gorne, prawe gorne, lewe dolne, prawe dolne. Jeszcze moge to zmienic, ale wtedy bym musial miec na przyklad na scianie frontowej zamiast 2 okna na poddaszu i dwa na parterze to 4 na parterze i 2 na poddaszu. Efekt wizualny przy 4+2 bylby lepszy, ale dodatkowe koszty... Hm... No tak, teraz zabiles mi klina, wybiore sie do swojego projektanta, niech zrobi taka opcje.
Do mojego projektu to jeszcze pewnie kilka tygodni uplynie, ale w okolicy jest jeden nowy dom z mansardowym dachem, w podobnym stylu do tego ktory ja planuje, tyle ze tamten duzo wiekszy.



Zuzza - 21-02-2006 13:06
Ged,

Przepiękny dom :-) Ale jak ma się działkę o szerokości 22m tak jak ja to tylko marzenie ;-)

Mam takie pytanko: jakie masz planowane wymiary okien? Ja mam w projekcie bardzo podobne i zastanawiam się nad podziałem na szprosy - I tu raczej podzieliłabym na 6 pól, a nie na 8. Dlaczego wybrałes 8?
Wymiary moich otworów okiennych to 120x150.



ged - 21-02-2006 13:21
Okna - to są typowe rozmiary wzięte z pierwszego lepszego katalogu okien. Większość producentów ma taki sam typoszereg. Otwory w murze trzeba do tego dostosować na etapie stanu surowego, wtedy jest taniej, nie trzeba zamawiać na specjalny wymiar. Ponadto szybko i sprawnie się montuje.

Szprosy - 6/8 :oops: nie liczyłem :D Za namową Majki wstawiałem najróżniejsze okna i takie wydawały mi się najfajniejsze.



ged - 21-02-2006 16:37
Np. tutaj znajdziesz wymiary.

http://www.okna-pcv.norta.com.pl/men...kna-pcv-02.php

Poddasze:
116,5x143,5
Parter:
116,5x163,5 jeśli są trzy
143,5x163,5 jeśli są dwa obok siebie. Nie mogę się zdecydować



Zuzza - 22-02-2006 08:45
Ged,

Moje okna są w taki razie takie jak Twoje poddaszowe czyli 116,5x143,5.

Planuję żeby wyglądały tak:

http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/189532.jpg

Myślę że 6 pól jest optymalne :-)



ged - 22-02-2006 10:39
:o OOOOdddjjjazd.
Biorę!!!
Wieczorem zamontuję wirtualnie.
Namiary, ceny !!!
Ale bez pośpiechu, montaż - lipiec 2007 :D



Zuzza - 22-02-2006 10:58
Ged,

Ja okna wybrałam pół roku temu, a do dziś nawet łopaty pierwszej nie wbiłam ;-)

Co mnie zainspirowało: Hawkmoon i jego dom. On ma takie stylizowane okienka i jak je zobaczyłam, to zachorowałam...
Namiary: www.igies.pl
Byłam w ich salonie - trafiłam na przemiłą osobę i ceny nie były nawet takie straszne:
Takie okno, drewno meranti, z grubymi szprosami konstrukcyjnymi i rzeźbionym słupkiem kosztuje około 1000zł brutto. Sprawdzę w domu dokładnie, to Ci napiszę jutro.

Ja też na początku chciałam plastikowe białe, ale szprosów ładnych nie udało mi się zobaczyć... Potem białe drewniane z sosny z mikrowczepami - ale okazało się że maranti jest tylko 10% droższe... No i jednak będą drewniane ciemne - szkoda mi już malować tego na biało..



Bełatka - 26-02-2006 10:11
Chwilowy kryzys, nie ma się co przejmować, najważniejszy jest upór w dążeniu do celu, żeby to nawet miało trwać x-lat. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, uzgodnienia projektów przyłączy w ZUDie ( Zakład Uzgodnień Dokumentacji) to w najgorszym razie podobno 1 miesiąc. Zaznaczam podobno, bo tak gdzieś na forum czytałam, nie wiem jak to w Krakowie wygląda. Na wydanie pozwolenia na budowę, Starostwo ma urzędowo wyznaczony termin do 65 dni, od momentu złożenia dokumentacji. :evil:
Ta papierologia nas wszystkich wykończy. Z zazdrością czytam na forum jak co poniektórzy rekordy szybkości biją "w papierologii" , ale w małych miejscowościach. Gdyby nie brak planów zagospodarowania przestrzeni i inne kłody rzucane mi pod nogi obficie w tym kraju, może już miałabym dom a tak ciągle w fazie przygotowań, a euro w tym czasie spadło. :cry: :cry: :cry:



Gryfpc - 26-03-2006 12:27
Cześć sąsiedzie ;)
Myślisz że kwietniowa data będzie ok?!
Ja miałem termin z ekipą na 15 marca, a tu taka obsówa!!! :( :evil:
Ty masz fajnie, bo działka płaska i sucha, ja w łąkach i w dolinie, gdzie wszystkie wody roztopowe spływają do nas, ale nic, czekamy!!!
Mamy nadzieję, że jednak ruszymy wcześniej, bo pogoda wreszcie zaczyna dopisywać :D

:D :D :D

P.S.:
Niesamowita więźba :o :o :o , robi wrażenie!!!
Aleś się napocił przy tym projekcie!!! Gratulki!!! :D



ged - 26-03-2006 12:43
Nie mam najmniejszych szans. W tym tygodniu musi iść projekt do Krzeszowic, a jak wiesz tamte panie nie są szybkie. W najgorszym przypadku zezwolenie mam na koniec maja.
Projektu mam już dość. 18 godzin dziennie przed komputerem i jeszcze nie widać końca.



- 27-03-2006 15:47
Ged z tym stropem ze skosami bardzo dobrze robisz. Wtedy już żadna wichura nie straszna. Kosztorys stanu "0" wyszedł Ci porażający. Nie mniej jednak nie mogę się doczekać kiedy ujrzę Twój domek. W jakiej miejscowości budujesz? W Krakowie jesteśmy często, jedziemy od strony Olkusza. Może kiedyś zobaczę Twój dwór na własne oczy. Kiedy zaczynasz działać?



ged - 27-03-2006 19:12
W takim razie masz po drodze. Jadąc od Olkusza w Białym Kościele skręcasz na Zabierzów. 2 kilometry i jest wieś Zelków.
Kiedy zaczynam? ... jak śniegi zejdą. Wczoraj na drodze dojazdowej było ponad pół metra. To szczyt góry !!! 400 m n.p.m., ale wystarczy oddalić się pół kilometra - czyli zejść na 300m i śniegu ani śladu.
Tak jakoś mi się myśli, że poza zaplanowanym stanem zero strzelę sobie zerowy otwarty garażu, a może wszystkiego :D



- 27-03-2006 19:41
Oglądnęłam na mapie i już wiem gdzie mieszkasz. W okresie jesiennym mój mąż w Krakowie jest codziennie i codziennie przejeżdża przez Twoje okolice. Ba, z Twoich stron ma mnóstwo klientów. Jest szansa, że Twój dom ujrzę na własne oczy.



ged - 27-03-2006 22:06
Klientów? a co robi? może u mnie coś zrobi ?



- 28-03-2006 19:32
E tam, nic związanego z budowlanką. Po prostu sztuczne choinki i wszelakie stroiki robi i opycha je na giełdzie kwiatowej w Krakowie. A z Twoich okolic ma kilku klientów.



Martula - 11-04-2006 09:29
Witaj!
Fajny ten Twój dworek. Podoba mi się, ale możesz mieć kłopoty z przepchnięciem dachu mansardowego w Parkach Jurajskich. I tak masz dobrze, bo nachylenie dzchu masz w WZIZT do 45 st, ja miałam do 40 i musiałam zmienić projekt.
Pozdrawiam.



ged - 12-04-2006 22:41
Zobaczymy - może się uda.



Żelka - 13-04-2006 13:11
http://www.bizz.pl/kartki/nowe/image...elkanoc104.jpg



Sarmata - 13-04-2006 16:01
W kraju bylem miesiac temu i to w... Krakowie. :lol: Ale na pewno nie po raz ostatni, wiec z ogromna przyjemnoscia przyjmuje Twoje mile zaproszenie - nawet jezeli kolumienki nie beda jeszcze gotowe :lol:

Czytajac Twoj Dziennik czesto sie usmiecham, bo mam wrazenie, ze pisze go sam - ja tez mam umeblowane kazde pomieszczenie, chociaz istnieja one jedynie w mojej glowie :lol: Koncepcja malego domku/garazu na terenie budowy (ja to nazywam "przyczolkiem") jest znakomita (obiektywnie, a nie tylko dlatego, ze sam na nia wpadlem jakis czas temu :wink: )

Serdeczne zyczenia z okazji Swiat Wielkanocnych i pamietaj, ze wiele osob trzyma za Ciebie kciuki!!!

P.S.
Popelnilem male forumowe faux pas i umiescilem ten tekst pierwotnie w Twoim Dzienniku, ale juz go tu przenioslem. Sorry :oops:



kasia64 - 14-04-2006 21:37
Witaj Ged, dotarłam do Twojego dziennika i powoli czytam,na razie jestem zachwycona działką?! a raczej włościami i okolicą malowniczą.Projekt jest zajefajny.Będę trzymać kciuki za realizację.I czytać dalej.POWODZENIA!!!!!!

http://img56.imageshack.us/img56/8756/kartka6504vu.jpg
Zdrowych i Wesołych Świąt!!!!!!!!!



ged - 15-04-2006 13:01

W kraju bylem miesiac temu i to w... Krakowie. :lol: Ale na pewno nie po raz ostatni, wiec z ogromna przyjemnoscia przyjmuje Twoje mile zaproszenie - nawet jezeli kolumienki nie beda jeszcze gotowe :lol: Zaproszenie cały czas aktualne.

Wszystkim dziękuję za życzenia.



_Beti_ - 15-04-2006 21:41
http://www.gifownik.pl/gify_gifownik...elkanoc/19.gif



Żelka - 21-04-2006 11:25
Milego odpoczynku na tych nartach.... :P



Żelka - 24-04-2006 22:32
Ale fajne zdjecia z gor. A jest nadzieja, ze zlapia tego co Wam tak narozrabial? Przykre to, ale co robic, jak czlowiek jest praktycznie bezradny na takie glupoty...
Ja to sie za kazdym razem jak otwieram drzwi do mieszkania zloszcze na zlodzieji, bo jakby ich nie bylo, to nie musialabym tyle zamkow otwierac...
Ile lepszy byl by ten nasz swiat...Może kiedys... :roll:



ged - 24-04-2006 23:11
Nie sądzę, aby ich złapali. We wsi mieszka około 600 osób, wystarczyło by przesłuchać kilku miejscowych gówniarzy, ale policja zamiast pójść w teren wypełnia papierki.



Gryfpc - 25-04-2006 07:17
Przykre to faktycznie - zwłaszcza, że policja ma to w D...pie!!! Do nas też próbowali się włamać w zimie tego roku, ale na szczęście mamy 2 wilki. Może i Ty powinieneś pomyśleć o takich ochroniarzach?!
Co do kominów - wydają mi się zbyt ciężkie - trochę przesadzona jest czapa (zbyt gruba i za dużo wystająca) w stosunku do szerokości samego komina. Ale wolnoć Gedku ;) w swoim domku! :D



ged - 25-04-2006 09:41
Pieski będą, ale dopiero wtedy gdy tam zamieszkamy, lub troszkę wcześniej gdy skończę ogrodzenie i zorganizuje się jakieś odśnieżanie w zimie. Ogrodzenia nie dokończę, bo nie ma jeszcze prądu, Prądu jeszcze nie ma, bo nie ma zezwolenia na budowę. Zezwolenia nie ma, bo nie ma jeszcze projektu. Projektu nie ma, bo go właśnie robię. Zrobię projekt będę czekał na papiery zacznie się grodzenie, wszystko po kolei.



Sarmata - 26-04-2006 01:22
Widze, ze do mojej uprzedniej wyliczanki spraw, ktorym nie mozesz sie dac, powiniennem byl dodac zlodzieji/podpalaczy :evil:
(W odroznieniu od innych, sadze ze jak bys porozmawial z policjantami jak czlowiek z czlowiekiem, to bardziej by Ci pomogli... taka sobie dywagacja plynaca z autopsji 8) ).

Troszke z innej beczki (miodu pitnego :lol: ) - zauwazylem, ze zastanawiasz sie nad rurowym GWC. Czy dobrze to sobie przemyslales? Wiem, ze jestes bardzo analitycznym czlowiekiem, wiec sadze, ze przebadales kwestie efektywnosci GWC dokladnie - czy tez, w nawale spraw, przyjales pewne stwierdzenia jako aksjomaty? Z moich dochodzen 8) wynika, ze zarowno zwirowy jak i rurowy GWC pozostawia wiele do zyczenia w kwestii wydajnosci :roll: . Wentylacja mechaniczna - tak, rekuperator - tak, GWC - watpliwa korzysc (moim skromnym zdaniem).
Napisalem o tym w temacie "gwc zwirowy czy rurowy", wiec nie bede sie powtarzal.
Pisze o tym li tylko, aby pomoc Ci w realizacji Twojego wspanialego projektu.



ged - 26-04-2006 01:46
O rurowym GWC pomyślałem przypadkiem podczas planowania odprowadzenia wody z rynien. Zakopanie dodatkowej rury nic nie kosztuje, a czy to coś da, czy nie, to się będę zastanawiał później.



ged - 29-04-2006 00:42
Odpowiadam na pytanko z innego wątku ...


...
Ged, stylowy dom budujesz, ale na Boga nie rozumiem dlaczego sam kreślisz rysunki po nocach zamiast dac zarobić jakiemuś choćby studentowi :( . Nie szkoda Ci własnego czasu ? Mnie by było szkoda, mimo, ze też sama zaprojektowałam mój dom. Tylko taka między nami różnica, ze ja to robie na codzień, bo to mój zawód poniekąd.
...
Nie szkoda mi czasu, wręcz przeciwnie szkoda by mi było odmówić sobie przyjemności tworzenia. Kiedyś projektowałem systemy mikroprocesorowe i inne takie, przestałem i czegoś mi brakowało. Teraz nie brakuje. To sprawia ogromną przyjemność. Czasem mam dość, ale po godzince relaksu znów ciągnie do komputera. Nie - to byłoby straszne gdybym dał te robotę komuś innemu.
Ponadto, w jaki sposób ten ktoś miałby mi narysować to co ja chcę. Musiałbym mu wytłumaczyć, a najprościej narysować - więc rysuję. Problem tylko taki, że w elektronice nie ma uproszczeń, a w budowlance są same uproszczenia. Łapię się na milimetrowych szczegółach, których nie powinno być, bo majastry mają najczęściej calówki.
Natomiast chętnie bym posłuchał uwag fachowca na temat tego co narysowałem, jeśli chcesz mogę podać linka do roboczych wersji mojego dworku.



Wwiola - 29-04-2006 21:15
AAA to zmienia postać rzeczy :) . Skoro sprawia Ci przyjemnośc projektowanie to nie ma sprawy :) . Co do szczegółow to faktycznie nie ma co się rozdrabniać, choc Twój dom będzie wymagał pokazania pewnych elementów na rysunku, ale raczej nie tyle elementów konstrukcyjnych co architektonicznych (chodzi mi o detale np.podstawy kolumn gzymsy i takie tam). Myślę jednak, ze potzrebne to będzie raczej na etapie projektu wykonawczego. Do pozwolenia na budowę nie musisz ich załączać. Generalnie staraj się maksymalnie duzo informacji umieszczac na rysunkach tak by opis techniczny był tylko uzupełnieniem albo wręcz powtórzeniem informacji zawartych w rysunkach. Budowlaniec to taki gatunek który bardzo nie lubi czytać projektu wystarczy ze zagląda do rysunkow. Opisy czytają naprawę tylko wtedy gdy naprawde musza a to prosta droga do błedów.

Pozdrawiam



acca5 - 07-05-2006 14:50
Ged czy mógłbyś zrobi fotki tych daglezji malutkich jestem ciekawa jak wygladają a sama tez myśle o jakimś oslonieciu się od sąsiada.



ged - 07-05-2006 23:41
Tak wyglądał mój daglezjowy żywopłot latem ubiegłego roku.

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/daglezje.jpg

Te większe krzaki mają 4 lata te małe 1 rok.
Jutro kliknę fotki całego procesu produkcji tych roślin od nasiona do 5- letniego żywopłotu.



bikosa - 08-05-2006 00:05
Cześć Ged- nie wiem jak mogłam jako fanka dworków przegapić Twój dziennik :-? My niestety wybudowaliśmy namiastkę
http://www.domoweklimaty.pl/fileadmi...es/740/wiz.jpg Ale i tak nam się podoba :D
Powierzchnia naszego domku wraz z poddaszem użytkowym wynosi 250m. Dół wygląda dość przestronnie mimo nominalnie małych rozmiarów. W projekcie prześwit parteru to 2,6m- my podnieśliśmy do 2,8 i muszę przyznać, że to wysokość na styk. gdyby było niżej byłoby jak w piwnicy. Moj kuzyn ma duży dom z mansardowym dachem. U niego wysokość parteru to blisko 3m co przy powerzchni salonu 60m, jadalni 30 i kuchni 25 wydaje się ideałem. Nie wiem jaką w końcy decyzję podejmiesz ale sugeruję abys zwiekszył wysokość. :)
Pozdrawiam i życze owocnego budowania.
Ps. zazdraszczam olbrzymiej działki- nasza jest nieco za mała w stosunku do proejktu.



ged - 08-05-2006 00:24
2.86 m prześwit na parterze. Przy pow. 50 m2 największego pomieszczenia. Więcej nie mogę podnieść bo ucierpi bryła.



bikosa - 08-05-2006 21:35
OK- powodzenia :D



ged - 09-05-2006 01:03
Obiecane fotki moich ulubionych krzaczków.
Z nasion wyrastają takie patyczki. Te mają 2 lata. Są maleńkie bo specjalnie przesadzone do cienia i nierozpikowane.

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/dsc06204b.jpg

Te mają również dwa lata, ale po roku zostały przesadzone i miały więcej miejsca i światła.

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/dsc06207b.jpg

Po 5 latach wyrasta gąszcz:
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/dsc06209b.jpg

Odpowiednim cięciem można go dowolnie kształtować.
Drzewka bardzo lubią mróz i śnieg. Nasiona zostały sprowadzone z Kanady(sklep internetowy)



_Beti_ - 21-05-2006 13:34
cze mam prośbę czy masz jakiś program do liczenia stropów



ged - 21-05-2006 15:01
Mam "Robot Millenium" firmy RoboBat
http://www.robobat.pl/n/pl/
Firma wysyła darmową wersję demo - spokojnie można na demie zrobić strop dla domu jednorodzinnego.



acca5 - 03-06-2006 18:28
Dziekuje Ged za te daglezje, przynajmniej wiem,ze warto pokusic sie o rozmnazanie iglakow, czy sadzonki ukorzeniales przy pomocy ukorzeniacza, czy traktowales zimnem nasiona przed wysianiem?. Jaka mate -czarna zastosowales do sadzenia iglakow?.



ged - 03-06-2006 18:45
Wszystkie roślinki warto rozmnażać. Nasiona sprowadzone były z Kanady z jakiegoś sklepu internetowego i wczesną wiosną wysiane do ziemi jak trawa. To nie jest folia - to taka plecionka do ściółkowania z zaznaczonymi liniami - można ją kupić w każdym sklepie ogrodniczym. Rozciąga się ją na wcześniej przekopanej i wygrabionej ziemi, zakopuje brzegi i nacina ostrym nożem kwadratowe otwory na roślinki.



Adriano Komputero - 04-06-2006 21:36
Ged, a tym rozmnażaniem to sam się zająłeś, czy żona Ci pomagała ? :wink:
Super sprawa, ale najbardziej zniechęca mnie ten długi czas oczekiwania aż roślinki będą na tyle duże, że zasłonią płot .
A działeczkę to masz ogromniastą :o . Piękna !!! :D



ged - 05-06-2006 22:49
:wink: Tak tak sadziliśmy wspólnie :D
Daglezje mają największe przyrosty roczne ze wszystkich drzew iglastych. Teraz rosną 30 cm rocznie. Nie pozwalam im więcej bo tnę mocno aby się krzewiły na boki. Za dwa, trzy lata zakryją płot.

Z najciekawszych roślinek to mam ..... truskawki, dlaczego? bo posadziłem ich kilkanaście odmian. dopiero teraz próbując różne odmiany można stwierdzić (organoleptycznie) jak różne mogą być smaki tych owoców



acca5 - 16-06-2006 07:43
Ged, bardzo lubię czytać twój dziennik, jest taki lekki. U mnie studnie zrobili z gotowych kręgów ze stopniami metalowymi- cena jednego 130zł. Poszło trzy.Pokrywa tyle samo.
Jaką porą przycinać daglezje- zima?styczen, luty?Czy tylko raz w roku?
Poniewaz jestes amator ogrodnik powiedz jeszcze jak zabrac sie za ugór-
http://forum.muratordom.pl/viewtopic.php?t=73502
:) :)
Czy warto kupić glebogryzarkę, czy ona zalatwi sprawę?przed kopaniem widłami.



Wwiola - 21-06-2006 08:31
Żadko się wpisuję do komentarzy, ale do Ciebie muszę :D ( i wcale nie ze względu na nagrodę :lol: :lol: :lol: ). Po prostu budujesz dom (czy też dopiero masz zamiar budować :) ) zupełnie inny niż wszyscy. Mimo, że sama nie przepadam za takimi klimatami doceniam konsekwencję w działaniu i gratuluje ! Już "widze" ten dworek, tą aleje (szkoda, że nie można sadzić 10m drzew, bo młode obnażą niestety wiek domu a szkoda), gazon, podjazd. Naprawde jestem pod wrażeniem !!!



ged - 21-06-2006 11:13
Ano ... zdarzają się odmieńcy :D



acca5 - 21-06-2006 11:48
Och, Ged zazdroszczę ci takiego rozmachu w budowie. Ja bym troche zmieniła ten płotek. Nie pasuje mi do takiego pięknego dworu jaki zbudujesz. Musi byc coś bardziej szlachetnego.
A jesli proste to może dechy w poziomie szerokie i pięknie zabejcowane?
To jaka ma być ta glebogryzarka. S a różne na allegro.Pomóż kobiecie.



ged - 21-06-2006 23:19
Dechy ... płot ... nieeee nie będzie tak. Płot będzie dopasowany do budynku, a to co pokazałem na tym rysuneczku to ogólna koncepcja alejki dojazdowej.
OK za glebogryzarkami będę się rozglądał. Zaraz wpadnę na allegro i inne giełdy.



Gryfpc - 21-06-2006 23:57
Witam!!!
Po sporej przerwie nie mogłem nadążyć z czytaniem Twojego Dziennika!!! Wreszcie oddałeś projekt!!! :D :D :D Wersja ostateczna jest REWELACYJNA! A aleja lipowa ... Rany, jak ja Ci zazdroszczę!!! Zawsze o takiej alejce marzyliśmy z Dagmarą, niestety, widziałeś czym "dysponujemy" :( :cry:
Z ciekawostek ogrodniczych, to u Ciebie takich widzę, nigdy nie brakuje! Te TRUSKAWY są przeogromne, ciekawe, czy w smaku są równie zabójcze?! ;) :) :D

POZDRAWIAM!!!

:D :D :D



Adriano Komputero - 22-06-2006 00:13
Ged, te TRUSKAWY to olbrzymy :o . Wyglądają baaardzo apetycznie :D . Ciekawe tylko czy udałoby się w całości włożyć taką do buzi :roll: :wink: :lol:

Już sobie wyobrażam jaki DWÓR szykujesz :D . W lipcu jak lipy obłożą się kwieciem będziesz szedł aleją delektując się ich zapachem .... ach ! .... :D



ged - 22-06-2006 00:42
Jak to zwykle bywa to co piękne - niezbyt mądre, a co wielkie niezbyt smaczne :D Mnie ta odmiana nie smakuje. Może dlatego, że mam porównanie do innych.

Gryfie - niedaleko mieszkasz, a i mnie ulżysz w robocie :D (jedzeniu). Pakuj żonę, dzieciaki do samochodu i przyjedź. Truskawki niczym nie pryskane - zdrowe. Przez najbliższe kilka dni będzie największy wysyp.
Teraz są te największe - później dojrzewają te mniejsze, aż wreszcie znikają.
Czereśni niestety nie ma - cały czereśniowy sad świeci pustką.



Nefer - 22-06-2006 23:55
Ged- dom będzie BAJECZNY
Aleja wysadzana lipami też :):) A lipy rosną szybko (relatywnie szybko)- moja na działce była posadzona 13 lat temu ( jak urodził się młodszy) i dziś całkiem nieźle wygląda :):)
A o truskawce to ja już nic nie powiem - to jakiś potwór ?? Nie boisz się , że Ci się rzuci do gardła ? :wink:



ged - 23-06-2006 02:19
:D :oops:



Wwiola - 25-06-2006 13:21
Nie będę sie powtarzac, ale jestem pod wrażeniem. To się nazywa konsekwencja w działaniu ! Brawo !



ged - 25-06-2006 17:51
:D



Wciornastek - 26-06-2006 12:54
Właśnie oglądałam fotki Twoich mamutów. I nawet wiem jak okrężną drogą dotarły do Krakowa. Te truskawy są raczej niezbyt plenne za to ogromniaste, bardzo delikatne w smaku a ich rodowód to najprawdopodobniej USA. Jeden szalony naukowiec podobno przywózł je w kieszeni.

Kurcze a na złodziei nie ma rady :evil: :evil: Mi co roku podprowadzją słupki od pomidorów



adaman - 26-06-2006 13:30
Ged jestem pod ogromnym wrazeniem... I z calusieńkiego serca życzę Ci nie tylko tego, aby Twoje piękne marzenia zmaterializowały się na wybranym przez Ciebie kawałku ziemi, ale przede wszystkim , żeby w Twoim domu panował klimat, który nosisz w sobie... Dom babci, zapachy jabłek, piwonii , lato na tarasie..... Myślę, że Twoje dzieci będą miały niepowtarzalne dzieciństwo , takie, jak Ty sam :D
Podziwiam za konsekwencję i upór w dążeniu do celu...Życzę, aby ataki wandalizmu były ostatnimi przykrymi wrażeniami na budowie...



ged - 26-06-2006 16:16
Dzięki wszystkim :D
Wszystko przebiega zgodnie z planem :D
Właśnie przed momentem złożyłem wniosek o pozwolenie :D
Lecę na poprawiny ... papa. :D :D :D



Paulka - 26-06-2006 17:06
Hej Ged.

Ależ pałac ci sie szykuje!
Imponujące...to najlepsze słowo, jakie mi w tej chwili przychodzi do głowy.
Dom to jedno ale otoczenie...
Podjazd do domu (im dłuższy tym lepszy :D ), gdzie po obu stronach rosną drzewa to było moje odwieczne marzenie. Ze względu na gabaryty działki musiała z niego zrezygnowac :( Mniejsza o to.
Na szkicach wygląda to cudownie. Idealne - mowię bez przesady.
Gratuluję ci i życze powodzenia.
Widząc ile pracy wkładasz w projekt domu i otoczenia oraz jak bardzo dbasz o szczegóły - spodziewam sie piorunującego efektu.
Będę czekać!
Pozdrawiam,
Paula



acca5 - 25-07-2006 19:19
Czekam na nowości a tu totalna posucha w działaniu i nie tylko, za to opalenizna zapewne nie do opisania jak sie domyślam, kontakt z przyrodą zawsze wskazany. czekam na dalsze działania choćby papierkowe.



ged - 30-07-2006 15:17
Posuchy w działaniu nie ma. Idę spać o zachodzie słońca, wstaję o wschodzie i bez przerwy coś robię. Pół hektara ogrodu to sporo pracy. Projekt domu skończony... nad zezwoleniem pracują urzędnicy... szukam ekipy górali na wrzesień... pokazuję plany ... zbieram oferty... Przyjdą długie zimowe wieczory to będę siedział przy kompie - teraz szkoda czasu ...



jozwal - 16-08-2006 16:28
Imponujaca inwestycja, zycze sukcesow w realizacji, oraz unikniecia nieproszonych gosci, co biora bez pozwolenia to co do nich nie nalezy.



Marcin_Łódź - 29-09-2006 10:53
No kiedy coś w końcu napiszesz ???
Ale wystawiasz na próbę moją ciekawość :) :)

Pozdrawiam
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl



  • Strona 1 z 9 • Wyszukano 1237 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9