ďťż

komentarze do dziennika Ged'a





ged - 29-07-2008 21:48
Pomiędzy ścianą, a kominem jest kilka cm przerwy. W jednym pustaku jest dymowy i dwa wentlacyjne. Porobiłem szablony aby zaprawa nie wpadała w otwory podczas jej nakładania - dlatego szło szybko. Skrzywił mi się o kilka centymetrów, w zasadzie to wybrzuszył na ostatniej kondygnacji. Elementy betonowe sporo ważą - trzeba mieć pomocnika przy nakładaniu. Musiałem dokupić kit żaroodporny. Oni w zestwie startowym na fi 30 dają tyle camo co na fi 15.





wmpol - 05-08-2008 08:12

Pomiędzy ścianą, a kominem jest kilka cm przerwy. W jednym pustaku jest dymowy i dwa wentlacyjne. Porobiłem szablony aby zaprawa nie wpadała w otwory podczas jej nakładania - dlatego szło szybko. Skrzywił mi się o kilka centymetrów, w zasadzie to wybrzuszył na ostatniej kondygnacji. Elementy betonowe sporo ważą - trzeba mieć pomocnika przy nakładaniu. Musiałem dokupić kit żaroodporny. Oni w zestwie startowym na fi 30 dają tyle camo co na fi 15. Widzę, że Schiedel dalej "odchudza" swoje produkty, ja kupując parę lat temu Rondo plus miałem szablony do nakładania zaprawy w zestawie startowym.
W czasie gdy kupowałem Schiedel'a miało miejsce poważniejsze "odchudzenie", mianowicie producent zmniejszył liczbę typów pustaków zewnętrznych wskutek tego np. Rondo Plus 18 miało ten sam pustak co Rondo plus 20, w ten sposób 18-ka miała wełnę o grubości 4cm a 20-ka tylko 3 cm. Sezon czy 2 sezony wcześniej oba te rozmiary miały po 5cm wełny. Miałem też wrażenie ("na oko"), że odchudzone zostały w tym czasie również ceramiczne rury wewnętrzne.
Jest to chyba ogólna tendencja na rynku, np mam wrażenie że styropian EPS 100 jest mniej gęsty niż jego poprzednik FS 15.



acca5 - 20-08-2008 14:06
Ged od 2 tyg szukam i czekam na twój dziennik. napisz co u ciebie, bo brakuje mi opowieści o twoim domku.



monia i marek - 20-08-2008 17:22

Ged od 2 tyg szukam i czekam na twój dziennik. napisz co u ciebie, bo brakuje mi opowieści o twoim domku. Przyłączam się do słów acca5 :wink:





vittorio - 20-08-2008 20:35

Ged od 2 tyg szukam i czekam na twój dziennik. napisz co u ciebie, bo brakuje mi opowieści o twoim domku. Przyłączam się do słów acca5 :wink: Ja również, tymbardzuej że miło się to czyta i ogląda.



monia i marek - 20-08-2008 21:06
Zwłaszcza, ze teraz jest się czym chwalić :wink:



ged - 20-08-2008 22:16
Gdyby cofnąć się wstecz - dokładnie rok - to sytuacja w dzienniku była taka sama, kilka miesięcy przerwy w pisaniu. Niestety, nie ma na to czasu. Zimowe długie wieczory to owszem, ale lato! pełnia sezonu! 20 - ciemno sie robi, kolacyjka, uściskać żonę i lulu. Słoneczko wstaje i do roboty. W tym tygodniu "skończymy" dach. "skończymy", bo nie do końca - tak w 99 % , ale o tym później, może jutro kliknę fotkę...



monia i marek - 20-08-2008 22:20
Koniecznie :wink:



Nefer - 20-08-2008 22:21

Gdyby cofnąć się wstecz - dokładnie rok - to sytuacja w dzienniku była taka sama, kilka miesięcy przerwy w pisaniu. Niestety, nie ma na to czasu. Zimowe długie wieczory to owszem, ale lato! pełnia sezonu! 20 - ciemno sie robi, kolacyjka, uściskać żonę i lulu. Słoneczko wstaje i do roboty. W tym tygodniu "skończymy" dach. "skończymy", bo nie do końca - tak w 99 % , ale o tym później, może jutro kliknę fotkę...
Ja już myślałam, ze CIę wykonawcy zaciukali i zamurowali w piwnicy :)



monia i marek - 22-08-2008 23:25
Wow :o Kawał dachu i kawał dobrej roboty :wink: Gratuluję!
Szkoda, że nie udało Ci się pstryknąć fotki od frontu, razem z gankiem i portykiem. Może znajdziesz chwilkę, to zrób takie. Chyba, że w chwili obecnej rośliny zbytnio zasłaniają.



ged - 22-08-2008 23:50
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC04641-800.jpg



monia i marek - 22-08-2008 23:53
Jak to zrobiłeś?? Przecież już ciemno :lol: :lol: :lol: :lol:
Przepięknie wygląda ten Twój dworek!!!! Jak jeszcze dojdzie elewacja :roll: :roll: Nie wiem jak to chcesz zrobić, ale takie duże plany do zrealizowania przed zimą :o :roll:



ged - 23-08-2008 14:07
Miałem fotki awaryjne :D
Czy odnosi się wrażenie, że górna część dachu budynku głównego jest zbyt dominująca?
Dałem sie namówić majstrom i dolna połać została zwiększona o 24 cm, górna o 20 i na dodatek kąt nachylena tej największej połaci z 25 zwiększył sie do 30-32 stopni. Dach zmienił proporcje - zamiast "mansardowego" bardziej przypomina teraz "polski łamany" zobaczymy jak będzie wyglądał z kominami i odsłoniętą - zrobioną na biało elewacją.



monia i marek - 23-08-2008 15:49
Możliwe, że jest troszkę bardziej dominujący, ale nie rzuca się aż tak w oczy. Piękny dach :roll: :roll: , a elewacja na pewno zrobi swoje.
Możesz zrobić zdjecie zbliżenia ułożenia Twojej marsylki? Jest nietypowe, więc warto się pochwalić :wink: Wygląda bardzo dobrze. Ja natomiast zastanawiam się, czy u mnie portyk nie jest zbyt duży :-?



HenoK - 23-08-2008 16:41

Miałem fotki awaryjne :D
Czy odnosi się wrażenie, że górna część dachu budynku głównego jest zbyt dominująca?
Z jakiej odległości robiłeś to zdjecie? Podejrzewam, że z dosyć dużej, obiektywem o długiej ogniskowej, stąd takie nienaturalne wrażenie.
Przy oglądaniu z normalnej perspektywy, np. bramy wjazdowej wrażenie bedzie zupełnie inne.



Iwona & Paweł - 23-08-2008 18:33
Ged podglądamy Twój dziennik od prawie początku i ostatnio już byłam zaniepokojona brakiem wpisów :wink: aż tu dziś zaglądam.... :D
więc postanowiłam się w końcu ujawnić i przesłać pozdrowienia
Piękny dach i piękny kawał roboty :o

Pozdrowienia



Jasia - 25-08-2008 08:44
dach bardzo ach! :D



Nefer - 27-08-2008 19:09
Pięęęęęęęęęęęęęęęęęęeeknie :)



lbryndal - 28-08-2008 08:09
no dach wygląda fajnie, i jest tych metrów trochę więc nie ma sięco dziwić, że to tyle trwało, ale warto było czekać i zaglądać do Waszego dziennika od czasu do czasu :D :D :D

a jakie teraz plany ?



ged - 28-08-2008 20:33
Plany ... odpoczywać i cieszyć się, że nikt obcy nie szwęda się po budowie. Następne ekipy dopiero za rok - tynkarze i wylewkarze - wszystko pozostałe prace robię sam. Teraz priorytet ma ogrzewanie - po doświadczeniach poprzedniej zimy mam wstręt do kominka - w zasadzie do kominka to nie, ale do pyłu który on wydziela.

Udało sie wreszcie kocioł (80 kW) wnieść po schodach do piwnicy. W krytycznym momencie trzeba było szlifierką poobcinać wystające elementy, zabrakło 5 milimetrów!

W tym momencie pracuję nad automatyką - wszystkie dostępne sterowniki są bardzo prymitywne i dostosowane raczej do małych instalacji. U mnie jest ponad tysiąc metrow podłogówki, kilkanaście ręcznikowców, odladzanie tarasów, schodów, podjazdów, rynien, solary własnej konstukcji, bufory ciepła i inne takie tam pomysły. Samouczące się sterowanie PID będzie mnie kosztowało około tysiąca zł plus kilka zimowych wieczorów na oprogramowanie tego. Zlecenie firmie to następne zero z tyły i zmiana cyferki z przodu, a tak, jeszcze na tym zarobię :lol:

Około 15 października biorę się za ocieplenie, dokończenie instalacji wod-kan, kuchnia i łacienki, gładzie malowanie ... ... ... ... jest co robić. :lol:

Zapomniałem o kominach! kominy - atrapy nad głównym budynkiem :lol:



lbryndal - 28-08-2008 22:28

Plany ... odpoczywać i cieszyć się, że nikt obcy nie szwęda się po budowie. Następne ekipy dopiero za rok - tynkarze i wylewkarze - wszystko pozostałe prace robię sam. Teraz priorytet ma ogrzewanie - po doświadczeniach poprzedniej zimy mam wstręt do kominka - w zasadzie do kominka to nie, ale do pyłu który on wydziela.

Udało sie wreszcie kocioł (80 kW) wnieść po schodach do piwnicy. W krytycznym momencie trzeba było szlifierką poobcinać wystające elementy, zabrakło 5 milimetrów!

W tym momencie pracuję nad automatyką - wszystkie dostępne sterowniki są bardzo prymitywne i dostosowane raczej do małych instalacji. U mnie jest ponad tysiąc metrow podłogówki, kilkanaście ręcznikowców, odladzanie tarasów, schodów, podjazdów, rynien, solary własnej konstukcji, bufory ciepła i inne takie tam pomysły. Samouczące się sterowanie PID będzie mnie kosztowało około tysiąca zł plus kilka zimowych wieczorów na oprogramowanie tego. Zlecenie firmie to następne zero z tyły i zmiana cyferki z przodu, a tak, jeszcze na tym zarobię :lol:

Około 15 października biorę się za ocieplenie, dokończenie instalacji wod-kan, kuchnia i łacienki, gładzie malowanie ... ... ... ... jest co robić. :lol:

Zapomniałem o kominach! kominy - atrapy nad głównym budynkiem :lol:
oj plany poważne, powodzenia w realizacji i dużo zdrowia bo bez tego to nic się nie da zrobić, będę nadal przegladał dziennik i czekał na kolejne nowiny bo zapowiada się ciekawie najbliższy rok



monia i marek - 28-08-2008 22:49
:o :o :o :roll: :roll: :roll: :roll: Ło, Matko :roll: :roll: :roll: :roll: sam chcesz podołać takim sprawom :o :o :roll: :roll: Powodzenia :wink:



wmpol - 29-08-2008 08:09

W tym momencie pracuję nad automatyką - wszystkie dostępne sterowniki są bardzo prymitywne i dostosowane raczej do małych instalacji. U mnie jest ponad tysiąc metrow podłogówki, kilkanaście ręcznikowców, odladzanie tarasów, schodów, podjazdów, rynien, solary własnej konstukcji, bufory ciepła i inne takie tam pomysły. Samouczące się sterowanie PID będzie mnie kosztowało około tysiąca zł plus kilka zimowych wieczorów na oprogramowanie tego. Zlecenie firmie to następne zero z tyły i zmiana cyferki z przodu, a tak, jeszcze na tym zarobię :lol: Też poszukuję sterownika do sterowania 2 obiegami grzewczymi (podłogówka + grzejniki) z obsługą pogodówki i póki co nie znalazłem. Jeśli przewidujesz "sprzedanie pomysłu" po niewygórowanej cenie to jestem zainteresowany. Myślę również o zastosowaniu w instalacji buforów ciepła (1x1500l lub 2x1000l) ale ich ceny wydają się wygórowane- czy możesz doradzić jak tu zaoszczędzić?



ged - 30-08-2008 13:29
Bufory - zbiorniki po koncentracie np coca-coli takie 1000 l plastikowe w konstrukcji z aluminiowych rurek, dostępne po 150-170 zł na składach z paletami. Do tego otulina ze styropianu i pianki +- 25 cm. Przez otwór na górze można wcisnąć dowolną ilość rury PEX o rozsądnej średnicy. Medium - woda, albo coś innego równie taniego, ale o lepszych parametrach magazynowania ciepła.

Nad automatyką pracuję. Będzie gotowa około 15 września. Po wstępnych testach u mnie chętnie wykorzystam możliwości testowania i dopracowywania na innych instalacjach.



HenoK - 30-08-2008 14:16

Bufory - zbiorniki po koncentracie np coca-coli takie 1000 l plastikowe w konstrukcji z aluminiowych rurek, dostępne po 150-170 zł na składach z paletami. Do tego otulina ze styropianu i pianki +- 25 cm. Przez otwór na górze można wcisnąć dowolną ilość rury PEX o rozsądnej średnicy. Medium - woda, albo coś innego równie taniego, ale o lepszych parametrach magazynowania ciepła. Pomysł był dyskutowany w tym wątku :
http://forum.muratordom.pl/post2186194.htm#2186194



kropkq - 31-08-2008 00:55
witaj!!!
dawno mnie tu nie było ...(z różnych przyczyn) a teraz zaglądam i oczom nie wierzę :o coraz piękniejszy ten Twój dworek :D :D :D Gratuluję pięknego daszku :lol: :lol: :lol: czekam niecierpliwie na wykończeniówkę :lol:
pozdrawiam :D :D :D



jankama - 04-09-2008 23:09
Dach piękny i nie mędrkuj za dużo.Jak sam mówisz po dodaniu oczek,kominów,kiedy portyk będzie skończony - wtedy można oceniać.A polski łamany podoba mi się bardziej od mansarda.I też bym chciała zobaczyć dachówkę z bliska, bo nie wiem o co chodzi. :lol: :lol: :roll:



monia i marek - 15-09-2008 17:08

Dach piękny i nie mędrkuj za dużo.Jak sam mówisz po dodaniu oczek,kominów,kiedy portyk będzie skończony - wtedy można oceniać.A polski łamany podoba mi się bardziej od mansarda.I też bym chciała zobaczyć dachówkę z bliska, bo nie wiem o co chodzi. :lol: :lol: :roll: Może Ged wrzuci zbliżenie tego ułożenia - b.fajne :wink:
Ged, po kiego grzyba wymyśliłeś taką średnicę i teraz przez to takie ceny :o :o :roll: :roll:
A to, że Ci się nic nie chce, to chyba standard - tzw. jesienna przypadłość :-? (tyż to mam :lol: )



NJerzy - 15-09-2008 21:41

Serwerek wstanie może za kilka dni i zdjątka się pojawią. Jak na razie wszystko się sypie - znaczy się dołek po górce nadszedł. Komp ledwie w trybie awaryjnym pracuje, deszczyk pokrapuje, pracownik co to drewno na zimę tnie cyrkulatką dwa tygodnie temu jak zniknął tak go nie ma, zimno w chałupie że w kurtkach chodzimy, ogrzewania nie ma, bo nie zrobione, nie zrobione, bo nie ma na składach rur i złączek 54 mm średnicy. Metr takiej rury kosztuje prawie stówę, kolanko 80, trójnik 120, a śrubunek kątowy LWxGW ponad 400 !!! Przy średnicach rur 22, ceny poszczególnych elementów nie przekraczają 5 zł. Na pompy, zawory mieszające, siłowniki - trzeba czekać do połowy października. Na dodatek katar mnie złapał, cienkiej tarczy do cięcia metalu nie mam, nie chce mi się po nią jechać, doprowadzenia spalin do komina nie zrobię, leżeć nie będę, siedzieć mi się nie chce, nic mi się nie chce. Katar to najgorsza choroba - nie uprawnia do nic-nierobienia, a skutecznie niweluje chęci do robienia czegokolwiek - musisz tydzień wytrzymać :-(
Odnośnie cen rurek i kolanek: budujesz dom okazały ale jak czytam Twój dziennik to widzę że zachowujesz głęboki rozsądek w wydatkach, się więc nie dziwię że boli spory wydatek na takie niepozorne sprawy.
Sam też nie lubię wydać niepotrzebnie ni złotówki, ale cudów nie ma - czasem głową się muru nie przebije, trzeba kupić to co jest bez kombinowania, choćby po to by nie marnować czasu. Za kilka dni ma być znowu słońce, to się nam i humory poprawią i budowy ostrzej ruszą :-)



Jasia - 16-09-2008 09:12
Ged, spoko - i katar i nicniechcenie przejdzie Ci! :D



ged - 16-09-2008 10:47
Po Waszych postach trochę mi się poprawia...
Dachówka marsylka - można ją układać na dwa sposoby: górna idealnie nad dolną, albo górna przesunięta o połowę względem dolnej. Jeśli zrobi się z przesunięciem to nie widać pionowych lini zamków. Tak się robiło dawniej, teraz dekarzom się nie chce, bo wymaga to więcj docinek przy dachu dwu spadowym (dwa razy wiącej)., przy czterospadowym nie ma znaczenia, bo docinek jet tyle samo, a efekt lepszy. Fotki zamieszczę jak tylko zapłacę za serwer... - zapłaciłem za dach i nie mam nawet 100 zł - poważnie.
Ze średniami rurek jest tak: producent kotła wejście i wyjście zrobił rurą 2'' - widocznie miał powód - mogł dać mniejszą. Tą rurą zasilam ponad 1000 metrów podłogówki - nie chcę potem wymieniać instalacji tylko dlatego, że chciałem zaoszczędzić.



monia i marek - 16-09-2008 12:45

Po Waszych postach trochę mi się poprawia...
Dachówka marsylka - można ją układać na dwa sposoby: górna idealnie nad dolną, albo górna przesunięta o połowę względem dolnej. Jeśli zrobi się z przesunięciem to nie widać pionowych lini zamków. Tak się robiło dawniej, teraz dekarzom się nie chce, bo wymaga to więcj docinek przy dachu dwu spadowym (dwa razy wiącej)., przy czterospadowym nie ma znaczenia, bo docinek jet tyle samo, a efekt lepszy. Fotki zamieszczę jak tylko zapłacę za serwer... - zapłaciłem za dach i nie mam nawet 100 zł - poważnie.
Ze średniami rurek jest tak: producent kotła wejście i wyjście zrobił rurą 2'' - widocznie miał powód - mogł dać mniejszą. Tą rurą zasilam ponad 1000 metrów podłogówki - nie chcę potem wymieniać instalacji tylko dlatego, że chciałem zaoszczędzić.
No i to Cię pewnie przygnębia :wink: Ja jak nie mam kasy, to zaraz mam doły :roll: Nie martw się - kasa poszła, to i przyjdzie nowa :lol: :lol: :lol: a za to jaki dach Ci zostanie fiu, fiu - piękny :D :D
Głowa do góry, klata do przodu i działaj dalej, bo my tu som już jak we Fan Clubie Ged'a :lol: :lol: :lol: :lol: - cały czas kciukasy trzymamy i mocno dopingujemy :D :lol:
http://img180.imageshack.us/img180/1...mkciukier0.jpg



wmpol - 17-09-2008 14:59

Ze średniami rurek jest tak: producent kotła wejście i wyjście zrobił rurą 2'' - widocznie miał powód - mogł dać mniejszą. Tą rurą zasilam ponad 1000 metrów podłogówki - nie chcę potem wymieniać instalacji tylko dlatego, że chciałem zaoszczędzić. Kocioł jest pewnie stalowy, dlatego myślę, że nie zaszkodzi jak w kotłowni zastosujesz dla większych średnic rury stalowe.

Czy możesz coś więcej napisać jaką masz koncepcję sterowania:
- wszystko robisz sam na jakimś mikrokontrolerze, sam też robisz układy we/wy
- program na komputerze PC a układy we/wy robisz sam ew. kupujesz
- kupujesz gotowy sterownik PLC z układami we/wy i go oprogramowujesz

Gdyby kupić gotowy sterownik np. taki:

http://sklep.sterowniki.pl/product_i...products_id=54

to jakiego typu we/wy potrzebujemy do:
- pomiaru temperatury i czy takie same dla wszystkich rodzajów pomiaru temperatury ( temperatura w pomieszczeniu, w buforze ciepła, na kotle, w obwodach CO, zbiorniku CWU, ewent. temp. spalin)
- załączania pomp
- sterowania zaworami mieszającymi
to chyba już wszystko?

Do czego potrzebne jest PID?

Niektóre gotowe sterowniki potrafią "uczyć się" właściwości cieplnych budynku i po tygodniu, dwóch testów ustawiają sobie krzywe grzania, czy planujesz też taką funkconalność?

Co do buforów ciepła to pomysł z tymi plastikowymi chyba nie na poważnie?



ged - 17-09-2008 16:58
Czekam na wycenę rur i złączek miedzianych, w ostateczności zrobię ze zwykłej wodociągówki 2'', ale cięcie jej, gwintowanie, a potem skręcanie to fizyczna praca ...

Sterownik to będzie stary PC z wyjściem RS 232, lub USB - do tego przypięta "czarna skrzynka" a z niej kabelki do instalacji.

Tak jest najprościej, bo PC - (najlepiej laptop) praktycznie nic nie kosztuje, a oprogramowanie to sama przyjemność. Zamiast HD wkładam CF - odpada zmęczenie mechaniczne, wentylatorów nie ma, nic nie szumi. Stary DOS i DELPHI 1, albo 2 - stabilne, nigdy się nie sypnie.
Dla lubiących ryzyko można pod WIN XP i na WWW mieć podgląd stanu budynku.

PID - sterowanie proporcjonalne - przewiduje jaką podać porcję paliwa, aby uzyskać tyle mocy ile trzeba.

Dodatkowo myślę o sondzie lambda - czyli kontrola ilości tlenu w gazach wylotowych - dmuchawa podaje tyle powietrza aby spalanie było maksymalnie optymalne.

Samouczenie się - oczywiście - mając PC - to tylko problem algorytmów.

Bufory ciepła ... plastikowe zbiorniki pierwsze przyszły mi na myśl - nie wiem jak z ich wytrzymałością przy zmianach temperatury, ale na złomowiskach jest tyle różnych zbiorników.

Teraz robię rurę spalinową od kotła do komina. 25 cm średnicy, stal żaroodporna, w trzech miejscach jest załamanie 22,5 st Strasznie twarda i trudno się spawa. Dwie tarcze idą na jedno cięcie - makabra.



monia i marek - 21-09-2008 23:49
Z niecierpliwością czekam na fotki kociątek :D Futerko mają zapewne dłuższe niż zwykłe dachowce, skoro pochodzenie szlachetne, co?? Widziałam kiedyś u weterynarza taką kotkę, która miała perskie geny - prześliczna była :roll: :D



jolanta k - 24-09-2008 22:25
witam.W jaki sposób mielisz styropian?też chcemy go wykorzystać do ocieplenia stryszku nad garażem.Gratuluje domu!!!!!!My.Dzieki za odp.Pozdrawiam



ged - 24-09-2008 23:17
W wątku:
http://forum.muratordom.pl/post26055...anulat#2605502
w poście z 7 lipca pokazałem maszynkę do granulacji.



jolanta k - 27-09-2008 13:25
dzieki za odp.pozdrawiam i gratuluje tak pieknego dworku!!!!!!



monia i marek - 28-09-2008 16:15
Ged, zainteresował mnie Twój pomysł na odprowadzanie ścieków. Świetna sprawa, prawie jak przydomowa oczyszczalnia :roll:



monia i marek - 28-10-2008 10:01

Szlak mnie dziś trafił... Kończę obsypywanie domu, niwelacje dookoła. Potrzebuję ludzi do pracy... puszczam ogłoszenie w lokalnej prasie "do taczek i łopaty" dzwonią co 5 minut.. pytają o pierdoły. Umawiam się z kilkoma na następny dzień wszystko cacy - nie przyjeżdża nikt. Następnego dnia to samo ... umawiam się nikt się nie pojawia... i tak prawie tydzień. Wreszcie ktoś jest ... przyjechał bez umówieni się ... dwóch facetów samochodem - zaczną od następnego dnia. Odwołuję wszystkich na następny dzień umówionych ... przyjechali ? nie. Dzwoni innych dwóch .. męczą telefonem co parę godzin .. dobra niech robią ... przyjechali wczoraj - robią super, jestem zadowolony. Herbatka - proszę bardzo, maluszek im coś nie ciągnie - kilka minut pracy przy silniku - dociąga do setki - proszę bardzo, wypłata po dniówce zgodnie z umową - proszę bardzo, zostawiają ubrania, buty - całkiem niezłe - super! będą dziś na 7 :D Przyjechali ? NIE !!! odrzucają moje połączenie... PARANOJA !!! :evil: A Ty nie miałes czasem do czynienia z tymi, co mieli u mnie robić dach?? Postępowanie identyczne :wink: :evil: :evil:
Nas już też trafia, bo dzisiaj fachowcy nie szanują pracy i własnej opinii :evil:



lbryndal - 28-10-2008 12:34
oj ci fachowcy to masakra widzę taka sama u każdego

część prac odłożyłem sobie na przyszły rok bo liczyć na kogoś to tylko sobie można, a samemu jak się coś zrobi to wiadomo przynajmniej jak to zostało zrobione



ged - 28-10-2008 18:11

Ged, zainteresował mnie Twój pomysł na odprowadzanie ścieków. Świetna sprawa, prawie jak przydomowa oczyszczalnia :roll: Ścieki przy odpowiedniej powierzchni działki i poprawnej technologii to doskonały nawóz naturalny. O pomyjach - czyli pralka, zmywarka, umywalka, wanna zapomniałem całkiem. Pompki się włączają nawet nie wiem kiedy. trawniczek nawadniany tą wodą jest kilka razy piękniejszy od tego nie nawadnianego. Po przeniesieniu rozsączania w inne miejsce już widać poprawę kondycji trawy - jeszcze nie nadaje się na pokaz, ale wyraźnie widać efekty. Oczywiście wszystkie środki czystości specjalnie sprowadzone. Nie są chyba droższe i gorsze od tych zwyczajnych sklepowych, bo żona nie narzeka, a na proszki lubi ponarzekać. Nad odpadami sraczykowymi eksperymentuję. Najgorzej jest z papierem toaletowym bo czas jego rozkładu jest o wiele większy od reszty i zwykłe bakterie go nie zżerają.



monia i marek - 28-10-2008 21:45
Ged, zajrzyj na priv :wink:



tosinek - 29-10-2008 09:05
Ged ty się nie oburzaj, że nie piśmienni robotnicy do pracy sie nie rwą tylko pojedź na jakąś uczelnię i tam zostaw ogłoszenie. Przed swiętami studnedt potrzebuję kasy a przed sylwkiem chce ładnie wyglądać a na siłownię kasy nie ma. Działa - wiem z doświadczenia. Po za tym student, nie pije i myśli tj słucha ze zrozumieniem. Polecam



ged - 29-10-2008 10:07
:D Tu mamy niestety odmienne zdanie. Nawet łopatą trzeba umieć robić, a taczka to studenta przewraca. :D
Akurat teraz mam total łopatę i taczki, naładować przewieźć wyładować. Student wymięka. Najlepsi są tacy z przepitym głosem i mięśniami zamiast mózgu. Są niesłowni, nawalają, ale za obiecana flaszkę po dniówce - pracują za trzech studentów. A gdy dostanę kielicha jeszcze w międzyczasie to pracują za czterech. :lol:



Nefer - 29-10-2008 10:53

:D Tu mamy niestety odmienne zdanie. Nawet łopatą trzeba umieć robić, a taczka to studenta przewraca. :D
Akurat teraz mam total łopatę i taczki, naładować przewieźć wyładować. Student wymięka. Najlepsi są tacy z przepitym głosem i mięśniami zamiast mózgu. Są niesłowni, nawalają, ale za obiecana flaszkę po dniówce - pracują za trzech studentów. A gdy dostanę kielicha jeszcze w międzyczasie to pracują za czterech. :lol:
Święta prawda. Studenta to nie taczka przewraca - nawet kartka a4 potrafi go zabić :)



lbryndal - 29-10-2008 21:36

............................ Trzeba będzie wszystkie trzy zbiorniki opróżnić, wymyć osuszyć i potraktować specjalnymi środkami uszczelniającymi (od środka) brrr właził ktoś kiedyś do szamba ? :evil: rodzice mi mówili jak tynkowała ekipa wcześniejszy dom jakieś 30 lat temu to mieli na szambie deski i rusztowanie ułożone i główny majster wykąpał się w nim bo deski trzasnęły - tak więc są ludzie co to nawet do pełnego szamba wskakiwali
jak się chce to się da :D :lol:



tosinek - 29-10-2008 21:37
Sorki ale moi studenci są postrury gubernatora Kalifornii i przede wszystkim nie trzeba ich pilnować a zrobione. Ci od flaszki kondycji nie mają, sprawdziłam



JoShi - 04-11-2008 11:06
Otwarte przestrzenie służą ludziom, którzy lubią spędzać czas razem (albo inaczej wspólnie). W sytuacji jaką opisałeś zabrakło tego elementu (cztery osobne grupy zajmujące się sobą). Nie dziwi, że otwarta przestrzeń się nie sprawdziła. Dlatego zostawię sobie możliwość zamknięcia bądź otwarcia kuchni w zależności od potrzeb.



ged - 04-11-2008 21:55
Ktoś kiedyś coś wymyślił i przez stulecia się sprawdziło. Kuchnia jest do przyrządzania posiłków, jadalnia do zjadania, a salon do wypoczynku i rozmowy.



JoShi - 05-11-2008 10:31

Ktoś kiedyś coś wymyślił i przez stulecia się sprawdziło. Kuchnia jest do przyrządzania posiłków, jadalnia do zjadania, a salon do wypoczynku i rozmowy. No cóż, to Twoje podejście, nie wszyscy muszą je podzielać. Mam nadzieję, że masz świadomość tego. Ci, który mają na ten temat inne poglądy mają w swoich domach przestrzeń zorganizowaną adekwatnie do swoich potrzeb.

Biedni są jedynie ci, którzy robią coś nie ze względu na swoje potrzeby a ze względy na modę.



ged - 05-11-2008 12:21
Temat otwarta/zamknięta kuchnia był wielokrotnie wałkowany, szkoda o tym dyskutować. Ja opisałem jedynie własne odczucia z odwiedzin w domu z otwartą przestrzenią.



JoShi - 05-11-2008 12:50

Temat otwarta/zamknięta kuchnia był wielokrotnie wałkowany, szkoda o tym dyskutować. Ja opisałem jedynie własne odczucia z odwiedzin w domu z otwartą przestrzenią. Zgadza się, ale masz dość autorytatywny sposób wypowiadania opinii. Czasem jak Cię czytam (nie obraź się za szczerość) to zaczynam rozumieć dlaczego masz problemy z kolejnymi ekipami i w ogóle z ludźmi do pracy 8)



ged - 06-11-2008 08:25
:D Fakt, chyba za bardzo wiem czego chcę. :D



JoShi - 06-11-2008 10:43

:D Fakt, chyba za bardzo wiem czego chcę. :D Co innego wiedzieć czego się chce a co innego sposób w jaki się to komunikuje innym :wink: :lol:



Nikola79 - 06-11-2008 20:44
Ged juz kiedys patrzylam do twojego dziennika ale dzisiaj jak zobaczylam na "zywo' jaki wielki jest twoj dom to az zaniemowilam hehe jesli moge spytac ile ma metrow??? i po co wlasciwie Wam taki ogromny dom???



ged - 06-11-2008 21:53
Jak to na żywo !? :evil: To czemu nie zajrzałaś :evil: No tak - nie chciałaś mnie zobaczyć w drelichu i w gumiakach. Dom powoli wyłania się z pod zwału desek, gruzu i śmieci. Ile ma metrów? Standard razy współczynnik :D Na poddaszu trzy sypialnie z garderobami i dwie łazienki, na parterze: salon, gabinet, jadalnia, małe WC i szatnia. Kuchnia w łączniku do budynku gospodarczego. W gospodarczym, garaż, warsztat, dwa pokoiki i dwie małe łazienki. W piwnicy: kotłownia, skład opału, pralnia i kilka pomieszczenia na bałagan. Nad tym wszystkim jeszcze strych. Jak widać rozkładem nie różni się od innych, pomieszczenia są tylko większe. My lubimy po prostu duże pokoje.



NJerzy - 06-11-2008 23:03

:D Fakt, chyba za bardzo wiem czego chcę. :D Potencjalni pracownicy czują to nawet przez telefon - i dlatego większość nie zjawia się u Ciebie na budowie :-(



ged - 07-11-2008 00:13
Pierwsza ekipa już podczas rozmów wstępnych powiedziała mi, że będę trudnym inwestorem - uciekli po sfuszerowaniu skorupy nad gospodarczym. Ostatnia ekipa która kończyła ... wielokrotnie mi powtarzali, że takiego inwestora i takiej budowy nie mieli nigdy i mieć nie będą... nie za bardzo rozumiem co mieli na myśli :-?



Piątka - 07-11-2008 00:23
dobry wieczór :D
czasem wpadam i poczytuję..
i czytam, że się chyba droczysz Ged.. :wink:
w ping-ponga :D ?
człowiek musi wiedzieć co chce , odróżniać mistrza od czeladzi, bo wtedy klarują sie jasno autorytety..
dobranocki



JoShi - 07-11-2008 10:15
No właśnie tak czytam i się zastanawiam. Owszem. Zbudowałam znacznie mniejszy dom. Jednakże o sobie mniemam, że dokładnie wiem czego chcę. I tak się zastanawiam, czy to ja miałam takie szczęście, czy też w czym innym tkwi tajemnica, że takich problemów jak ged nie miałam w żadnym momencie mojej budowy.



ged - 07-11-2008 11:43
Widzisz.. ja na budowie jestem 24 godziny na dobę. Co 15 minut robię obchód i patrze każdemu na ręce. Jestem inż ... i mam 7 zmysł do fuszerek. Przed momentem sprawdzałem czy robotnik dobrze żwir i siemię sypie. Sypał dobrze, ale "nie zauważył" że geowłóknina która ten żwir od ziemi oddziela jest zmarszczona i na połączeniu dwóch pasów nie ma zakładu. Materiał na zakład jest ,ale przysypany warstwą świeżej ziemi. Teraz ten robotnik odkopuje to co zasypał i poprawia. Powinienem mu odliczyć zmarnowany czas na poprawkę, ale by sobie poszedł. Teraz tylko się wnerwia że musi poprawiać. Nie poprawi, to sobie pójdzie i nigdy nie wróci. Na budowie jest wiele miejsc w których można ukryć partactwo. Ziemia, tynk, zaprawa, farba ... wszystko przykryje, tyle tlko, że wyjdzie to na wierzch wcześniej, lub później. Lecę sprawdzić czy poprawił ...



ged - 07-11-2008 11:49
Jeszcze nie poprawił, bo sporo nasypał.



Jasia - 07-11-2008 13:09
Ged, podziwiam Cię za cierpliwość do tych wszystkich ludzi i wytrwałość w wytykaniu im błędów :)

Joshi, myślę, że właśnie dlatego, że Ged wymaga rzetelności od wszystkich wykonawców napotyka na takie trudności :roll:

dopóki wszystko nam się podoba jest cacy, ale jak tylko zgłaszamy jakieś uwagi budowlańcy zaczynają lawirować - znam to z autopsji :roll:

boję się, że na każdej budowie dochodzi do tego typu zaniedbań - my niestety tego nie widzimy, bo nas tam nie ma, albo nie znamy się na rzeczy a czasami po prostu machamy na to ręką, niestety ze szkodą dla nas :-?

Ged, stracisz sporo czasu i wiele nerwów, ale dzięki swojemu uporowi i wiedzy osiągniesz to, że Twój dom będzie stał wiecznie :wink:



ged - 07-11-2008 13:26
Wszystkiego nie da się niestety dopilnować :evil: - to dopiero pierwszy dom :D



Jasia - 07-11-2008 13:31
qrczę, optymista z Ciebie!! :lol:



JoShi - 07-11-2008 13:50

Joshi, myślę, że właśnie dlatego, że Ged wymaga rzetelności od wszystkich wykonawców napotyka na takie trudności :roll: Widzisz. Chodzi o to, że ja też wymagałam :) Tak przynajmniej sądzę. I jakoś nie lawirowali. Nikt mnie kantem nie puszczał. Mam swoją teorię na ten temat, ale nie będę tego nazywać po imieniu, a subtelne podpowiedzi chyba nie zostały zauważone.



ged - 07-11-2008 14:10
Spoko, spoko - pomiędzy wierszami też potrafimy czytać :D



NJerzy - 07-11-2008 22:02

Pierwsza ekipa już podczas rozmów wstępnych powiedziała mi, że będę trudnym inwestorem - uciekli po sfuszerowaniu skorupy nad gospodarczym. Ostatnia ekipa która kończyła ... wielokrotnie mi powtarzali, że takiego inwestora i takiej budowy nie mieli nigdy i mieć nie będą... nie za bardzo rozumiem co mieli na myśli :-? Masz conajmniej dwie wady które Cie dyskwalifikują u robotników :-)
- znasz się na tym czego od nich oczekujesz
- sprawdzasz czy zrobili jak sobie życzyłeś
Wielu woli takiego pracodawcę który nawet niechętnie płaci, ale mało wymaga :-(
Ponieważ budujesz duży dom - problemy z siłą roboczą odczuwasz do kwadratu. Gdybyś budował mniejszy, miałbyś większe szanse na znalezienie ze 2-3 fachmanów którzy dali by radę pracować solidnie, miałbyś czas ich na bieżąco kontrolować, a część trudniejszych zadań wykonałbyś sam - (przynajmniej u mnie tak to wygląda - domek 200m2).

A swoją drogą to muszę kiedyś obejrzeć to Twoją budowę - ode mnie to chyba ze 30 km :-)



monia i marek - 12-11-2008 07:46
U nas też będzie gazon - niezbyt duży, ale będzie :wink: Z niecierpliwością czekam na fotkę Twojego wytyczenia. A co zrobisz z aleją lipową? Zlikwidujesz? W gazonie będzie fontanna tego typu?
http://img518.imageshack.us/img518/6786/fontannapo4.png



ged - 12-11-2008 08:55
Aleję zlikwidować ? Nigdy! Zamiast 6 par drzewek będzie 5. Średnica zewnętrzna gazonu 14-15 m. Fontanna dokładnie taka ... gdzieś w dzienniku pokazałem podobną. Chłopaki właśnie kopią.



monia i marek - 12-11-2008 12:33
Zapowiada się piękny, duży gazon :D



monia i marek - 13-11-2008 20:11
Jak zamierzasz mieć tę podłogówkę? Pod parkietem :o ?? Powiedziano mi, że to się nie sprawdza w przypadku parkietu i desek na podłodze:-?



an-bud - 13-11-2008 21:12
myślałem że tylko ja jestem "inny" z tą cramiką :o :D



ged - 13-11-2008 22:49

Jak zamierzasz mieć tę podłogówkę? Pod parkietem :o ?? Powiedziano mi, że to się nie sprawdza w przypadku parkietu i desek na podłodze:-? Zabobony. Parkiet jachtowy, kładziony z fugą 1mm wypełnioną silikonem, klejony elastycznym poliuretanem z twardego drewna.



monia i marek - 14-11-2008 07:14

Jak zamierzasz mieć tę podłogówkę? Pod parkietem :o ?? Powiedziano mi, że to się nie sprawdza w przypadku parkietu i desek na podłodze:-? Zabobony. Parkiet jachtowy, kładziony z fugą 1mm wypełnioną silikonem, klejony elastycznym poliuretanem z twardego drewna. Ło matko, a cóż to takiego to wszystko po kolei :o :o ???????????????



HenoK - 14-11-2008 08:55

Jak zamierzasz mieć tę podłogówkę? Pod parkietem :o ?? Powiedziano mi, że to się nie sprawdza w przypadku parkietu i desek na podłodze:-? Co co tak twierdzą mają rację :), ale tylko w przypadku domów o dużym zapotrzebowaniu na ciepło :(. Jeżeli dom jest energooszczędny lub niskoenergetyczny (3-5 litrowy) - z tego co wiem ged taki właśnie wybudował :), to ogrzewanie podłogowe bez problemu można łączyć z drewnem. W takim domu temperatura posadzki zawsze będzie na tyle niska, że nie zaszkodzi to drewnu.



ged - 14-11-2008 17:03

myślałem że tylko ja jestem "inny" z tą cramiką :o :D Problem jest z "brudnymi" pomieszczeniami - sień, szatnia, garaż, warsztat.



an-bud - 14-11-2008 20:20

myślałem że tylko ja jestem "inny" z tą cramiką :o :D Problem jest z "brudnymi" pomieszczeniami - sień, szatnia, garaż, warsztat. :D posadzki w piwnicy i schody do niej mam ułożone z cegły, drogi z "kocich łbów" ale tak było od początku (prawie 200 lat temu robione) troszkę braków dorobię tak samo, taras zrobiłem z bruku granitowego i dużych starych płyt granitowych (500 kg sztuka) cegłę dam też w garażu ( potnę aby wyszło 2 razy więcej, i będzie troszkę cieńsza warstwa, ale garaż osobno) myślałem też o pocięciu dużego bruku na płytki (kłaść tylko od piły, bez polerowania i krzywe krawędzie boczne)



ged - 14-11-2008 21:15
Niestety - w nowych domach jest to zbyt siermiężne. Cegła jest trudna do utrzymania w czystości



premiumpremium - 14-11-2008 22:38
Ged, jestem pod wrażeniem :)

Mam tylko jedno pytanie - czemu AŻ tak wielki dom??? :) :o

Pozdrawiam i trzymam kciuki!



monia i marek - 16-11-2008 22:28
Wrzuć nowe fotki z odsłoniętym dworkiem :wink:
A podłoga w sieni ... może z kamienia naturalnego ciętego w gładkie kafle, zafugowanego? Widziałam coś takiego - pięknie wygląda :roll: Kamienne podłogi nie starzeją się nigdy. Nawet wytarte i porysowane wyglądają pięknie i szlachetnie :D
http://img145.imageshack.us/img145/3...gakamiedm8.jpg



JoShi - 25-11-2008 14:17
Ged chciałabym zapytać Cię o ten granulat. Czy możesz napisać czemu układasz go w workach? Zastanawiałam się nad zastosowaniem granulatu do wypełnienia przestrzeni między legarami na stryszku jako warstwa docieplenia stropu z wełny mineralnej. Ale myślałam o wysypaniu granulatu luzem między legary i zrobieniu na tym podłogi z płyt (strych będzie używany). Myślałam też o wykorzystaniu granulatu do wypełnienia przestrzeni między legarami na poddaszu (podłoga z desek), bo jakoś mnie martwi kwestia wełny pod deskami, która, w moim przekonaniu, może cały czas pylić i unosić się w pomieszczeniu. Przecież podłogi na legarach nie są megaszczelne. Co sądzisz o takim wykorzystaniu granulatu styropianowego? Używasz tego materiały więc pomyślałam, że się orientujesz w temacie. No i czemu układasz go w workach a nie luzem? Czy tylko dlatego, że nie będziesz robił tam podłogi?



ged - 25-11-2008 21:04
Gdyby granulat wysypać luzem, to najmniejszy przeciąg porywał by go i unosił do góry. Wyobraź sobie puchową poduszkę rozprutą na wietrze - tak zachowuje się granulat styropianu :D Worki napełniam do połowy aby można było je ciasno i szczelnie układać. Taki worek idealnie dopasowuje się do miejsca. Argument następny - jak przenieść ten puch z miejsca na miejsce? łopatą? musi być w worku. Styropian po zgranulowaniu kilkakrotnie zwiększa swoją objętość.
Ja całkowicie zrezygnowałem z wełny - na samą myśl o pyle wełnianym unoszącym się w domu dostaję dreszczy. Granulat można zrobić samemu tak jak ja robię z odpadów, ale można go kupić w zakładach produkujących styropian jako odpad - jest bardzo tani. Gdybym jeszcze kiedyś docieplał taka skorupę jak moja to kupiłbym granulat, wpakował w worki i tym docieplił - przynajmniej te miejsca które wymagały dużej ilości docinek. Byłoby taniej i szybciej.

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC04874-800.JPG



monia i marek - 25-11-2008 21:50

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/DSC04874-800.JPG Wow, niezłe zapasy na zimę :lol: :lol:
Co do podłogi w sieni - zapadły jakieś decyzje?



ged - 25-11-2008 23:14
Jeszcze nie, ale na pewno będzie odjazdowa. Kamień naturalny, albo jakaś doskonała imitacja kamienia. Kamień jest piękny, ale nie może być zbyt siermiężnie. Może nie pasować do delikatnego parkietu z którym będzie połączony. Na pewno nie będą to zwykłe kafle z supermarketu :D
Piaskowiec się brudzi, granit groby przypomina, wapień odpada, może jakiś piaskowany marmur w ciemnym brązie...



JoShi - 26-11-2008 10:29

Gdyby granulat wysypać luzem, to najmniejszy przeciąg porywał by go i unosił do góry. Ale ja chcę go dać pod podłogę. Obawiam się, że między legarami takie worki nie ułożą się dobrze :( a granulat można wysypać, przykryć folią i zrobić podłogę. Myślisz, ze to zły pomysł?



ged - 28-11-2008 11:36
W praktyce wyjdzie czy to dobry pomysł. Worek napełniony do połowy idealnie się układa i można potem po nim chodzić.



Nefer - 29-11-2008 11:39
Na zdjęciach w sepii dom wygląda cudownie. Zresztą w rzeczywistości też :)



ghost34 - 29-11-2008 12:46
o kurna lae chata takii dworek pikny..ze sem wczesniej nie poczytoł..pozdrówka..



megi* - 29-11-2008 15:18
Witam,
Wow :o Jestem pod ogromnym wrażeniem domu, jest piękny.
Pozdrawiam



_Beti_ - 03-12-2008 15:55
ged
nie boisz się że w ten styropian wejdą myszy? :roll:

a tak na marginesie
na muratorze teraz nie bywam, brak czasu :(
kombinuje z lubym jak zarobić na dokończenie tej naszej chałupy :wink:
A widzę że u Ciebie roboty postępują naprzód :)
u nas czekamy na montaż schodów,
parkiet wyszedł pięknie.
Czekam z niecierpliwością na twoją wykończeniówkę, bo tu będzie na co popatrzeć :D

Pozdrawiam



ged - 03-12-2008 17:54
Beti fajnie że mnie odwiedziłaś. Z Myszami nie będzie problemu - mam 6 - słownie sześć kotów - łownych. Codziennie mi myszki przynoszą. Kryzys dotyka wszystkich, gdyby było tak jak dwa lata temu to dom miałbym skończony i nie zastanawiał się czarna stal czy miedź, Jeśli czytasz mój dziennik to zauważasz jak wolno posuwają się prace. Najważniejsze, że mieszkam i mogę sobie powolutku we własnym tempie budować. Tak sobie myślę, że gdy skończę automatykę ogrzewania, to można by coś takiego samego dla eksperymentu zamontować u Ciebie. Takie same kotły... i małżonek znający się (chyba) na algorytmach. Koszt takiej "automatyki" nie przekracza 100 zł więc szpeje do testów wypożyczam za darmo :D



monia i marek - 03-12-2008 18:28

...Kryzys dotyka wszystkich... Niestety :-?
Dobrze mówisz - najwazniejsze, że możesz tam już mieszkać :wink:
A jak tam gazon? Powstało coś więcej poza tyczeniem z pomocą cegieł, czy czekasz na wiosnę? U nas gazon na razie czeka, bo w jego miejscu ubita glina i wapień - póki co stoi tam jeziorko z deszczówki :roll:



ged - 03-12-2008 18:58
Jest niewielka zmiana - zniknęły wszelkie śmiecie z działki. Nie ma również odpadów drewna - wszystko pocięte czeka na uruchomienie kotła. Zostały jeszcze palety z przeterminowanym cementem, wapno i trochę drutów. Jeśli pogoda dopisze wynajmuję bobka i niwelujemy ostatecznie. Pracy będzie sporo bo podnoszę teren o kilkanaście centymetrów - tylko po to aby od strony drogi wydawało się, że dom stoi na płaskiej działce, a w rzeczywistości będzie spadek 1% aby woda się nie gromadziła. Trzeba zdjąć humus, dosypać gliny i znów nasunąć glebę. Nie zmarnuje się ani odrobina żyznej ziemi. Dlatego róże które kilka dni temu przyjechały nie mają swojego miejsca i sobie śpią okręcone agrowłókniną i zakopcowane. Nie wiem czy dobre wybrałem na to zakopcowanie miejsce - północno wschodnia ściana domu - słońca tam mało, ale dom osłania je przed zimnym zachodnim wiatrem którego u nas najwięcej. Gazon - ta trawiasta część w środku będzie robiona jako ostatnia, na razie będzie służyć jako miejsce składowania piachu do wylewek. Droga dookoła niego będzie wykorytowana bardzo głęboko, wyłożona wapiennymi głazami, potem odpady cementu, dachówki, kliniec itd. przygotowanie pod ciężkie samochody z węglem i beczkowóz do oczyszczalni.



monia i marek - 03-12-2008 19:09
U nas zrobiliśmy podobnie - trzeba było podnieść teren o ok. 50cm :roll: Najpierw zdjęty został humus, następnie rozplantowana glina z wapiennym kamieniem pochodzące z wykopu pod piwnicę, a na to pójdzie zebrany wcześniej humus, ale to dopiero jak skończą dach. Stąd nasze kałuże przed domem :roll: :roll: Gazon powstanie wiosną, gdy już rozłożymy czarną ziemię, zasieję trawę, zrobię ścieżki.
Róże na czas zimy mogą być gdziekolwiek, byle w miejscu w miarę osłoniętym od mroźnego wiatru. Jeśli są zakopczykowane, to nic im nie będzie, zwłaszcza, że Rosarium jest w miarę odporna na zimowe temperatury :wink:



PROAT1 - 04-12-2008 00:31
Witam Ged

Mam pytanie o Twoja automatykę. Czemu chcesz ją robić sam wykorzystując PC? Jeżeli nie jestes dobrym elektronikiem z doświadczeniem w automatyce to strzelisz sobie samobuja. Projektuje systemy automatyki przemysłowej i w domu nigdy bym sie nie zdecydował na taką samoróbkę. Stracisz więcej czasu na dłubanie, niż bys zarobił w tym czasie, a i tak to do końca działac dobze nie będzie. Na rynku jest wiele sterowników PLC o możliwościach sterowania taką instalacja jak Twoja w kwocie nie przekraczającej 1500zł, z możliwościa rozbudowy. Oprogramowanie ich jest proste, możesz sterowac przez SMSy, WWW, cuda wianki.

Jeżeli chcesz to moge Ci dobrać sterownik pod Twoje potrzeby, powiedz tylko czym chcesz sterować ale nie idź chłopie w PC, no chyba że masz duże doświadczenie w automatyce, chociaż wątpie, bo wtedy byś sie w to nie pakował.

Masz tu sterownik np. Moeller'a http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=239, który ma 12 wejśc cyfrowych, 8 wyjśc cyfrowych 4 wejścia analogowe 1 wyjście,który dowolnie programujesz, jak ci zabraknie wejść/wyjśc dokupujesz drugi i łączysz je w sieć, kosztuje to cudo 800netto. Regulatorów PID masz w nim chyba 8 do wykorzystania w każdym.

pozdrawiam

Proat



ged - 04-12-2008 02:02
Troszkę wiedzy na ten temat mam. AGH Aparatura Elektroniczna - dyplom w 87 u prof. Tadeusiewicza. :D Z praktyką w przemyśle trochę gorzej, ale dzięki temu nie mam obciążeń i otwarty umysł, ponadto jestem w tej materii hobbystą i robię to wyłącznie dla przyjemności. Jeśli nie zadziała, to zawsze będzie można wyłączyć i przejść na sterowanie łopatologiczne - 3 szufle węgla gdy zimno, jedna gdy gorąco. :D Dlaczego PC ... bo mam tego złomu w piwnicy na kilogramy. Sterownik o którym piszesz to armata na muchę. Mnie wystarczy ... ... ... i kilka: ... i ..., może jeszcze ... z jakimś tyrystorkiem do dmuchawy. Cała reszta to oprogramowanie - czysta przyjemność. :lol:

... :-?



NJerzy - 14-12-2008 14:27

Wczorajszy wieczór i cały dzisiejszy dzionek upłynął na nauce gwintowania. Nacinanie dwucalowych rur to żmudna praca, nie da się jej przyspieszyć bo gwint się zrywa. Przy elektrycznej gwinciarce nie ma czucia takiego jak przy ręcznej, każde najdrobniejsze zakleszczenie to zerwanie gwintu. Jutro będzie lepiej. Kup sobie puszeczkę tego:
http://www.smary.rato.pl/Pl/produkty_obrobka_mcc/
Posmaruj, i poznaj nową jakość gwintowania :-)
Środek ten również doskonale nadaje się do smarowania wiertła podczas wiercenia trudniejszych gatunków stali.



ged - 14-12-2008 14:45
Dzięki, szybciej te gwinty skończę niż ten środek gdzieś kupię :D Na razie mocno polewam zwykłym olejem silnikowym. Nabrałem wprawy. Poszczerbiłem noże 2", ale udało mi się je przeszlifować i nacinają lepiej od nowych - zwiększyłem kąt cięcia. Teraz walczę z naczyniem wzbiorczym ...



lbryndal - 18-12-2008 13:31

Czytacie dziennik, czy poszedł w zapomnienie? cały czas oczywiście czytam i czekam na nowe zdjęcia :D



ged - 18-12-2008 16:19
Rur?



lopi - 18-12-2008 16:22

Czytacie dziennik, czy poszedł w zapomnienie? Panie kierowniku, czy ja czytam? Ja czytam cały czas, na okrągło! :D



monia i marek - 18-12-2008 20:38

Czytacie dziennik, czy poszedł w zapomnienie? cały czas oczywiście czytam i czekam na nowe zdjęcia :D Ja też czytam każdy, nawet najmniejszy wpis i czekam na foty - mogą być nawet rury :lol: :lol: :lol: :lol:



_Beti_ - 18-12-2008 21:42
Ged wlepiłam zdjęcia więc zapraszam do dziennika :)



monia i marek - 19-12-2008 08:07
Przeraża mnie ilość rur, o których piszesz :roll: Nie miałam pojęcia, że takie ustrojstwa muszą być w domu :-? :oops: Podziwiam Cię za wiedzę i siłę działania :wink:



Symen - 19-12-2008 10:56
Super zdjecia !
Chcemy więcej :)



ged - 19-12-2008 11:40
Czy mam fotografować wszystko co robię ? :o



ghost34 - 19-12-2008 12:14
8) dokładnie wszytsko punkt po pnkcie minutka po minutce :wink: 8)

Domek duzy jest i zacny nie może nam nic umknąć.. :D :D



ged - 19-12-2008 12:22
Dobra, zobaczymy co da się zrobić.



vittorio - 19-12-2008 13:12

Czytacie dziennik, czy poszedł w zapomnienie? ged, no co ty żartujesz? Ja czytam s y s t e m a t y c z n i e ! Powiem więcej, moim skromnym zdaniem to jeden z najlepszych na tym forum.
Dawaj dawaj, jesteś bliżej niż dalej. Została Ci najprzyjemniejsza robota :wink: :D
pozdro



lump praski - 20-12-2008 04:03
Co to jest parkiet pokladowy ? Czytacie.



ged - 20-12-2008 10:07
Na jachtach morskich pokłady wykładane są drewnem - najczęściej tekowym. Jachty pływają w różnych warunkach atmosferycznych, od tropików po Morze Północne (brr) Drewno raz jest suche, a raz namoknięte. Raz się kurczy, a raz rozszerza - dlatego deseczki układa się pozostawiając pomiędzy nimi szczeliny wypełnione plastyczną masą. Im szersze deski tym szczelina musi być większa. Taki parkiet można położyć w domu na podłogówce - z tych samych powodów - wysychanie i kurczenie w zimie gdy grzejemy i odwrotnie w lecie. Taki parkiet nazywa się potocznie pokładowy, bo wygląda podobnie. Najlepiej oczywiście dać drewno tekowe olejowane, ale ja lubię eksperymenty i w jednym pomieszczeniu dla próby kładę merbau lakierowany fabrycznie.



ghost34 - 20-12-2008 10:27
witam co do parkietu okrętowego czy też pokładowego ged ma świętą rację..z tym ogrzewaniem jest to wskazane, ale akurat w teaku tylko przy dużych elementach rzekłbym, ze nawet bardzo duzych..w mniejszych do 60cm długości i gr 15mm spokojnie nie trzeba

Merbau olejowany fabrycznie..hmmm ipowood?jeśli tak to na nim jest olej timbermanna..trzeba bezwzględnie jeszcze raz zaolejować..

Dobry dzien 8)

p.s przesuniecia masz za małe na zdj..musi być przesunięcie minimum takie jak szerokość deszczółki w tym przypadku zdaje sie 90mm..(bądź 70mm) ne umiem skalować zdjecia :oops: :oops:



monia i marek - 20-12-2008 11:59
Oooo, ciekawe informacje czytam o parkiecie na podłogówce - to mnie zainteresowało. Masz jakieś fotki?

A tak w ogóle to wpadłam z życzeniami, bo obawiam się, że jak wpadnę w wir kuchennej pracy to później nie zdążę :lol:

W Betlejem na sianku Zbawiciel sie rodzi,
niech Wam jak najlepiej w zyciu sie powodzi,
Zas w Nowym Roku o kazdej godzinie,
niechaj nic co dobre Was w zyciu nie minie.

http://img120.imageshack.us/img120/6270/elfikih2.gif
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • ewagotuje.htw.pl



  • Strona 5 z 9 • Wyszukano 1755 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9