komentarze do dziennika Ged'a
ged - 17-08-2007 10:26
www.gemini.net.pl Jeśli widzisz Kraków, lub antenę na dachu szkoły w Zelkowie to się da. Najlepiej zadzwonić.
Fajnie, że mam choć trochę kibiców - przynajmniej jest do kogo gębę otworzyć :D
Muffi - 17-08-2007 11:52
Hej Ged, kibicuje Ci już od kilku lat , tak po cichu
ostatnio nawet byłam zobaczyc twoje dzieło w realu, szczena mi opadła - więc podchodze bliżej i co widze :o , że szczena to mi opadła na budynek gospodarczy, bo dworek to jest na lewo :-) i wtedy to mi już wszystko opadło.
Super, trzymam dalej po cichu kciuki, a że w Zelkowie jestem codziennie, bedę obserwować.
Pozdrawiam Serdecznie i życze sukcesu ;-)
Muffi
EWAF - 17-08-2007 12:46
a ja mam skromne pytanie: jaka powierzchnię ma Twój dom(ek) bez pom. gosp.?
minkapinka - 18-08-2007 11:01
Piekna działka, piekny widok. Dom nie w moim stylu, ale zapowiada sie interesujaco. Na taaaakiej działce mozna poszalec :)))
ged - 18-08-2007 13:44
I jak miło się zrobiło. Na pytania odpowiem w nocy, bo teraz tylko przelotem jestem w necie. Do poniedziałku musze przygotować wszystko pod wylewki...
ged - 18-08-2007 22:43
Policzmy:
(pow. liczona po podłodze bo skosy 30st są prawie niezauważalne)
BUDYNEK GŁÓWNY
parter wys. 2.86 m
salon 51 m2
gabinet 34 m2
stołowy 38 m2
kuchnia 28 m2
szatnia 17 m2
wc 3 m2
hol i schody 35 m2
poddasze wys. 2.58 m
sypialnia 1 38 m2
sypialnie 2 38 m2
garderoba wspólna dla s1 i s2 8 m2
sypialnia 3 34 m2
garderoba do s3 12 m2
łazienka męska 6 m2
łazienka damska 12 m2
hol i schody 28 m2
piwnice wys. 2.37 m
p1 51 m2
p2 34 m2
p3 38 m2
p4 28 m2
p5 19 m2
hol i schody 35 m2
BUDYNEK GOSPODARCZY
parter wys 2.53 m
pracownia 36 m2
garaż 34 m2
łazienka 7 m2
hol i schody 16 m2
poddasze wys 2.58m
pok gościnny 1 36 m2
pok gościnny 2 34 m2
łazienka 8 m2
hol i schody 15 m2
piwnice wys 2.37 m
p1 36 m2
kotłownia 34 m2
hol i schody 24 m2
Przez kilka miesięcy budynek gospodarczy będzie pełnił funkcje mieszkalne
na początek:
pracownia - kuchnia i salon
garaż - sypialnia dla całej rodziny (wcale nie będzie wyglądała jak garaż :D )
za kilka tygodni:
pokoje gościnne - pokoje dziecięce, a garażo-sypialnia - sypialnia małżeńska :oops:
ged - 18-08-2007 22:49
Zapomniałem dodać: sąsiad buduje domek ... troszkę większy :lol: na poddaszu trzy pokoje 100m2, 100m2 i 150m2 plus do tego hol i pomieszczenia pomocnicze. Parter ... jeden pokój - chyba salon - ma jakieś 7 lub 8 metrów wysokości, a powierzchnia ... boiska do koszykówki, tyle że w postaci nieforemnego wielokąta :D
rrmi - 18-08-2007 22:49
Ged
Bardzo dlugo z ukrycia kibicowalamTobie.
Pamietam jak rodzil sie projekt.
Teraz moge tylko powiedziec , ze bardzo sie ciesze z Twojej przeprowadzki. :P :P
Gratuluje pieknego domu :P :P :P
ps.I ja mieszkam w garazu :D
Poki co :roll:
ged - 18-08-2007 22:55
Słuchajcie! ja się przeprowadzam na budowę !!! Do wykończenia domu jeszcze dalllleeekkko. :D
Marcin_Łódź - 18-08-2007 23:53
Fajnie, że mam choć trochę kibiców - przynajmniej jest do kogo gębę otworzyć :D Ja tam co wieczór przed póściem spać zaglądam czy jest nowy wpis w Twoim dzienniku :)
Wielkie Gratulacje i powodzenia w dalszej budowie.
pozdrawiam serdecznie
Marcin
P.S. A jak mi sie trafi tak jak dzisiaj, że już mam wył. komp, no i oczywiście przed wył. sprawdzam Twój dziennik, bo to taka pora jak siępojawiają wpisy, no i rzeczywiście - świerzutki wpis jeszcze załapałem, to się cieszę jak dziecko z dobranocki :)
ged - 19-08-2007 00:10
I mnie się micha od ucha do ucha zrobiła jak to przeczytałem. Tak trochę dziwnie rodzina się na mnie patrzy, że do monitora się śmieję.
Agdula - 19-08-2007 01:38
Witam serdecznie Ged :)
Dawno mnie tu u Ciebie nie było, musiałam wpaść i zobaczyć jak się prace posuwają....
Pięknie :) :) :) Ale jesteś już daleko z budową!! Dom jest na prawdę wielki !! Wykończenie to pewnie będzie majątek.....
Jest śliczny. :) :) Jedno mnie tylko zastanawia, czy jak żona zostanie sama na noc albo któreś z dzieci.. to nie będzie się bała ....sama w takim dużym domu?
Ja to bym chyba w ogóle nie szła spać......
Te fotki powyżej z budowy..... super :D :D :D
Zauważyłam , że wspomniałeś o meblach kolonialnych, myślę, że do stylu Twojego domu...jak najbardziej się nadają.
Taki dom powiniem mieć meble z litego drewna...a nie z jakiegoś laminatu.
Podobają mi się te meble, planuję "coś tam" kupić z cała pewnością: stół do kuchni i jeszcze parę innych rzeczy. Lubię drewno.
Na razie oglądnęłam sobie fotki u Ciebie a teraz lecę poczytać dokładniej
pozdrawiam serdecznie :wink:
_Beti_ - 19-08-2007 16:10
tasma brzegowa nie jest taka znowu droga (kolo 1 zl) a bardzo wygodnie sie ja stosuje zwlaszcza tam gdzie daje sie styropian w dodatku sa takie z foliowym fartuchem co zapewnia ze beton niewleje sie tam gdzie niepowinien.Jezeli chodzi o te 4 cm to troche duzo jak na moj gust bedzie to problematycne przy podlogach listwy rzypodlogowe niekryja az tyle zreszta niema potrzeby az tak odsuwac podlogi tyle sie nierozszerzy nawet przy podlogowce a tam gdzi eniebedzie podlogowki dylatacja ma jedynie zapewnic mozliwosc ruchu pionowego ale to tylko moje zdanie
ged - 19-08-2007 23:47
To prawda, ale nie mogłem jej szybko dostać. Za to miałem niepotrzebny styropian po ociepleniu piwnicy. 4 cm bardzo ładnie wygląda. Z listwą przypodłogową nie ma problemu bo pod listwę idzie przecież płytka, lub drewno, które zakryje styropian. Myślałem jeszcze o izolacji termicznej płyty od ściany. Do cięcia zrobiłem maszynkę. Lubię zapach topionego styropianu. :D
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC02498c.jpg
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC02500c.jpg
_Beti_ - 20-08-2007 08:25
maszyna istnie jakby przeniesiona z naszego domu
tylko nasza podpieraja dwie kobyłki :lol:
julienx - 20-08-2007 13:51
a ja sie martwiłam, że mam za duży dom :D :D :D
Jakoś tak z cicha mówiłam, że ma 250 metrów. Teraz mogę mówić to śmiało głośno, dodajać, że "sasiad" z forum, ma jakieś 4 razy wiecej... ufff ;)
a tak serio. Super dom. Z charakterem i klimatem.
p.s. Ged przyznaj sie na ile trzeba bylo oszacować taką inwestycje, do full urządzenia... bo zzera mnie ciekawość????
Pozdrawiam i czekam na dalsze postępy
EWAF - 20-08-2007 14:08
a ja mam niedosyt zdjec i nie rozumiem co jest z tymi "trumnami": czy nie mozna normalnie zrobic na nich dachu (bo to o dach chodzi?) z rusztoania krokwi i jetek?
no i ciekawa jestem czy nie przeraziła Cie Ged wycena tej posiadłości?
minkapinka - 20-08-2007 14:31
Powierzchnia domu robi wrazenie :D Jestem ciekawa efektu koncowego
_Beti_ - 20-08-2007 15:19
jezeli codzi o warswe wykończeniową podłogi to wg tego co piszą ci co niby ze sie znaja na rzeczy to owa warstwa powinna dochodzic do dylatacji z boku a dylatacje obcina sie dopiero po ułozeniu płytek bądź desek lub czegokolwiek, ale mysle ze u ciebie niebedzie problemu jak te 3 cm płytka bedzie nad dylatacja nietraktuj tego jak slowa krytyki tylko taka sobie opinia neutralna :) jezeli chodzi o zapach topionego styropianu to spoko tylko po kilku godzinach moze głowa bolec ale to pewnie kwesti aprzyzwyczajenia :)
popieram przedmówce niedosyt zdjęć zdecydowanie
ged - 20-08-2007 22:01
a ja sie martwiłam, że mam za duży dom :D :D :D
Jakoś tak z cicha mówiłam, że ma 250 metrów. Teraz mogę mówić to śmiało głośno, dodajać, że "sasiad" z forum, ma jakieś 4 razy wiecej... ufff ;)
a tak serio. Super dom. Z charakterem i klimatem.
p.s. Ged przyznaj sie na ile trzeba bylo oszacować taką inwestycje, do full urządzenia... bo zzera mnie ciekawość????
Pozdrawiam i czekam na dalsze postępy Dom spory :D gdybym miał szerszą działkę zrobiłbym większy :D Następny, będzie większy. Przed wojną 10% ludzi mieszkało w takich domach. Komuna przyzwyczaiła nas do M..., limit powierzchni i takie tam ... Przyjdzie czas, że 250 m2 będzie mało.
Oszacować ? :D Taka średnia kumulacja w totka :D ALE! Na dzień dzisiejszy wartość tej inwestycji kilkakrotnie przekracza to co się w nią wkłada, więc traktuję ją jako dobry zarobek.
ged - 20-08-2007 22:56
a ja mam niedosyt zdjec i nie rozumiem co jest z tymi "trumnami": czy nie mozna normalnie zrobic na nich dachu (bo to o dach chodzi?) z rusztoania krokwi i jetek?
no i ciekawa jestem czy nie przeraziła Cie Ged wycena tej posiadłości? Zdjęcia ... brakuje na nie czasu, na robienie, obróbkę i zamieszczanie. W amoku pracy nie myśli się o tym, a wieczorem nie ma dobrego światła. Zresztą nic ciekawego się teraz nie dzieje; przywieźli więźbę, przekładamy ją w inne miejsce, układamy styropian, izolujemy mazidłami trumnę, jeździmy po hurtowniach, telefonujemy, załatwiamy... jak to na budowie ... zatrudniłem drugiego pomocnika ... wynieś zanieś pozamiataj, o!... wymurowałem kawałek ściany z K3 - pierwszy raz w życiu ... mam to wszystko fotografować? :o Ale obiecuję poprawię się.
Trumna ... to betonowe ściany pod tym o czym piszesz, pod krokwiami, jętkami, itd "normalnie" zamiast betonowych ścian jest folia i płyta gipsowo-kartonowa. Trumna ma tylko jedną wadę - jest droga, a poza tym same zalety:
- NIe musisz mieć tego wszystkiego co jest nad trumną, a możesz pod nią spokojnie mieszkać (mój przypadek :D )
- Jest akumulatorem ciepła, te ściany są ciepłe, one promieniują ciepłem. Może to dziwne że beton jest ciepły, ale to prawda - nagrzany długo oddaje ciepło.
- Beton nie pęka, otynkowany jest wieczny. Gipso-kartony po pewnym czasie musisz wymienić.
- Nie ma w nim folii która po pewnym czasie rozsypie się w pył.
- Nie ma w nim wełny, więc nie pyli jej drobinkami.
- Najważniejsze! w moim przypadku jest konstrukcją łamanego mansardowego dachu, gdyby skorupy nie było, trzeba by pół powierzchni poddasza przeznaczyć na drewnianą konstrukcję podtrzymującą skomplikowany dach.
mógłbym tak pisać i pisać
Przeraziła cena ... nie! byleby zdrowie było.
ged - 20-08-2007 23:53
jezeli codzi o warswe wykończeniową podłogi to wg tego co piszą ci co niby ze sie znaja na rzeczy to owa warstwa powinna dochodzic do dylatacji z boku a dylatacje obcina sie dopiero po ułozeniu płytek bądź desek lub czegokolwiek, ale mysle ze u ciebie niebedzie problemu jak te 3 cm płytka bedzie nad dylatacja nietraktuj tego jak slowa krytyki tylko taka sobie opinia neutralna :) jezeli chodzi o zapach topionego styropianu to spoko tylko po kilku godzinach moze głowa bolec ale to pewnie kwesti aprzyzwyczajenia :)
popieram przedmówce niedosyt zdjęć zdecydowanie Beti! jak zwykle masz rację w tym co piszesz :D Zmniejszyłem dylatację do 3 cm, ale mniej nie zrobię! podoba mi się taka i już! :D Dziś wziąłem się za folię, nie jest łatwo ją rozkładać.
No comment. :D
_Beti_ - 21-08-2007 07:26
ged niestety ale te mądrzejsze wypowiedzi pisze mój mężuś :) :wink: to on przede wszystkim zajmuje sie naszą budową ja najczęściej robie zakupy budowlane i sprzątam :lol:
muszę mu powiedzieć żeby sie podpisywał jak coś pisze :)
Anoleiz - 22-08-2007 07:03
ech...
no to ja się też ujawnię ze swoim podglądactwem
i czytaniem z wypiekami na twarzy...
i czekaniem na kolejny choćby malutki wpis o tym co u Ciebie :))
dom mi się strasznie podoba, projekt i wykonanie także, o ogrodzie nie mówię w ogóle... bo mi się marzył taki od dawna :)
ja tylko skromnie będę remontować starą chałupę,
chcę zrobić z niej coś na kształt dworku :) powoli może się uda ;))
trzymam kciuki za przeprowadzkę i terminy i solidnych fachowców :)
ged - 24-08-2007 00:21
I pomyśleć że z j. polskiego miałem poprawki po wakacjach. :D
lbryndal - 25-08-2007 22:15
czytam na bieżąco i muszę powiedzieć, że ostatnie posty trzymają w napięciu. czekam na kolejne posty i dni przyszłego tygodnia.
Jasia - 27-08-2007 08:02
:D więc udało się?! :D
:P powodzenia i powodzenia!!! :P
ged - 29-08-2007 23:58
A co miało się nie udać? Wszystko zgodnie z planem :D Podłogówka zrobiona, wylewki zrobione, okna wstawione, drzwi wejściowe i tarasowe zamontowane, kocioł bedzie w sobtę ... ... ... Trochę jeszcze śmierdzi, ale da sie wytrzymć.
ZŁoty Róg - 04-09-2007 10:40
Czekamy na fotki wrzucone w "wolnej" chwili, a co za tym idzie jak to mawiał Shrek "No to se jeszcze poczekamy".
1 tona do piwnicy= pełna logistyka przy wnoszeniu. Pozdro.
ZŁoty Róg - 04-09-2007 15:58
Pogoda absolutnie nie sprzyja. Szaro, mokro i przede wszystkim zimno. Aż się łezka w oku kręci jak sobie przypomnę jak my dwa lata temu 28.10.2005 r. wprowadzliśmy się z żoną do naszego nowego domu:tylko jeden pomalowany pokój reszta bez pomalowanych ścian, bez posadzek(wykładzina z marketu po 3,4zł m2 ). Co prawda była zrobiona łazienka ale przez ponad dwa tygodnie nie mieliśmy uruchomionego pieca do ciepłej wody i CO. Kuchnia składała się ze stołu 2 szafek z marketu, i butli z dwoma palnikami,bez kominka. Grzaliśmy farelką jeden pokój, a w salonie i w reszcie domu było 11-12 stopni. Ech to były czasu...ale oczywiście nie zazdroszczę. Powodzenia w tworzeniu dachu.
ged - 04-09-2007 21:14
My mamy mikrofalówkę i kociołek na wodę. Otynkowane dwa pokoje, olejaka, turystyczny sraczyk, trzy koty, starą wersalkę, dwa materace. Nie mamy dachu, ale mamy "trumnę" wymalowaną lepikiem. Mamy kocioł, ale nie wiemy jak go zatargać do kotłowni. Nie mamy komina, ale będzie za 2-3 tygodnie. Mamy internet, mamy forum, mamy nadzieję.
acca5 - 04-09-2007 23:53
Bałam się ,że nie uda ci sie wprowadzić. Ale trzymam kciuki, gruszki boskie- co za gatunek?
ZŁoty Róg - 05-09-2007 08:59
Dziś o 6 rano termometr za oknem wskazywał 4 st.C. Masakra.....
ged - 05-09-2007 11:06
A u mnie w pokoiku 24 stopnie. Dwa olejaki chodziły pełną parą. Pokoik 38m więc jest co podgrzewać. Zimna się nie boję, ale deszczyk pokazał nieszczelności w impregnacji skorupy. Lać się nie leje, nawet nie kapie, ale widać kilka małych mokrych placków. Szukam cieśli i dekarzy.
ged - 05-09-2007 23:30
Bałam się ,że nie uda ci sie wprowadzić. Ale trzymam kciuki, gruszki boskie- co za gatunek? Smakują jak Klapsy, ale nie jestem pewien.
Amtla - 06-09-2007 12:51
Co tam gruszki - okna są boskie :o :o .
Jak ja lubię takie nastroje, taką robotę :D
Ged, trzymama kciuki za finał i cały czas podziwiam.
Pozdrowienia
Anoleiz - 06-09-2007 12:58
:) ja się przypatruje tym oknom ... i strasznie mi się podobają, do tego stopnia, że normalnie wprowadziły już lekki zamęt co do decyzji jakie chciałabym w swojej chałupie,
do tej pory myślałam, że będą bardziej pasować u mnie białe... ale te są poprostu no rewelacyjne :)
ged - 06-09-2007 14:48
http://www.wydzialtanca.pl/murator/o...b_DSC02551.JPG Galeria fotek - kliknij :D
Anoleiz - 06-09-2007 14:58
no tak... :) teraz to już w ogóle :)
mi się zawsze podobały okna dzielone... w brązie...
no to mam o czym myśleć
mam jeszcze na to duuużo czasu :)
Anoleiz - 06-09-2007 17:12
:)
ZŁoty Róg - 10-09-2007 09:57
U mnie zaraz na poczatku budowy jak jeden komin przeciekał to tynk tak namókł że po wyschnięciu nie wyglądało to najlepiej i tą ścianę musiałem zacierać od nowa (tynk tradycyjny + zaprawa GT). Współczuje ale tak to już jest że jak pogoda jest najbardziej potrzebna to wtedy najcześciej daje się we znaki. Byleby tylko dzieciaczki sie nie pochorowały. Po tych tygodniach deszczów kominy namokły mi tak, że na ścianach poddasza (tam gdzie kominy) pojawiły się niewielkie plamy wilgoci(cofnięta fuga na klnkierze). Ale przy tych twoich mokrych zdjęciach mój problem zrobił się "jakby" mniejszy. Dziś na szczęście pogoda w krakowie trochę lepsza. Pozdrawiam.
ged - 10-09-2007 10:13
Ściany mokrawe, ale mocno grzejemy olejaczkami i wilgoć z powietrza wyciągamy osuszaczem. Dziś przyjedzie komin, wieczorem murowanko, za tydzień uruchamiamy podłogówkę - będzie taniej i jeszcze cieplej.
Tynk mamy gipsowy Knaufa - na przykładzie moich problemów obalone, lub potwierdzone zostaną mity o gipsowym tynku. Jeśli przetrzyma takie moczenie ...
amonite - 12-09-2007 21:48
My mamy mikrofalówkę i kociołek na wodę. Otynkowane dwa pokoje, olejaka, turystyczny sraczyk, trzy koty, starą wersalkę, dwa materace. Nie mamy dachu, ale mamy "trumnę" wymalowaną lepikiem. Mamy kocioł, ale nie wiemy jak go zatargać do kotłowni. Nie mamy komina, ale będzie za 2-3 tygodnie. Mamy internet, mamy forum, mamy nadzieję. Fajnie, że mamy Geda na tym forum... :wink:
Czytam, oglądam, podziwiam od dawna. Zachwyciło mnie ogrodzenie, teraz wzdycham, patrząc na okna... Piękne :D
Pozdrawiam :)
Amtla - 19-09-2007 20:41
Ged
Naprawdę Cię podziwiam, z wpisu na wpis coraz bardziej.
Za wytrwałość, upór, pracowitość.....
Pozdr
ged - 19-09-2007 22:44
Dzięki, ale i ja czasami mam doła, takiego jak dzisiaj :(
ZŁoty Róg - 20-09-2007 09:01
Pocieszę Cie tym że Ty i tak masz full wypas. Ja miałem 2 palnikową płytę do butli a Ty masz 4 :lol: .
A tak poważnie to myśle, że jak juz zakopiecie dół wokół domu to i Twój dół duchowy takze odejdzie w niepamięć. Któż z nas nie miał doła podczas któregoś z etapów budowy.
ged - 20-09-2007 09:48
Moje doły są krótkie i dość rzadkie, o wczorajszym zapomniałem. :D Kilka takich postów jak wyżej stawia natychmiast na nogi :D
kroyena - 02-10-2007 12:21
gedziolu wybacz, że straszę.
Rób coś z tym dachem ale szybko.
Jak jesień będzie mokra, a na razie jest, to ci naleje wody w pory tej ceramiki i w nocy jak zmrozi to może powysadzać.
Dlatego do tego czasu musisz zrobić odpływ wody z dachu, a nie ociek na ściany i ściany musisz osuszyć.
W przeciwnym razie trumna, która teraz jest dobrodziejstwem może stać sięg woździem do trumny naciskając na ścianę o obniżonej wytrzymałości, jak mróz dociśnie Wam wodę w ścianie.
Zrób cokolwiek.
Może nawet zrezygnuj z dachówki na blachodachówkę z posypką układaną pasami 100x 40 cm. Niech ci któś jeno więźbę posadowi, resztę z pomocnikami przeszkolonymi powinieneś przeskoczyć.
Osusz jeno ściany przed mrozami.
ged - 02-10-2007 13:21
W najgorszym przypadku więźbę położę sam (z pomocnikami). Pomiędzy płatwie i krokwie powkładam styropian (tak jak jest w planach), a ostatnią warstwę dam ze styropapy. Powinno się udać zrobić rynny. Elewacje (po zrobieniu w/w) również zdążę przed zimą.
Osuszyć ściany - jak ? one same musza wyschnąć. Maks z Wienerbergera nie tak łatwo się podda deszczom i mrozom. Budynek bez trumny zabezpieczyłem przed zlewaniem się wody ze stropu po ścianach - zrobiłem dookoła garb z betonu, nawierciłem strop i wszystko co się na nim zgromadzi idzie rynną. Jeśli nie uda mi się położyć krokwi to ponabijam na szpilki płatwie, murłaty, i pomiędzy nie dam styropian i styropapę. Po zimie ponacina się gdzie trzeba i dokończy. Jeśli nie uda się zrobić rynien, to wypuszczę styropian na zewnętrz i zrobię z niego spore okapy. Przy kącie nachylenia 60 st nie powinny się łamać.
Teraz najważniejsze to obsypanie budynku, bo nawet gdybym znalazł dekarzy, to oni wymagają dojścia.
kroyena - 03-10-2007 15:50
Jak osuszyć palić czym się da i gdzie się da.
Piec do środka i jechane, jedynie ciepło i wietrzenie pozwala wyprzeć wilgoć.
Jak nie możesz, go szybko uruchomić to skombinuj, z Leroya, Casto lub Praktikera wzorowane na ruskich piecyki. Wyciągana zaspawana rura ładowana od góry. Taki piec można rozgrzać do białości, czego nie zalecam.
Koszt piecyka około 400-600 PLN pali wszystko co się zmieści. Spalanie górne, z moąliwością regulacji dopływy na górze i dole. Ja tak ostatnio od 2 miesięcy osuszam przy generalnym remoncie. Nabicie wkładu jak zimno rankiem i odpalenie. Poprawka po południu.
Pal i wietrz, jak nie będziesz tego robił to grzyb wam wejdzie we wszystkie rzeczy i tak szybko wam chaty nie opuści, już nie wspomnę o alergenach.
kroyena - 03-10-2007 16:21
Niestety nie znalazłem fotki innej niż załączona poniżej, ale to nie ten piec. Temu, o którym piszę w ramę wkładało się zaspawaną od dołu rurę stalową w pozycji pionowej, wyposażoną w ruszt i dwa otwory napowietrzajace, góra dół. Dlatego taki piec po rozpaleniu i wyregulowaniu można było pozostawiać bez opieki (tylko zapewnić dopływ powietrza żeby nieoczadzieć). Komora spalania była powyżej rury z szerszej i krótszej rury na dole dopasowana pierścieniem z blachy do komory ładunku i góry zaspawana tak że mogła służyć także za piecyk do postawienia czajnika. Polecam jakbys się zdecydował na wsiach pełno takich, ktoś pożyczy, jak nie kupisz one są nie do zdarcia. Mój jest użytkowany od ponad 20 lat.
http://photos02.allegro.pl/photos/or...9/94/249499433
ged - 03-10-2007 19:03
Nie za bardzo rozumiem po co ta panika. W pomieszczeniach w których mieszkamy grzejemy w nocy olejakami, w dzień wszystkie okna są pootwierane. Bez przerwy chodzi osuszacz powietrza. W po południu - bo wtedy sprawdzam mamy 21 st. C i 40 procent wilgotności. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić wstawienie kozy do pokoju, po co ? aby mieć 30 st. C?
Do zimy jeszcze spokojne dwa miesiące - nawet gdyby nie było więźby to dom ocieplę kołderką ze styropianu, zaciągnę klejem, zaimpregnuję i nie muszę mieć dachu. Wilgoć w domu ? owszem w wielu miejscach woda przeszła przez maksa, są plamy na tynku, ale wewnątrz jest sucho, chyba, że higrometr się myli.
kroyena - 04-10-2007 08:39
A piwnica? Myślałem o tym piecyku w piwnicy. Ciepło jak oleum ku górze idzie... :wink:
A tka sobie panikuję, bo sam jak ociepliłem cegłe niewielką 8 cm styropianu ładnych parę lat temu to mi zaczął w narożniczkach grzyb wychodzić.
Poza tym coponiektórzy przy budowaniu (a nie mieszkaniu) w ceramice mieli wodę zgromadzoną w pustkach powietrznych ceramiki, więc mam nadzieję że będziesz miał punkt G tfu rosy w styropianie.
ged - 04-10-2007 09:46
Na ścianach piwnicy mam:
bloczek betonowy
tynk wapienno cementowy
szczotką IZOLBET A
szczotką 2x IZOLBET Dp
papę termozgrzewalną 6 mm
15 cm styropianu zwykłego twardego
2x klej na siatce
natryśnięty dysperbit 1:1 (podkład )
natryśnięty 2x dysperbit (gęsty)
kubełki
żwir
geowłóknina
glina
Wilgoć z zewnątrz się nie przeciśnie, a ta która została wewnątrz w bloczkach wywiewana jest wentylatorami.
Gorzej z parterem. Będzie tam 20 cm styropianu i klej na siatce plus impregnat. Jeśli jest wilgoć w maksie to będzie musiała przejść przez tynk do środka budynku. Będziemy bardzo mocno grzać i osuszać powietrze maszyną.
Byle do wiosny.
wasiek - 04-10-2007 22:55
Ged, podziwiam Ciebie i twoją żonę... :D
Wprowadzic się do domu w takim stanie, wymaga hartu i ciała i ducha....ale cóż, przeprawy z tak zwanymi fachowcami znane są chyba każdemu z budujących. Ja również to znam. Właśnie jestem na etapie poszukiwania kolejnej ekipy do tynków. Ci, którzy robili u mnie i wydawało się, że solidni i szybcy od poprzedniego tygodnia zapomnieli mojego adresu... :evil: :evil: :evil:
A telefony.... no cóż są dobre ale dla tych którzy je odbierają.
Trzymam kciuki za znalezienie w końcu kogoś, kto podejmie się wyzwania i zrobi Wam dach.... :D :D :D
I .....dobrze, że wierzysz , że w końcu wszystko się uda.... tak trzymać..... :wink:
ged - 05-10-2007 09:16
Da się wytrzymać. :D Uczymy się szacunku do komfortu.
Silesian - 09-10-2007 02:04
Przepięciówka jeszcze nie podłączona. Zastanawiam się czy ją dać za, czy przed wyłącznikiem głównym. Są dwie szkoły... Witaj Ged,
Wybacz moją ignorancję ale czy musisz się zastanawiać nad czymś takim, czy do tego nie ma jakichś instrukcji …….. problem pewnie jest jak się robi pierwszy raz a wykonawca potrafi tylko pomachać rękami w odpowiedzi. Spróbuj przedzwonić do informacji producenta tego elementu (lub innej wiodącej firmy mającej taki element), ja tak próbowałem mając dylematy i zawsze coś skorzystasz.
Ogromny szacunek dla ciebie Ged za wkład pracy i realizację. Ja co prawda mam tylko doświadczenia remontowe z moim domem ale wiem już jedno – jak coś ma być zrobione dobrze to ja muszę wiedzieć jak to powinno być zrobione i dopiero mogę komuś zlecić pracę bo w praktyce to chyba najpierw trzeba zepsuć …..
Jak nie mam pełnej wiedzy o realizacji to robotnicy robią jak chcą …. tzn najlepiej po najmniejszej linii oporu.
Twój dziennik to kopalnia doświadczeń dla budujących.
Bardzo podobny klimatem dwór jest przedstawiony w bieżącym numerze 10/2007 Willa (nie ma tego na ich stronie w necie).
Różnica to Ty budujesz a u nich restauracja, ale imponuje skala włożonego tam kapitału.
Obserwując Twoje plany (meble) i dotychczasowe dokonania to zanosi się na nie gorszy efekt …. i inwestycję.
Inna sprawa, że brak środków finansowych by ukończyć całość prac związanych z domem z marszu ma jedną bardzo istotną cechę – powstaje dom o zdecydowanie bardziej przemyślanych rozwiązaniach, o wiele lepiej dopasowany do gustów i potrzeb domowników.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji tego marzenia.
Silesian
Anoleiz - 14-10-2007 18:59
Witam serdecznie :)
Dzisiaj udało mi się zupełnie przypadkiem obejrzeć Twój dom z całkiem bliska na żywo...
imponujący
chociaż wyobrażałam sobie trochę więcej miejsca z przodu domu, nie wiedzieć czemu
i w zupełnie innej lokalizacji :o
chyba się czymś zasugerowałam :)
ale wracając do meritum, cieszy oko
i bardzo mi było przyjemnie obejrzeć coś co podziwiam do tej pory tylko na forum :))
wilq - 14-10-2007 20:45
GED napisał:" Zastanawiam się czy by nie podmurować obudowy komina pod strop, podkuć pod rurę i tak zostawić. Na górze postawić obudowę znów na stropie. Drugi wariant to diamentowa tarcza, majsel i młot. Wyciąć i stawiać komin normalnie."
moje zdanie: sposbem pierwszym spartoliłem sobie komin w domu - komin pracował razem ze stropem co spowodowało jego popękanie i nieprzyjemny zapach w mieszkaniu - potem dopiero wyczytałem że komin powinien stać samodzielnie od fundamentu aż po dach - a przy przejściach przez strop powiniemn mieć szpare dylatacyjna wypełniona wełną. Napraw tego defektu kosztowała mnie dużo czasu i pieniędzy ... wiązało sie to z rozwałką komina...:(
A tak poza tym twój "domek" wygląda fajnie :)
ged - 14-10-2007 23:49
... wiązało się to z rozwałką komina... Dzięki, że w swoim pierwszym poście pomogłeś mi w podjęciu decyzji. Tnę strop, a komin stawiam samonośny od fundamentu aż po dach.
ged - 15-10-2007 00:06
Witam serdecznie :)
Dzisiaj udało mi się zupełnie przypadkiem obejrzeć Twój dom z całkiem bliska na żywo...
imponujący
chociaż wyobrażałam sobie trochę więcej miejsca z przodu domu, nie wiedzieć czemu
i w zupełnie innej lokalizacji :o
chyba się czymś zasugerowałam :)
ale wracając do meritum, cieszy oko
i bardzo mi było przyjemnie obejrzeć coś co podziwiam do tej pory tylko na forum :))
Trzeba było wstąpić... Wyobrażenia często są lepsze od rzeczywistości... Domu więcej nie dało się odsunąć, bo z tyłu chciałem mieć też trochę miejsca dla siebie. Na działce bałagan, ale to budowa i nie ma czasu na sprzątanie... Ciekawe co takiego sprowadziło Cię w moje strony. Turystyka, interesy? Szlak Doliny Kluczwody jest piękny, ale idzie dołem. Trasa rowerowa ... pnie się wzdłuż punktów widokowych i nie skręca w naszą uliczkę ... Czy to było tak ... idziesz ... jedziesz spoglądasz a tu olśnienie - znam ten dom! ?
:D
ged - 15-10-2007 00:13
... Dzięki - widać, że mnie rozumiesz.
Anoleiz - 15-10-2007 00:46
Trzeba było wstąpić... Wyobrażenia często są lepsze od rzeczywistości... Domu więcej nie dało się odsunąć, bo z tyłu chciałem mieć też trochę miejsca dla siebie. Na działce bałagan, ale to budowa i nie ma czasu na sprzątanie... Ciekawe co takiego sprowadziło Cię w moje strony. Turystyka, interesy? Szlak Doliny Kluczwody jest piękny, ale idzie dołem. Trasa rowerowa ... pnie się wzdłuż punktów widokowych i nie skręca w naszą uliczkę ... Czy to było tak ... idziesz ... jedziesz spoglądasz a tu olśnienie - znam ten dom! ?
:D :)
A było to tak... wybraliśmy się na wycieczkę do znajomych - zobaczyć ich działkę i budowę w okolicy...
no i się zgadaliśmy, że niedaleko właśnie ktoś buduje taki dwór, nie dogadaliśmy się kto i dokładnie gdzie, więc w drodze powrotnej przejechaliśmy obok no i olśnienie, że ja przecież znam "dobrze" ten dwór :) z forum...
jego perypetie i że tak powiem od dziecka prawie :)
dalej mi się bardzo bardzo podoba, chociaż fakt, że wyobrażałam sobie działkę trochę większą :) te wyobrażenia... :P
jeśli zapraszasz, to nie omieszkam kiedyś wstąpić przy okazji,
"dotknąć i powąchać" z bliska :))
pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Anoleiz - 15-10-2007 07:57
będę trzymać kciuki żeby przyszli... chociaż nie wiem czy to wiele pomoże,
bo na naszych fachowców to skaranie boskie nawet i wszyscy święci nie mają żadnego wpływu... :P
ged - 15-10-2007 11:44
Kilka lat szukałem miejsca, ale niestety w rozsądnej odległości od miasta nie ma większych działek. Bez względu na cenę po prostu nie ma. Ona ma pół hektara i 44 m szerokości. Działki obok może kiedyś będą do sprzedania, mam nadzieję że nie za prędko, będę miał czas na uzbieranie kasy. Skończę dom i zobaczymy...
ZŁoty Róg - 18-10-2007 09:52
We czwartek poleje ... I faktycznie z rana polało, ale nie ma tragedii. Jak tam dachowcy, radzą sobie ?
Tak gruby styropian wygląda naprawdę imponująco , ale musze przyznać, że z Twojej strony spodziewałem się raczej zastosowania styro na pióro+wpust lub chociaż felc.
ged - 18-10-2007 10:22
Około 12 się rozpogodzi, ale jutro będzie bardzo brzydko, może nawet śniegiem poprószy. Dachowcy ... są i to mi wystarcza, reszty się domyśl, o szczegółach napiszę za 2-3 tygodnie gdy skończą.
Felc - będzie - mój własny ... na fotce próbka na 10, zrobiony drutem oporowym, wychodzi ładnie, w miarę równo i szybko.
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC02929-800.jpg
ZŁoty Róg - 18-10-2007 11:16
No ja także razem ze wszystkimi śledzącymi twój dziennik się cieszę, że w końcu ktoś sie pojawił żeby założyć kapelusz na Twój dwór.
Co do wykonywania felca we własnym zakresie... to muszę przyznać że masz szalony zapał do wszelkich prac. U mnie ten początkowy zapał trochę już wygasł i np zabierając się teraz za wykańczanie dwóch następnych pomieszczeń na poddaszu mam mieszane uczucia. Niby fajna robota i powinna cieszyć, bo pod dachem i dodatkowo już ocieplona pierwszą warstwą wełny, ale zabrać się za to jakoś nie mogę.
Ja po wprowadzce dwa lata temu musiałem troszkę myszek "powypędzać" z domu. Pocięły mi jednak wcześniej pare starych ubrań itp. Też macie ten problem? Teraz z kolei harcują w wełnie nad poddaszem... trutka,elektryczny odstraszacz, codziennie opróżniam z 1 szt. łapkę i .... powoli się poddaje.
lbryndal - 18-10-2007 12:15
Około 12 się rozpogodzi, ale jutro będzie bardzo brzydko, może nawet śniegiem poprószy. Dachowcy ... są i to mi wystarcza, reszty się domyśl, o szczegółach napiszę za 2-3 tygodnie gdy skończą.
Felc - będzie - mój własny ... na fotce próbka na 10, zrobiony drutem oporowym, wychodzi ładnie, w miarę równo i szybko. Witam
Ładnie widzę idą przygotowania do cieplania. Cały czas obserwuję postępy prac w domu w sumie, bo budowa to już chyba nie jest.
Mam pytanie czy takie wycinanie w styropianie bardziej się opłaca od kupienia już gotowego styropianu z gotowym podcięciem. U Ciebie tego styropianu trochę wejdzie więc podejrzewam, że tak.
ged - 18-10-2007 12:22
Na myszy mam trzy żywe pułapki. Czasami tylko trzeba z miotłą chodzić i zamiatać resztki szarego futerka.
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC02927-800.jpg
:D
ged - 18-10-2007 12:27
Mam pytanie czy takie wycinanie w styropianie bardziej się opłaca od kupienia już gotowego styropianu z gotowym podcięciem. U Ciebie tego styropianu trochę wejdzie więc podejrzewam, że tak. Nie wiem jak jest różnica w cenie i czy w ogóle Termoorganika robi felc w 20, ale samodzielne wycinanie nic nie kosztuje, bo możesz zlecić je żonie ... :D Jedna płyta to około 30 sekund pracy.
lbryndal - 18-10-2007 13:33
Mam pytanie czy takie wycinanie w styropianie bardziej się opłaca od kupienia już gotowego styropianu z gotowym podcięciem. U Ciebie tego styropianu trochę wejdzie więc podejrzewam, że tak. Nie wiem jak jest różnica w cenie i czy w ogóle Termoorganika robi felc w 20, ale samodzielne wycinanie nic nie kosztuje, bo możesz zlecić je żonie ... :D Jedna płyta to około 30 sekund pracy. jak tylko żona ma chęci to jasne ze można jej zlecić moja jakoś nie chciała się łapać łopaty i zasypywać fundamentów :lol: :lol: :lol: :lol:
karlasta - 28-10-2007 21:03
Ged, tak juz jest, inwestor buduje, robotnik dyktuje. Ciezko sie z tym pogodzic, ale coz poczac, jak czasem nasze dwie rece to za malo. U nas w okolicy (podkapackie) nie znajdzie sie do pomocy nikogo za mniej niz 10-15! PLN za godzine. Marzenia podrozaly....... :evil:
Jasia - 29-10-2007 08:44
Ged, brak słów... :roll:
powiem tylko... trzymaj się! :)
kibicuję Ci nieustannie :)
HenoK - 29-10-2007 09:05
Ged cieszę się, że niektóre moje pomysły komuś jeszcze się przydają.
Przyznam, że niektóre Twoje pomysły z kolei mnie zainspirowały :).
Amtla - 29-10-2007 19:23
Ged
Jeszcze raz zachwyciłam się Twoim projektem :D
Widzę już to wszystko oczami wyobraźni - bo z wyobraźnią u mnie super!!!
Chłopie skąd Ty bierzesz na to wszystko siły?
Cały czas trzymam kciuki.
Pozdr
ged - 29-10-2007 21:27
Siłę bierze się z marzeń ... Przyjemność się bierze z drogi do celu. Forum pomaga - bardzo.
Amtla - 31-10-2007 12:09
To ja biorę przykład z Ciebie....
lbryndal - 31-10-2007 19:24
czytam czytam cały czas
mario_pa - 31-10-2007 23:12
UCY 74123, co to za scalak bo zapomniałem :wink:
ged - 31-10-2007 23:57
Na wejściu ma bramkę - nand ?, generuje toto impuls o długości ustalonej przez stałą czasową RC dopinanego kondensatorka i oporniczka, jest retrygowalny i ma drucik reset, w scalaku jest ich dwa. 121 miał wejście szmita (zapomniałem jak się to pisze).
Sprawdzasz mnie czy jeszcze coś z tamtych czasów pamiętam? Pamiętam, pamiętam, TTL-ka to były fajne czasy.
mario_pa - 01-11-2007 00:18
Na wejściu ma bramkę - nand ?, generuje toto impuls o długości ustalonej przez stałą czasową RC dopinanego kondensatorka i oporniczka, jest retrygowalny i ma drucik reset, w scalaku jest ich dwa. 121 miał wejście szmita (zapomniałem jak się to pisze).
Sprawdzasz mnie czy jeszcze coś z tamtych czasów pamiętam? Pamiętam, pamiętam, TTL-ka to były fajne czasy. Nie sprawdzam, gdzież bym śmiał. Czytałem twój dziennik, przelaciałem wzrokiem przez jakiś symbol, przeczytałem coś o TTL, i mi się zapadka otworzyła (UCY74123, UCY74128 - to na bank rejestr), choć nie pamiętam kiedy to miałem w rękach, pamiętam jeszcze wzory na deltę, Ek, ale równań maxwella wcale :oops: .
ged - 01-11-2007 00:37
No właśnie - po co myśmy się tego uczyli ... czy to nie było marnowanie czasu ? Czy to ta nauka wyrobiła w nas ten 7 zmysł?
DPS - 06-11-2007 09:39
Ged, fantastyczny będziesz miał ten dwór. No co tu dużo gadać, zazdroszczę Ci. :oops: :D
Podziwiam ogromnie Twoją wytrwałość w walce z oporem materii robotniczej - chyba bym w takiej sytuacji dostała jakiegoś nerwowego... czegoś. :roll:
Naprawdę jestem pełna podziwu - za siłę, wytrwałość i śmiałośćplanów oraz odwagę realizacji. Jak pozwolisz, to kiedyś wproszę się na kawę w takim dworze u Ciebie (czasem jeżdżę do Krakowa). :oops: Będę przynajmniej miała co wspominać. :D
ged - 06-11-2007 21:19
Na wizytę oczywiście bardzo zapraszam. Do dworu to jeszcze daleko. Najważniejsze są sprawy bieżące: zakończenie prac ziemnych i dach. Może w przyszłym roku będzie coś widać. Ale cieszę się, że mój dziennik ktoś czyta - jakoś tak jest raźniej. Mało ludziska komentują, bo i ja się za bardzo nie udzielam. :D
wasiek - 06-11-2007 21:25
A czyta, czyta i cały czas podziwia... za wytrwałość w dążeniu do celu......
pozdrawiam
DPS - 07-11-2007 08:43
Na wizytę oczywiście bardzo zapraszam. Do dworu to jeszcze daleko. Najważniejsze są sprawy bieżące: zakończenie prac ziemnych i dach. Może w przyszłym roku będzie coś widać. Ale cieszę się, że mój dziennik ktoś czyta - jakoś tak jest raźniej. Mało ludziska komentują, bo i ja się za bardzo nie udzielam. :D A pewno, że czytam. Może nie codziennie (jakoś nie pasjonuję się robotami ziemnymi :oops: ), ale na tyle, by śledzić losy budowy. :D
A kawusię wypiję u Was z przyjemnością! Jak tylko będę w okolicy! 8)
Anoleiz - 07-11-2007 10:02
ba... jak nie jak tak ? :)
czyta się czyta, czasem wraca się jeszcze raz i ogląda początki i plany itd...od nowa
:oops:
mi się podoba to wracam jak bumerang :)
Jasia - 13-11-2007 08:39
piękną zimę tam macie! :D
na zdjęciach taka się wydaje, podejrzewam, że w rzeczywistości jest piękna i niebezpieczna?
pozdrawiam i niezmiennie powodzenia Ci życzę! :D
ged - 13-11-2007 23:05
U nas jest wysoko 400m n.p.m. W zimie na nartach można jeździć.
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC03054-800.jpg
:D
DPS - 14-11-2007 09:12
A narty już kupiliście? :roll:
Jak na górce mieszkacie, to musowo łańcuchy na koła wozić ze sobą. Kiedyś w Austrii byłam w takim domku na wczasach, dojazd był bardzo stromy i bez łańcuchów w życiu by się nie dojechało. :D
ged - 14-11-2007 09:29
Narty mamy a jakże, specjalny bieżnik na zimowych oponach i łańcuchy. Łopata, lina, sól i piach zawsze w bagażniku. Tyle, że i nas czasem zima - tak jak w niedzielę - zaskakuje. Za to jest biało czysto i świeżo. 12 kilometrów dalej w Krakowie jest szaro i brudno.
W tym momencie taki mam widok z okna na zdewastowany ogród i naszą górę z wykopu.
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC03127-800.jpg
:D
Lipowa Panienka - 15-11-2007 21:51
W swojej ankiecie nie ma opcji "podoba sie bardzo" - taka bym chetnie wybrala. Podziwiam za opor i konsekwencje! Piekny projekt domku - az mi sie w glowie zakrecilo jak sobie wirtualny projekt wlaczylam - nie moge sie doczekac jak juz pokonasz te swoje ekipy specjalistow i zaczniesz urzadzanie...
Twoj podjazd do domu to marzenie mojego i mojego przyszlego malża - mam nadzieje ze sie kiedys spelni - bedziemy podgladac twoje postepy i trzymac kciuki!
Pozdrowienia dla calej rodzinki!
A tego pieknego, grubego kotka w kolorze truskawkowy blond to bym chetnie przytulila (a juz najchetniej widziala go w swoim domku ;)
DPS - 16-11-2007 09:35
Ged, chyba Was znowu zasypało dzisiaj, co? :D
Pewnie widok macie jak z bajki!
ged - 16-11-2007 17:37
Widok z głównych drzwi przez ganek z kolumienkami na drogę dojazdową i bramę - dziś rano o 7.00. Napadało jakieś 40 cm, zaspy ponad metr.
Wczoraj wieczorem była akcja ratunkowa ... musiałem jechać po żonę i dzieci - niefortunnie wybrali się na tańce do miasta. :D Musiałem wziąć durzy samochód, założyć łańcuchy i na pełnym gazie rozbijać zaspy. Po kilku przejazdach wreszcie wszyscy przebiliśmy się do domu.
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC03141-800.jpg
:D
Kot jest młody, ale już bardzo duży, nie jest gruby. Gdy go prałem od właścicieli miał brata bardzo podobnego, ale trochę ciemniejszego. Jeśli jesteś zainteresowana to możesz spytać. Ja go wziąłem od właścicielki szkółki ogrodniczej: www.szkolka-ochmanow.pl Koty od ich kotki mają bardzo dobre charaktery i są bardzo ładne. Tego kota szukałem prawie rok.
Dom - to obraz moich marzeń przelany w rzeczywistość. Nie idę na kompromisy - powoli ale do celu. Musi być dokładnie taki. Symulacja nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości. W praktyce dom wygląda o wiele większy. Planowałem, że to będzie mały sielsko - romantyczny dworek, a wyszedł kawał okazałego domu.
Lipowa Panienka - 16-11-2007 18:56
Ups - ja nie mialam nic zlego na mysli piszac gruby kotek - po prostu jest super puchaty i tyle - takie kotki bardzo, ale to bardzo mi sie podobaja ;)))
Dziekuje na namiary - bede pracowac nad Malzem Przyszlym co by na kotka sie zgodzil ;)
acca5 - 16-11-2007 19:14
Ged trzymam kciuki za powodzenie i wytrwałośc w budowaniu, życze aby ta zima u ciebie sie skończyła choćby na miesiąć i abyś mógł dokończyć niezbedne prace- :D
ged - 16-11-2007 19:36
:D Spoko - dam sobie radę - byle do wiosny ..., a koty są kochane. Dzieci bez kota to dzieci smutne ...
kropkq - 16-11-2007 22:22
Ja jestem częstym gościem Twojego dzienniczka... czytam, oglądam i podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam ......
i trzymam kciuki za Ciebie , Twoją rodzinę i Twoją budowlę :lol: :lol: :lol:
Yoric - 19-11-2007 12:23
ged,
Jak dokonczysz dwor - udowodnisz, ze "marzenia sie spelniaja" ... wprawdzie tylko Ty bedziesz wiedzial jakim kosztem (realnym) i kosztem jakich wyrzeczen ;) ..ale pokazesz wszystkim ze warto stawiac sobie wysokie cele i osiagac je.
Dlatego 3mam kciuki za Twoja budowe ...3mam tym bardziej, ze tak smutno wygladaja stojace latami niepokonczone domy z "ciemnymi oczodolami niewstawionych okien" i nie chcialbym, zebys dolaczyl do tego ponurego towarzystwa.
Tyle kwestii kibicowskich ... ;-) teraz komentaz ...
Kazdy ma swoja droge ... Twoja to "powoli ale bez kompromisow" ..tylko ze ta predkosc coraz bardziej spada ....
(Y)
ged - 19-11-2007 16:48
13 grudnia 2003 roku napisałem w dzienniku:
...
Najpierw chcę zrobić stan zero i zabezpieczyć. Nie spieszy mi się, raczej skupię się na urządzeniu działki. Rozkopy fundamentowe niestety dadzą się jej we znaki - chciałbym to mieć jak najszybciej za sobą.
Potem stawiam tą przybudówkę z garażem, ale przerobioną na mały domek. Góra: dwa pokoje i łazienka, dół: salon, kuchnia, kotłownia, przedpokój.
Dlaczego?
1/ szybciej się zamieszka - jeśli będzie potrzeba.
1a/ nie będę się szarpać z domkiem docelowym - budowa ma sprawiać przyjemność.
2/ na pierwszym domu nauczę się budować - potem mniej popełnię błędów.
3/ po wybudowaniu docelowego - będę miał własną pracownię oddaloną od domowego harmideru - pracuję w domu.
4/ doskonałe miejsce dla gości
5/ jeszcze lepsze miejsce dla naszych dziadków - jeśli zajdzie potrzeba opieki nad nimi.
6/ super miejsca dla nas, gdy my będziemy potrzebowali opieki naszych dzieci
7/ przy budowie docelowej i mieszkaniu tam - bez przerwy będzie można patrzeć budowlańcom na ręce.
... Jak widać nie jest źle - wyprzedziłem zamierzenia...
maciekCP - 25-11-2007 19:16
Gratuluję wytrwałości... Trzymam kciuki, będę kibicował, ale sam zdecyduję się jednak na szybszą ścieżkę - wynajęte ekipy do poszczególnych etapów...
ged - 25-11-2007 21:49
Cześć sąsiedzie. Mam nadzieję, że Twoje ekipy będą solidniejsze od moich. Opisz w dzienniku castingi. Pamiętaj, że ugodzona ekipa to dopiero 10 procent sukcesu. 90 proc. to prawdopodobieństwo, że pójdą na inną, intratniejszą, a umowę każą wsadzić sobie w d. :D Najlepiej mieć umowę z kilkoma niezależnymi ekipami na tę samą robotę. Potem możesz powiedzieć, że są za drodzy, a masz większą szansę, że ktokolwiek w ogóle przyjdzie :D Z dobrych rad które mogę Ci udzielić ... podpisz umowę na całość, wypłacaj po wykonaniu etapu i PAMIĘTAJ !!! że wycenią ci etapy w taki sposób, że na początkowe będą przeszacowane, a im bliżej końca niedoszacowane. Bardzo często pod koniec budowy zaszantażują cię, że nie wykonają roboty jeśli im nie zapłacisz za ostatni etap sporo więcej - kosztorysowo będą mieli rację ... sprawdzisz to szukając kogoś kto po nich dokończy... :D
jasabar - 26-11-2007 00:15
Tak się strasznie smutno czytało ten twój dziennik. Same kłopoty :( .
Mam nadzieję, że Wasza zła passa już minęła i teraz będzie z górki :D .
Bardzo ładny dom budujecie. Nie mogę się doczekać dalszych zdjęć.
Ps. Kociaki też macie super!
ged - 26-11-2007 01:33
No nie - ja wcale nie odczuwam tego jako złą passę. Kłopoty były, są i będą - normalka. To nie jest zwykły dom, trochę inna technologia dlatego kłopoty trochę większe.
jankama - 28-11-2007 23:46
Projekt imponujący!!Dach mansardowy cudny.No i nareszcie komuś zależy na proporcjach domu.Nasi architekci nie mogli się nadziwić,dlaczego nie chcemy podnieść ściany kolankowej:"przecież będą państwo mieć 3m2 klitki ".A my nic, twardo obstawaliśmy przy swoim i myślę,że jednak wyjdzie Nam replika dworku.Twój dwór ma proporcje doskonałe(mój mąż też nocami myślał o takich rzeczach jak np.średnica kolumn czy kąt portyku)Będę śledzić Wasze poczynania z zapałem.Zyczę wszystkiego dobrego.
jankama - 28-11-2007 23:50
Acha! Ged!Jakiej firmy masz okna?Muszę miec takie same,no może bez zdobień.
ged - 29-11-2007 09:21
Okna mamy z firmy: www.igies.pl z Jaworzna. Są perfekcyjne, nigdzie w Polsce nie ma firmy która robi okna w takim stylu. Zastanawiałem się nad oknami skrzynkowymi, bo wtedy takie się robiło, ale pozostałem przy zwykłych.
Proporcje - najpierw powstały proporcje, a potem dopiero wypełniłem ścianami wnętrze :D
julienx - 01-12-2007 14:54
Dom jeszcze w powijakach... ale widoki dech zapierwajace...
Super. Jak skonczą wreszcie dach to juz bedzie naprawde super.
Pozdrawiam
p.s. fajne koty:)
ged - 01-12-2007 15:19
W powijakach - fakt, ale zamieszkały :D
kolakao - 02-12-2007 21:35
W powijakach - fakt, ale zamieszkały :D No to jak wy tam mieszakcie :o :o :o :o :o ???????
Amtla - 02-12-2007 22:18
A ja jestem pełna podziwu, od początku :D
Co tam zima :wink:
ged - 03-12-2007 17:21
W powijakach - fakt, ale zamieszkały :D No to jak wy tam mieszakcie :o :o :o :o :o ??????? Normalnie :D
Takie było moje założenie - zamieszkać na budowie. To, że z zewnątrz wygląda to mało efektownie, nie oznacza, że nie da się mieszkać. Jest ciepło, miło, jest woda zimna i ciepła, jest kanalizacja, gaz, prąd, na głowę się nie leje. Najmniejszy pokój ma 34 m2, czego więcej nam potrzeba? :lol:
monia i marek - 09-12-2007 22:43
Ged - podziwiam Cię za wytrwałość i pomysł na dom. Super! Będę stałym obserwatorem, zwłaszcza, ze mój dworek zapowiada się w podobnym guście. Powodzenia i lekkiej zimy życzę Tobie i rodzinie :D
DPS - 10-12-2007 07:55
Dach - bardzo ładnie zabezpieczony. Jak już będzie tam dachówka - będzie piękny! :D
A co Ty tam wleczesz we czwartek? :o Piec na sznurku? :o :lol:
ged - 10-12-2007 23:43
... mój dworek zapowiada się w podobnym guście. ...
Super !!! gdzie jest Wasz dziennik ???? Chętnie popatrzyłbym, wymienił się pomysłami.
ged - 10-12-2007 23:51
Dach - bardzo ładnie zabezpieczony. Jak już będzie tam dachówka - będzie piękny! :D
A co Ty tam wleczesz we czwartek? :o Piec na sznurku? :o :lol: To jest folia paroprzepuszczalna pod dachówki. Dziś pojawiły się pierwsze, jest ich chyba 10, są piękne.
Kocioł - ciągnę na dwóch stalowych linach ... na dwóch, bo jedna pękła. Ten kolos waży prawie tonę :D Teraz tylko po schodach do piwnicy i dalej do kotłowni ...
monia i marek - 11-12-2007 01:39
Ged, niestety jeszcze nie udało mi się zabrać za prowadzenie dziennika. Mój dworek jest z projektu Jerzego Sajdaka ( wwww.domysajdaka.pl) - projekt dworku Adam. Jak wejdziesz na stronę projektu, to na dole w lewym rogu jest lik "dodatkowe zdjęcia" i tam można obejrzeć jak będzie wyglądał - mniej więcej, bo ja planuję okna Igies&Igies, inne drzwi i inne wykończenia i rozmieszczenie pomieszczeń po lewej stronie parteru, ale bryła dokładnie taka. A Twój dworek podobny stylem, choć nie dokłądnie taki,ale masz wykończenia, jakie mi się podobają - dopracowane w każdym calu w typowym klimacie "z epoki". Jeśli chodzi o wyposażenie wnętrz, to sporo pięknych, satrych mebli już posiadam w domu, wiec przynajmniej te koszty mi odpadną przy urządzaniu, bo póki co wydatki są ogromne w związku z budową. Jak skuszę się na wstawienie dziennika, to wyślę Ci link, bo parter domu już stoi i zdjeć sporo z etapu piwnic i parteru. Buduję również z maksa, jak Ty. Pozdrawiam.M.
Strona 3 z 9 • Wyszukano 1480 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9